66

Uważasz, że nie potrzebujesz drukarki? Po zapoznaniu się z Epson L386 możesz zmienić zdanie…

Czy urządzenie wielofunkcyjne może być ciekawe? Do niedawna sądziłem, że jest to kompletnie niemożliwe. Ale zdołałem się zaskoczyć. Na nieco ponad dwa tygodnie przyjechała do mnie drukarka firmy Epson - model L386 z systemem stałego zasilania atramentem. Oznacza to uwolnienie się od problematycznych kartridżów i wszelkich niedogodności z nimi związanych. Wreszcie zużyjesz tyle atramentu ile wlałeś do drukarki - nie mniej i oczywiście nie więcej.

Od niepamiętnych czasów, kupno drukarki wiązało się z oszacowaniem kosztów kolejnych kartridżów, a także sprawdzeniem, czy producent danego urządzenia jest w porządku, jeżeli o żywotność kasetek z atramentem. Okazywało się nierzadko, że te kartridże, które dołączano do „zestawu startowego” są znacznie pojemniejsze, niż kupowane potem zestawy uzupełniające. W przypadku drukarki Epson L386 żegnamy się z wymiennymi pojemnikami na tusz, witamy się z systemem stałego zaopatrywania urządzenia w atrament. Kiedy tusz się skończy, należy go po prostu dolać do odpowiedniego zbiornika. Takie rozwiązanie jest znacznie wygodniejsze dla użytkownika – w urządzeniu zmieści się znacznie więcej tuszu, a i ma on pewność, że po każdym „tankowaniu” wydrukuje dokładnie tyle samo kartek. Już pomijam problematyczne czasami szukanie pasujących kartridżów.






W zestawie startowym, producent dostarcza pełen zestaw tuszy dla wszystkich komór. W pełni zatankowany system ITS pozwala na wydrukowanie do 13 000 stron mono i 6500 stron w kolorze. Jeżeli uda Wam się wykorzystać ten zapas, zakupienie pełnego zestawu atramentów do drukarki Epson L386 kosztuje… około stu złotych. Łatwo zatem obliczyć, że koszt wydrukowania jednej kartki w trybie mono to grubo poniżej jednego grosza, a dla koloru – mniej niż 2 gr. Trzeba zatem przyznać, Epson L386 jest niezwykle ekonomiczną drukarką.

Epson L386

Epson L386 to po prostu urządzenie wielofunkcyjne do zastosowań domowych. Mimo jasno ustalonego przeznaczenia sprzętu przez producenta, nie ma przeszkód, by to urządzenie było również ważnym elementem niewielkiego biura, gdzie jednak drukuje się całkiem sporo dokumentów. Do dyspozycji użytkowników, tradycyjnie jest drukarka i skaner z funkcją kopiarki. Dodatkowo, sprzęt można podłączyć do sieci lokalnej, dzięki czemu można korzystać z urządzenia za pomocą komputerów, smartfonów oraz tabletów.

Aby skonfigurować drukarkę do pracy w sieci lokalnej, wymagany jest albo obsługiwany przez router protokół WPS (jednym kliknięciem jesteśmy w stanie wstępnie skonfigurować pracę drukarki w sieci), albo kabel komunikacyjny podłączony do komputera. I tutaj ważna informacja – tego kabla nie ma w zestawie z urządzeniem i trzeba sobie go sprawić osobno. Jeżeli już go mamy, należy wesprzeć się specjalnym kreatorem i skonfigurować podłączoną drukarkę.

Jakość wydruków w Epson L386? Ekspertem nie jestem, ale jak dla mnie bomba

Drukarka odznacza się bardzo wysoką kulturą pracy. W trakcie wykonywania wydruków jest niezwykle cicha i nie generuje nieprzyjemnych trzasków. Wydruk mono w standardowej jakości trwa około 2, 3 sekundy. Nieco inaczej jest w przypadku kolorowych dokumentów z dużą ilością szczegółowych grafik lub z całymi zdjęciami. A jak wygląda jakość wydruków? Byłem naprawdę zaskoczony. I odpowiadało to zarówno wydrukowanym grafikom, jak i zwykłym dokumentom tekstowym. Trudno to oddać w tekstowej recenzji, ale nie udało mi się znaleźć poszarpanych czcionek, krzywo osadzonego wydruku, czy też jakichkolwiek artefaktów po wydrukowaniu treści. Druk dwustronny odbywa się w niezwykle pomysłowy sposób – urządzenie najpierw drukuje drugą stronę, a następnie po ręcznym przewróceniu wszystkich kartek, dodrukowuje pierwszą. Pozwala to na bardzo wygodny wydruk dokumentów, w których wymagane jest użycie obydwu stron.

Zaskoczył mnie również skaner, który bezbłędnie wychwycił wszystkie szczegóły na kartce i z powodzeniem nada się jako urządzenie wejściowe np. dla systemu OCR. Muszę pochwalić skaner w tej drukarce za rozsądną szybkość, z jaką realizowana jest operacja. Nawet przy bardzo wysokich nastawach jakości, nie trwa to przesadnie długo. Podobnie z kopiowaniem – nawet po wielokrotnym powielaniu kopii, jakość stała na bardzo wysokim poziomie.

Na straży jakości wydruków stoi technologia Micro Piezo od Epsona. Polega ona na „wystrzeliwaniu” tuszu z głowicy piezoelektrycznej, która natomiast wspiera się tego typu właściwościami kryształów. Pod wpływem napięcia elektrycznego, materiał piezoelektryczny deformuje się i wyciska tusz z komory. Pozwala to na bardzo precyzyjny wydruk atramentu na kartkę.

Absolutnym hitem jak dla mnie jest tryb wydruku zdjęć w formacie 10 x 15 centymetrów. W zestawie z urządzeniem otrzymałem arkusz kartek Glossy Photo Paper od Epsona – specjalnie przygotowanych właśnie do drukowania zdjęć w wysokiej jakości. Wystarczyło jedynie zmienić ustawienia drukowania w Windows (format oraz papier), by po chwili cieszyć się z efektownie wyglądających fotografii – tak, jakby dopiero co wyszły od fotografa. Tworzenie takich wydruków zajmowało sprzętowi Epson L386 nieco więcej czasu (około 1,5 minuty), ale zdecydowanie warto.

Epson L386 to również drukowanie w sieci i ciekawa aplikacja mobilna

Za pomocą aplikacji mobilnej Epson iPrint w prosty sposób można przesłać dokumenty oraz zdjęcia do drukarki celem ich wydrukowania. Dodatkowo, można również sterować funkcjami drukarki – wykonywać skany, sprawdzać poziom tuszu w zbiornikach systemu ITS, a także dokonywać czynności konserwacyjnych. Bardzo miłą funkcjonalnością aplikacji jest możliwość zakupienia atramentu dzięki kilku kliknięciom. Korzystanie z programu iPrint znacznie upraszcza korzystanie z tego urządzenia wielofunkcyjnego i zdecydowanie ten wariant polecam.

Epson L386

I to właśnie z poziomu aplikacji iPrint udało mi się wykonać efektowne wydruki zdjęć, które skrzętnie skrywałem w swojej bibliotece. Program podczas wysyłania plików do bufora drukarki poprawnie określił ich format i bez mojej ingerencji dopasował do nich najlepsze ustawienia. Po kilku minutach miałem już wydrukowane zdjęcia na papierze Glossy Photo Paper – te już wylądowały na specjalnej tablicy korkowej.

Epson L386

Chyba po raz kolejny przekonam się do urządzeń wielofunkcyjnych

Epson godnie broni pozycji tego typu urządzeń na rynku. Wygoda dzięki systemowi ITS, bardzo niskie koszty eksploatacji i świetna jakość wykonywanych przez urządzenie operacji to ogromne atuty. Dodajmy do tego bardzo dobrą aplikację mobilną i otrzymujemy przepis na świetne urządzenie wielofunkcyjne nie tylko do domu, ale również do niewielkiego biura. Chciałbym znaleźć wady tego urządzenia, ale zwyczajnie nie jestem w stanie. Jak na taką cenę (około 700 złotych) i takie możliwości, nie mam nawet prawa do tego, aby na Epson L386 narzekać.

Do 31.12.16 po rejestracji na stronie www.epson.pl/zwrot w ramach promocji cashback można odzyskać 130 złotych z ceny zakupu. Zaś pod adresem www.epson.pl/gwarancjanadrukarki można uzyskać także bezpłatne rozszerzenie gwarancji na 3 lata (do 31.03.2017).

Tekst powstał we współpracy z firmą Epson.

  • zakius

    zazwyczaj raczej model kosztuje 200-300, w zestawie ma startery o 1/3 pojemności, a normalne wkłady tak 130
    a model za 400-500ma identyczne funkcje, w zestawie pełne wkłady (nawet pojemniejsze od tych za 130) poniżej 40zl

    • mozzer

      Jaki model masz na myśli?

    • zakius

      HP ma taki system: tani model = małe startery, drogie zapasy
      2x droższy model = pełne startery, 3-4x tańsze zapasy

    • MrVik

      Z pierwszym równaniem się zgodzę, ale z drugim to już różnie bywa. HP ogólnie ma drogie tusze i tonery.

    • zakius

      no ja płacę 36zł (teraz chyba 39?) za oryginały
      może drogie, może nie
      zamienniki do tańszego modelu by były pewnie droższe

    • MrVik

      Ja do firmy kupuję oryginały po około 120 zł/szt., do drukarek, które tanie nie były jak na atramentówki (kosztowały po około 1000 zł). Dlatego napisałem, że różnie bywa, aczkolwiek cena kartridża to nie wszystko, bo producenci drukarek są cwani i niby obniżają ceny kartridży, ale leją do nich coraz mniej atramentu.

    • zakius

      do domowego użytku się sprawdza, spokojnie robi tyle ile ma i od podobnych modeli wychodzi taniej
      częściej chyba dokupuję papier wręcz

  • jan

    Jeżeli przeliczalbym wydruki na tysiące to tylko drukarka laserowa

    • fakt

      komplet tonerów CMYKB 1000zł. Starczy na 1000 stron.

      Koszt druku strony 1zł. TANIO!

  • Darek

    Epson dosyć późno zabrał się za promocję, to juz trzecia generacja tego typu urządzeń w naszym kraju. Pierwsze były L355, potem L365 (który drukował z marginesami) i wciąż jeszcze dostępny na rynku, teraz L386. Warto wspomnieć o całej gamie tych urządzeń. Każdy znajdzie coś dla siebie są z ADFem, duplexem, wersje dla amatorskich fotografii z dodatkowymi tuszami LightCyan i LightMagenta, oraz typowo dostosowane do druku wyłącznie w czerni. Ceny od 500 do 3000

    • Marx

      kupiłem niedawno L365. Prócz stałego podawania tuszu trudno znaleźć pozytywy u Epsona. Porównuję do Canona Pixma IP4300, którego miałem wcześniej, a który był znacznie tańszy (jakieś 400zł przy 700zł Epsona)
      Po pierwsze drukuje zdjęcia z ramkami, niestety bardzo często krzywymi. Sądząc z opisu w komentarzu powyżej ten nowy model potrafi już bez ramek, no to jakiś plus.
      Po drugie drukarka nie wciąga fotograficznych papierów rozmiaru A4 innych producentów! Podejrzewam że jest to związane ze śliskością, niemniej jest to olbrzymi minus. Na szczęście papiery pocztówkowe działają wszystkie. Ale fotografii A4 nie wydrukuje na niczym innym jak oryginalny papier, który oczywiście tani nie jest :)
      Po trzecie drukarka nie ma dupleksu ani nie drukuje na płytach CD (to akurat już mniej istotne). Dupleks jest dopiero w wyższych, dużo droższych modelach.
      Po czwarte drukarka to ślimak. Drukuje strasznie powoli. A druk zdjęć to już kompletny dramat!
      Po piąte – jakość wydruku fotografii nie zachwyca. Widać niestety że jest to najtańszy model drukarki z dopiętymi tuszami. Canon miał przynajmniej czarny photo i trochę lepiej to wyglądało. Za tą cenę spodziewałem się lepszych rezultatów, ale powiedzmy że jakość jest akceptowalna.
      Po szóste – pojemniki dopinane z boku wyglądają, jakby ktoś zrobił to na kolanie. Rozumiem że pierwszy model mógł tak wyglądać, ale klepią to już kilka lat, i nadal nie potrafią zmieścić pojemników w obudowie?
      Po siódme – brak podajnika z prawdziwego zdarzenia. Jest tylko taki na kilkadziesiąt kartek. Wspomniany Canon miał dwa podajniki.

      Na szczęście dużo nie dałem. Za założenie darmowej karty Simplicity dostałem bon na 400zł, do tego cashback 130zł, więc drukarka wyszła 170zł – i tyle jest moim zdaniem warta.

    • rysiek

      Czytam Cię dziś i odpowiem tak : Bzdury piszesz gościu , drukuję A4 na Kodaku i nic złego się nie dzieje .Drukuje szybko i bardzo fajne foto , jedyny minus to druk z ramką .

    • Marx

      No cóż, ja tą drukarkę wciąż mam. Zakupię papier Kodaka i sprawdzę.

      A kolejny minus – po 3 miesiącach używania (w miarę regularnego) już pojawiły się paski na wydruku. Czyszczenie pomogło, ale niesmak pozostał…

  • ” Okazywało się nierzadko, że te kartridże, które dołączano do „zestawu startowego” są znacznie pojemniejsze, niż kupowane potem zestawy uzupełniające.”

    Dziwne, bo ja znam tylko zestawy startowe, które starczają na zalanie głowic i wydruk kilkudziesięciu kartek

  • wwe

    Pytanko, drukarka nie posiada tuszu czarnego photo z tego co widzę, jak więc odbywa się wydruk photo, czy czarny drukowany jest z czarnego kartridża, czy uzyskany po mieszaniu CMY ?? pozdro

    • To nie jest drukarka stricte do fotografii. Zaciąga wszystkie.

    • wwe

      Zachwycasz się wydrukami fotek, więc warto było spytać przed ewentualnym zakupem, bo potem szok i nie dowierzanie, Opisujesz wydruki fotek jakie to wspaniałe, prosto z labu, a tu kupa, czarny wpada w fiolet czy tam czerwień….. Nie chodzi mi o szczegółowość, naturalne przejścia tonalne, a jedynie prawdziwą czerń widoczną dla każdego okiem..

    • Marx

      nic nie wpada w fiolet, chyba że drukujesz na papierze xero, albo masz skopane zdjęcie źródłowe. Na papierze fotograficznym wydruki są ok. Nie jest to mistrzostwo świata, ale kalibracja jest wykonana poprawnie i nie ma jakichś zafarbów itp. Po prostu przejścia tonalne są gorszej jakości z racji mniejszej ilości dostępnych kolorów.

    • wwe

      Dzięki za odpowiedź !

    • asdfasfcdfv

      jezeli nie jest do fotografii to po co jest
      przeciez do biura kupuje sie laser i toner z allegro po 20zl sztuka na 2-5tys. kopii

      no godnosci troche

    • Sławek

      Toner po 20 zł? To chyba robiony z barwionej skrobi ziemniaczanej w stodole u rolnika.

  • Adrian K.

    Czy te drukarki dalej mają zaprogramowaną długość życia na „n” kartek, której nie da się obejść bez „hakowania” wewnętrznego licznika za pomocą jakiegoś podejrzanego softu z Rosji? Ja przez takie praktyki Epsona porzuciłem te markę na rzecz Canona i póki co jestem zadowolony.

    • Waldika

      U mnie było dokładnie to samo. Ni z tego i owego Epson po dwóch latach padł. Na infolinii – no niestety, pewnie głowica, a przy okazji sekcja zasilania. A nie była to tania czterokolorowa drukarka, tylko najdroższy wówczas PX. Teraz też Canon.

    • Tego rzecz jasna nie sprawdzę. :)

    • Marx

      Nie sprawdzisz ale nadal tak jest. Teoria jest taka że jest pampers, który może pochłonąć określoną ilość tuszu. I aby się nie rozlało to drukarka się blokuje. Jest to wysoce chamskie zachowanie Epsona.
      Na youtube można znaleźć przeróbkę pampersa na buteleczkę, co zabezpiecza przed przelaniem – buteleczkę po prostu się opróżnia co jakiś czas. Niemniej aby odblokować drukarkę trzeba kupić soft hakujący ją.

    • indy

      Mi w ten sposób padł drogi Canon, więc chyba nie ma reguł ;-)

    • Marx

      Canony padają ponieważ zapycha się głowica, a jak się zapcha to się przegrzewa (wypływający tusz nie chłodzi). A jak się przegrzeje to pada sterowanie dyszami. Układ elektroniczny w drukarce wykrywa że dysza padła i blokuje drukowanie zgłaszając błąd. W tym momencie jest już po głowicy. A nowa głowica kosztuje tyle co nowa drukarka…

  • Wojciech Pluta

    A czy jest opcja na takie urządzenie z systemem CISS ale z automatycznym drukiem dwustronnym i skanerem DADF (RADF) i LAN?
    Aktualnie używamy laserki Oki 332MC, ale kobyła waży milion ton i zajmuje pół biurka (brawo my! przy zakupie sprawdziliśmy wszystko prócz wymiarów i wagi…) a do tego oprogramowanie Oki jest absolutnie zbyt skomplikowane do SOHO i codziennego użytku przez max. 3 użyszkodników.

    • Marx

      wyższe modele tego Epsona. Ale musisz sporo dołożyć.

  • qwerty

    ręczny duplex to jakaś pomyłka jak na tak zachwalane urządzenie

  • Obserwator_911

    Tylko laser. Może stać rok i nic nie wyschnie.

    • fakt

      do druku BW laser jest ok. Jak najtańszy. Używam Xeroxa za chyba 200zł. Rewelacja, bo super wsparcie producenta (sterowniki, tonery, itd).

      Natomiast do koloru brałbym atrament. Policz sobie koszt CMYKB tonerów i dodaj cenę drukarki.

    • Obserwator_911

      Oczywiście że policzyłem. Drukowanie atramentem to ciągłe latanie po tusze. Do tego dochodzi problem wysychania przy przestoju i wyginające się od wilgoci kartki po drukowaniu dużych powierzchni. Czasami lepiej zapłacić odrobinę więcej za święty spokój i wygodę.

    • fakt

      podobno nowe drukarki same czyszczą głowice, tylko musi być w standby.

  • Ja rozumiem, że reklama reklamą, ale to jest już żałosne po prostu:

    „Druk dwustronny odbywa się w niezwykle pomysłowy sposób – urządzenie najpierw drukuje drugą stronę, a następnie po ręcznym przewróceniu wszystkich kartek, dodrukowuje pierwszą.”

    W skrócie druku dwustronnego nie ma.

    • To drukarka do zastosowań domowych. Biorę ten aspekt pod uwagę w oparciu o jej przeznaczenie na rynku. Nic żałosnego.

    • Marx

      Pisanie o „pomysłowości” ręcznego obracania kartek jest żałosne, bo konkurencyjne drukarki dają dupleks w niższej cenie. To niestety cena CISSu – na czymś trzeba oszczędzić.

    • wombat

      Ale prawie każda to potrafi

    • antypis

      Pierwsza drukarka w życiu?

    • Mariner

      Rzeczywiście to zdanie dyskwalifikuje antyweb, jako obiektywny, niezależny portal.

      Jako wasz stały czytelnik jestem zażenowany i zdruzgotany…

  • zakius

    a co do druku dwustronnego to HP ma tak od zawsze (chociaż chyba drukuje najpierw nieparzyste, ale wiele to nie zmienia)

    • Kuba Borowski

      HP niektóre (nawet za ok 300zł) już same kartki obracają.

    • zakius

      no taka za 300 co obraca kartki to pewnie ma zapasy za 500 :p
      ale jasne, technologia istnieje

  • Member Berries

    Chyba jednak kartridże są wygodniejsze niż to rozwiązanie, a na pewno łatwiej dostępne. Plus nikt nam nie broni kierować się ceną tuszu przy wyborze drukarki, także Epson się nie popisał:)

    Myślałem, że ten model jest bardziej niezawodny, tani w naprawie, albo potrafi prostować krzywo włożone kartki… to by było coś:)

    • Marx

      kartdridże są wygodniejsze ale wielokrotnie droższe. Niemniej tusz nalewa się na tyle rzadko że to nie jest żaden problem. Ta drukarka ma wady, ale zupełnie inne – opisałem w obszernym komentarzu poniżej.

    • Member Berries

      Dla mnie największą wadą drukarek jest ich żywotność i koszty naprawy. 3-4 lata i głowica do wymiany, co kilkukrotnie przekracza koszty samego urządzenia… No i druga wada to problemy z krzywo włożonym papierem…

    • Marx

      wymiana głowicy nie przewyższa ceny drukarki. Zazwyczaj kosztuje około połowy jej pierwotnej ceny. Tyle że po 3-4 latach pewnie i tak jej nie kupisz.

      Problemów z papierem nie mam, widoczne trafiłeś jakiś model ze skopanym podajnikiem.

    • Bartłomiej

      Dlatego polecam brothery, w których nic nie pada programowo.

    • Marx

      tylko że one akurat do druku zdjęć sie nie nadają. A jak ktoś nie drukuje zdjęć to i laser wystarczy.

    • Bartłomiej

      Pełna zgoda. Ale chyba lepiej raz na jakiś czas skoczyć do labu i miec świetnej jakości drukarkę biurową. :)

    • Marx

      ja wolę drukowac sobie sam. Ale jak lubisz skakać – twój wybór ;)

    • mikez88

      Mam DCP-J105 i trochę zdjęć do domowych albumów już nią wydrukowałem. Do jakości nie mam zastrzeżeń, jednak jak ktoś drukuje zdjęcia często i w dużych ilościach to problemem może być szybkość.

    • Member Berries

      Ja oczekuję od drukarki niezawodności tylko w jednej konkretnej sytuacji – kiedy się spieszę:)

  • asdfvadfv

    za pozno jesli chodzi o biura

    dzisiaj za 20zl kupuje sie caly toner i drukuje w laserze, cos moze jeszcze ktos w biurach zdjecia drukuje i sie nada

  • Marcin Lubke

    Kilka dni temu szukaliśmy drukarki kolorowej do firmy, zaproponowałem właśnie ten model i póki co sprawdza się doskonale.
    Warto dodać, że producent dodaje więcej tuszy. W zestawie kolorowych tuszy było po jednej butelcezale czarnego aż 3 (więc dodatkowe dwie do uzupełniania). Z kolei kolega kupił wyższy model (nie pamiętam numeru) i w zestawie były pełne dwa komplety CMYK.

  • NG

    W tej cenie i z taką ilością wydruków na komplecie tuszy to bomba…

  • kubix

    A wersja tej drukarki, która poradzi sobie z dwustronnym drukowaniem?

    • Mariner

      Producent wyszedł z założenia, że nie można mieć wszystkiego.
      Albo tanie wydruki, albo „wodotryski” np. DUPLEX.

  • Drukarenka

    Może nie uwieżycie, ale kupiona do firmy taka drukarka, drukuje koperty i korespondencję seryjną od paru miesięcy, na liczniku ma już ok. 60 tys. wydrukow, byl tylko jeden problem z jednym wałkiem, ale po wykonanej domowym sposobem regeneracji, dalej działa, koszty mniejsze niż w drukarni nie mówiac o laserze. Tyle.

  • Janosiq

    Mam w małej firmie, model L365. Przesiadka po latach z kombajnu od HP Office Jet coś tam.
    Nie pamiętam co to znaczy problem z wydrukiem, jakością itp. Niebo a ziemia.
    W HP ciągle wołał tusze. Podróby za każdym razem wyglądały inaczej Masakra!
    Na chwilę obecną, gdybym znowu miał wybierać drukarkę, kupiłbym Epsona.

  • Mariner

    Trzy marki oferują drukarki ze stałym zasilaniem atramentem. Są to: EPSON, BROTHER i CANON.
    Można zauważyć pewną prawidłowość. Urządzenia tego typu to bardzo proste modele, bez wyświetlaczy i braku takich podstawowych funkcji jak DUPLEX. Wygląda na to, że wszystkie trzy marki pozbywają się zalegających w magazynie przestarzałych modeli, dobudowując do nich moduł CISS.
    Cóż, business is business. Nie zarobią na kartridżach, ale pozbędą się starych rupieci z magazynów.

  • isaakPL

    Czy ona ma Google cloud Print?

  • Marta

    Czy polecacie tą drukarkę do zdjęć???

  • obel

    Antyweb – brawo za nie wyłączanie komentarzy pod recenzjami produktów. Można dyskutować przynajmniej. Ja w każdym razie kupiłem ostatnio hp’eka ink advantage. Też szczycą się zmniejszonym zapotrzebowaniem na tusz. Zresztą brałem w media expercie i dostałem w gratisie 3 czarne kartridże. Testuję więc w praktyce już ;)

  • Ola

    witam, mam problem ze skanowaniem. naciskam wg instrukcji oba przyciski kopiowania jednocześnie i nic się nie dzieje… ktoś pomoże????