Serwisu Facebook nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Powiem tylko, że jest to bardzo popularny serwis społecznościowy. W tym roku przy pomocy swoich użytkowników dokonał on swojej lokalizacji w różnych krajach, m.in. w Polsce. Jednak nie o Polsce chcę dziś napisać.

Nie wiem do końca jakie są ambicje i cele Facebooka (poza oczywiście zwiększaniem liczby użytkowników i rozwojem serwisu), ale jednym z nich wydaje się być dominacja na rynku niemieckim. Niestety sytuacja w Niemczech jest daleka od oczekiwanej. Facebook został zepchnięty na dalszy plan przez StudiVZ, swój niemiecki klon. Liczby mówią same za siebie, Facebook może się pochwalić 800 tys. użytkowników, a StudiVZ aż 10 milionami, co czyni go najbardziej popularnym serwisem społecznościowym w Niemczech.

W lipcu Facebook złożył pozew do sądu oskarżając StudiVZ o skopiowanie „look, feel, funkcjonalności i usług”. Nie wiem czy i jak ta sprawa się zakończyła, ale patrząc na strony StudiVZ będące de facto czerwonym Facebookiem, można sądzić, że Facebook ma jakieś szanse.

Jednak droga sądowa to nie koniec. Facebook rozpoczyna teraz kampanie w Niemczech (we współpracy z agencją Smaboo), której celem jest przyciągnięcie nowych userów. Poszukiwani są obecnie ambasadorowie Facebook, którzy będą organizować imprezy w niemieckich miastach – Berlinie i Monachium. 200 ambasadorów rozpocznie event, który ma się przekształcić w rywalizację Berlin vs Monachium o to, które miasto zgromadzi więcej użytkowników na Facebooku. Są podobno przewidziane nagrody dla najbardziej aktywnych ambasadorów (m.in. iPhone, Wii).

Najśmieszniejsze jest to, że podobną kampanię organizował swego czasu StudiVZ, żeby zgromadzić pierwszych użytkowników. No cóż, chyba można powiedzieć, że rachunki będą wyrównane.

Zastanawia mnie jednak, czy wydawanie pieniędzy na kampanię „Facebook ambassadors” jest opłacalne z punktu widzenie pozyskania nowych użytkowników. Ile można wydać pieniędzy za nowe konto (nowego użytkownika), żeby na tym nie stracić, a jeszcze zyskać?

A tak przy okazji, to ten StudiVZ ma też polską wersję – Studentix, czyli Indeks Studentów. Zna to ktoś?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • marcin

    Studentix jest dość popularny wśród studentów. Sporo osób go zna choć nie można go porównywać z Naszą Klasą. Wiem, że kiedyś sporo też było długopisów i koszulek z logo właśnie Studentixa. Pomagali też przy organizowaniu imprez.

  • uasic

    U nas studentix jest dosyć drętwy.

  • http://www.adamklimowski.pl Adam Klimowski

    StudentIX to serwis w stylu „zarejestruj, zapomnij”. Rzeczywiście jest tam sporo ludzi, ale mało aktywnych.

  • http://nrafal.pl/ nrafal

    Studentix reklamował się na uczelniach (przynajmniej na mojej), swego czasu więcej moich znajomych miało konto tam niż na n-k. Ale to było dawno ;)

  • Michał

    Studentix ma tak obrzydliwą nazwę, że to od razu zniechęca od rejestracji tam.

  • Agnieszka

    Również studentix promował się w Polsce:

    http://immersum.pl/studentix.html

  • mantid

    niemcy – 80mln ludzi, leader spolecznościowek 10mln kont
    polska – 40mln ludzi, leader społecznościowek 10mln kont

    ciekawe czy nami facebook też się tak zainteresuje…

  • K

    Ehssan Dariani (zalozyciel StudiVz) uczestniczyl w jednym z wykladow na mojej uczelni i opowiadal o kulisach powstania StudiVz oraz o sumie za ktora sprzedal ten portal okolo 100 milionow euro, bardzo mily gosc, choc sam juz nie szefuje portalem to poruszalismy temat faceebokka i jego ekspansji w niemczech. Ludzie zaczynaja sie rejestrowac na facebook i staje sie to w niemczech popularne ….