19

Microsoft nie dał rady – jego prognozy okazały się dalekie od ideału

Za nami kolejny finał Eurowizji, był człowiek przebrany za małpę, było jodłowanie w rumuńskim duecie, pojawiły się też gołe pośladki jednego z widzów - imprezę można uznać za udaną. Polska nie wzięła konkursu szturmem, nasza reprezentantka znalazła się w ogonie stawki, więc organizowanie wydarzenia w przyszłym roku nam nie grozi - to zadanie spoczywa na portugalskich barkach. A jak wyglądają wyniki rywalizacji w zestawieniu z prognozami korporacji Microsoft? Gigant z Redmond nie trafił ze zwycięzcą, lecz dobrze wskazał czołówkę konkursu.

Microsoft kolejny raz chciał się pochwalić umiejętnościami analitycznymi, zdolnością do prognozowania w oparciu o wielkie ilości danych dostępnych w Sieci. Dobrą okazją była Eurowizja, która skupia na sobie uwagę setek milionów ludzi na całym świecie i generuje informacyjny potok. Z jednej strony jest to duże wyzwanie, z drugiej możliwość wykazania skuteczności stosowanych narzędzi. Jak firma poradziła sobie z wyzwaniem? Na pierwszy rzut oka średnio. A gdy zaczniemy się temu bliżej przyglądać?

Pisałem niedawno o prognozach Microsoftu dotyczących Eurowizji. Przed tygodniem pierwsza piątka miała się prezentować następująco: Włochy, Szwecja Bułgaria, Francja, Portugalia. Lista była jednak na bieżąco aktualizowana, 12 maja, a zatem dzień przed finałem konkursu Bing tak typował zwycięzców: Włochy, Portugalia, Bułgaria, Szwecja, Belgia. Zmieniły się skład oraz kolejność. Jak miało się to do wyników? Wygrała Portugalia, kolejne miejsca zajęły Bułgaria Mołdawia, Belgia i Szwecja. Włochy, na które Microsoft wskazywał jako na faworyta, zajęły dopiero szóste miejsce. Na podium znalazła się też Mołdawia (to był słynny epic sax guy w nowej odsłonie!), którą firma z Redmond przekreślała w prognozach.

Gdyby na tym poprzestać, można stwierdzić, że prognozy wypadły średnio. Warto jednak spojrzeć głębiej. Okaże się wówczas, że na tydzień przed konkursem Microsoft w top 5 umieścił trzy kraje, które faktycznie znalazły się w tej grupie. Na dzień przed konkursem wskazał cztery państwa, które później otrzymały najwięcej głosów jury i widzów (tych ostatnich było ponoć 200 mln przed telewizorami i około 4 mln za pośrednictwem YouTube’a – to pokazuje, że mamy do czynienia z telewizyjnym show). Cztery na pięć to całkiem niezły wynik. Gdy zacznie się porównywać całe prognozy z wynikami, weźmie pod uwagę wszystkie 26 państw, okaże się, że w wielu przypadkach Microsoft był blisko. Z drugiej jednak strony, podać można kilka przykładów, gdzie strzał był bardzo chybiony (Armenia, Norwegia czy wspomniana już Mołdawia).

Ostatnie prognozy Microsoftu datowane są na 12 maja, a zatem czas, gdy były już znane wyniki półfinałów – danych, na których można było pracować (solidnych danych) było sporo. I zastanawiam się, jak listę zwycięzców ułożyłoby 10 przypadkowych osób, które obejrzały starcia półfinałowe, poznały ich wyniki? Może ich prognozy byłyby podobne do tych, które wskazali spece z MS? Przy czym nie korzystaliby z całego korporacyjnego mambo dżambo, na które wskazuje firma z Redmond, które ma pomóc przewidywać przyszłość. Przeciętny Kowalski po półfinale, w którym Portugalczyk uzyskał dużą liczbę punktów, mógłby na niego postawić. Znawcy Eurowizji byliby pewnie w stanie wytypować top 5 bez pomyłek. I nie wymagałoby to angażowania zasobów wielkiej firmy.

Oczarowany prognozami amerykańskiej firmy nie jestem. Przy okazji Euro 2016 ich analizy okazały się mało przydatne, teraz też szału nie było. Tragedii nie ma, sama firma powie pewnie, że była blisko, że prawie wytypowała pierwszą piątkę. To prawda. Ale może i ja bym to zrobił przed konkursem. Pozostaje udoskonalać narzędzia, którymi chwali się firma – a nuż za rok będzie lepiej…

  • zenek73

    Pijana małpa pewnie miała by podobne szanse trafić zwycięzców. Może nawet zrobiła by to lepiej.
    Tyle jeśli chodzi o sieci neuronowe i AI. Ale co tam – grunt że trzeba nakręcić modę na inteligentne głośniki. Co prawda żaden nie zrozumie ni słowa po polsku a do tego nie będzie szczególnie inteligentny. A co najgorsze trudno to coś uznać za pełnoprawny głośnik.
    Taka świnka morska : ani to świnka ani morska.

    • „Tyle jeśli chodzi o sieci neuronowe i AI”

      Na razie rzeczywiście tak to wygląda – szum przekracza możliwości.

  • Zdzisław Dyrman

    No gdyby tak jeszcze przewidzieli, że na scenę wskoczy pijany gość i pokaże gołą dude… 😉

  • Zdzisław Dyrman

    No gdyby tak jeszcze przewidzieli, że na scenę wskoczy pijany gość i pokaże gołą dude… 😉 https://uploads.disquscdn.com/images/271ea4ea3dcb25ae35a473e8f0054b55f0397e3157d2acedf4a5ef81060e95ad.jpg

    • Z tym, jak z hiszpańską inkwizycją – nikt się jej nie spodziewał ;)

  • Heniu

    Nie wiem czy ktoś się spodziewał wygranej Portugalczyka. Mnie osobiście nie porywał. Nasza Kaśka powinna się zamienić miejscami z Austrią, która zaprezentowała najbardziej nudną piosenkę ever – brzmiała jak z jakiegoś generatora piosenek pop z Biedry.

    • Darek B.

      Portugalia wygrała z banalną piosenką….pograli skrzypeczkami trochę i ludzie dali się nabrać, że to było ambitne….
      Aczkolwiek Portugalia była typowana na zwycięzcę od początku…

  • kofeina

    Całkiem niezła była Eurowizja w tym roku.

    • Patrollej33

      Serio?

    • W tym roku biednie organizacja wypadła, ale same propozycje utworów już były lepsze choć faktycznie brakło ciekawszych – żaden dupy nie urwał.

    • kofeina

      W porównaniu z ostatnimi paroma latami, to jak najbardziej.

    • Rzeczywiście spada poziom „fajerkowości”, żenady też mniej. Może znowu zrobi się z tego konkurs piosenki?

  • Elmot

    Mambo dżambo <3

  • Morski Morświn

    Eurowizję przestałem oglądać po tym jak oszukali nas na Donatanie, Szpaku i cyckach :( Jeśli portugalczyk śpiewał ładnie to ja jestem… kim jestem?

    • kofeina

      Delfinem!

  • Daniel Stawicki

    Przecież w tych metodach chodzi o zwiekszenie prawdopodobieństwa a nie trafienie 100%.

    • ale celem jest chyba uzyskiwanie tych 100% ;)

    • Daniel Stawicki

      To może być cel, ale jest on nieosiągalny. Jesli przewidiwanie wyniku jest lepsze niż rozrzut losowy to jest już ok, oczywiście im bliżej 100% tym lepiej ale to jest nieosiągalne.

  • Darek B.

    liczą się również występy – sympatyczni saksofoniści z Mołdawii ludziom się spodobali a Włochy trochę występ spaliły (goryl niezbyt urzekający i nudny się okazał na tak dużej i pustej scenie) tak samo jak sztywny Szwed stąd te różnice. Nie da się tego tak dokładnie przewidzieć więc i tak nieźle przewidzieli.