173

Fanboy to smutny człowiek

W dzisiejszych czasach na rynku dostępnych jest wiele interesujących urządzeń z różnych dziedzin. Jedne są wydane, drugie lepiej zaprojektowane, a inne wyróżnia jakiś wyjątkowy detal. Nie zmienia to jednak faktu, iż są to produkty korporacji, które tylko czekają na kolejne wpływy na swoje konta bankowe. Zatem, dlaczego tak dużo osób stało się ślepymi wyznawcami firm, które mają ich totalnie gdzieś?

Fanboy to osoba, która za wszelką cenę chce udowodnić wszystkim, iż rzecz jaką posiada jest najlepsza na świecie. Jego argumenty są często wyssane z palca, więc łatwo przychodzi mu rzucanie obelgami, wyśmiewanie, a nawet zatruwanie komuś życia, tylko dlatego, że woli pralkę innej marki. W końcu każdy ma prawo wyboru i decyduje się na to, co mu pasuje najbardziej. Niestety, dla pewnych osób jest to wręcz niezrozumiałe.

Nie rozumiem, jak można kupić najnowszego iPhone’a, który obecnie kosztuje ponad trzy tysiące, jak za niecałe dwa tysiące na allegro da się nabyć nowy cud techniki napędzany systemem operacyjnym Android? Przecież to nie ma sensu. Apple robi drogie zabawki, a w środku są tanie podzespoły. Decydując się na sprzęt z „jabłkiem” wyrzuca się pieniądze w błoto.

To zaledwie mały i niewinny przykład tego, co prawie codziennie można przeczytać w sieci. Wojenki słowne między ludźmi to już norma, a szkoda. Sam nie wiem jak doszło do takiej sytuacji, kiedy tyle osób ubóstwia kawałki plastiku, jakby to było coś naprawdę wielkiego. Posiadacze konsol walczą ze sobą od lat, podobnie jak fani samochodów, kart graficznych i tak dalej. Ciekawe, czy w środowisku modelarskim, bądź rybackim także dochodzi do zgrzytów? Wyobraźcie to sobie.

Kurde, ale twój statek jest tandetny. Znowu zakupiłeś jakiegoś szmelca od Ony, zamiast z Konsoftu. Ani to ładne, ani dobrze posklejane. Popatrz natomiast na to cacko. Osiem lat nad nim pracowałem, a każda z części była robiona na zamówienie. Dodatkowo, użyłem specjalnego kleju, a prac dokonywałem mając nad głową specjalnie do tego celu przeznaczony rodzaj świetlówki dla prawdziwych modelarzy.

Jedna wielka bzdura. Takich historyjek dałoby się na potrzeby tego wpisu wymyślić całkiem sporo, tylko po co? Zapewne większość z Was wie, że Fanboy to smutny człowiek i rzadko komu udaje się przemówić mu do rozsądku. Ten typ nigdy nie bierze pod uwagę preferencji innych, o guście nie wspominając. Najczęściej sam chciałby mieć to, co z taką siłą od lat hejtuje. Zapewne go nie stać, albo boi się, że nie dałby rady, gdyby zamiast klikania w ikonki trzeba by było pisać odpowiednie komendy. Lepiej wszystko wyśmiać, sprowadzić do parteru i próbując narzucić innym swoją wolę. W końcu nikt tego nie zabrania, bo przecież obrażanie kogoś w sieci to rzecz normalna i po co w ogóle się tym przejmować. Jedni mówią, że i na takiego przyjdzie czas, a selekcja naturalna zrobi swoje. Nie wydaje mi się, aby doszło do tego. Im większy rozwój technologi, tym takich „wszystkowiedzących” coraz więcej. Złotego środka nie ma, a szkoda. Bo przecież jakie to ma znaczenie, że ktoś ma smartfon od Apple, czy Samsunga? Można to porównać do sytuacji, kiedy to mając na przykład lodówkę firmy BEKO to jesteśmy kimś, a jeżeli ZELMERA to lepiej nie wychodzić na powietrze.

Każdy ma prawo do własnych opinii. Można dane rzeczy lubić bądź nie. Nie mniej jednak, nie twórzmy nowej religii, gdzie obierając dziwne stanowisko, którego zadaniem jest wychwalanie produktów korporacji. Im nawet na tym nie zależy, byleby kwota na koncie się zgadzała. Jeżeli twórcy urządzeń nie przykładają tak wielkich emocji do swoich dzieł, to czemu przeciętny człowiek ma to robić? Zastanówcie się nad tym, zanim po raz kolejny wrzucicie posta portale społecznościowe, bo znajomi kupili Audi, a nie Forda.