Jest to gościnny wpis ekipy wystartowali.pl serwisu recenzującego ciekawe startupy. Tekst ten ukazał się na wystartowali.pl i na Antyweb.
Najprostszym sposobem na oszczędzanie jest podobno kontrola własnych wydatków. Pomóc w tym chce Finser.pl, projekt, którego interfejs zainspirowany jest najpopularniejszym serwisem mikroblogowym świata. Zapraszamy do naszej recenzji!
Finser to web-aplikacja służąca do kontroli naszych wydatków i przychodów – tak w jednym zdaniu podsumowuje pomysł na serwis jego twórca, Bartłomiej Tadych, z którym rozmawiamy na temat projektu.
Na rynku sporo jest rozwiązań – zarówno desktopowych jak i przeglądarkowych – które pozwalają użytkownikom na kontrolowanie swojego budżetu. Różnią się zaawansowaniem funkcjonalności, interfejsem, dodatkowymi opcjami. Jak na tle takiej konkurencji chce się wyróżnić Finser?
Już się wyróżnia – żartuje pan Bartłomiej. Twórca serwisu przekonuje, że Finser jest przyjaźniejszy we wprowadzaniu danych i bardziej nowoczesny, a sposób przeglądania danych jest „lekko innowacyjny”. Pomysłem na wyróżnienie serwisu jest wykorzystanie mechanizmów już znanych – w tym przypadku z serwisów mikroblogowych takich jak Twitter.

Centralnym punktem Finsera jest pole dialogowe, które umożliwia wprowadzanie dokonywanych operacji. Użytkownicy posługują się w nim specjalną składnią wykorzystującą symbole # i $. Pierwszy reprezentuje tag, drugi konto. Jeśli więc kupiliśmy gazetę za 5 zł w kiosku za gotówkę, w polu dialogowym możemy wpisać:
„kupiłem #gazeta $portfel -5zł”
„#gazeta” reprezentuje tag „gazeta” (może brzmieć dowolnie: „prasa”, „Polityka”, „papier”, „bułka”, „skarpetki” itd.), który tworzony jest automatycznie, kiedy wpisywany jest przez nas po raz pierwszy. „$portfel” reprezentuje nazwę puli naszych zasobów, z której dokonano transakcji (również może brzmieć dowolnie: „portfel”, „gotówka”, „bank”, „peako”, „zaskórniaki” itp.). Pierwszym krokiem użytkowników powinno być określenie zasobów w danej puli (w postaci np. „stan portfela $portfel +120 zł”) – od nich odejmowane i dodawane będą wartości kolejnych transakcji.
Do dyspozycji użytkowników oddano panel „Zarządzanie blokami”. Można dzięki niemu:
- dodać nowe pule (maksymalna ilość: 12);
- skasować istniejącą pulę;
- określić domyślą pulę (wtedy przy wpisaniu transakcji bez określenia puli np. „gazeta 3 zł”, wartość transakcji będzie odjęta lub dodana od puli domyślnej);
- określić domyślny znak (czy wpisanie „3 zł” ma oznaczać koszt czy zysk?);
- zdefiniować domyślną walutę (Finser obsługuje obecnie pięć walut: PLN, USD, EUR, GBP oraz CHF);
- określić widoczne na stronie głównej bloki – np. podsumowanie, konto domyśle, tagi itd.
Wykorzystując pole dialogowe możemy przeprowadzać również inne operacje takie jak chociażby operacja przeniesienia dowolnych kwot z jednej puli do drugiej (składnia np. „$portfel > $bank 10 PLN”). Wyróżnikiem Finsera mają być również zaawansowane statystyki dostępne dla dowolnego tagu, czy puli zasobów.
Działanie Finsera wyjaśnia przygotowany przez twórców serwisu film instruktażowy.
Finser uruchomiony został na początku lipca. Jak mówi jego twórca, prace przygotowawcze trwały ok. 3-4 miesięcy, projekt był robiony w wolnym czasie. Czy ma być więc projektem komercyjnym?
W naszym formularzu przeczytaliśmy, że twórca serwisu chce na nim zarabiać. Jak? Dzięki reklamie i kontach pro.
Serwis powstał wyłącznie dla mnie, jako narzędzie przydatne w mojej pracy freelancera. Jest to więc projekt hobbystyczny. Rozważam wprowadzenie kont premium, ale to na razie plany na przyszłość - mówi twórca Finsera, który największego problemu z pobieraniem opłat od użytkowników dopatruje się w… konieczności założenia firmy. A do tego mu, jako „wolnemu strzelcowi”, nie spieszno.
Zapytaliśmy również pana Bartłomieja, który sam stworzył Finsera, czy nie łatwiej byłoby pracować nad projektem w porozumieniu z jakąś grupą lub firmą?
Nie znam żadnej grupy, firmy czy osoby która chciałaby mi w czymkolwiek pomóc czy do kogo mógłbym się zgłosić o pomoc. Problem w tym, że jestem wyjątkowo samodzielny w tym co robię. Jestem designerem, koderem HTML i programistą PHP. I prawdę mówiąc nie chciałbym aby ktoś inny grzebał w moim kodzie. Jedną formą pomocy, na którą bym mógł się zgodzić to reklama czy wsparcie finansowe – odpowiada szerze twórca serwisu.
Od kilku tygodni działa również API serwisu (http://api.finser.pl) oraz przeglądarkowa wersja mobilna (http://m.finser.pl).
Komentarz eksperta:
Na temat Finser.pl wypowiada się Damian Michalik, zastępca kierownika działu IT w Grupie AMP Media Sp. z o.o.
Serwis finser.pl to aplikacja online służąca do zarządzania finansami osobistymi. Serwis posiada prosty i intuicyjny układ graficzny. Kolorystyka, w której dominują odcienie szarości zdecydowanie odpowiada tematyce serwisu.
Serwis oferuje nam spore możliwości zarządzania finansami. Mamy możliwość dodawania przychodów, wydatków, dodawania kilku kont (maksymalnie 12), transferu kwoty z konta na konto. Oczywiście serwis w żaden sposób nie integruje się z posiadanymi przez nas kontami bankowymi, zatem aby serwis był faktycznie przydatny w zarządzaniu naszymi finansami musimy sumiennie wprowadzać do systemu wszystkie dokonywane przez nas operacje finansowe. Analizę naszych finansów ułatwiają liczne wykresy, które w czytelny sposób prezentują nasze przychody i wydatki w wybranym okresie czasu. Zaletą jest również wersja mobilna działająca pod adresem http://m.finser.pl/, dzięki której wydatki można wprowadzać na bieżąco, nawet nie posiadając w danym momencie dostępu do komputera.
Dodawanie nowych operacji odbywa się za pomocą specjalnie przygotowanej składni – dlatego przed rozpoczęciem korzystania z serwisu niezbędne jest zapoznanie się z działem FAQ oraz przygotowaną przez twórców serwisu prezentacją wideo, które w przystępny sposób wyjaśnia w jaki sposób posługiwać się serwisem. Oczywiście na pewno bardziej intuicyjnym sposobem obsługi serwisu byłyby interfejs oparty o formularze. Nie jestem przekonany czy mniej doświadczeniu użytkownicy Internetu poradzą sobie z obsługą serwisu za pomocą wydawania poleceń.
Jedyną zauważalną wadą serwisu na obecnym etapie jest brak certyfikatu SSL. Podawanie danych dotyczących finansów osobistych w serwisie nie posiadającym certyfikatu SSL może odstraszyć część użytkowników.
Serwis ma potencjał ku temu, aby stać się rozpoznawalnym w polskim Internecie. Jeżeli tylko użytkownicy zaakceptują obsługę serwisu za pomocą poleceń i będą sumiennie wprowadzać swoje finanse serwis może stać się bardzo popularny, gdyż możliwości i sposób prezentacji danych są na bardzo wysokim poziomie.
Okiem redakcji wystartowali.pl
Sylwester: ciekawa propozycja z jednym „ale”
Programy monitorujące nasze wydatki mają jedną wielką wadę – sposób wprowadzania danych. Powodzenie użytkownika zależy od jakości wprowadzanych danych. Ten warunek skutecznie eliminuje znakomitą większość tego typu aplikacji. Jeśli gazetę w kiosku kupujemy kilka sekund a wprowadzenie tego do systemu zajmuje nam dwie minuty to traci to sens. I dlatego po kilkunastu dniach testowania takiego oprogramowania traciłem wiarę, gdy okazywało się, że w program pokazuje, że w portfelu powinienem mieć 15,69 zł, a mam 2,30 zł. I szukaj tu przyczyny.
Finser wychodzi z bardzo ciekawą propozycją zapisywania danych opartych na oknie dialogowym i tagach. Dla mnie rewolucja – wpisuję w oknie „#zabawki -12,99″ i już. Naprawdę. Nie muszę wybierać portfela, wpisywać daty, wybierać koszyka wydatków. Nic więcej. Oczywiście jeśli chcę dodać wsteczne zakupy mam taką możliwość. Wypłacasz pieniądze z bankomatu? „wizyta w bankomacie $bank > $portfel 100″.
Projekt finser.pl ma szansę odnieść sukces na rynku. Jest tylko jedno „ale” – już niezależne od producenta – prywatność. Czy nie będziemy się obawiać wpisać „wreszcie #wyplata $bank +1500″? Ja przynajmniej przez miesiąc będę uzupełniać dane – a później się okaże czy będzie się zgadzać stan portfela ![]()
Dawid: Jest potencjał – czy uda się go wykorzystać?
Finser spodobał mi się od razu. Choć przyznam, że dla recenzenta jest niewdzięczny – o wiele trudniej się o takim projekcie pisze niż działa on w rzeczywistości. Dobrze, że twórcy stworzyli krótki film instruktażowy.
Trudno się tu do czegoś przyczepić. Aplikacja jest przydatna, naprawdę prosta w obsłudze, o czym pisał Sylwester. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Twórca serwisu zapewniał mnie, że jest dla niego poważna sprawa i myśli o wprowadzeniu kolejnych zabezpieczeń. Na razie jednak najważniejszy jest fakt, że przy logowaniu do systemu nie trzeba podawać żadnych danych, które mogą nas zidentyfikować.
No ale nie może być za pięknie, prawda? Finser to produkt, który ma szanse na komercyjny sukces. Choćby w modelu freemium. Wiem też, że do pana Bartłomieja zgłaszały się już osoby zainteresowane kupnem serwisu lub udziałów. Ale cóż… twórca Finsera nie chce na razie wychodzić poza podejście hobbystyczne. Szkoda, prawda?
Podsumowując. Świetny serwis z biznesowym potencjałem. Czy uda się to wykorzystać zależy tylko od właściciela projektu.
PS. Pan Bartłomiej poinformował mnie, że jeden z użytkowników Finsera przygotowuje w oparciu o API serwisu specjalną aplikację na Androida. Również hobbystycznie ![]()
Wpis pochodzi z serwisu wystartowali.pl. Celem Wystartowali.pl jest rzetelne recenzowanie polskich projektów internetowych oraz informowanie o startupach z całego świata. Naszą przewagą jest oryginalność i wysoka jakość prezentowanych treści oraz bezpośredni kontakt z twórcami.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

największy minus? Brak automatyzacji, muszę sam klepać ile gdzie wydałem i na co, kiedy dostałem przelew etc. Używałem już kilku takich serwisów (i programów) po kilku dniach nudziło mi się to.
Sposob wprowadzania danych moze sie podobac ale jedynie osobom o zacieciu technicznym. Naprawde trudno mi sobie wyobrazic, aby spodobal sie szerokiej publicznosci. Poza tym, wlasciwie po co taka aplikacja? W czasach kart chipowych, magnetycznych, zblizeniowch centrum analizowania wydatkow powinno znajdowac sie na stronie banku. Swoja droga, zawsze mnie zastanawialo, czemu banki nie maja opcji graficznej prezentacji operacji finansowych. A przynajmniej ja takiej nie widzialem. Moze tutaj byloby pole dla start-upow?
Mi tam wystarczy informacja ile mam na kontach, a rozdrabniać się na portfel to przesada.
“aby serwis był faktycznie przydatny w zarządzaniu naszymi finansami musimy sumiennie wprowadzać do systemu wszystkie dokonywane przez nas operacje finansowe”
no właśnie, dlatego nie skorzystam
Taki serwis ma sens wyłącznie w przypadku, gdy będzie mógł importować dane bezpośrednio z naszego konta bankowego. Problemem jest to, że nikt rozsądny nie poda w żadnym programie hasła do konta… i koło się zamyka.
Zawsze istnieje możliwość eksportu wyciągu z konta/karty do csv i importowania danych z pliku, a nie bezpośredniego logowania się aplikacji do naszego konta bankowego i parsowanie danych.
w dzisiejszych czasach i tak wszystkie operacje robi się za potwierdzeniem sms-owym, więc nawet jak ktoś zna hasło to i tak dużo szkód nie narobi
Wydaje mi sie, że jestem rozsadnym czlowiekiem, a uzywam kontomierz.pl, w moim przypadku wygrywa lenistwo, probowalem uzywać różnych innych narzędzi ale niestety nigdy dłużej nie wytrzymywałem z wprowadzaniem wydatków.
Hmmm… projekt jest fajny, podoba mi się. Problem z systematycznym wprowadzaniem… no tak ale jak komuś zależy na kontroli wydatków postara się i będzie wprowadzał. Ale zastanawiam się nad bezpieczeństwem moich danych i nie chodzi mi tu o certyfikat, bo to akurat tylko pozory bezpieczeństwa, ale o część administracyjną czy jest dobrze zabezpieczona. Niby żadnych danych adresowych nie podajemy, ale znając stan konta i przyzwyczajenia klienta można wiele zrobić.
@Zahariash jeśli masz tylko konto w banku to po co ci zarządzanie finansami? Wszystko powinno być widać w banku. Finser jest dla ludzi który maja kilka kont/portfeli: prywatne, inwestycyjne, firmowe, portfel itd.
Jestem na finserze od ponad 60 dni i jakoś nie sprawia mi trudności poświęcenie kilku minut na wpisanie wydatków/przychodów. Jednak widać że dla niektórych to jest problemem, no ale zawsze można sobie znaleźć wymówkę :)
No to tym się różnimy. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego ludzie marnują swój czas używając takich serwisów. Musiałbym mieć naprawdę dużo kont różnego rodzaju, żeby się w nich zacząć gubić i naprawdę w jakiś sposób skorzystać z używania takiego serwisu. Tylko, w tym wypadku chyba łatwiej byłoby zwalczyć przyczynę (i zastanowić się, czy wszystkie te konta są potrzebne) niż łagodzić skutki zbyt dużego rozdrobnienia *kolejnym* kontem w kolejnym serwisie?
Tobie system pasuje i masz do tego prawo. Mi nie… bo wymagam dużo więcej.
To ja polecam Wam http://kontomierz.pl Macie zarówno automatyczna aktualizacje z banków (programem który działa po stronie klienta) oraz pół automatyczna (kopiujecie cala stronę html z Waszą historią rachunku – czy coś w tym stylu). Całkiem pozytywna aplikacja.
A na czym ma to zarabiać? Nie wiem, sprzedaży kont osobistych? Kto nie ma konta bankowego ręka do góry :)
Dobre – wideo pomaga zrozumieć co recenzenci chcieli powiedzieć.
Bo system tagów jest opcjonalny a nie obowiązkowy.
Jak ktoś zrobi app na iphone to biorę :)
Dokładnie, niech się jeszcze do tego pojawią programy na Androida i Iphona, które będą mogły działać off/on line. To spokojnie będzie można z tego korzystać.
Czyli co, zjem kebaba i lecę do laptoka, żeby wklepać te 15 zł?
Bez przesady. Możesz zapisać w notesie i wklepać wieczorem. System ma na celu zarządzanie finansami – tak, aby po dłuższym okresie widzieć, na co i ile wydajesz. W ten sposób możesz podjąć decyzję, gdzie możesz zaoszczędzić.
Zastanawiam się nad “wprowadzeniem” takiego systemu we własne życie, tylko czy serwis nie zniknie po 2-3 miesiącach? Jaką mamy pewność?
http://www.figgy.pl/
http://www.ifin24.pl/
http://kontomierz.pl
http://www.egrosik.eu/
http://www.budzetdomowy.pl
USA-miazga: http://www.mint.com
i teraz finser.pl, który IMO najgorzej wypada. Najlepiej w zestawieniu prezentuje się kontomierz, jest również bardzo wiarygodny, niestety, jeśli posiadamy jednorazowe hasła (sms/token…) dostępu do konta, to nic tam nie zaimportujemy, a szkoda.
eksport csv prezentowany przez banki jest fatalny,
to samo z importem csv z roznych programow
banki polskie powinny udostepniac OFX (ofx.net), tak jak zagraniczne
quicken i inne wieksze programy do zarzadzania finansami to obsługują
standard opracowany przez microsoft/inuit i costam jeszcze
importowanie/dodawanie wpisow manualnie to udręka; odstrasza od takich programow
Jest taki serwis co importuje płatności z kont/kart i automatycznie rozpoznaje płatności po rodzaju odbiorcy KONTOMIERZ.PL – Finser raczkuje – mam nadzieję że będzie też to robił – kontomierz mnie nie zmusza do wpisywania wszystkiego, sam za mnie to robi, a ja staram się tylko nie robić płatności gotówką, bo wtedy bez wklepywania się nie obędzie.
Bankom nie zależy na tym, żebyś oszczędzał. Ja z wykresów odczytałbym, że za duża ilość pieniędzy przeznaczam na prowizje bankowe :)
Jeśli chodzi o serwis to początkowo sceptycznie podszedłem do tematu, znając wcześniej konkurencję z polski i zagranicy, ale … i tu kluczowy według mnie próg wejścia – obejrzałem filmik instruktażowy i w tym momencie nastąpił zwrot o 180 stopni. Bardzo podoba mi się idea oparta na tagach. Jestem dużym zwolennikiem serwisu rmilk.com i na jego przykładzie sugerowałbym przemyślenie dodatkowo wprowadzenia łatwych i intuicyjnych skrótów klawiaturowych.
Ciekawa idea. Może warto postudiować mint.com i zaczerpnąć nieco inspiracji.
I dlatego nie ma to sensu. Muszę sam coś kopiować, zapisywać, notować na boku i wklepywać do systemu… Komu będzie się chciało to robić regularnie? Prawie nikomu. A każda luka w danych wejściowych powoduje, że zestawienie miesięczne błędne kompletnie nieprzydatne.
jest jeszcze Moneyzoom (http://moneyzoom.pl ) – taki finser no i z app na iphone dodatkowo. Ladny, duzo ladniejszy, choc tez nie mam czasu na wpisywanie z palca, nawet przez mobi..a tego wymagają
http://kontomierz.pl ma wygodniejsze wprowadzanie wydatków bo można je wysyłać SMS-em w momencie zakupu.
Nie wyobrażam sobie pamiętania o drobnych wydatkach z całego dnia – wolę je księgować natychmiast.
Najlepszy program do zarządzania finansami to EXEl , w dobie powszechnego internetu takie programy mogą mieć sens jeśli będą całkowicie darmowe i proste w obsłudze- w końcu dzięki nim mamy zaoszczędzić,przeanalizować nasze wydatki a nie płacić za konto PREMIUM dla dodatkowych opcji – to dla mnie rozbieżne cele istoty programu i ambicji twórcy.
A warto przeanalizować swoje wydatki nawet gazetę za 5 zł – bo czasami może okazać się że na prasę wydajemy 200 zł miesięcznie tak naprawdę za nic.
pozdrawiam Pavel.
zapomniałem dodać że gdyby te programy niosły ze sobą idę przekazywania podstawowej edukacji finansowej , bo jak ktoś ma zacząć oszczędzać jak nie wie jak posługiwać się kartą kredytową ?
pozdr Paweł
apropos bezpieczenstwa z polskimi serwisami typu http://kontomierz.pl – komentarz na wirtualnych mediach http://forum.wirtualnemedia.pl/kontomierz-skontroluje-twoje-wydatki-i-nbsp-doradzi-zmiane-banku-t36443.html#p179972 .cytuję ” …Przy próbie pobrania informacji z konta bankowego wyskoczył błąd. Niby nic wielkiego – zdarza się. Serwis zaproponował wysłanie błędu do obsługi, żeby zbadać jego przyczynę. Z ciekawości chciałem zobaczyc co jest wysyłane. Okazało się, że jest to strona banku z wszystkimi moimi danymi, włącznie ze stanem konta, wykonanymi przelewami, ich wysokością itp. z całego okresu w jakim posiadam w tym banku konto!!!” … CZY DANE UZYTKOWNIKOW są zagrożone? jak mozna wogole wymagac login i haslo do konta bankowego?? Czy to jest legalne w Polsce? juz wole ten finser i wpisywac skrupulatnie samemu. Zreszta zawsze tez jest Excel. Panowie z kontomierza. Dziekuje/ nie skorzystam NIGDY!
@michał; odowiedzieliśmy na ten wątek, a dla przypomnienia:
1. Kontomierz importuje Twoją historię rachunków (salda i przelewy), abyś mógł analizować swoje finanse w aplikacji. Na tym polega istota jego działania. Niemal wszystkie aplikacje Personal Finance pozwalają użytkownikowi w taki czy inny sposób zaimportować historię rachunków.
2. Kontomierz NIE importuje danych osobowych (np. nazwisk i adresów) bez zgody użytkownika. Domyślnie historia rachunków jest ANONIMIZOWANA. Kontomierz jako jedyna polska aplikacja tego typu posiada funkcję anonimizacji, co pozwala korzystać z aplikacji anonimowo.
3. W przypadku błędu przy imporcie Kontomierz PYTA użytkownika o zgodę na wysłanie historii rachunków w oryginalnej postaci (HTML). Ta postać (HTML) – jest jawnie prezentowana użytkownikowi i to on decyduje czy przesłać te dane. HTML pozwala nam usunąć błędy importu specyficzne dla danego użytkownika. Użytkownik jest PYTANY O ZGODĘ i OCZYWIŚCIE MOŻE JEJ ODMÓWIĆ – ponieważ oryginalna postać nie jest anonimizowana, czyli może zawierać dane osobowe.
Mamy nadzieję, że sprawa jest już jasna :)
Pozdrawiamy!
Zespół Kontomierz