parlament europejski
37

Europa idzie na „wojnę” z amerykańskimi korporacjami

Problemy w UE ma nie tylko Google, Facebook czy Uber, ale po dzisiejszych posiedzeniach plenarnych w Parlamencie Europejskim wszystkie globalne firmy, działające na terenie Unii Europejskiej.

Zacznijmy od końca. UE chce, aby wszystkie firmy, o obrotach powyżej 750 milionów euro, ujawniały publicznie informacje, jak wysokie płacą podatki i gdzie, ujawniać mają też informacje o podatkach płaconych poza UE.

Po co? UE szacuje, że państwa członkowskie tracą rocznie od 50 do 70 miliardów przychodów poprzez uchylanie się od opodatkowania przez globalne firmy. Jak czytamy w sprawozdaniu do wniosku o zmianę dyrektywy PE, w sprawie ujawniania informacji o podatku dochodowym przez niektóre jednostki i oddziały, UE chce te pieniądze zatrzymać w krajach, gdzie dana firma działa i czerpie dochody.

Przejrzystość jest konieczna do sprawnego funkcjonowania jednolitego rynku. W ostatnich latach wyzwania związane z unikaniem opodatkowania osób prawnych znacznie wzrosły i budzą duże obawy w Unii i na całym świecie. Rada Europejska w swoich konkluzjach z dnia 18 grudnia 2014 r. uznała, że istnieje pilna potrzeba kontynuowania prac nad zwalczaniem unikania opodatkowania zarówno na szczeblu globalnym, jak i unijnym. Komisja w swoich komunikatach zatytułowanych „Program prac Komisji na 2016 r. – Czas na nieprzeciętne działania” 16 i „Program prac Komisji na 2015 r. – Nowy początek” 17 uznała za priorytet potrzebę przejścia na system, w którym kraj generowania zysków jest również krajem opodatkowania. Komisja uznała również za priorytet potrzebę udzielenia odpowiedzi na apel obywateli europejskich o przejrzystość oraz potrzebę podjęcia działań stanowiących wzór do naśladowania dla innych państw. Istotne jest, aby przejrzystość uwzględniała wzajemność w stosunkach między konkurentami.

To nie jest jakaś nowość, UE od lat walczy z tym procederem, pamiętamy karę nałożoną na Apple za unikanie podatków w UE w kwocie 13 miliardów dolarów. Nowe jest to, że Unia dąży do tego, by globalne firmy całkowicie zaprzestały tego procederu i regularnie płaciły podatek dochodowy w kraju, z którego czerpią ten dochód, gdyż najwyraźniej kary te nie robią na nich wrażenia.

Patrząc w niedaleką przeszłość, może nie w kwestii podatków, ale ograniczaniu konkurencji, również Google doczekało się wymierzenia kary przez UE za faworyzowanie swojej usługi Google Zakupy w wynikach wyszukiwania ich własnej wyszukiwarki, przez co miały ucierpieć inne porównywarki cen. Kara? 2,42 mld euro.

Facebook czy Twitter mają problemy w Niemczech, gdzie grozi im 50 mln euro za ociąganie się z usuwaniem mowy nienawiści i fakenewsów w swoich serwisach.

A spójrzmy jeszcze na Ubera. Jeszcze nie tak dawno Uber był kojarzony jako odkrycie technologiczne, również z PE płynęły takie głosy, był chwalony za innowacyjność i ukłon w stronę klienta. Dziś targany jest już różnymi skandalami obyczajowymi, ale przede wszystkim musi się zmagać z przepisami prawnymi w krajach europejskich.

Dziś do opinii publicznej przedostała się opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości UE, według której, państwa UE mogą zakazywać działalności przewozowej w ramach usługi UberPop, czyli tej najbardziej popularnej i to bez konieczności powiadamiania Komisji Europejskiej o stosownej ustawie zakazującej Uberowi świadczenia swoich usług w danym kraju.

To tylko opinia, ale sędziowie Trybunału Sprawiedliwości często się na nią powołują w rozstrzyganych sporach i w toczącej się właśnie sprawie w tym temacie, mogą wydać podobny wyrok. Co oznacza, że państwa członkowskie otrzymają kolejny instrument do walki z Uberem.

Nie da się tu uniknąć wrażenia, że to jakaś nagonka na globalne koncerny, o ile jestem za zmuszaniem międzynarodowych firm do płacenia podatków dochodowych z zysków, które wypracowały w danym kraju, o tyle już gnębienie na przykład Google za stosowanie własnych rozwiązań w swoim własnym produkcie już uzasadnienia nie znajduje. Podobnie z Uberem, to klienci powinni decydować, które usługi wybierają, narzucanie czy nawet zabranianie tego typu usług budzi słuszny sprzeciw.

Warto tu raczej zadbać o równość w dostępie do oferowania tego typu usług, czyli bardziej odciążyć taksówkarzy z obowiązków niż dociążać kierowców Ubera tymi archaicznymi przepisami.

Źródła doniesień o Uberze: Puls Biznesu/Forbes.

Photo: artjazz/Depositphotos.

  • Juz dawno powinni sie za to zabrac (podatki). Pozniej sie okazuje ze wielkie koncerny nie maja zadnej konkurencji w Europie a Europejskie mozgi wyjezdzaja do Stanow. Jak mala europejska firma ma konkurowac na rynku, jesli musi placic podatki, ktorych Apple, Microsoft lub Google unika? Google shopping to tylko hak, cos jak Al Capone skazali za nieplacenie podatkow. A ludzie sie dziwia jak to google tworzy nowe produkty i potem je wyrzuca na smietnik bez zalu (mozna by wymienic cala liste a google). Jak by przyszlo zaplacic za wszystko podatki we wszystkich krajach od razu by dziesiec razy wiecej pomysleli.

    • Zabierają się od dawna, patrz kara dla Apple, ale coś słabo im szło wypracowanie przepisów, które by obligowały do regularnego płacenia podatków

    • Ile bylo tej kary? Bo niepamietam.

      Google podaje:
      What is Apple’s total assets?
      321.7 billion USD2016

    • nie łamią żadnego prawa unikając – to nie ich wina, że prawo dziurawe

  • Dima Noizinfected

    To nie wyjdzie. Skuteczniejsza bedzie obnizka podatkow;)

    • SceptycznyStefan

      a dlaczego nalezy obnizac Googlowi czy Apple podatki?

    • Dima Noizinfected

      A dlaczego tylko im?;)

    • Alot

      Dlatego, że niskie i proste podatki zniechęcają do kombinowania.
      Mało tego, aktrajcyjny system podatkowy przyciąga inwestorów.

  • Bartolomeo Grubbenvrau von Hau

    To nie są nawet dziesiątki miliardów, to są setki miliardów euro. Jedyny pożytek z Brexitu jest taki, że Londyn – ta pralnia brudnych pieniędzy, przestaje blokować rozwiązania, mające na celu ukrócić „optymalizację podatków” oraz „kreatywną księgowość. Już teraz siedziby koncernów po cichutku wynoszą swoje headquarters z londyńskiego „city”. Luksemburg też dostanie po dupie. Biedniejsze państwa narodowe są wysysane jak odkurzaczem, jedynie ponadnarodowe prawo w postaci dyrektywy jest w stanie nas wyrwać z tego obłędu.

    • Alot

      Ale rozumiesz, że część tych ‚niezapłaconych podatków’ wraca na rynek poprzez płace ludzi zatrudnionych w tych złych korporacjach?

    • Daniel

      Buhaha. Tak tak.

    • Alot

      Pieniądze zapłacone w podatkach, są dysponowane zgodnie z polityką budżetową rządu, często wydawane na rzeczy głupie i niepotrzebne.
      Pieniądze niezapłacone w podatkach, wracają szybko na rynek a rządy i tak otrzymują z nich swoją działkę w postaci 20-25% vat.

    • Bartolomeo Grubbenvrau von Hau

      100 miliardów dolarów na kontach Apple wróciło na rynek? Setki miliardów dolarów pochowane w rajach podatkowych? Łudzisz się, że wróci kiedykolwiek? Zaraz będzie 120 miliardów. Tych pieniędzy nikt nigdy nie zobaczy. Jeśli płaci się 0.1 procent od przychodów ze sprzedaży, podczas gdy cała reszta po 20 -30%, nic dziwnego że można zakumulować 100 miliardów dolarów i niszczyć konkurencję wykupem i pozwami o patenty w kwotach niewyobrażalnych. Im więcej zarabiasz, tym płacisz mniejsze podatki. Akumulacja kapitału sięgnęła do takiego pułapu, że choćby części tych pieniędzy nie jesteś w stanie wydać, nie ma fizycznej możliwości, ponieważ trzeba by zużyć wszystkie zasoby na planecie. Oni akumulują, my dopłacamy z własnej kieszeni do upadających banków i koncernów. My płacimy VAT, bogacze mają bezcłowe sposoby omijania raf urzędu skarbowego.

      Korporacja wyleczy ciebie jak dostaniesz raka mózgu? Wyedukuje twoje dzieci? Ugasi pożar twojego mieszkania? Zapewni emeryturę?

    • Alot

      Apple właśnie kończy budowę nowej siedziby. Ile kosztowała?
      Ile tysięcy osób pracowało przy budowie?
      Ile firm, mniejszych i większych zarobiło przy tej inwestycji?

      Tak. Apple ma wiele miliardów kapitału. Zarobili to mają.
      Jak Ty zarobisz, to też będziesz szukał sposobu, by płacić niższe podatki.

    • pawbuk6

      No to bardzo mnie cieszy, że pracownicy Apple w Irlandii będą mieli wyższe płace, ale najbardziej mnie cieszy, że zarząd Google będzie stać na nowe samoloty i luksusowe samochody – na pewno wpłynie to niezwykle pozytywnie na moją sytuację życiową…

    • Alot

      Jesteś niedojdą życiową?

      Więc może zamiast zaglądać w cudzy portfel, weź się do roboty.

    • pawbuk6

      Ale co ma do rzeczy kim jestem i co robię?

      Po prostu nie podoba mi się, że wielkie, bogate korporacje unikają opodatkowania jak tylko mogą, zyskując na tym miliardy dolarów, a moja praca jest opodatkowana jak tylko sie da. Będę zaglądać w cudzy portfel jeśli czuję, że ktoś mnie robi w balona…

      A te pieniądze z niezapłaconych podatków nie wracają na rynek. One zostają na kontach korporacji albo lądują na kontach właścicieli. Teoria skapywania nie działa w ogóle w praktyce – bogaci staja się coraz bogatsi, biedni coraz biedniejsi.

    • Alot

      Czyli jesteś roszczeniową niedojdą życiową.

    • pawbuk6

      Ta, ta, ta… nic o mnie nie wiesz, ale używasz epitetów – niestety, to bardziej świadczy o Tobie niż o mnie :D

    • Alot

      Tylko roszczeniowa życiowa niedojda cieszy się z tego, że innym chcą zabrać.

    • zebba

      Napiszę twoim językiem. Jesteś życiowym śmieciem. Nie lubię prostaków.

    • Alot

      Wzruszyła mnie twoja historia.
      Niemniej, jeśli jesteś za tym, by zabierać innym amiast ruszyć dupę do pracy, napiszę to co koledze – jesteś roszczeniową życiową niedojdą.

  • pawo2000

    Ciekawe czy będą konsekwentni i zaimplementują coś podobnego poziom niżej – dla Państw członkowskich UE – tak by pierwszy z brzegu przykład np. T-Mobile musiał ujawniać jakie płaci podatki w PL a jakie w DE i ile kasy corocznie transferuje do macierzy np. za używanie globalnego brandu…

    …nie no żartowałem :))))

    • pawo2000

      Fajnie, nie wiedziałem. Niestety na publikacjach wyników – o ile od nich dojdzie – cała walka się skończy. Gdyby zabrakło transferów podatkowych to słynna zachodnioeuropejska wydajność pracy by spadła do poziomu PL lub nawet niżej :)))

    • Mysle jednak, ze jesli w mediach oglosza, ze wiodacy producent proszku do prania, transferuje wszystko za granice, to czesc spoleczenstwa sie zawaha podczas zakupow. Moglby to byc np tekst sponsorowany przez konkurencje, nie mam nic przeciwko.

    • Alot

      Tak. Oczywiście. I kupią polski komputer, polski telewizor, polskiego smartfona… przecież mamy kilkanaście uznanych marek.
      O samochodach nie wspominam, bo przecież od lat polskie marki królują na szosach Europy i świata.

      Gdyby społeczeństwo od dziś miało decydować o zakupach przez pryzmat tego, gdzie producent transferuje zyski, to mogłoby się okazać, że w ciągu 7 dni wszyscy poszliby do piachu.

    • Wcale nie. Zamiast Lidla mogę wybrać Tesco, o ile bardziej przysłuży się naszej ojczyźnie. :)

    • Alot

      A czemu nie 2 razy drożej w osiedlowym sklepiku?
      Zapłać więcej skoroś patriota?

    • Diabell

      Do Tmobile dołożyć trzeba koniecznie wszelkiej maści Kauflandy, Lidle, Aldi, Auchany i resztę handlowych koni trojańskich drenujących polski rynek.

  • 5252344078 sprawdźcie nip ;) Więc i podatki tutaj płacą

    • gowain

      Sprawdź lepiej komu płacisz jak kupujesz reklamy w Google AdWords, podpowiem, nie Google Polska

    • Google zatrudnia tutaj pracowników. Płaci im a oni wydają pieniądze tutaj. Mi to wystarcza. Plus też musi zapłacić podatki :)

  • mirosław borubar

    No i prawidłowo. Bo jak podatek progresywny to wg UE jest „pomocą państwa” a jak firmy oszukują na podatkach to jest cacy.

  • doogopis

    Przecież większość tych firm nie płaci podatku,lub śmiesznie małe a zarabiają miliardy.
    „Spółki matki, dzielenie firm na kilka części, tworzenie jednoosobowych biur w innym kraju, przesuwanie patentów z kontynentu na kontynent… sposobów na obejście podatków jest mnóstwo i choć często są one stosowane w obrębie systemu prawnego, nie tylko są moralnie wątpliwe, ale i nieustannie balansują na granicy legalności. Sporadycznie wychodzi to na jaw, ktoś w swojej pazerności przegnie i sprawa zyskuje rozgłos, którego instytucje rządowe nie mogą w żaden sposób ignorować. Tak było z Apple, na które nałożono rekordową karę 13 miliardów dolarów, tak było w przeszłości z innymi korporacjami i nie oszukujmy się – ów scenariusz przerabiać będziemy jeszcze wielokrotnie. Twórcy iPhone’ów nie są oczywiście jedynymi z branży IT, którzy mają w tej kwestii coś na sumieniu – pewnym „kombinatorstwem” wykazuje się również Amazon, Microsoft czy Google. Poniższa infografika tłumaczy, w jaki sposób działa cały schemat – skąd i dokąd przepływa kapitał, w jakich rajach podatkowych „oszczędzają” korporacje oraz skąd zarządzają swoją własnością intelektualną, aby jak najwięcej na tym „ugrać”.” https://uploads.disquscdn.com/images/cca88991bb0b4132808cd551a7ca908e582412611e93c8376bfd925f264878c3.jpg
    Okradają nasz kraj,robią kombinacje by nie płacić podatku. Dlaczego my musimy płacić na każdym kroku. Parszywce i żydowskie banki wyprowadzają mase pieniędzy.
    A nas sie nęka gdy za darmo ściągne g.wnianą apke za 2ojro.
    A unia to procencik na pewno z tego ma,nikt oko za frajer nie przymyka. Gdyby chcieli szybko by to uregulowali. Ale przecież to ci comkase mają,mają władze,nie jakaś polityka.
    Ta jarajcie sie bo se taksówke zamówicie z apki,a uber kradnie wasze pieniądze. Znaczy żydowskie banki.
    A ich aplikacja szpieguje nawet po odinstalowaniu.

    • Alot

      Moralnie wątpliwe?
      A cóż to za potworek?

      Czy moralnie wątpliwe jest złożenie oferty niższej od konkurencji? A jakże, przecież tam pracują ojcowie rodzin, nie zarobią, dzieci będą głodne…
      Czy moralnie wątpliwe jest targowanie się o cenę zakupu? A jakże, przecież targujesz się z ojcem, albo matką dzieci. A one głodne będą…

  • miguelm75

    polecam książkę Wojciecha Orlińskiego „Internet. Czas się bać” – w rozdziale pt. „Jak straciliśmy pracę” przystępnie wyjaśnia mechanizm unikania płacenia podatków przez cyberkorpy.