Facebook zapowiedział wczoraj dość spore zmiany jakie zajdą na stronie głównej tej największej na świecie i najdynamiczniej rozwijającej się platformy społecznościowej. Z pewnością zmiany te są odpowiedzią na rosnącą popularność Twittera ale i nie tylko. Twitter to moim zdaniem nadal serwis dla geeków (nawet jeśli jest ich 6 milionów). Facebook natomiast to mainstream, i jeśli uda mu się przekonać ludzi do nowej filozofii komunikacji i wymiany informacji (lifestreaming) to może to być poważny hamulec w rozwoju takich serwisów typu FriendFeed czy Twitter (a przynajmniej w ich drodze do masowej popularności)
Co się zmienia na Facebook – przede wszystkim strona główna oraz nasz profil. Z tego co zrozumiałem teraz głównym elementem serwisu stają się lifestreaming czyli informacje od naszych znajomych, i z innych źródeł również zewnętrznych . W celu większego zaangażowania użytkowników informacje z zewnętrznych źródeł będą pokazywane na bieżąco a nie tak jak to było do tej pory czyli odświeżane raz na 10 minut. Warto też wspomnieć iż zostaną dodane specjalne filtry które mogą pomóc nam w zapanowaniu nad dużą ilością nowych informacji.
Nowa strona przypominać będzie nieco FriendFeed (a przynajmniej takie są moje skojarzenia). Moim zdaniem bardzo dobry ruch Facebook-a bo o ile przeciętny internauta może nie do końca rozumieć idee Twittera to w Facebook nie będzie trzeba mu tłumaczyć co to za lista ciągle zmieniających się informacji.
Dobry ruch Facebooka (moim zdaniem). Szczerze mówiąc spodziewał bym się iż podobną funkcjonalność wprowadzi Nasza-Klasa. Z pewnością ci co mieli znaleźć swoich znajomych z dawnych lat już to zrobili (a przynajmniej większość) – teraz serwis służy do utrzymywania kontaktów, dzielenia się zdjęciami, komentowania swoich rodzinnych wydarzeń itp. Czy więc proste zdanie “napisz co u ciebie słychać” opisujące okienko z możliwością wpisania statusu nie wpasowuje się idealnie w to czym jest teraz NK ?
Wprawdzie mamy w “jakiejś” formie powiadomienia (powiadomienia, ostatnio dodane zdjęcia itp) o tym co zrobili nasi znajomi – ograniczają się one jednak do raportu z tego co zrobili w samym serwisie. Rozszerzenie takich informacji i zrobienie z nich jednej z głównych funkcjonalność mogło by spowodować, że użytkownicy zaangażują się jeszcze bardziej i będą spędzać więcej czasu w serwisie.
Bardzo ciekawy jestem czy Nasza Klasa będzie podążać drogą Facebooka ? Moim zdaniem powinna (nawet jeśli korzyści z nowych funkcji nie będą natychmiast policzalne).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Czy ja wiem? Mybloglog mocno stracił na zamianie w feedozwierzę. Od dawna mi nie przybywa znajomych, same spamboty. Na fejsbuku pewnie będzie podobnie.
facebook się mienia, a błędy na antyweb się nie mieniają.
Myślę, że Facebook bardzo dobrze robi, zmierzając w stronę Twittera i FriendFeed-a. W końcu jeśli Zuckerberg stworzyłby nowy serwis typu Twittera, to raczej nie zdobyłby popularności, a wykorzystanie do tego celu Facebooka jest jak najbardziej zrozumiałe.
Grzegorz, fajnie, że zauważyłeś “warcholstwo” nk. Mnie osobiście ciekawi jeszcze jak na posunięcia Facebooka zareaguje MySpace. W końcu to największy konkurent. Jak zaczną papugować po Facebooku, to nie będzie dobrze o nich świadczyło, a powinni coś zrobić, bo stracą spory udział w rynku, jaki zyskali na rzecz właśnie Facebooka.
Według mnie NK brakuje czegoś w stylu bloga, tablicy informacyjnej czyli blip loga jako funkcji dla użytkowników. Kiedyś rozmawiałem z Grzegorzem o tym. Możliwe, że na początku niewiele osób korzystałoby z takiej funkcji, ale żeby ją wypromować musi być obecna.
Zapomniałbym… Wiadomo kiedy będzie dostępna nowa wersja Facebooka? Rzuciłem okiem na TechCrunch, ale nie zauważyłem, żeby tam było napisane coś na ten temat.
Facebook się zmienia… ale nie wszystkie te zmiany się jego użytkownikom podobają – serwis już zasypały protesty szczególnie tzw. użytkowników biznesowych, którzy dziś rano zamiast swoich starych, niejednokrotnie rozbudowanych “stron” zastali zredukowane “profile”. Facebook się chwali, że dzięki temu każda gwiazda, zespół, restauracja czy gazeta będzie widoczna na profilach swoich fanów – bo każda aktualizacja strony pojawi się automatycznie na ich profilach.
Ale serwis pominął chyba drobny fakt, że tym samym umożliwił chocby Britney Spears nieograniczoną reklamę na prywatnych profilach zwykłych ludzi, którzy kiedyś tam kliknęli “Fan us” na stronie ulubionego zespołu muzycznego. Nie dziwię się irytacji tych, którzy już zaczęli masowo wypisywac się ze swoich ulubionych stron, bo wcale nie mają ochoty wiedziec, ze CNN własnie dodało nowe wideo. Niezadowoleni są i uzytkownicy i “biznesmeni”, których chyba ostatnim marzeniem jest utrata czytelników i dodatkowo wypracowanego niekiedy przez miesiące unikalnego wyglądu swojej strony…
Żeby sprawdzic jak użytkownicy “zadowoleni są” z rozwoju Facebooka wystarczy poczytac komentarze na oficjalnym blogu serwisu, albo chociażby tu http://www.facebook.com/pages/edit/?id=50063176484#/note.php?note_id=54590719821
@lavinka:
Mybloglog to zły przykład bo to serwis widget i wątpię aby ktoś tam do środka często zaglądał.
@sebinho: następna środa
rok temu ktoś z “core’owych” developerów NK stwierdził, że nie przewidują stworzenia API. A bez API taki lifestreaming ciężko zrobić (całość roboty spada na NK). Poza tym ta wypowiedź świadczyła o tym, że nie bardzo się o tym w NK myśli. Obawiam się, że NK pozostanie silosem informacyjnym przez długi czas.
w N-K myśli się tylko o tym gdzie upchnąć kolejną reklamę, wątpię by chcieli coś wdrażać z czego nie da się wyciągnąć dodatkowej kasy
OT, ale juz zwatpilem: czy interpunkcja przestala istniec ? Rozumiem, “inne spojrzenie na internet” …
Myślę, że filmik idealnie pasuje do tematu, What Facebook is for? http://www.youtube.com/watch?v=kFKHaFJzUb4
Myślę Grzegorz że trochę niedoceniasz polskich “przeciętnych internautów”. Z drugiej strony to jest dobry ruch Facebooka. Strategia tej firmy jest jak widać prosta: Facebook = Internet. Zobaczymy tylko czy starczy im pieniędzy.
A co do Naszej Klasy to już pisałem. To nie jest “rocket science” i intelektualny “think tank”. Może im najpierw zaproponuj aby zoptymalizowali swoje bazy danych. Bok jak inwestor się dowie to będzie “płacz i łzy”.
@m
nie bierzesz pod uwagę jednego ważnego czynnika – agregacji otrzymywanych wiadomości. Możesz sobie ustawić max info od swojej dziewczyny/chłopaka/brata z australii i jednocześnie ograniczyć filtrami napływ ’spamu’ od Britney.
Kluczem do sukcesu jest danie userom maksymalnych możliwości współdzielenia się informacjami ale też i ustawień które z nich chcesz otrzymywać i które ujawniać
moim zdaniem facebook podąża dobrą drogą a n-k no cóż … tempo ich rozwoju jest rzeczywiście nikłe, ale na szczęście mogą sobie na to pozwolić bo konkurencji w core TG nie ma. W przeciwieństwie do grona które przespało swoją szansę i już mocno traci na rzecz facebooka
Ostatnio geekiem zostałem okrzyknięty dlatego, że używam Facebooka :) Tak więc trzeba się naprawdę ostrożnie posługiwać tym wyrażeniem – szczególnie w Polsce. Nawet chciało mi się o byciu geek’iem post napisać:)
http://blog.sensors.pl/2009/04/28/jak-wielkim-geek%E2%80%99iem-jestes/
[...] Temat geek’owstwa (czy jakkolwiek to nazwać) okazał się na topie. Pisali o tym Antyweb i Rafał [...]