Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • pogodno

    Nie rozumiem tego zachwytu Google’m +. Jak na razie poza geekami i fascynatami technologii, nowy produkt Google nie budzi entuzjazmu w oczach zwykłych ludzi. Porównanie do Myspace jest całkowicie bezsensowne, bo Myspace było z góry skazane na porażkę (to strasznie oporny serwis). Jednak jak widać na Anyweb króluje jednostronność i brak obiektywizmu…

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Morpheus

      Zgadzam się.
      Czytałem komentarz kogoś, kto próbował przekonać do G+ zwyczajnych ludzi i nie udało mu się to.
      Do tego przed chwilą zdemaskowałem manipulatorkę.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    pogodno: Jednak jak widać na Anyweb króluje jednostronność i brak obiektywizmu…

    A jak ona się objawia? Bo jakoś nie pamiętam tekstów o tym, że Facebook jest zły i się już kończy. Idzie coś nowego i to na razie mnie i wielu ludzi fascynuje. Zmian nie trzeba się bać..

    • http://terrazone.pl/ Rafał

      Antyweb to blog, więc nie rozumiem dlaczego się dziwicie, że autor wpisów wyraża swoje zdanie i pisze o tym co go interesuje.

    • pogodno

      Och, mnie też to fascynuje. „Czepaim się” jedynie czysto spekulatywnego, spontanicznego głoszenia końca Facebooka, pozbawionego krytycznego spojrzenia. Rzecz jasna G+ może stanowić potencjalne zagrożenie dla Facebooka lecz – w jakim stopniu? Jak na razie wszystkie zmiany jakie obserwowaliśmy związne z popularnośćią serwisów społecznościowych dotoczyły przejść do serwisów funkcjonalnie nowych. Facebook zdecydowanie różni się od Myspace czy NK. Jeśli nawet przyjmiemy, że G+ jest jego trochę ulepszoną wersją, to czy to wystarczy do upadku Facebooka? W momencie wzrostu popularności miał on znaczną przewagę nad rywlami. Swoją innowacyjność względnie utrzymuje nadal. Na razie trudno mówić o znaczącej przewadze G+ w walce o użytkowników. Dlatego uważam, że obok ekscytacji i fascynacji przydałoby się chłodne spojrzenie na temat.

  • http://daegurth.pl daegurth

    pogodno: Nie rozumiem tego zachwytu Google’m +.

    Też tego nie rozumiem. Jak na razie G+ w żaden sposób nie jest w stanie przekonać przeciętnego użytkownika Facebooka, by przeszedł do gugla. Kręgi, wideokonferencje, dodatkowe miejsce na zdjęcia… wszystko super tylko przeciętny użytkownik facebooka niekoniecznie z tego korzysta. Pisaliście o tym, ile czasu zajęło zdobycie 10mln poszczególnym społecznościówkom, ale nie zapominajcie, że facebook i twitter dopiero zaczynali tę erę – Google wchodzi już na popularny rynek mając silną markę. Do tego należy doliczyć te 10mln ludzi, którzy się tam zarejestrowali z ciekawości. U mnie oprócz Grzegorza nikt nic nie publikuje – przy blisko setce znajomych! Czy to jest prawdziwy portal społecznościowy? Szczerze wątpię.

  • KZS

    @Morpheus – a myślałem, że zrezygnowałeś z Antyweb, ze względu na ilość wyświetlanych reklam…

  • Waszer

    Zaraz będzie można przeczytać o zrywanych związkach bo on został na FB a ona przeszła na G+. O zrywanych kontraktach, bo jedni chcieli komunikować się za pomocą FB a drudzy tylko używali G+. Na FB mieć konto dla niektórych stanie się blee…a na G+ „glamur”. Dodatkowo powstanie wiele firm, które dadzą rozwiązania umożliwiające połączenie obu kont. A na końcu powstanie 3 gracz i tak w kółko.. będzie się to toczyć.

    • mateusz

      uśmiałem się strasznie ;)

  • MM

    Spokojnie, poczekamy 2 lata i bardzo proawdopodobne, ze wszyscy fajni FB beda czesciej widziani na G+. Tak bylo z Myspace, NK, na FB tez przyjdzie czas.

  • Jan Rybczyński

    Sam fakt, że powstał serwis, który jest w stanie zagrozić innemu, który posiada 750 mln użytkowników, sam potencjał, stanowi niesłychanie ciekawe wydarzenie, nawet wówczas, jeśli potencjał nie zostanie właściwe wykorzystany.

    Idąc dalej, reakcja Facebooka również wskazuje na to, że niepokoi go obecność G+ na rynku. Blokada eksportu znajomych, blokada kolejnych narzędzi, które te blokady omijają, blokada reklam G+ itd. Skoro sam Facebook broni się w sposób tak bezpośredni, czemu nie uznać, że G+ ma szanse?

    Po za tym podczas wejścia Chrome na rynek przeglądarek było mnóstwo takich właśnie głosów: a po co komu kolejna przeglądarka, a po co zmieniać, skoro obecnie dostępne są wystarczająco dobre, ona nie ma szans itd. Powiedziałbym, że szanse na tak szybkie spopularyzowanie się Chrome oceniłbym wówczas na mniejsze niż obecnie oceniam szanse na spopularyzowanie się G+. A Chrome w 2 lata zdobył 20% rynku.

    Oczywiście, nikt bez szklanej kuli nie wie, czy G+ to prawdziwy Facebook killer, czy nie, ale ja widzę multum powodów, żeby się nim zachwycać i nie widzę w tym nic złego. Sam z reszta aktywniej korzystam z G+ niż kiedykolwiek z Facbooka, z względów czysto praktycznych.

    • Andrew

      Polać mu, dobrze gada! ;]

      Niektórym – być może z braku wyobraźni – niczego złego nie widzą w monopolu który de facto jest czymś cholernie szkodliwym szczególnie gdy należy do nieodpowiedzialnej firmy, a FB z pewnością do nich należy.

      Tacy krzykacze jak ci powyżsi zakochani w FB też byli i wcześniej. Nie pzreszkadzał im monopol MS i jego Windowsa… bo po co inny system..?!

      No i mieliśmy (mamy?) w konsekwencji przez długieeee lata męczarnię z tym nieudolnym, słabym, nieintuicyjnym, cholernie drogim systemem. Miliony, setki milionów osób było/jest skazanych na tą męczarnie do dzisiaj i zastój na rynku do jakiego ten monopol doprowadził.

      Tutaj wielkie nadzieje pokładam w Androidzie, to jedyny system który może san wyswobodzić z jarzma monopolisty.

      Tak samo jak Google+ jest jedyną nadzieją na uwolnienie społeczeństwa od monopolu Facebooka.

      Te produkty też zwyczajnie zasłużyły sobie aby im kibicować!

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Jako właściciel fun pagu na FB, jakoś nie widzę potrzeby „instalowania się” na google + …