• Facebook większy niż Yahoo w US – zostało tylko Google

    • Data: 18.02.2010 17:40
    • 4,215 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 35 »

    Gigant internetowy Yahoo uległ Facebookowi jeśli chodzi o popularność w US. Dla mnie to niesamowita informacje – w kilka lat od powstania FB pobił internetowego weterana. Compete.com pokazało niedawno statystyki za styczeń w których FB miał 133.62 miliony unikalnych użytkowników, a Yahoo w tym samym okresie 132.00 miliony (lekki spadem w stosunku do grudnia 2009). Informacje tę zdaje się potwierdzać również serwis Alexa, który za drugą najpopularniejszą po Google witrynę w US wskazuje Facebooka.

    Obrazek z mashable.com:



    Ciekawy jestem czy ten rozpędzony pociąg w najbliższym czasie się zatrzyma czy też naprawdę powstanie alternatywna wersja internetu z nowymi zasadami i regułami gry? Myślę, że taka wizja może być trochę przerażająca ponieważ do tej pory internet kojarzył nam się swobodą i wolnością a Facebook na pewno taki nie jest. Wystarczy dokładnie przeczytać regulamin aby wiedzieć, że np nasz fan page nie jest naszą własnością i bardzo wielu rzeczy na nim nie powinniśmy robić. Tak samo ściśle określone są rodzaje akcji promocyjnych jakie możemy przeprowadzać na swoich stronach itp.

    Wyniki które pokazuje Compete.com muszą też być dzwonkiem alarmowym dla Google, które jak na razie żyje z reklamy w wyszukiwarce, która jak wiemy działa jedynie w tym “klasycznym” internecie.

    KOMENTARZE

    1. Integralny

      Trudno przewidzieć jak Internet będzie rozwijał się za pół roku, a co dopiero za kilka lat… Pewnie FB zmieni za jakiś czas politykę, gdy zobaczy, że każdy chce mieć swój kawałek internetu.

    2. WildWezyr

      Z tym alternatywnym internetem to chyba przesada. Mnóstwo serwisów z internetu nie ma i nie ma sensu aby było wewnątrz Facebooka. Taka choćby wikipedia – co miałoby dać zagnieżdżenie jej w Facebooku? Albo taki BasaCamp, Google Docs itp. czy nawet serwisy informacyjne… kto by chciał to zagnieżdżać i co dzięki temu zyska czytelnik / właściciel serwisu? Nawet swojego bloga chyba nie miałbyś jak przenieść na Facebooka i pisać go tam (jak?), bo nie po to Facebook jest. Aplikacje na nim działające to w większości rozrywka i poza aspektem społecznym (wieloosobowa, wchodzę w jakieś interakcję ze znajomymi z Facebooka) jest raczej niskich lotów – jakbyśmy się cofnęli technologicznie o (strzelam) 10 lat?

      Jeżeli Facebook strasznie urośnie i wszyscy w nim będą oraz będą mieli wszystkich swoich znajomych z którymi utrzymują kontakt przez internet podłączonych na Facebooku, to może byłaby to dominująca forma komunikacji.

      Jednak wątpię aby to nastąpiło, by wszyscy użytkownicy chętnie podłączali do swoich facebookowych znajomych wszystkich z jakimi się kontaktują (na różne sposoby). Często profil Facebooka kojarzy się z rozrywką / rodziną / pracą ale nie te wszystkie kategorie naraz, więc jak dodajemy kumpli z którymi do tańca i do różańca (albo i do knajpy) to nie koniecznie mamę i babcię oraz szefa z pracy ;-).

      Do różnych kategorii kontaktów stosujemy (no – ja stosuję, ale nie jestem chyba jedyny?) raczej różne kanały komunikacji i często staramy się tego nie mieszać, aby ograniczyć pomyłki, które mogą być czasem śmieszne, a czasem kompromitujące (w pewnych kręgach) ;-). Często wręcz unikamy dodawania “niechcianych” znajomych (typu ciocia/mama/szef) ze względu na to, jak się do tej pory prezentowaliśmy na serwisie społecznościowym – bo się np. albo dowiedzą o nas (lub o sobie) czego nie powinni, albo zepsują nam nasz pracowicie budowany image swoimi wpisami ;-)…

    3. jozin

      Yahoo to relikt!
      Wielki, ale właściwie nie wiadomo co to jest. Teraz jest czas Fejsbuka. Nie wiem jak długo, bo i to się skończy, ale Yahoo się skończyło.

    4. Y

      na pewno wygranym jest Microsoft, który podpisał umowy zarówno z Facebookiem – reklamy jak i z Yahoo – wyszukiwarka (dziś zresztą władze US i EU zatwierdziły współprace M$ z Y!)

    5. rafał.ronio

      najbardziej irytuje żałosna postawa NK ktora wszystko na hama kopiuje z FB, nawet fanpage zerżneli w biały dzień jakby nigdy nic i znowu będą udawać że to ich autorski pomysł… cała NK to kopia od 1 dnia, a teraz to już bije rekordy plagiatowania.

      • WildWezyr

        ale czemu się tak tym emocjonujesz?

        po prostu nie używaj nk jak Ci nie pasuje i już ;-).

      • Tomek

        Ot polska mentalność. Ja nie widzę nic złego w naszej-klasie ba nawet jestem zadowolony z sytuacji, że w Polsce jest numerem 1 w społecznościówkach. Chyba lepiej żeby to była polska firma (z jakimś tam odsetkiem polskiego kapitału), z siedzibą we Wrocławiu niż w Nowym Jorku (czy gdzie tam się gnieździ FB). Prawda?

        Jeśli chodzi facebooka to siłą są aplikacje (wkrótce drugi-trzeci kwartał 2010 dołączy do nich Cywilizacja – tytuł, którego nie trzeba przedstawiać), nk powinno też pomyśleć (na pewno myśli) o rozwoju w tym kierunku. W końcu dlaczego za różową krowę na FarmWiosce nie płacić w Eurogąbkach :D

    6. Tomasz Skręt

      Całe to porównanie jest bez sensu. Użytkownicy nie odwiedzają tylko Facebooka, tak samo jak i nie wchodzą tylko na Yahoo.
      Żadna mi alternatywa, na FB wchodzi się po to żeby sobie zagrać i kliknąć zostań fanem, i co to daje? Po pewnym czasie jest taka masa informacji od znajomych, znajomych znajomych, znajomych dodanych tylko żeby powiększyć ekipę w grach, że już nic nie da się przeczytać i po prostu omija się ten cały szumnie nazwamy lifestreaming itd. Po prostu nie ma na to czasu żeby śledzić to wszystko. Wystarczy popatrzeć, które strony mają największą ilość fanów, strony gier. Więc według mnie FB staje się po prostu serwisem w którym można sobie pograć, kto jest uzależniony to może sobie dokupić dolarów facebooka i mieć lepiej niż znajomi :)

    7. rafał.ronio

      WildWezyr: ale czemu się tak tym emocjonujesz?po prostu nie używaj nk jak Ci nie pasuje i już ;-).

      tak właśnie robię :) ale irytuje mnie to i tak, jak czytam codziennie newsy:
      http://vbeta.pl/2010/02/17/nasza-klasa-czy-nasz-facebook-fanpage-pojawia-sie-rowniez-na-nk/

      • adam

        koleś, niemal cały polski internet jest kopią cudzych rozwiązań. Antyweb to taki polski TechCrunch, a to jakoś Ci nie przeszkadza. mnie i owszem, dlatego rzadko, ale jednak, tutaj zaglądam

    8. jahoo

      Jakoś nie wydaję mi się żeby Facebook mógł w jakikolwiek sposób zagrozić Google. Facebook służy głównie do rozrywki i zabijaniu czasu w pracy, Google wykorzystuję się niemal do wszystkiego. Btw wiecie czy Facebook na siebie zarabia?

    9. Izabela

      Facebook…przyglądam się temu fenomenowi już od jakiegoś czasu, czytam różne opinie, również Wasze, na tyle na ile potrafię staram się ogarnąć ostatnie 2-3 miesiące w temacie social media i skłaniam się do opini ANTYWEB… że jest duża szansa że powstaje właśnie alternatywna wersja internetu, ogromny obszar, gdzie ludzie już nie tylko zostaja fanami… czy klikają “lubię to”.
      Gdy czytam gazetę, nie mam możliwości skomentowania tekstu autora, gdy oglądam telewizję, mogę najwyżej głośno parę słów rzucić w stronę ekranu, w najlepszym wypadku trafia to do tych, których mam obok na kanapie. To duża przewaga. Co jeszcze?… często piszę wiadoości z FB. Wiem co robią moi znajomi, co lubią, jaki mają nastrój. Strony, które mnie interesują są na FB, mam więc zsumowany upload z większości obszarów które mnie interesują… Mogłabym wymieniać…

      I na koniec… nie widzę powodu, żeby facebook nie szedł do przodu, nie kreował dla nas nowej rzeczywistości, alternatywy, po tym jaką drogę przeszedł i jak wielu ma użytkowników byłoby to zatrzymaniem się w miejscu.

      Oczywiście może się tak zdarzyć, że się pomylą i pójdą w złą stronę, ale nie wróżyłabym tak źle.
      I to że fan page nie jest własnością piszących na nim, nikogo nie odstraszyło.

      Pozdrawiam

    10. qasedrftgyh

      ‘Dla mnie to niesamowita informacje – w kilka lat od powstania FB pobił internetowego weterana.’

      FAcebookowi zajelo 5lat, to co naszaklasa zrobila w jeden rok

    11. pedro

      Facebook jest trendem, a trendy przemijają. Yahoo ma od lat stabilną pozycję, jest liderem na rynku US, dlatego nie przeminie… A poza tym, wg mnie porównywanie FB i Y! jest troszke bez sensu, bo to są dwie zupełnie różne koncepcje i idee. Yahoo na swoich UU i odsłonach zarabia duuuużo pieniędzy, a z tego co wiadomo FB nadal nie jest rentowne :)… a byznes is byznes, i jeśli FB nie zacznie być rentowną firmą, to wartość będzie spadać, wypłaty też, udziałowcy się wkurzą i sprzedadzą za dolca :) ot taki czarny scenariusz ;)…

    12. Maciej Tabert

      Jestem również zdania, że Facebook jest już blisko zostania internetem w Internecie. Sukcesywnie prowadzą agresywną, lecz organiczną ekspansję, dodatkowo umożliwiając światu zewnętrznemu na ściśle kontrolowaną integrację ze swoją platformą. Do tego mamy aplikacje tworzone przez zewnętrznych developerów, w których skład wchodzi m.in. najpopularniejsza gra świata. Struktura systemu jest ostrożnie rozbudowywana i przekształcana zgodnie z założonym planem. Ponadto, FB podpisał umowę o strategicznym partnerstwie z PayPal, liderem płatności elektronicznych instant. Brin i Page mogliby się uczyć wizjonerstwa od Zuckerberga ;). Oczywiście, teraz pozostaje tylko zacząć zarabiać. Niemniej, to też jest swoisty fenomen. Mimo olbrzymich kosztów i nikłych w porównaniu z nimi zysków, FB rozwija się z zatrważającym tempie.

      Pozdrawiam, Maciej
      http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

      • WildWezyr

        A co to jest internet w internecie? Czy prawie wszystko co mogę zrobić dziś w internecie jutro będę mógł zrobić w internecie wewnątrz Facebooka?

        Moim zdaniem albo używasz mało serwisów internetowych i nie zdajesz sobie sprawy, że często oferują one znacząco inne funkcjonalności niż te jakie widzisz w Facebooku (i jakie można tam będzie kiedykolwiek wstawić w sensowny sposób), albo używasz ale nie zdajesz sobie z tego sprawy lub “wielkość” i “wspaniałość” Facebooka zmąciła twój osąd i obiektywizm…

        Proszę, wyjaśnij: co to jest ten “internet w internecie” czym to się różni (o ile się różni) od zwykłego internetu jaki znamy dziś?

      • Maciej Tabert

        Niestety, nie jest ważne z jakich serwisów korzystasz Ty czy ja, ważne z czego chcą korzystać dziesiątki czy setki milionów. Typowe głosowanie nogami, nikt nie zmusza do przesiadki na Facebook, a mimo to serwis jest liderem i wyznacza trendy na rynku. A tak jak pisałem, to dopiero początek. Zobaczysz co się będzie działo jak FB wypuści Graph i spopularyzuje swoją wirtualną walutę, również poza swoją platformą.

        Pozdrawiam, Maciej
        http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

    13. Maciej Tabert

      Żeby nie odbiegać za daleko od tematu, zwróćcie uwagę na fakt, że popularność Yahoo mimo rosnącego FB pozostaje na tym samym poziomie. Użytkownicy Internetu oprócz komputera na potęgę (głównie dzięki iPhone) korzystają ze smartfonów do korzystania z Sieci, z naciskiem na rozrywkę.

      Maciej Tabert: Jestem również zdania, że Facebook jest już blisko zostania internetem w Internecie. (…)

    14. WildWezyr

      Ale co z tego że używają go miliony? Google Search (i wszystkich razem wziętych serwisów Google) też używają miliony a nie jest internetem w internecie.

      Co więcej serwisy Google oferują chyba więcej funkcjonalności niż Facebook? Sama ilość użytkowników, elastyczność i dostępność pewnej ilości funkcjonalności to jeszcze nie “internet w internecie”, na który składają się miliony różnych funkcjonalności, a nie dziesiątki czy setki dostępne od Google czy na Facebooku.

      Jeśli już mi odpowiadasz, to mógłbyś na temat – prosiłem, abyś napisał co to jest “internet w internecie”. Czy nie napisałeś bo sam w sumie nie wiesz co to jest? Jak jednak wiesz to napisz – pliz!

      Maciej Tabert: Niestety, nie jest ważne z jakich serwisów korzystasz Ty czy ja, ważne z czego chcą korzystać dziesiątki czy setki milionów. Typowe głosowanie nogami, nikt nie zmusza do przesiadki na Facebook, a mimo to serwis jest liderem i wyznacza trendy na rynku. A tak jak pisałem, to dopiero początek. Zobaczysz co się będzie działo jak FB wypuści Graph i spopularyzuje swoją wirtualną walutę, również poza swoją platformą.Pozdrawiam, Maciej
      http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

      • Maciej Tabert

        Użytkownicy wyszukiwarki Google traktują ją jako przystanek w drodze do poszukiwanej treści na stronach poza Google.

        W przypadku Facebook mamy zupełnie inną sytuację. Serwis skupiony jest nie tyle na przyciągnięciu użytkownika, ale na zatrzymaniu go w obrębie albo w zasięgu (Connect, Graph) swojej działalności.

        FB oferuje kontakt ze znajomymi za pośrednictwem statusów, czatu prywatnych wiadomości a w przyszłości prawdopodobnie i maila, nawiązywanie nowych znajomości, fora dyskusyjne, aplikacje, w tym cieszące się olbrzymią popularnością gry. Wszystko to bez opuszczania domeny, przedstawione w usystematyzowanej formie i w przystępny oraz znany dla użytkownika sposób.

        To nie są nowe rzeczy, inni wpadli wcześniej na te ficzery, ale dopiero FB udało się w spójny i atrakcyjny dla szerokiej rzeszy użytkowników sposób zebrać je w całość.

        Pozdrawiam, Maciej
        http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

    15. WildWezyr

      Maciej Tabert: Użytkownicy wyszukiwarki Google traktują ją jako przystanek w drodze do poszukiwanej treści na stronach poza Google.W przypadku Facebook mamy zupełnie inną sytuację. Serwis skupiony jest nie tyle na przyciągnięciu użytkownika, ale na zatrzymaniu go w obrębie albo w zasięgu (Connect, Graph) swojej działalności.
      FB oferuje kontakt ze znajomymi za pośrednictwem statusów, czatu prywatnych wiadomości a w przyszłości prawdopodobnie i maila, nawiązywanie nowych znajomości, fora dyskusyjne, aplikacje, w tym cieszące się olbrzymią popularnością gry. Wszystko to bez opuszczania domeny, przedstawione w usystematyzowanej formie i w przystępny oraz znany dla użytkownika sposób.To nie są nowe rzeczy, inni wpadli wcześniej na te ficzery, ale dopiero FB udało się w spójny i atrakcyjny dla szerokiej rzeszy użytkowników sposób zebrać je w całość.Pozdrawiam, Maciej
      http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

      Ja to wszystko rozumiem – serwis używany przez miliony, ma dużo funkcjonalności wewnątrz – głównie rozrywka / komunikacja. Można spędzać na nim dużo czasu w ramach aktywności rozrywkowo-komunikacyjnych. To robi wrażenie.

      Jednak aby planować TODO / milestone’y dla moich pracowników pójdę do BaseCampa, a powiadomienia chcę aby dostali mailami na swoje firmowe skrzynki i nie chcę mieć tego i wielu innych rzeczy w Facebooku (bo po co?).

      I nadal nie powiedziałeś co to jest “internet w internecie”, i nadal to nie jest alternatywa dla internetu tylko jakiś podzbiór funkcjonalności zebrany w jednym miejscu – funkcjonalności te bardzo dobrze się uzupełniają i używają ich miliony (tego wcześniej nie było nigdzie w aż takiej skali i jakości) ale to tylko drobny wycinek całego internetu…

    16. Paweł

      Jakoś tak jest, że wielkie przedsięwzięcia informatyczne/internetowe, które mają zdobyć władzę nad światem, przemijają w ciągu kilku lat. Microsoft jest swoim własnym cieniem. Google jest na szczycie, ale nie wzbija się wyżej. Nasza-klasa już jest na pochyłej w dół. MySpace, król świata kilka lat temu, teraz jest przestrzały i nudny. Za rok-dwa pojawi się nowy król i zje Facebooka, który stanie się nudziarstwem, a posiadanie tam fan page powodem do drwin…

      • WildWezyr

        Bo taki jest normalny cykl życia bardzo dużych serwisów. To wszystko jest relatywnie młode/nowe, internet (ten prawdziwy duży – “prawdziwy”) ma ciągle coraz więcej użytkowników, więc do kolejnego najpopularniejszego serwisu przyjdzie więcej niż do poprzedniego (Facebook – znacznie więcej userów niż MySpace), te serwisy są też pewnie coraz lepsze, oferują coraz bardziej kompleksowe spędzanie czasu. I tyle.

        Totalnego zawładnięcia światem internetowym przez jakiś serwis bym nie oczekiwał, bo np. z drugiej strony powstają proste dedykowane do jednej funkcjonalności serwisy (np. twitter do prostego i sprawnego wrzucania statusów) – też zyskujące sporo userów. IMHO – nie jest po prostu możliwe zmonopolizowanie internetu, choć można z niego ugryźć coraz więcej userów i zaoferować im coraz więcej funkcjonalności -> mieć coraz więcej czasu spędzanego na stronie (więc niby… powinno się na tym coraz więcej zarabiać, a tu takie rozczarowanie na razie w kwestii zarobków Facebooka).

    17. WildWezyr

      Maciej Tabert: Światowy Internet to około 1,6 mld użytkowników, z czego Facebook ma 0,4 mld. Połowa z nich korzysta z serwisu codziennie. Teraz zestaw z tym liczbę użytkowników programów typu CRM czy PM. To wyczerpuje moim zdaniem temat.Pozdrawiam, Maciej
      http://facebook.com/rady24 | http://rady24.pl

      Czyli ilość użytkowników jest dla Ciebie jedynym kryterium dla pojęcia “internet w internecie”?

      Jeśli tak, to usług google (search + reszta) używa chyba więcej użytkowników… ;-). Więc mamy już kilka internetów w internecie wg twojej definicji i Facebook nie jest pierwszy :-p.

      Ale ok, temat wyczerpałeś ;-), więc już dajmy spokój.

    18. Rasta

      adamAntyweb to taki polski TechCrunch

      Heh mysle, ze jeszcze troche Hazanowi (oprocz oczywistej roznicy w skali) brakuje :) Szczegolnie tego, jak TC (slusznie czy nie, ale jednak) z duza pasja wypowiada sie na niektore tematy nie bojac sie przypierniczyc wielkim tego swiata. Jak na przyklad FB.

    19. Izabela

      Mam nieodparte wrażenie, że jesteście informatykami, lub jakoś tak:) Zdaję sobię sprawę że jesteście sporą grupą na świecie, która korzysta z wielu ważnych i ogólnie i tych mniej znanych narzędzi internetowych.

      Ale tym co rządzi dziś internetem jest społeczeństwo i jego potrzeby, i to zmiany jakie w nim zachodzą będą miały wpływ na dalszy rozwój obszaru komunikatorów.
      Większośc użytkowników intenetu, a jak słusznie przyjmuję się dziś, że człowiek = internauta, do tej pory umiało jedynie używać Worda w podstawowym zakresie. I poczty e-mail, jak sąsiad, brat, czy syn dobrze skonfigurował program pocztowy :)

      Dziś każdy znajdzie dla siebie grupę społecznościową. Społeczność blipa różni się od nk. Ale każdy ma to co lubi.

      Wasz spór przypomina mi spór np grafików o wyższość jednego programu nad drugim. Są tacy, którzy przesiadają się na różne programy, nawet platformy. Ale są też tacy, którym od lat dobrze służy jeden, co rok w nowszej-lepszej wersji program. I to co jest ważne to to żeby każdy był zadowolony.

      Pozdrawiam

      • WildWezyr

        Masz rację – nie ma się co spierać jaki serwis jest najlepszy, podobnie jak “jaki jest najlepszy system operacyjny”, “najlepszy program graficzny”, “co ważniejsze wielkanoc czy boże narodzenie” itp. itd. Każdy może wybrać, więc nie ma jednego najlepszego rozwiązania dla każdego. A więc, tym samym – Facebook nie jest, nie będzie i nie może być tym jednym jedynym (“internetem w internecie”) dla każdego, bo inni… wolą co innego. Choć może jak raz być najpopularniejszy (i teraz właśnie jest).

    20. Michał

      Czy Facebook prześcignie Google na rynku wyszukiwarek? Podobny artykuł jest na SprawnyMarketing.pl: http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/czy-facebook-przescignie-google-na-rynku-wyszukiwarek/

    21. Krzysztof Spilka

      Tomasz Skręt: na FB wchodzi się po to żeby sobie zagrać i kliknąć zostań fanem, i co to daje?

      Nie zgodzę się. Ja na FB grałem przez jakiś czas, a teraz używam go głównie do komunikacji. Szczególnie przydatny jest czat – dzięki niemu przestałem korzystać z rozwiązań desktopowych tj gg.

    22. alfa

      Teraz wszyscy się rzucili na serwisy społecznościowe. Podobnie było parę lat temu jak dostawaliśmy tony emailii z żartami, prezentacjami, obrazkami. Era Twittera i Facebooka minie tak szybko jak te maile…

    Odpowiedz

    Connect with Facebook