essential smartphone
7

Za kilka dni poznamy rywala iPhone’a, Pixela i Galaxy. Co szykuje „ojciec Androida”?

Szykuje się "coś dużego". Przynajmniej tak twierdzi firma Essential. Nie kojarzycie jej? Trudno się temu dziwić: to młody i stosunkowo mały twór. Takich startupów jest mnóstwo. Tę firmę wyróżnia jednak nazwisko współzałożyciela: Andy Rubin. Człowiek nazywany przez niektórych "ojcem Androida", postać związana przez lata z Google/Alphabet. Giganta z Mountain View jednak opuścił, a efektem tej decyzji ma być wysyp sprzętu od nowego producenta.

Essential to na razie wielka zagadka. Jeżeli liczycie na to, że zaraz opiszę dalekosiężne plany startupu czy chociażby ich wizję bliższej przyszłości, to muszę Was rozczarować. Ale niewykluczone, że więcej dowiemy się już za kilka dni, podczas premiery zaplanowanej na 30 maja.

Kilka miesięcy temu pisałem, że Andy Rubin zamierza się zająć tworzeniem sprzętu. Plotka głosiła, iż firma skupi swą uwagę m.in. na smartfonie:

Podobno Andy Rubin buduje firmę Essential, która ma wprowadzać na rynek nowe urządzenia: zarówno sprzęt mobilny, jak i inną elektronikę konsumencką, nie zabraknie produktów dla inteligentnego domu. Zespół składa się dzisiaj z 40 osób, to m.in. byli pracownicy Apple i Alphabet. Najciekawsze jest to, że mniej więcej w połowie bieżącego roku startup ma pokazać… smartfon.

Potem Andy Rubin zaintrygował branżę grafiką, na której było widać fragment smartfonu: cienkie ramki, zaokrąglony wyświetlacz, sprzęt współpracujący z Androidem. Wcześniej plotkowano też o obudowie z metalu i ceramiki, o namiastce sztucznej inteligencji, wykorzystaniu idei modułowych smartfonów. Pojawiło się przekonanie, że to ma być topowy model – konkurent dla iPhone’a czy flagowca Samsunga (przynajmniej pod względem specyfikacji). Brzmi jak mityczna maszyna, która nie ma prawa powstać, lecz za kilka dni możemy być zaskoczeni – kto wie, z czym przyjdzie Essential?

Będzie się liczył nie tylko sam sprzęt, ale też plan firmy: jaki zasięg zechce osiągnąć, jak chce zarabiać, czym wyróżni się na tle konkurencji. Dobrych smartfonów dzisiaj nie brakuje – dlaczego ludzie mieliby kupić akurat urządzenie tego młodego gracza? Szykuje się ciekawy koniec miesiąca.