Sławek Pliszka na swoim blogu opublikował najnowsze wyniki Facebooka w Polsce i pokazał dynamikę wzrostu tego serwisu w stosunku do poprzedniego roku. Wynik jaki osiągnął ten gigant społecznościowy jest imponujący 365% i nadal rośnie (porównanie rok do roku). Warto też zwrócić uwagę, że raportowany okres to wrzesień 2009 czyli nie obejmujący jeszcze momentu powrotu studentów na uczelnie i do akademików co z pewnością znacznie wpłynie na dynamikę Facebooka w Polsce.
Czy marsz Facebooka w tabelce megapanelu da się powstrzymać? Moim zdaniem na razie nie ma takiej możliwości. Za chwilę zostanie połknięta fotka, peb i zablokowane odsiebie.com, potem już nic nie stanie mu na przeszkodzie aby dostać się do TOP10. W tym momencie można by zastanowić się dlaczego Facebook zdobywa taką popularność a nie np: Twitter, któremu nie można odmówić ani olbrzymiej dynamiki wzrostu na świecie ani też mniejszego buzzu w mediach.
Według Adplannera Google Twitter w Polsce ma około 300 tysięcy UU, co przy ponad 50 milionach użytkowników na całym świecie nie jest chyba imponującym wynikiem nawet biorąc pod uwagę skromną liczbę internautów w Polsce.
Dlaczego Facebook wygrywa z Twitterem w Polsce? Przede wszystkim Twittera trzeba nadal internautom tłumaczyć, Facebook kojarzy się z serwisami społecznościowymi, które są obecne w Polsce, z których korzysta spora grupa użytkowników. Jedną z głównych przyczyn jest też sposób korzystania z Twittera (pytanie czy tylko w Polsce?) – mając lokalne serwisy mikroblogowe na Twittera przychodzimy po newsy. Traktujemy go bardziej jak czytnik RSS, przeglądamy, czytamy. Jeśli zaś chodzi o dzielenie się ze znajomymi, dyskusje, wymianę opinii uciekamy na Blipa, Flakera, Spinacz, Pingera i właśnie Facebooka.
Porównanie aktywności polskich internautów na Facebooku i Twitterze dobitnie pokazuje, że to właśnie FB staje się miejsce społecznościowym a Twitter jest dostawcą newsów. Oczywiście teza ta jest poparta moimi osobistymi doświadczeniami, ale spotkałem się też wielokrotnie z podobnymi stwierdzeniami od innych użytkowników Twittera.
Kolejna rzecz to ekosystem Facebook, nawet jeśli na początku przerażający mnogością opcji i mało intuicyjną konfiguracją to z czasem kiedy rosną wymagania okazuje się, że Facebok potrafi je spełnić. Możemy więc szybko pokazać znajomym zdjęcia z imprezy, pokazać na jakim filmie byliśmy, zorganizować spotkanie i zaprosić na nie bliskich itd. Myślę, że tej otoczki i dopełnienia livestreamu brakuje Twitterowi.
Jest jeszcze jeden argument przemawiający na rzecz Facebooka. Na FB są praktycznie wszyscy, których chcemy spotkać. Jeśli więc jesteśmy fanami jakiegoś zespołu, polityka, gwiazdy NBA – to mamy dużą szansę na to, że ma on konto na FB. Kiedy celebryta dołącza do Twittera to jest o tym głośno – nie mówi się natomiast o tym, że konto na Facebooku ma on od dawna (jest to oczywiste).
Dajcie znać czy macie konto na FB lub Twitterze i jakie są wasze opinie jeśli chodzi o codzienne korzystanie z tych serwisów?
Ps. Teraz trochę prywaty. Jeśli jeszcze nie śledzicie Antyweba na Facebook – to zapraszam.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

[...] antyweb.pl przed chwilą AntyWeb | » Facebook w Polsce rośnie a Twitter? antyweb.pl/…e=feedburner&utm_medium=f… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Wg mnie Facebook zyskuje w dużej mierze przez możliwość kontaktów ze znajomymi spoza kraju. Gdy poznajesz kogoś i masz zamiar wymienić się mailem czy telefonem, zazwyczaj słyszysz pytanie “masz konto na Facebooku?”.
Twitter to zupełnie inna bajka – wg mnie w Polsce już nie ma szans osiągnąć takiego sukcesu jak Facebook. Przede wszystkim, mamy polskie serwisy mikroblogowe, a do tego Twitter nie jest jakoś szczególnie atrakcyjny. Ja sam nie potrafię się do niego przekonać, fajnie czasem znaleźć jakieś newsy o tym, co mnie interesuje, ale nie sprawia to, że zaczynam częściej korzystać z Twittera.
Twitter, tak jak każdy mikroblog, wymaga minimum wysiłku – obiektywną miarą popularności wydaje się być liczba śledzących, a ci z kolei rzadko są nam znani ze świata rzeczywistego. Z kolei tworzenie treści dla nieznanych sobie osób mija się z celem, jakkolwiek jasne to się staje dopiero po czasie. W FB rola update’u statusu wydaje się być bardziej przyjazna i uzasadniona merytorycznie (“zwracamy” się do naszych znajomych lub wysyłamy coś w eter wiedząc kto Rzeczywiście jest potencjalnym odbiorcą wiadomości).
[...] antyweb.pl 22:36 AntyWeb | » Facebook w Polsce rośnie a Twitter? antyweb.pl/…book-w-polsce-rosnie-a-tw… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Tak, ale Polacy niestety nie potrafią do końca korzystać z FB. Wpieniają mnie ciągłe zaproszenia z różnych kretyńskich aplikacji na FB (sprawdź z kim spędzisz noc). A jeszcze gorsze są zachowania Polaków przenoszone z naszej-klasy. Mam na myśli po pierwsze lans panienek-w-białych-kozakach i z cycem na wierzchu (plus zdjęcia z ręki w stylu emo) oraz zakładanie fikcyjnych kont. Ktoś w ogóle czyta regulamin FB? Dla knajpy, instytucji czy zespołu muzycznego można założyć stronę lub grupę. Wkurza mnie, kiedy widzę, że KAWIARNIA zaprasza mnie do znajomych. Co to do diabła jest?
Mam nadzieję, że FB otworzy w Polsce jakieś biuro i zaczną to kontrolować, bo niestety widzę, że Polacy ciągną ten serwis do poziomu Fotki (z całym szacunkiem dla Ragniego!) i NK…
Od dwóch lat nie mogę sobie wyobrazić życia bez mikroblogów. Twitter dostarcza mi codziennie sporej dawki nowych informacji i często gęsto można się też dowiedzieć, kto co zjadł na śniadanie. ;-) Blip – raz go zakładałem, raz kasowałem – teraz znów używam bo robi się coraz ciekawiej. Flaker – typowy dla geeków takich jak my, dużo ciekawych informacji i to co mi się podoba najbardziej, można na spokojnie przeczytać otagowane wiadomości, które się wcześniej zasubskrybowało. Reszt polskich tworów chyba lepiej nie wspominać (jestem ciekaw jak będzie w przypadku fejm.pl). Na Facebooku wkurza mnie mnogość bzdurnych aplikacji, ale w sumie nikt mnie nie zmusza, żebym z tego korzystał.
[...] This post was mentioned on Twitter by hazan, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Facebook w Polsce rośnie a Twitter? [AntyWeb] http://bit.ly/8deyVw [...]
@Piotr – cos chyba nie bardzo jestes w temacie FB. Dokladnie takim samym zachowaniem cechuja sie uzytkownicy angielscy czy amerykanscy. Taka jest specyfika FB. Teraz jest i tak spokojniej niz np. 2 lata temu (pisalem aplikacje zaraz na samym poczatku powstania platformy), wtedy to byla rzez.
Wydaje mi sie ze od uzytkownikow UK raczej nie wiele sie roznimy, moze pozatym, ze oni wydaja pieniadze chetniej niz my (nawet na glupawe prezenty).
[...] antyweb.pl/facebook-w-polsce-rosnie-a-twitter wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
@dc1
Dokładnie. Zgadzam się z Tobą. Piotrek, Piotrek. Chyba przesadzasz z tym atakowaniem polskich użytkowników. A może po prostu nigdy nie byłeś w Stanach lub UK? Ja byłem. Uważam, że różnica jest jedna. Oni są bogatsi i bardziej skłonni do wydawania pieniędzy. Poza tym wiele się nie różnimy. No może jeszcze tym, że Anglicy piją dużo więcej od nas, a angielki są… dużo bardziej wyzwolone i infantylne. Kropka.
Facebook jest jak dla mnie kiepskim serwisem, wydaje mi się, że Polacy nie umieją z niego korzystać … samo publikowanie linków nie jest ciekawe… jakieś to wszystko toporne … sam się w nim gubię … mało intuicyjny pomimo, że dość długo z niego korzystam.
Korzystam z facebooka już od dawna. W tym wzroście martwi mnie tylko to, że ten serwis stanie się drugą naszą klasą.
Facebook jak już pisałeś jest to serwis społecznościowy. Bardzo rozbudowany, a internauci wbrew pozorom lubią mieć dużo funkcji.
Wchodzimy, szukamy swojej sieci i mamy 50 czy 100 znajomych, a w twitterze?
obecnie FaceBook to prestiż i renoma, a mieć konto na NK to już siara… tak to sie zmienia w Polsce :)
Dynamika to rzecz oczywista, skoro w ostatnich 5 miesiącach Facebook był zaprezentowany w głównym wydaniu wiadomości na TVP1. Ostatni raz 2 dni temu. Ciekawe ile taki sponsoring kosztował (nawet nie wiedziałem że wiadomości na TVP1 to już okno reklamowe), pewnie grubo ponad 0,5 mln zł. Beznadziejny temat, ale dobry taki pretekst niż żaden, oczywiście 2-3 minuty propagandy, opowieści o Facebook i jazda z koksem.
A co do samego Facebook’a. Żadna rewelacja, naprawdę. Interfejs koszmarny, gubię się w nim. Jest na fali teraz, za rok, dwa czeka go ten sam los co myspace. Takie życie.
Jedynie podziwiam tych ludzi co doprowadzili ten produkt do tego miejsca w którym jest teraz. Szczerze mówiąc, nie ma w naszym kraju ludzi co by w ogóle objęli rozumem ten mega wielki proces zarządzania, rozwoju, logistyki w tak koszmarnym tempie a co dopiero spróbowali to powtórzyć z czymkolwiek.
Żal. :)
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy walczą o swoje marzenia, nie poddają się i wierzą że też mogą.
Istnieją pewne granice wzrostu w zależności od kategorii, do której należy serwis. Twitter prawdopodobnie się do swoich granic właśnie zbliża. Tak samo jak np. money.pl nigdy nie będzie czytane przez 10 mln Polaków, tak samo nie każdy ma potrzebę uczestniczenia w mikroblogowaniu na Twitterze.
Może to nie odkrywcze, ale warte odnotowania.