No to zaczyna robić się gorąco. Facebook w trakcie przygotowań do wejścia na giełdę ujawnia pierwsze liczby odnośnie swojego biznesu. W dokumencie S-1 Registration Statement znajdziemy wiele ciekawych smaczków odnośnie funkcjonowania tego giganta wśród serwisów społecznościowych.

Użytkownicy

Zacznijmy więc od tych bardziej banalnych i mało zaskakujących. W chwili obecnej (dane za grudzień 2011) FB ma 845 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie i 483 miliony dziennie. Roczny wzrost w tych parametrach wynosi odpowiednio 39% i 48%. Przy czym trzeba zaznaczyć, że wyniki te pochodzą z wewnętrznych analiz Facebooka.

W danych z dokumentu S1 znajdziemy też informacje, że blisko połowa z wszystkich użytkowników czyli 425 korzysta z FB poprzez urządzenia mobilne. Dziennie w serwisie dodawanych jest 2,7 miliarda lajków i komentarzy nie wspominając o 250 milionach zdjęć. Do tego dochodzi jeszcze liczba 100 miliardów połączeń między użytkownikami (znajomi).

Cyferki

No dobrze a teraz to na co wszyscy czekali czyli trochę liczb związanych z finansami Facebooka. Na początku przypomnę jedynie, że FB został wsparty przez inwestorów kwotą blisko 2,4 miliarda dolarów. Idąc na giełdę celem minimum jest pozyskanie 5 miliardów dolarów z oferty publicznej.

W roku 2011 Facebook wygenerował przychody na poziomie 3,7 miliarda dolarów osiągając zysk netto na poziomie powyżej 1 miliarda dolarów. W roku 2010 przychód był bliski 2 miliardów dolarów a zysk netto to kwot 606 milionów dolarów. Niestety w biznesie tym widać też dość gwałtowny przyrost kosztów które od 3 lat systematycznie co roku rosły o 100%. Zaczęło się od poziomu 515 milinów w 2009, poprzez 942 miliony w roku 2010 a kończąc na kwocie blisko 2 miliardów w 2011. Wśród tych kwot największe pozycje to koszty uzyskania przychodu oraz marketing i sprzedaż. Czyli wszystko jak w klasycznej korporacji. Badania i development wraz z administracją zajmują ostatnie miejsca.

Kliknij aby powiększyć

Na czy zarabia Facebook? Głównie na reklamach które przyniosły firmie w 3,1 miliarda dolarów (chodzi oczywiście o przychód). Widać jednak, że w 2011 roku pracowano też nad drugim źródłem przychodów które na koniec roku stanowiło 17% wyników (głównie przychody z gier oraz facebookowej waluty). Tutaj Facebook powinien podziękować Zynga bo to ona miała jak zakładam duży wkład w te 17%.

Udziałowcy

Największym wygranym z największą liczbą udziałów jest oczywiście Mark Zuckerberg posiadający 28,2% Facebooka. Dalej mamy firmę Accel, która z partnerami posiada 11,4%. Współzałożyciel Facebooka Dustin Moskovitz jest właścicielem 7,6 procent firmy, a następnie mamy DST z 5,4 proc oraz pierwszego inwestora FB czyli Peter Thiel z 2,5%. Jest jeszcze Sean Parker oraz współzałożyciel FB Eduardo Saverin którzy mają ok 5% udziałów każdy. Oczywiście są to główni udziałowcy firm które mają kilka % FB jest jeszcze całkiem długa lista.

Techcrunch podaje też (co ciekawe), że ponoć Zuckerberg podczas oferty publicznej będzie spieniężał swoje udziały – nie wiadomo natomiast czy to prawda i ile chce sprzedać.

Dokładniejszą rozpiskę udziałowców macie w tym obrazku (trzeba kliknąć aby powiększyć)

Facebooka na giełdę będzie wprowadzać nie kto inny jak Morgan Stanley, firma która zaczyna specjalizować się w giełdowych debiutach firm internetowych. Dla przypomnienia MS pomagał również Grouponowi i Zyndze w ich giełdowym debiucie i chyba wywiązał się ze swoich zobowiązań całkiem nieźle. Na liście MS znajdują się tez takie firmy ma też Yandex czy Linkdin.

W tym przypadku wyzwanie jest jednak jeszcze większe – cel minimum bowiem to 5 miliardów dolarów ale tak naprawdę wszyscy liczą na podwojenie tej kwoty.

Zagrożenie

Jak każda firma szykująca tak zwany prospekt emisyjny trzeba też na głos powiedzieć o zagrożeniach. W przypadku Facebooka wymieniane jest przede wszystkim utrzymanie i wzrost liczby aktywnych użytkowników – co jest dość oczywiste bo to jest motor napędowy całego tego biznesu. W tym kontekście na liście zagrożeń znalazła się też konkurencja gdzie wymienia się takie firmy jak Google czy Microsoft.

Co ciekawe Facebook jako problem wymienia też użytkowników mobilnych których na razie w żaden sposób nie monetyzuje. Mówiąc krótko kanał mobilny nie generuje na tę chwilę przychodów. Oprócz tego wspomina się tez o braku kontroli nad środowiskami w jakich działają aplikacje FB.

Warto obserwować jak Facebook będzie radził sobie ze swoim mobilnym problemem, którego rozwiązanie wkrótce może stać się dla firmy priorytetowe. Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że mobile będzie w najbliższych latach wiodącym trendem z dużą dynamiką wzrostu. Facebook musi więc znaleźć metodę na efektywne zarabiania na użytkownikach mobilnych.

Źródło : dokument S1, Techcrunch, insidefacebook.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.blog.finanseosobiste.pl Tomasz

    To tak lekko licząc nie biorąc pod uwagę niemowląt i miejsc bez prądu (netu) co piąty człek na świecie jest na FB. Nie za bardzo wierzę.

    Na plus zaliczyłbym mega zyski, bo patrząc na wiele e-biznesów często toną w długach i robią IPO aby je zasypać.

  • Tom

    „Zuckerberg podczas oferty publicznej będzie spieniężał swoje udziały – nie wiadomo natomiast czy to prawda i ile chce sprzedać”

    Połowa z tego pójdzie na fundację założoną przez Billa Gatesa. Leków nie da się kupić za akcje więc będzie musiał je sprzedać by wywiązać się z obietnicy oddania 50% majątku na biednych.

    • Tom

      http://en.wikipedia.org/wiki/The_Giving_Pledge

      Mark jest dopisany na samym końcu. Tak więc będzie 69 miliarderem który odda połowę lub więcej swojego majątku na ubogich.

      Ze spółek IT na liście można poza założycielem Microsoftu i Facebooka znaleźć jeszcze założyciela firmy Oracle

    • Batrosso

      Człowieku właśnie powiedziałeś o tym jak piorą brudne pieniądze, robią przekręty i dają łapówy… bo tylko do tego te ich pseudo charytatywne organizacje służą.

      Jad dać olbrzymią łapówę? No właśnie przez przekazywanie pieniędzy między tymi organizacjami.

      Kpią sobie z ludzi. Machloje w blasku fleszy i jeszcze chwały żądają oszuści!

  • https://plus.google.com/111990815290494696250 Łukasz Rajzer

    Grzegorz – bardzo inetresujacy artykuł i ciekawe dane do analiz. Dziękuję.

    Na podstawie przedstawionych liczb można wywnioskować, że w 2011 Facebookowi osłabła monetyzacja i jest to proces postępujący. Ciekawe co z tym zrobią.
    Teraz trzeba poczekać jeszcze chwilę na skutki uspołecznienia wyników wyszukiwarki przez Google+. Jeśli się przyjmie, to firmy, a chwilę później również użytkownicy będą dzielić uwagę na dwie social rodziny.
    Dalszy sukces społeczności będzie zależał od lepszych pomysłów. Ciekawe który zespół w 2012 będzie bardziej kreatywny?

    Bo gdyby tak np. Google zakomunikowałby, że lajki i linki na FB mają wpływ na SEO i to duże. Spamboty mogłby zabić FB (-: Zamiast masy stron pod SWL’e Sełowcy produkowaliby masę Adamów Nowaków i Ani Kowalskich o bardzo ciekawych zainteresowaniach.

    A gdyby FB odpaliłby wyszukiwarkę opartą o wyniki Binga wspieraną wpływem rekomendacji i ilości mówiących o tym. To mogłoby zabrać dużo pieniążków uzyskiwanych przez Google z Adwords (-: Facebooka już odwiedzamy bez potrzeby (tu może nam się ona wykreować), a wizyta w Google to wynik już zrodzonej chęci posiadania.. informacji, usługi, produktu.

    Microsoftu ostatnio nie używam, więc nie wiem czym nas zaskoczy w 2012 roku.

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    „Wszystkie znaki na niebie i ziemi
    pokazują, że mobile będzie w najbliższych latach
    wiodącym trendem z dużą dynamiką wzrostu.”

    Swiete slowa, dlatego wlasnie powstalo My mobile! Przejscie z komputerow do telefonow komorkowych to proces nieunikniony bynajmniej w rozrywkowym aspekcie ;o)

    • Marcin

      Kolego wyżej znasz znaczenie słowa „bynajmniej” ?

  • Pingback: Wiadomości, ciekawostki ze świata IT z dnia 2 lutego 2012r. | e-biznes z dwóch perspektyw

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Morgan Stanley – ile mogą wziąć za całą operację wprowadzenia kontrahenta na giełdę? Czy też liczone to jest procentowo od kwoty zebranej finalnie?

  • Pingback: Rynek mobilnej reklamy pędzi jak szalony! Kto na tym zarabia?

  • Drwal

    Trzeba przyznać, że fejsbuk ma niesamowite wyniki. Firma, która niczego nie produkuje, nic nie oferuje, a zarabia krocie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100003375649108 Witold Szpur

    Trzeba być niezrównoważonym aby wejść w inwestycję FB na giełdzie w dłuższej perspektywie. Spółka zarabiająca 1 mld rocznie przy wycenie (wziętej z kosmosu) 100 mld spłacała by się 100 lat – warto wspomnieć jak szybko urosła i jak szybko może zmaleć. Każdy rozsądny inwestor nie dotknie się tej bańki spekulacyjnej – ale giełda słynie z małego rozsądku, a szczególnie w dzisiejszych czasach.

  • http://www.sprawdzilamto.blogspot.com sprawdzilamto

    te liczby sa po prostu amazing, niby wiadomo, ze takie wlasnie sa ale ciagle szokuja.

  • Pingback: Duchy na Facebooku, czyli jak to jest z prawdziwą liczbą użytkowników najpopularniejszego portalu na świecie | AntyWeb