Czasami odnoszę wrażenie, że najbardziej wpływowi tego świata, czyli wielkie firmy, politycy mogą wszystko, a my, szaraczki internetu możemy najwyżej zbierać podpisy pod petycjami, które być może w ogóle nie zostaną wzięte pod uwagę i tak naprawdę nie mamy wpływu na np. cenzurę w internecie. Wszystko wskazuje jednak na to, że internauci mogą więcej, niż tylko podpisać się pod apelem, zwłaszcza jeżeli sprawa dotyczy firmy zarabiającej w na usługach internetowych. Wystarczy, że internauci odetną dopływ gotówki. Taka sytuacja spotkała GoDaddy – największą firmę rejestrującej domeny na świecie, która poparła SOPA (Stop Online Piracy Act). Wygląda na to, że straty GoDaddy będą ogromne.

Na początek trzeba wyjaśnić o co chodzi z SOPA, skąd ten bunt i kto to jest GoDaddy, oraz czym zasłużył sobie na karę ze strony internautów.

SOPA, czyli Stop Online Piracy Act to propozycja ustawy powstałej w Stanach Zjednoczonych, która w ramach walki z piractwem i ochrony praw autorskich pozwala na wnoszenie nakazów sądowych wobec stron łamiących lub pozwalających na łamanie praw autorskich, tyczy się to również stron znajdujących się poza USA. Właściciel praw autorskich do np. filmu czy muzyki mógłby zgodnie z ustawą blokować strony, na których znajduje się materiał chroniony prawem autorskim.

Problem polega na tym, że SOPA może być wykorzystana również w innych celach, np. cenzurowania internetu. Parafrazując, skoro będzie można blokować strony w internecie, to wskażcie mi stronę a paragraf się znajdzie. O nadużywaniu władzy blokowania zakazanych treści pisałem na przykładzie Warner Bros, który usuwał pliki z serwisu HotFile, pomimo, że żadnych praw do tych plików nie posiadał. Po prostu takie działanie było opłacalne dla Warner Bros (w miejsce usuniętych plików pojawiały się reklamy tego wydawcy), który robił użytek ze swojej dominującej pozycji.

GoDaddy to z kolei największa na świecie firma rejestrująca domeny i oferująca hosting. W 2010 roku obsługiwała 45 milionów domen i jest 4 razy większa od najbliższej konkurencji. Aby zasłużyć sobie na finansowy lincz od internautów, znalazła się na liście popierającej ustawę SOPA. To wystarczyło, aby ludzie zaczęli masowo przenosić swoje domeny do konkurencji, żeby pokazać swoją dezaprobatę wobec poparcia SOPA przez GoDaddy.

Pierwszy raz natknąłem się na historię osoby przenoszącej swoje domeny na Google+.  udostępnił w swoim strumieniu wpis Chrisa Healda. Chris opisał jak po przeniesieniu ponad 60 domen z GoDaddy do konkurencji otrzymał telefon od reprezentanta firmy. Reprezentant chciał poznać przyczynę nagłego przeniesienia niemal wszystkich posiadanych przez Chrisa domen jednocześnie. Chris odpowiedział, że nie może zgodnie ze swoim sumieniem przekazywać swoich pieniędzy firmie, która wspiera SOPA. Dodał, że zdaje sobie sprawę, że firma ostatecznie wycofała się z tego poparcia, ale jego zaufanie do GoDaddy zostało zniszczone. Reprezentant przeprosił za zaistniałą sytuację i pytał czy istnieje sposób, żeby go jednak przekonać, żeby został, na co Chris odparł, że nie ma takiej możliwości.

Skoro firma mająca 45 milionów domen dzwoni do poszczególnych klientów, to znaczy, że wycofywanie domen okazało się bardzo skutecznym krokiem, inaczej nie zawracali by sobie głowy takimi telefonami.

Serwis PCWorld zwraca również uwagę, że konkurencja nie śpi i chce jak najwięcej ugrać, korzystając z faktu bojkotowania GoDaddy, oferując zniżki na transfer domen. Chodzi o takie firmy jak Hover, Name.com oraz Namecheap. Szczyt transferów powinien odbyć się własnie dzisiaj, ponieważ to własnie na czwartek umówili się użytkownicy serwisu Reddit, nazywając go „ Go Daddy boycott on Thursday„. Korzystając z faktu, konkurencyjny Namecheap ten sam dzień nazwał „Move Your Domain Day”, gdzie przeniesienie domeny kosztuje 7$ przy skorzystaniu z kodu rabatowego: SOPASUCKS. Dodatkowo z każdych 7$ jeden dolar trafi do organizacji charytatywnej Electronic Frontier Foundation, która jest przeciwna SOPA. W ostatnim tygodniu do Namecheap przeniesiono 40 000 domen, ale nie wiadomo dokładnie ile z nich pochodzi od GoDaddy.

Jak zwraca uwagę Tech Crunch, GoDaddy zostało oficjalnie wycofane z listy wspierających SOPA, można więc uznać, że finansowy lincz internautów jest w tym momencie niepotrzebny i napędza go jedynie psychologia tłumu. Można zastanawiać się czy GoDaddy zasłużył sobie na taką zmasowana akcje, czy jest tylko ofiarą, na której skupił sie gniew internetowych aktywistów.

Niezależnie od tego, cała akcja przenoszenia domen jest ważnym sygnałem – ignorowanie głosu internautów nie pozostaje całkowicie bezkarne, jeśli ktoś popiera mocno kontrowersyjną ustawę, musi liczyć się z konsekwencjami, które są dotkliwe i mierzone w pieniądzach uciekających z kieszeni.

Nie zapominajmy, że wobec piratów, zwłaszcza w USA, również stosowane są kary mające za zadanie odstraszyć innych ewentualnych piratów. Nie rzadko widzi się wyroki nakładające setki tysięcy dolarów za niezbyt imponujący zbiór muzyki MP3. Tym razem mamy sytuacje odwrotną, moim zdaniem konieczną dla zachowania równowagi.

Internet nie służy w końcu tylko i wyłącznie do robienia pieniędzy, nie jest mam nadzieje, jedynie zabawką w rękach najbardziej wpływowych ludzi. Zwykli internauci, dla których wolność słowa i równość w internecie jest ważna, również powinni się liczyć.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Piotr

    Być moŻe ;)

  • Zygfrydzki

    to jest jak z demokracją, gdyby ludzie wierzyli , że coś mogą zmienić to układ sił wyglądałby zupełnie inaczej. A najczęściej jednak myślą, że mój głos i tak nic nie zmieni

    • Jan Rybczyński

      Ale jak to się ma do akcji, gdzie ludzie faktycznie działają i robią to na zasadach demokratycznych? Widać internauci oprali się temu złudzeniu, że „mój głos nic nie zmieni”.

  • Sławek

    „Skoro firma mająca 45 milinów domen dzwoni do poszczególnych klientów, to znaczy, że wycofywanie domen okazało się bardzo skutecznym krokiem, inaczej nie zawracali by sobie głowy takimi telefonami.”

    Troche to naciagane – jak konczy mi sie hosting w home.pl, to co roku firma tez do mnie dzwoni, czy jestem zadowolony i czy przedluze. A nie jestem jakims potentatem, tylko mam 1 hosting.

    • Jan Rybczyński

      Z telekomów też dzwonią, nawet zbyt często. Chodzi raczej o reakcję na konkretne zdarzenie, bo reprezentanci maja pewnie nakaz namawiania do przedłużania umowy kiedy zbliża się do jej końca.

      A tak, dzień jak co dzień, nagle ludzie zaczynają przenosić domeny, a firma to zauważa, nie jest to jej obojętne. Czyli efekt został osiągnięty. Nie było tak, że osoby przenoszące domeny zginęły niezauważone w morzu innych klientów. O to przecież chodziło.

    • Piotr

      Gdyby do mnie tak dzwonili to bym się zdenerwował.Mam domeny w dropped.pl nie przepłacam i nie dzwonią.Dropped jest dla inwestorów.Home dla ludzi którzy mają jedną domenę

  • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

    Tyle hałasu o to całe SOPA, a ACTA jakoś wszyscy mają, za przeproszeniem, gdzieś… :/

    • http://niute.ch niu tech

      Polski rząd nie ma gdzieś – na początku 2012 r. ma niestety podpisać ACTA: di.com.pl/news/42444.html

  • kjhank

    Jeśli dobrze pamiętam, GD jednak nie wycofał poparcia dla SOPA.
    O, tu: http://www.reddit.com/r/technology/comments/npair/godaddy_has_not_withdrawn_its_official/

    • http://gplus.to/maurycy Maurycy Damian Wasilewski

      GoDaddy był BARDZO zaangażowany w stworzenie ‘draft’-u SOPA, oraz zainwestował w to mnóstwo zielonych, więc jego całkowite wycofanie i przekonanie internautów, że jednak zmienili zdanie mozliwe było by tylko, jeżeli ruszył by z jakąś kampanią sprzeciwiającą się SOPA.

      Nie wiem jak się tu cytuje:
      Jak zwraca uwagę Tech Crunch, GoDaddy zostało oficjalnie wycofane z listy wspierających SOPA, można więc uznać, że finansowy lincz internautów jest w tym momencie niepotrzebny i napędza go jedynie psychologia tłumu. Można zastanawiać się czy GoDaddy zasłużył sobie na taką zmasowana akcje, czy jest tylko ofiarą, na której skupił sie gniew internetowych aktywistów.

      Wiele osób uważa, że ich wycofanie się z poparcia SOPA jest zbiegiem czysto marketingowym. GoDaddy ma już na swoim koncie nieczyste/nieszczere zagrania marketingowe. Poza tym wciąż wspierają, bardzo podobny w konsekwencjach, akt PIPA… Więc bojkot tej firmy przyniesie same kozyści: zmiejszy jego monopol i wzmocni inne firmy z branży, pokaże im właściwą ścieżkę rozwoju i nauczy je (i GoDaddy pewnie też) tego, co Amazon doprowadza do perfekcji, „nasz klient nasz pan”.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Sławek: Troche to naciagane – jak konczy mi sie hosting w home.pl, to co roku firma tez do mnie dzwoni, czy jestem zadowolony i czy przedluze. A nie jestem jakims potentatem, tylko mam 1 hosting.

    serio dzwonią?

    • Jacek Niewęgłowski

      Dzwonią dzwonią…

    • http://kdefamily.pl Greg Koval

      Potwierdzam, do mnie dzwonią nawet żeby się zapytać czy jestem zadowolony z usług, jeśli nawet nie używam domeny. Takie jest zadanie konsultantów/sprzedawców aby zatrzymać przy sobie klientów, a nie grzać stołki w biurze. GoDaddy także pewnie tych milionów domen nie nie zdobyli nie kontaktując się z indywidualnymi klientami.

  • http://www.flickr.com/photos/dariuszman86/http://dariuszrompa.pl/http://www.sxc.hu/profile/dariuszman Dariusz Rompa

    „Skoro firma mająca 45 milinów domen dzwoni do poszczególnych klientów, to znaczy, że wycofywanie domen okazało się bardzo skutecznym krokiem, inaczej nie zawracali by sobie głowy takimi telefonami.” – joke?

  • Sebek

    Do mnie nikt z Home.pl nie zadzwonił. Przeniosłem 7 domen i zlikwidowałem Business Server.

    • http://zebre.pl Wacław Adamczewski

      Do mnie tez nie dzwonili, sla jedynie poczte i to… hardware’owa :)

    • Borys

      Zapewne wiele nie straciłeś. Ja się zwijam za kilka miesięcy, gdy się skończy opłacony abonament. Przekonał mnie do tego ostatecznie artykuł na Antywebie, który zbiegł się w czasie z identycznymi problemami z działaniem serwisu u mnie. Ze strony home.pl miałem na przemian próbę zamiatania problemu pod dywan oraz wpieranie, że mam źle napisane zapytania (przesłany na moją prośbę slow query log niczego takiego nie wskazywał). A mam niby jakiś „pro” hosting. Porażka.

  • Dariusz Newton

    Osobiście GoDaddy podpadł mi 1,5 roku temu. Wygrałem sprawę i odzyskałem dwie domeny lecz moim zdaniem są istnymi skur**#*.. szkoda słów na ich praktyki.

  • Maciej Lukianski

    Piotr: Gdyby do mnie tak dzwonili to bym się zdenerwował.Mam domeny w dropped.pl nie przepłacam i nie dzwonią.Dropped jest dla inwestorów.Home dla ludzi którzy mają jedną domenę

    Przy większej ilości domen cena jest prawie identyczna (o 5 złotych się różni cena odnowienia domeny) a minusów masa. Dropped wystawi Ci fakturę bez VAT bo jest zarejestrowana na Cyprze, przez co nie możesz go sobie potem odliczyć od VAT należnego. Poza tym mają bardzo irytujący system wymagający ładowania konta żeby za coś zapłacić, co jak byłbyś inwestorem bardzo by cię wkurzało bo musiałbyś robić przelew nie mając jeszcze faktury i na niedokładną kwotę. Ewentualne spory łatwiej rozwiązać z podmiotem w Polsce, przynajmniej sąd jest w Polsce.
    Jak masz 100 domen to 500 złotych rocznie to mała cena za to żeby podmiot był Polski, faktury z VAT i rejestrator miał helpdesk z telefonem, a nie tylko email.

    • http://ddarko.org DDarko

      Popieram. W Home obsługa setek domen własnych jest lepiej rozwiązana niż w Dropped. Mogli by jednak dorobić jakaś giełdę domen. Dla handlarzy domenami.

    • DMM

      Ja tam z home zrezygnowałem, gdy zmieniałem adres siedziby firmy. Musiałem 200 papierków wypisać (dla każdej domeny z osobna – sic!) i im wysłać, w celu aktualizacji danych. W dropped taka operacja nie wymaga żadnych papierków, po prostu zmieniasz w panelu i już. I home ma być dla inwestorów domenowych, którzy mają po kilkaset domen? Ja po tym incydencie olałem ich ciepłym moczem, nie dość że przesadzona biurokracja (przecież można to było załatwić jednym papierkiem, a nie 200), to nie dbają o środowisko, co im wytknąłem. Nie wiem czy sytuacja się zmieniła, ten incydent miałem jakieś 1.5 roku temu.

  • Radek Dudka

    To nie był najlepszy rok Boba Parsonsa: http://www.webpronews.com/godaddy-elephant-bob-parsons-2011-03

  • http://lanooz.nethttp://last.fm/user/arcaniahttp://filmweb.pl/user/Lanoozhttps://twitter.com/Lanooz Lan Pham
  • http://sirmacik.net sirmacik

    Tu nie chodzi jedynie o obecność na liście popierających SOPA. GoDaddy uczestniczyło w jej tworzeniu, dlatego internauci mają zamiar bojkotować tę firmę dopóki aktywnie nie przyłączy się do ruchu antySOPA.
    Jest jeszcze dodatkowy smaczek polegający na tym, że GoDaddy zostało z tej listy skreślone/wyrzucone na długo zanim opublikowało informacje o wycofaniu się ze wspierania SOPA…

  • http://www.flickr.com/photos/dariuszman86/http://dariuszrompa.pl/http://www.sxc.hu/profile/dariuszman Dariusz Rompa

    Maurycy Damian Wasilewski: Domeny wycofywały takie maleństwa jak wikipedia (11k)[1], stackoverflow [2], Cheezburger (1000)[3] i *mnóstwo* innych – joke?[1] http://en.wikipedia.org/wiki/User_talk:Jimbo_Wales
    [2] http://meta.stackoverflow.com/questions/116891/will-stack-overflow-boycott-godaddy-because-of-their-support-for-sopa
    [3] http://twitter.com/benhuh

    Chodziło mi o to, że w dobie dojrzałego CRM, gdzie technologia wspiera przemyślaną strategię, każdy stracony Klient jest alertem a część automatycznie wpada do kolejki konsultanta call center. Joke’iem sugeruje, że Autor pominął pewne OCZYWISTE rozwiązania biznesowe stosowane na całym świecie, w wielu branżach, a tym bardziej w korporacjach. Zakładam z dużą śmiałością, że to korpo po stwierdzeniu „GoDaddy to z kolei największa na świecie firma rejestrująca domeny i oferująca hosting. W 2010 roku obsługiwała 45 milionów domen i jest 4 razy większa od najbliższej konkurencji.”)

    Także Maurycy, dzięki za dodatkowe źródła i przepraszam za zbyt ubogą wypowiedź, która spowodowała chyba niezrozumienie.

  • GetOutDaddy

    „Właściciel praw autorskich do np. filmu czy muzyki mógłby zgodnie z ustawą blokować strony, na których znajduje się materiał chroniony prawem autorskim.”
    To nie jest ścisłe określenie tego SOPA szwindlu.
    Zgodnie z tą ustawą to nie sąd (a w USA sądem są obywatele z ławy przysięgłych) a jedna ze stron sporu będzie wedle swego widzimisię decydować o naruszeniu SWOICH praw. Strona będąca w konflikcie interesów będzie prokuratorem i sędzią we własnej sprawie – naruszona zostanie równość obywateli wobec prawa.
    Ale SOPA to przede wszystkim naruszenie świętej w świecie anglosaskim zasady prawa do sądu – habeas corpus (rozumianej szeroko, że nie ma kary bez wyroku sądu, dodatkowo sądu równych sobie przysięgłych).

  • http://reklamisko.com/ Mateusz R.

    Pod SOPA podpadały będą takie strony jak Wykop, Reddit czy wyszukiwarka Google.

  • Pawel

    Piotr: Gdyby do mnie tak dzwonili to bym się zdenerwował.Mam domeny w dropped.pl nie przepłacam i nie dzwonią.Dropped jest dla inwestorów.Home dla ludzi którzy mają jedną domenę

    Miałem jedną domenę w Home i przeniosłem do OVH. Powód? 70zł więcej za .pl to nieco za dużo.

  • http://niute.ch niu tech

    A pamiętacie jeszcze apel o bojkot Visa, MasterCard i PayPal, które blokowały WikiLeaks? I co z tego wyszło? Nic. To samo będzie teraz.

    • Marcin Ćwikła

      Nie koniecznie. Przeniesienie domeny jest jednorazowe i można to zrobić bez większego uszczerbku dla działania serwisów i niewielkim nakładem sił i środków.

      Używanie kart płatniczych czy kredytowych jednak jest wygodne, a że Visa i MasterCard są potentatami, to cóż. Dość trudno w życiu codziennym zrezygnować z nich całkowicie, a banki mają umowy i nie da się tak z dnia na dzień zmienić sobie operatora kart.

  • El Padre

    Jeśli planujecie przedłużać umowę to zwlekajcie z tym możliwie jak najdłużej – dostaniecie duży rabat :)

    • El Padre

      Chodziło oczywiście o home.pl – nie wiedząc czemu nie pojawiło się jako odpowiedź na komentarz Grzegorza.

  • slawek22

    Bojkot jak najbardziej uzasadniony. GD wycofało poparcie dla SOPA ale oficjalne stanowisko jest takie, że ponownie udzieli poparcia po „poprawkach” ustawy.

  • Pingback: Dzień, w którym zatrzymał się internet, czyli co szykują firmy w proteście przeciwko ustawie antypirackiej

  • Pingback: Hiszpania dokręca śrubę piratom [opinia]

  • Pingback: Hiszpania dokręca śrubę piratom [opinia]