
W pierwszej kolejności zapraszam do obejrzenia filmu prezentującego Antyweb.pl (podkręćcie trochę głośność):
I jeszcze jedna wersja:
Na mnie taki film robi wrażenie, tym bardziej że został zrobiony w 10 minut przez kompletnego amatora jeśli chodzi o multimedia. Wszystko dzięki serwisowi Animoto, który niedawno został uruchomiony. O serwisie Animoto pisałem już wcześniej kiedy był w fazie zamkniętych testów.
Po uruchomieniu Animoto użytkownicy do rąk dostają bardzo ciekawe i zarazem sprytnie zrobione narzędzie. Obsługa serwisu aż do momentu stworzenia filmu jest banalnie prosta. W pierwszym kroku ładujemy zdjęcia jakie mają być użyte w naszym filmie, w drugim kroku wgrywamy muzykę która ma służyć jako podkład. Trzeci krok to naciśnięcie przycisku i tworzenie filmu.
Animoto dzięki zaimplementowanej technologi na podstawie muzyki dobiera odpowiednie efekty do naszego filmu ustalając jednocześnie odpowiednie tempo ich wyświetlania. Czyli wszystkie oglądane na filmie efekty są tworzone całkowicie bez naszego udziału. Ciekawostką jest również fakt, że jeśli zrobimy ponowny remix tego samego filmu to nigdy nie będzie on taki sam. Wachlarz efektów jest bardzo duży. Autorom Animoto jednym słowem udało się ożywić nasze zdjęcia na podstawie naszej muzyki.
Animoto od początku ma również jasno zdefiniowany model biznesowy, każdy użytkownik bez opłat może nagrywać 30 sekundowe filmy (czyli zawierające nie więcej niż 15 zdjęć). Jeśli chcemy stworzyć dłuższy film musimy za niego zapłacić $3, za możliwość tworzenia nieograniczonej ilości filmów w ciągu roku zapłacimy $30.
Moja opinia na temat tego serwisu i samego pomysłu jest jak najbardziej pozytywna. Nawet jeśli Animoto nie podbije internetu to na pewno będzie przykładem pomysłowości i innowacyjności.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Mamo! Tato jestem w TV ;)
Na poważnie – świetny sposób na pokazanie potencjału tego narzędzia – zwłaszcza gdy (jak piszesz) film “został zrobiony w 10 minut przez kompletnego amatora jeśli chodzi o multimedia” ;)
Wniosek z tego dla mnie jest taki, że to serwis dla mnie :)
Mi też się spodobał właśnie przez to, że jest taki prosty w obsłudze – no i warto zrobić sobie kilka remixow – za każdym razem wychodzą inne efekty.
Tylko zarejestrować się musiałem przez Safari bo w FF “kapcza” się nie wyświetlała :) Ale właśnie sobie testuję (a już miałem iść spać) ;]
U mnie w FF wszystko było i jest ok
Kicz, przesycenie efektami. Choć ludzie lubią kicz, więc sukces murowany.
PS: Chyba, że Hazan chciał po prostu pokazać możliwości animacyjne tego serwisu. Wtedy kicz, jak najbardziej uzasadniony.
@Michał – przecież napisałem, że użytkownik w żaden sposób nie decyduje o jakość i ilości efektów.
Poza tym wszystko jest kwestią gustu, zresztą to nie o to chodzi tylko o sam pomysł. Rozbudowywać i poprawiać serwis zawsze można.
wybacz, jest późno i nie doczytałem :-)
Jeśli nie można ustawić liczby efektów to tym gorzej dla nich (przynajmniej na razie) bo niestety jest dużo ludzi, którzy cenią sobie prostotę.
Ale, jak słusznie zauważyłeś, cały projekt to bardzo dobry pomysł i mają przed sobą przyszłość.
Ilość efektów można zredukować (i ich tempo) poprzez podłożenie jakiejś spokojnej muzyki. U mnie ilość efektów była duża, zmiany szybkie to muzyka była dynamiczna.
@Michał Sadowski trochę pierdoły gadasz i się z Tobą nie zgadzam, ale nie chce mi się o tym dyskutować. :)
Co do pomysłu to wg. mnie rewelacja i zastanawiam się w jakim języku programowania oni to stworzyli.
@Gall – aplikacja zrobiona jest w RoR – zresztą jest to napisane na ich stronie.
@gall masz święte prawo się ze mną nie zgadzać :-)
Pierdoły rzeczywiście gadam często-gęsto choć w nie tym przypadku.
fajne wieczorkiem sie pobawię, czy wygenerowane filmy można zapisywać na HDD czy tylko online ?
a oto mój filmik:
http://animoto.com/play/8f901043904286c79f382d2f7f38f186
Wedle mnie jest ok 6-10 algorytmów, które tak samo generują filmy, gdyż owe 2 filmy zamieszone tutaj są prawie identyczne z tymi co mi się wygenerowały.
Szkoda tylko, iż nie można jednego filmu zrobić za pomocą całego narzędzi.
W filmach demo serwisu, widzimy dodane napisy itp… ciekawe czy wersja pełna pozwala decydować o kolejności i rodzaju efektów które mają się pojawić, jeżeli nie to kiepsko.
Obawiam się, iż wersja pełna umożliwia jedynie wciągniecie dowolnej liczby zdjęć (a nie tylko 15) i możliwość zapisu na dysku.
pozdrawiam
Marudzicie :P
Pewnie serwis będzie się rozwijał bo w tej chwili rzeczywiście rewelacji nie ma. Zobaczymy co będzie za miesiąc czy 2 :)
[...] O samym animoto i tym jak tworzy się własne filmy pisałem już wcześniej. [...]