Pomysł na zrobienie pakietu aplikacji w chmurze jest bardzo ciekawą inicjatywą którą podjął serwis Firmlet.pl. Serwis ten będzie (bo na razie jest w wczesnej fazie beta) to tak naprawdę zbiór aplikacji, które mają ułatwić firmom codzienną pracę, ale oczywiście będą mogły go używać również indywidualne osoby. Jeśli chodzi o rodzaje aplikacji to z tego co widać na stornie planowany jest system do zarządzania projektami i zadaniami, Helpedesk (na bazie sugester.pl). Do końca sierpnia mają pojawić się natomiast narzędzia do fakturowania, CMS, CRM i e-commerce.

Widać więc, że plany są bardzo ambitne – można się nawet zastanowić czy nie za bardzo. Rozwijanie i utrzymywanie tak dużego portfolio dość złożonych narzędzi będzie wymagać nie tylko sporych nakładów finansowych ale również sporo czasu, wiedzy i umiejętności.

Nie chcę oczywiście nikomu odmawiać prawa do realizowania złożonych w realizacji projektów, zastanawia mnie jednak czy akurat ta kategoria nie jest już na tyle zdominowana (zoho, google apps, salesforce itp) iż aby zaistnieć nie potrzebna będzie „góra pieniędzy”



Jest jeszcze jedno ale, na razie to co można przetestować czyli chociażby listy zadań nie wróży dobrze na przyszłość. Interfejs nie jest ani seksi ani też specjalnie pomagający w opanowaniu i posługiwaniu się aplikacją.

Warto zobaczyć chociażby inny polski serwis z podobnej kategorii czyli funnela.pl, różnica jeśli chodzi o warstwę wizualną i interfejs jest bardzo duża a mimo to serwis pozyskał na razie dosłownie garstkę klientów (co pokazuje jak trudna jest to kategoria nawet dla tych co mają gotowy i dopracowany produkt).

Ps. Nazwa serwisu i domena jest moim zdaniem koszmarnym błędem, trudna do zapamiętania i nie kojarząca się z niczym. Warto pomyśleć o zmianie zanim produkt będzie w pełni gotowy.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • IRGUN

    Pomysł zacny za który mógłbym uiszczać nawet opłatę abonamentową ale pod jednym warunkiem – jak to ze wszystkimi aplikacjami/usługami w chmurze: CHCĘ GWARANCJI BEZPIECZEŃSTWA. Najlepiej na piśmie.

  • Pingback: Tweets that mention Firmlet.pl zestaw aplikacji w chmurze -- Topsy.com

  • g

    Przyznam się Ci, że korzystam z Google Apps… O ile do samego GMaila pod własną domeną zupełnie nic nie mam, to mógłbym ponarzekać na Google Docs. Zwyczajnie są w nim problemy z udostępnianiem dokumentów innym członkom Apps. Szkoda bo chetnie bym go uzywal, a tak kombinuje jak kon pod gore zeby to udostepnic, bo sposob ktory wczesniej dzialal nie dziala, i tak w kolko…

  • http://www.zapalka.net Maciek

    Google Apps jest fantastyczne, ale brakuje tam sporo rzeczy. Myślę, że strzałem w dziesiątke byłoby przygotowanie tego typu usług np. CRM, aplikacji do zarządzania projektami czy prowadzenia księgowości w pełni zintegrowanych z Appsami. Mi właśnie tego brakuje, bo nie chcę korzystać z klienta poczty wchodzącego w taki pakiet – nie ma opcji, żebym zrezygnował z Gmaila czy Google Calendar.

  • Łukasz

    Ciekawe, nigdy nie miałem problemów z docs’ami – używam ich na zwykłym koncie google, nie na apps.

  • Marcel

    Korzystałem z Funelli przez chwilę – miała za mało funkcji, zbyt mało możliwości dostosowania (albo się nimi za słabo chwalili). Potem przesiadłem się na Zoho. Niestety, ten rynek jest globalny, więc trzeba konkurować z największymi.

  • http://www.facebook.com/michuk Borys Musielak

    Wygląda podobnie jak Smartupz ale nieco mniej profesjonalnie, choć z równie niezapamiętywalną nazwą (zawsze najpierw gugluję „smartapps” a potem „smartapz”).

  • http://rundown.pl marek

    http://rundown.pl/ – setki filmów i seriali online

  • Dirt

    Nie rozumiem jaki ma sens merytoryczne komentowanie serwisów które finansowane są z dotacji – wszyscy wiedzą jak to działa. Nie zastanawiaj się czy będzie zarabiał, ilu będzie miał użytkowników itd. Ten projekt już zarobił tyle ile chcieli autorzy. Dotacje to syf, dotacje niczego nie uczą, dotacje to nierówna konkurencja, korupcja i marnowanie pieniędzy podatników. Dotacje dla startupów powinny być maksymalnie takie, żeby kupić sobie kompa, software i jakieś potrzebne rzeczy do biura, w przeciwnym wypadku beneficjent uczy się tylko jak kombinować z fakturami, jak znaleźć odpowiednich partnerów handlowych (którzy też mają dotacje) z którymi będzie się radośnie wydawało pieniądze „na krzyż”. Rozmawiać powinniśmy o startupach finansowanych z własnych kieszeni, w których był najpierw pomysł, później realizacja i rozwój. Startupy dotacji w znakomitej większości powstają na zasadzie: pomysł jest taki, żeby wziąć dotację, następnie pomysł na projekt (nie będziemy lamerami od serwisów randkowych – wymyślmy coś ambitnego, wtedy nie będą wytykali nas palcami), gwarantowany sukces na start zarobimy 800k, a co później to się zobaczy.

    • http://firmlet.com Marcin

      nie wiem jak jest we wszystkich firmach, które otrzymały dotacje – ale znam kilka, które przede wszystkim chcą zrobić produkt, a dotacja znacznie to ułatwia. Firmlet.com powstałby nawet wtedy gdybyśmy dotacji nie otrzymali.

    • Dirt

      Pisałem ogólnie o złym zjawisku jakim są dotacje – nie o firmlet.pl. Chociaż skoro piszesz „dotacja znacznie to ułatwia” lub „Firmlet powstałby nawet wtedy gdybyśmy dotacji nie otrzymali”, pozwolę sobie zadać pytanie: Czy firmlet.pl bez dotacji (np finansowany komercyjnym kredytem) kosztowałby Waszą firmę dokładnie tyle na ile rozpisany był projekt czy dwa razy mniej? Mi chodzi głównie o to, że dotacje to rozpasanie się „niczyimi” pieniędzmi, kupowanie rzeczy niepotrzebnych, wydawanie kasy na jakieś bzdurne sprawy które muszą znaleźć się w projekcie bo bez nich dotacja nie wpadnie itd. Zmierzając do sedna. Jeżeli bez dotacji firmlet.pl mógłby kosztować 2x mniej to czy wtedy klient miałby tańszy produkt? Czy też nie ma znaczenia ile kosztował firmlet.pl bo pieniądze nie były z Waszej kieszeni? Gdzie tutaj widzisz miejsce na „wolny rynek” na „równą konkurencję”? Wyobraźmy sobie internetowy startup – młodą tworzącą się firmę – czego wg Ciebie nauczą się Ci młodzi ludzie otrzymując „bańkę za friko” na start? Jak myślisz o czym będą rozmawiać przy piwku? :) Prostując sprawę. Gratuluje Wam produktu i tego, że potrafiliście otrzymać na niego dotację – to nie jest zabronione. Miałem różne doświadczenia z dotacjami (w tym z większymi niż te z programu 8.1), widziałem/widzę jakie pieniądze są marnowane i to jest wg mnie złe.

    • http://firmlet.com Marcin

      Faktycznie trochę łatwiej wydaje się ’nie własne’ pieniądze (lub własne, ale licząc, że zostaną zwrócone). Staraliśmy się nie ulegać tej pokusie, ale nie mi oceniać czy nam się udało. Podczas projektu zmieniają się też uwarunkowania i np w ramach projektu unijnego trzeba składać aneksy do umowy i długo czekać na rozpatrzenie – a te same zmiany w komercyjnym projekcie trwały by dużo krócej i byłyby tańsze. Na pewno więc dofinansowanie w takiej postaci nie jest idealne i projekt może być bardziej kosztowny. Niestety trudno rozwiązać problem jak skutecznie rozwijać wybraną branżę (jako państwo lub UE) w sposób, który byłby idealny nie budziłby kontrowersji. Można liczyć tylko na wolny rynek (co nie jest też idealne) albo starać się w jakimś stopniu sterować rynkiem – i to lepiej lub gorzej stara się robić UE. Z perspektywy firm, dofinansowanie jest pewnym środkiem na zdobycie dodatkowych pieniędzy na projekt i jeśli z niego korzystają powinny korzystać uczciwie. Tak więc nie można odebrać wszystkim takim firmom możliwości zaistnienia na blogach :)

    • Dirt
  • Notodobra

    Przepraszam, powyżej zepsułem link. Oto poprawny naserwerze.pl

  • Piotr

    Co do narzędzia typu CMS cmsów, które proponuje firmlet to jest już na polskim rynku solidna konkurencja. Ja testowałem niedawno platformę http://puzel.com.pl Wprawdzie nie wiem czy już oficjalnie wystartowali ale możliwości edycyjne ich kreatora (CMSa) są naprawdę interesujące. Według mnie jest szansa na powstanie ciekawego polskiego produktu. Z tego co ‘wyszperałem’ mają platformę CMSów napisaną w Ruby on Rails oraz prostszy wariant udostępniany do instalacji na własnej maszynie zarówno w Rails i PHP. Jest też demo live http://cms.starware.com.pl/login