W połowie grudnia Facebook osiągnął liczbę 140 milionów zarejestrowanych użytkowników. Jeśli serwis zachowa takie temp wzrostu to według przewidywań insidefacebook.com w marcu osiągnie okrągłą liczbę 200 milionów zarejestrowanych ludzi i co istotne 70% z tych wzrostów pochodzi z poza stanów zjednoczonych.

Facebook opublikował ostatnio kilka bardzo ciekawych statystyk odnośnie ruchu i popularności niektórych elementów serwisu, oto kilka rzeczy które wydały mi się interesujące< :
- Licząc średnią wychodzi na to, że przeciętny użytkownik Facebooka ma 100 znajomych w serwisie
- Ponad 13 milionów ludzi aktualizuje swój status minimum raz dziennie
- Ludzie dodają 700 milionów zdjęć i 4 miliony filmów miesięcznie
- Platformy developerskiej Facebooka używa ponad 660 tysięcy developerów, liczba dostępnych aplikacji sięgnęła 52 tysięcy (dziennie dochodzi 140 nowych aplikacji)
- Dziennie ludzie spędzają na Facebook ponad 2,6 miliarda minut
Wprawdzie wiele razy dość krytycznie wyrażałem się o Facebookowym biznesie to jednak trzeba przyznać, że rozwój tego serwisu jest niemal wzorcowy i co najważniejsze nie spoczywa na laurach o czym świadczy chociażby ostatnio uruchomiony Facebook Connect.
Po przeczytaniu informacji o wzrostach Facebooka por raz kolejny podjąłem próbę zaprzyjaźnienia się z tym serwisem (bo dawno tam nie zaglądałem) i na razie chyba jeszcze nie czuję tej magii która przyciąga takie masy.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ale dzień nie ma 2,6 miliarda minut tylko 24!
Gratuluję serwisowi wzrostów, ale dla mnie jedyną motywacją do założenia tam konta może być chęć promocji strony. Choć Facebook jest bardzo ciekawym przykładem serwisu, to społecznościówka będzie dla mnie społecznościówką, narzędziem kontaktów ze znajomymi, lub poszukiwania sposobów na rozwój biznesu / kontaktów biznesowych. Jak dla mnie, takiej “magii” nie ma(lub nie powinno być – wolę real). A z resztą, wypróbuję, co mi szkodzi ;)
Również założyłem konto jakiś czas temu i również nie poczułem magii. Ale przyrost userów per day imponujący.
Chyba zgodzę się z Mimic’iem. Dla mnie też zupełnie nie ma tam magii. Konto założyłem tylko dlatego, że czasem oglądam zdjęcia wrzucane przez moich znajomych.
hehe brak magii… a to dobre:) 140 milionow przypadkowych uzytkownikow… ktorzy nie czuja magii….:) Ci od NK tez nie czuja magii…
@Dc1 – rozumiem, że tobie się wszystko podoba … nawet iphone :)
Tak myślę, że mój brak zachwytu może wynikać z tego, że nie mam w FB żadnych znajomych :)
@Grzegorz, nie o to biega… Ale czytaj komentarz JWieczorka – brak znajomych na FB – jak myslisz, czy to moze wplywac na ocene serwisu spolecznosciowego?:)
a ja z facebooka korzystam codziennie, znalazłem tam bardzo wartościową grupę na której ludzie o interesującym mnie fachu dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, dzielą się informacjami których nie znalazłem nigdzie indziej :)
przed znalezieniem tej grupy też nie przypadło mi to do gusty…
content is the king, aight? :)
nope, people are ;)
rozwój może i jest wzorcowy, ale z tego co słyszałem, Facebook do każdego usera dokłada 15 dolarów rocznie. Jednym słowem przejada tylko pieniądze inwestorów, a dochodu jak nie generował, tak nie generuje. Jak długo więc będą chętni żeby topić w tym pieniądze?
@dc1: zasadniczo :)