92

Fakty i „fakty” o nowym Allegro

Po przeczytaniu sensacyjnych informacji o potencjalnych problemach Allegro, w związku z udostępnieniem nowej wersji serwisu, poprosiliśmy firmę o komentarz. W odpowiedzi dostaliśmy soczysty tekst z danymi, który publikujemy w całości. Korciło mnie strasznie, żeby zatytułować ten tekst tak: „Spidersweb wykazało się wielką odwagą i wielką… ignorancją”. W tytule odpuściłem, ale w leadzie już nie odpuszczę. Rzecz dotyczy oczywiście artykułu, pod podobnym tytułem, który ukazał się wiadomo gdzie. Zamiast więc dać się zapędzić w jakieś […]

Po przeczytaniu sensacyjnych informacji o potencjalnych problemach Allegro, w związku z udostępnieniem nowej wersji serwisu, poprosiliśmy firmę o komentarz. W odpowiedzi dostaliśmy soczysty tekst z danymi, który publikujemy w całości.

Korciło mnie strasznie, żeby zatytułować ten tekst tak: „Spidersweb wykazało się wielką odwagą i wielką… ignorancją”. W tytule odpuściłem, ale w leadzie już nie odpuszczę. Rzecz dotyczy oczywiście artykułu, pod podobnym tytułem, który ukazał się wiadomo gdzie. Zamiast więc dać się zapędzić w jakieś niewidoczne aktualizacje tekstu u Przemka, korzystam z gościnności Antyweba.

Nie będzie to jednak tylko przekomarzanie się z chłopakami ze Spidersweb. Chcę się skupić na rzeczy najważniejszej. Jak to naprawdę jest z tym nowym Allegro? Są te spadki czy ich nie ma? Co to za dane z cokupuja.pl, na które powołuje się autor?

No więc po kolei. A raczej od końca.

Co to za dane?

Wszyscy w Allegro zadajemy sobie pytanie co to za dane, na podstawie których powstał ten tekst. Wiemy skąd się wzięły – to proste, zassano je przez nasze API. Z obróbką i interpretacją jednak gorzej. Trzeba stanowczo powiedzieć jedno – dane z serwisu cokupuja.pl zaprezentowane przez Spidersweb są całkowicie niewiarygodne a co za tym idzie wnioski z nich wyciągnięte są niestety całkowicie nieprawdziwe. Reklama serwisu całkiem zacna, ale produkt lipny.

Ubolewam, że dane nie zostały zweryfikowane u źródła przed publikacją, bo wtedy… być może nie byłoby o czym pisać. Spidersweb jednak najpierw strzela, potem pyta. Są miejsca i zawody, gdzie takie podejście jest mile widziane, w mediach, wydaje się, że warto jednak stosować odwrotne podejście, bo może się zdarzyć, że takimi publikacjami zwyczajnie szarga się dobre imię. W tym wypadku dobre imię firmy. Oddając sprawiedliwość ekipie Przemka muszę jednak powiedzieć, że zazwyczaj najpierw pytają:)

Dobra, wiem, że mamy grono krytyków nowego Allegro. Tu na Antyweb też już z nimi w komentarzach ostatnio dyskutowałem. Niezależnie od tego jak jest liczne to grono, są to nasi klienci i rozumiem oraz szanuję ich obiekcje. Staramy się w Allegro słuchać ich uwag. Jeśli są sensowne to wprowadzamy je w życie. Mam nadzieję, że zapracujemy i my w Allegro i sam nowy layout na zmianę ich opinii. Nie o tym jednak.

Sprzedaż nie spada – ani na łeb ani na szyję ani w ogóle

Kiedy popatrzymy w nasze dane, na podstawie których oceniamy nasz biznes, dzień po dniu, widzimy jedno – wprowadzenie nowego layoutu nie spowodowało żadnego spadku kluczowych wskaźników biznesowych.

Weźmy dla przykładu jednej z wykresów z naszych wewnętrznych analiz. Pokazuje wskaźnik GMV, czyli wartość całkowitej sprzedaży na Allegro.

allegro_stat

Robimy takie analizy dla różnych grup sprzedawców. Ten wyżej to porównanie danych tegorocznych i ubiegłorocznych. Nie możemy ujawnić wartości GMV – dlatego pokazuję jedynie wykres, który dość wyraźnie pokazuje trendy. Widać wyraźnie wahania dzienne, nanieśliśmy też dla lepszej orientacji Wielkanoc i datę włączenia nowego layoutu na stałe. GMV to jeden z kluczowych wskaźników oceny tego jak idzie nam biznes. Idzie lepiej niż w ubiegłym roku i co ważne w kontekście tekstu w Spidersweb, nie widać tu żadnych negatywnych tendencji.

Ktoś powie – to Wasze wewnętrzne dane, dlaczego mamy im ufać? Dobrze. To spójrzmy co można wyczytać z danych powszechnie dostępnych w serwisie statystyki.allegro.pl.

alegro_stat2

To jest wykres pokazujący liczbę przedmiotów sprzedanych na Allegro w okresie marzec-maj 2013. Pokazuje wspomniane wyżej wahania dzienne transakcji – najsłabszą tradycyjnie sobotę (najniższe słupki) i sprzedażowy szczyt na początku tygodnia (poniedziałek-środa). I znów, żadnych niepokojących negatywnych odchyłów od normy.

Z tego samego źródła zaczerpnąłem informacje o tym, ile średnio sprzedajemy dziennie przedmiotów. No to popatrzmy:

  • styczeń – 538 tysięcy
  • luty 2013 – 564 tysiące
  • marzec – 572 tysiące
  • kwiecień – 594 tysiące

Krytycy mówią, że to nowe Allegro jest tak trudne, że nie tylko spada sprzedaż, ale i na pewno wystawianych jest mniej przedmiotów. Zobaczmy więc ile średnio przedmiotów codziennie jest dostępnych na Allegro?

  • styczeń – 15 milionów
  • luty – 16,9 milionów
  • marzec – 18 milionów
  • kwiecień – 17 milionów

Jak patrzę na dramatycznie opadający wykres ilustrujący tekst w Spidersweb, to aż narzuca się komentarz, a w zasadzie ciekawostka, że 28 kwietnia był rekordowym dniem w tym roku pod względem wartości sprzedaży, która była wyższa o ponad 50 procent od ubiegłorocznej. To był również rekordowy dzień pod względem liczby kupujących, których było więcej o ponad 40 procent.

Jednak pełna zgoda – spośród setek tysięcy sprzedawców na Allegro – znajdą się na pewno tacy, również tu na Antyweb, którzy na swoich realnych danych pokażą jak spadają im obroty, oglądalność przedmiotów etc. Jednak chyba to niekoniecznie nowy layout jest tego głównym sprawcą.

oknoTo widok z mojego okna 31 marca. Tak dla przypomnienia. Choć to banalnie brzmi to zaraz potem zaczęła się wiosna, były pierwsze słoneczne dni, które odciągnęły ludzi od komputerów a zapędziły na rowery oraz do kawiarnianych i pubowych ogródków. W pierwszym tygodniu kwietnia były jeszcze ataki DDOS, które utrudniły pracę serwisu – choć tego akurat nie widać w „dużych” trendach. W handlu liczy się jeszcze cena, opis oferty, reklama, setki innych czynników i wreszcie działalność konkurencji, która przecież też na Allegro zdobywa nowych klientów. Powodów może być wiele.

Komentując te wątki artykułu Spidersweb związane z głosami niezadowolenia z wyglądu i działania, które widać m.in. na CafeAllegro, to mogę powiedzieć tylko tyle, że wiele z postulatów zmian i ulepszeń zgłaszanych przez użytkowników w okresie testowym zostało już wprowadzonych a kolejne są i będą wprowadzane na bieżąco. Mamy w Allegro nadzieję, że z czasem nasz nowy layout obroni się sam a dzisiejsi krytycy zwyczajnie go polubią. I pewnie będą go bronić kiedy za jakiś czas znowu zdecydujemy się na zmiany. Dziś po wielu testach i badaniach jesteśmy przekonani, ze zrobiliśmy naprawdę fajny, nowoczesny produkt, który inspiruje do zakupów. I zazdroszczę Spidersweb tej niewzruszonej pewności pozwalającej sięgać po cytaty z sir Terry Leahy – byłego CEO Tesco i gościa naszego e-nnovation.

Na koniec wejdę w swoją skórę rzecznika prasowego:). Jako platforma transakcyjna, na której co miesiąc właściciela zmienia ponad 17 milionów przedmiotów, jesteśmy dalecy od wprowadzania zmian produktowych, które mogłyby w jakikolwiek sposób negatywnie wpłynąć na biznesy naszych klientów, a w efekcie również na nasz biznes. Wszystkie nasze działania służą lepszej sprzedaży i lepszemu kupowaniu. To jest sedno naszego biznesu i taki też był cel wprowadzenia nowego layoutu.

Dzisiejsze Allegro jest dalekie od tego Allegro, które pamiętam z 2001 roku, kiedy zakładałem konto. W przeciwieństwie do krytyków nowej wersji, nie tęsknię za starą wersją. Na nowej, chociaż nie wszystko polubiłem od początku, też sprzedaję i kupuję. Z powodzeniem:).

Paweł Klimiuk, rzecznik prasowy Grupy Allegro.