FAST radioteleskop
32

Potrzebny astronom do zarządzania największym radioteleskopem świata. Zarobki? $1,2 mln rocznie

Największy radioteleskop świata, brzmi nieźle prawda? Najlepsze jest to, że wygląda jeszcze lepiej! Z resztą… trudno żeby było inaczej, jeśli przeznacza się na coś grube miliony oraz pięć lat na samą budowę.

Budowa FAST w Chinach

Specjalnie posłużyłem się określeniem „grube miliony”, ponieważ nie chciałem ograniczać się tylko do rzucenia kwotą 180 milionów, które zostały przeznaczone na konstrukcję teleskopu. Byłoby to lekkie uproszczenie, jako że temat był znacznie bardziej skomplikowany i kosztowny. Dlaczego? Najpierw przesiedlono wioskę złożoną z 65 osób zamieszkujących dolinę, w której miał powstać olbrzym do badania kosmosu. Następnie dokonano relokacji ponad 9 tys. kolejnych osób, które zamieszkiwały okolice w promieniu 5 km od miejsca budowy FAST. To wszystko również wiąże się z kosztami oraz… niezadowolonymi ludźmi. Chiński rząd przeznaczył 269 milionów dolarów na fundusze pomocowe i pożyczki.

Było to niezbędne ze wzgląd na to, że ten największy teleskop świata do swojej pracy potrzebuje ciszy radiowej w promieniu 5 km.

Może zanim przejdziemy do dalszej części tekstu, warto szybko rzucić okiem na giganta:

Człowiek zawsze pragnie czegoś więcej

Jedną z fajniejszych ludzkich cech jest nieustanne dążenie do czegoś więcej… zawsze można coś zrobić fajniej, lepiej, wydajniej, itd. Świetnym przykładem jest lądowanie na Księżycu (jakby się nad tym zastanowić, to chyba nie ma lepszego), ponieważ samo wysłanie tam ludzi jest czymś niesamowitym, czyż nie? Może i tak, ale nam (ludziom) to nie wystarczyło… Poczuliśmy satysfakcję dopiero w chwili kiedy przetransportowaliśmy tam mały samochodzik, którym można było sobie pojeździć. Świetnie opowiada o tym Jerry Seinfeld:

Five hundred meter Aperture Spherical Telescope

Wiem, że wyżej pozwoliłem sobie na zwykłą dygresję, ale nie mogłem się powstrzymać… Najwyższa pora wrócić do radioteleskopu o średnicy 500 m, czyli FAST, który swoją drogą zrzucił z podium Obserwatorium Arecibo (ktoś musiał wybudować coś większego, tacy już jesteśmy).

Czy są jeszcze jakieś problemy związane z FAST? Są. Mimo interesującej pensji w wysokości 1,2 mln dolarów rocznie, brakuje chętnego astronoma, który mógłby tym zarządzać. Problematyczne mogą być same wymagania związane z oferowaną posadą, jako że delikatnie mówiąc nie należą do najskromniejszych. Zacznijmy od tego, że w całych Chinach nie ma nawet jednego człowieka, który mógłby się tego podjąć (cały czas chodzi o idealnego kandydata, który spełnia postawione wymogi). Dlatego poszukiwany jest zagraniczny astronom.

Ponad milion rocznie i… brak chętnych

Jak donosi Ars Technica, Chinese Academy of Sciences wystawia ogłoszenia o pracę w zachodnich mediach od maja, ale nic z tego nie wyszło. Co może być przyczyną? No cóż… kandydat musi mieć co najmniej 20 lat doświadczenia w pracy z radioteleskopami, ale ważne jest to, aby miał na swoim koncie również kierowanie projektami, potrzebne jest doświadczenie w zarządzaniu dużymi radioteleskopami. Kandydat powinien mieć także pozycję profesora w światowej klasy instytucji naukowej czy uniwersytecie.

Jeżeli spełniasz te kryteria, to wiesz co robić! Niestety istnieje spore prawdopodobieństwo, że ich nie spełniasz… bo jak mówi astronom Suntzeff, który był zaangażowany w budowę Gigantycznego Teleskopu Magellana w Chile, na świecie jest prawdopodobnie tylko jakieś 40 osób spełniających opisane wymogi.

Można sobie wyobrazić, że nie każdy ma ochotę np. na przeprowadzkę do Chin, ale chyba w końcu kogoś znajdą? Na zachętę będzie możliwość poszukiwania pozaziemskiego życia oraz innych ciekawych zjawisk występujących we Wszechświecie, a do tego jeszcze 1,2 mln dolarów rocznie…

Źródło