17

Pogodynka w aplikacji Facebooka? Czy kogoś już zdrowo pogrzało?

Facebook to najgorsza aplikacja na moim telefonie. Korzystam z niej z przyzwyczajenia. Regularnie miewam z nią problemy. Nieustannie żre baterię. Teraz został pogodynką.

Szok, niedowierzanie, chciałoby się napisać w tytule. Facebook przechodzi bowiem samego siebie. Zamiast optymalizować, odchudzać i przyśpieszać swoją aplikację mobilną serwis stale rozpycha ją nowymi funkcjami. Już teraz jest to najwolniej działający program na moim telefonie, a nic nie wskazuje na to, by uległo to poprawie. Twórcy bowiem wpadają na coraz lepsze pomysły. Tym razem dodali… pogodynkę.

Ja rozumiem, że ludzie mogą nie mieć okien. Rozumiem, że prognoza pogody to podstawowa informacja, jaką każdy uzyskuje codziennie ze swojego telefonu. Rozumiem też, że, przeglądając newsy, chcemy też dowiadywać się czy za oknem pada (patrz punkt pierwszy). Tylko dlaczego mamy akurat używać do tego Facebooka?

Już od jakiegoś czasu w mobilnej aplikacji pojawiały się informacje o pogodzie i jakoś szczególnie mnie one nigdy nie interesowały. Facebook poszedł o krok dalej, bo teraz funkcja prognozy została rozbudowana. Otrzymujemy informacje dotyczące pięciu nadchodzących dni, a także godzinową rozpiskę i dodatkowe informacje o pogodzie w naszej lokalizacji. Nie zabrakło oczywiście ekranu z ustawieniami, gdzie przełączamy się między stopniami Celsjusza a Fahrenheita, a także dodatkowej ikonki w, i tak już rozepchanym, menu aplikacji.

Przedstawiciele Facebooka niejednokrotnie podkreślali, że ich ambicją jest dostarczenie nam w strumieniu wszystkich informacji, których potrzebujemy. Pogoda jest najwyraźniej jedną z nich. Sęk w tym, że zdecydowana większość smartfonów posiada taką funkcję natywnie. W zdecydowanej większości znajdziemy widżety na pulpit z prognozą. Pomijam już tysiące aplikacji w sklepie, które taką możliwość dają.

Nie jest to jedyna nowość, którą dodano w ostatnim czasie do aplikacji. Mieszkańcy USA od jakiegoś czasu mają w menu pozycję Wi-Fi Finder, a my niebawem zobaczymy Discover People, a więc mechanizm wyszukiwania potencjalnych znajomych w okolicy. Zgaduję, że wszyscy na to czekamy, prawda? No właśnie. Zamiast skupić się na kluczowych aspektach, inżynierowie Facebooka dodają tylko nowe funkcje. A przynajmniej takie odnoszę wrażenie, bo program z  wersji na wersję działa u mnie gorzej. Obecnie noszę w kieszeni Huawei Mate 9 i jestem w szoku, że na topowym smartfonie mogą od czasu do czasu „chrupać” animacje. Gwoli ścisłości, nie dzieje się tak w żadnej innej aplikacji.

Krzyczenie o ociężałości aplikacji Facebooka nosi pewne znamiona populizmu (albo nawet i truizmu). Trudno mi jednak pojąć powody stojące za ignorancją Zuckerberga. Kilka dni temu chwalił się, że już 200 mln użytkowników korzysta z Facebooka Lite dedykowanego krajom rozwijającym się. Zapewne zdaje sobie zatem sprawę, że często korzystają z niego też ludzie, którzy mają po prostu dość standardowej aplikacji. Zgaduję też, że widzi, jak media wylewają wiadra pomyj na mobilnego Facebooka. Przecież sam serwis nie ma w tym żadnego interesu.

  • Buhaha , syfu Trojanów jak fb nie instakuję a pogodę mam na pulpicie jako wiget i więcej nie potrzeba

  • absolwent

    Zrobiłem magisterkę, wywalilem FB

    • ostojan

      Mnie jeszcze pół roku będzie trzymał…

    • Przemek

      optymista…

  • Mateusz

    Eksperymentów na użytkownikach ciąg dalszy jak widzę.

  • QWERTY

    Niedługo Facebook pójdzie tylko na superkomputerze

  • Brakuje jeszcze tylko książki kucharskiej i sennika w tej chorej aplikacji.

  • Przemek

    cieszcie się że nie w messnegerze

    • LinekPark

      Będzie, w następnej aktualizacji. :D

  • Adam Kurkiewicz

    I właśnie dlatego tego nie optymalizują, bo stado baranów ponarzeka, popłacze, a i tak zaciska zęby i korzysta, więc po co się przemęczać? By tam nasrali do tej aplikacji, a autor wpisu i ludzie, których telefon jest mądrzejszy od właścicieli, by nadal tego używali. W imię, hehe, wygody i przyzwyczajenia.
    Ja używam wersji na przeglądarce – nie wiem co to lag, nie wiem co to znikająca bateria.
    Polecam ten styl życia.

    • Tomasz

      mądry człowiek.. jeden na sto.

  • doogopis

    No nie! Zeby apka do pejsa miała minimalne wymagania 2 giga ramu? Jeszcze ten rudy placek niby jest programistą. To chyba ma większe wymagania jak sam system,jak to w ogóle możliwe?
    To ciekawe ile trza mieć ramu by apka chodziła jak rakieta,pewnie z 6 giga. Padaczka totalna.

  • Maciej Bartnicki

    Właśnie wchodzę na fejsa a tu pogoda na głównej WTF?!

    • Tomasz

      oh nie.. jak żyć, jak pogoda na głównej w fejsiku? normalnie smuteczek.

  • Tomasz

    Odpowiadają na zapotrzebowanie swojej grupy docelowej. Skoro masz fb na tel. marudzisz że ciężki, że zwalnia telefon itd a jednak dalej go masz. Doskonale wpisujesz się w w/w grono.

    • Bartek

      Dokładnie, to tak bardzo po Polsku, tyle hejtu niepopartego żadnymi danymi… Skoro taka zła i najgorsza to po co jej używasz? No strasznie dziwne, że social apka zżera baterię. Może zaraz ktoś zacznie się dziwić, że Instagram albo Snapchat zżerają transmisję danych?

  • Ypres

    Ludzie narzekają na ociężałość apki FB . Ale nikt nie przejdzie na alternatywe . W takim razie fb nic z tym nie robi bo dla nich problemu niema . Mają użytkowników wiec po co coś naprawiać . Gdyby 1/2 użytkowników odinstalowala fb , wtedy prawdopodobnie możnaby spodziewać poprawy . Teraz niema sensu pisanie kolejnych krytycznych artykułów i komentarzy