Emitel jest największym, polskim operatorem, świadczącym usługi emisji radiowo-telewizyjnych. Jeśli w Waszej okolicy pojawił się ostatnio sygnał naziemnej telewizji cyfrowej, to możecie być pewni że nadajnik, z którego realizowana jest transmisja, obsługiwany jest właśnie przez Emitel. NTC to jednak technologia przeszłości. Ok, to telewizja cyfrowa, pozwala emitować kanały HD, ale pomimo to sposób emisji jest nieco przestarzały, a już na pewno, mało uniwersalny (w stosunku do możliwości i potrzeb odbiorców).

Emitel jest najwyraźniej świadom tej sytuacji i dlatego, jako operator nie zamierza poprzestać na tradycyjnych metodach emisji. Rzeczpospolita poinformowała wczoraj o planach Emitel na oferowanie usług związanych z IPTV. Firma już w tej chwili prowadzi testy systemu emisji sygnału w sieci. W ofercie obecne jest 10 kanałów. Operator zaznacza jednak, że ilość programów wzrośnie.

Pojawia się jednak pytanie: czy faktycznie potrzebujemy kolejnego kanału dystrybucji? Według mnie IPTV jest jedyną szansą na uniwersalizację transmisji telewizyjnych. Ale jak to? W chwili obecnej mamy kilkadziesiąt różnych standardów. W samej Europie mamy DVB-T, DVB-S, DVB-C, DVB-H. Każdy z nich dla innego sposobu emisji.

Standardy te są jednak wzajemnie niekompatybilne, choć co ciekawe, funkcjonują w oparciu o te same metody kompresji dźwięku i obrazu. IPTV, choć jest terminem dość szerokim, to jednak dotyczy transmisji w internecie.

Gdyby dostawcy, którzy będą pobierali sygnał z Emitelu (ewentualnie innej firmy), zdecydowali się na dystrybucję swojej oferty bezpośrednio w internecie, za pośrednictwem dedykowanego serwisu to w praktyce możliwy byłby odbiór z każdego urządzenia wyposażonego w przeglądarkę oraz połączenie z siecią.

Ktoś z Was napisze w komentarzu do wpisu: pobożne życzenia. Może i trochę tak jest. Zwróćcie jednak uwagę na fakt, że dzisiaj, wszystko co związane z mediami elektronicznymi, rozgrywa się w przeglądarce internetowej. W wielu krajach obserwuje się już spadek oglądalności tradycyjnej telewizji na rzecz internetu. Ale po co sięgać daleko? Kilka dni temu Nina Terentiew – szef programowy Polsatu, w wywiadzie dla Wprost powiedziała:

Specjaliści mówią, że czeka nas koniec ramówek telewizyjnych. Każdy będzie mógł wybierać, co będzie chciał, więc będzie sobie też układał program telewizyjny [...] Lękam się możliwości telewizji internetowych. Bo martwię się o każdego widza, który przestanie oglądać Polsat.

Ja bym pomimo wszystko nie spisywał ramówki na straty. VoD to nie wszystko. Wiele osób nadal chce tylko usiąść i „pooglądać sobie”, bez konieczności wybierania programu.

Według mnie jedną z przyczyn spadającej oglądalności jest brak równoczesnej emisji sygnału dużych stacji (przynajmniej tych dostępnych w emisji naziemnej) w internecie. Jako widzowie stajemy się coraz bardziej leniwi. Zdarza się, że (w moim przypadku również), że nie chce nam się przejść do pokoju obok, w którym stoi telewizor. Zadajemy sobie wtedy pytanie: dlaczego nie mogę tego obejrzeć w internecie?

Oczywiście, dostępność w sieci nie jest lekiem na wszystkie problemy klasycznej telewizji. Problem nie leży tylko w jednym miejscu. Prędzej czy później, obecni nadawcy muszą jednak uwzględnić internet w swoich planach emisyjnych. Emitel powinien mieć dla nich wtedy gotową ofertę.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • PanArtur83

    Ciekawa informacja.
    Czy ktoś ma dane do testowego sygnału Emitela? Z chęcią bym się „podłączył”.

  • http://www.facebook.com/marcin.niewadzi Marcin Niewadzi

    Solorz bodaj już namawia TVN i TVP do stworzenia wspólnej internetowej platformy

  • http://www.facebook.com/ppjablonski Pawel Jablonski

    Niestety Autorowi trochę brakuje wiedzy o technologii IPTV – ma ona mało wspólnego z publicznym internetem i IMHO współczesny internet po prostu się (jeszcze) nie nadaje w roli medium dla tej technologii – brak obsługi ruchu multicastowego – jak na razie daje się ją zaimplementować w nowoczesnej sieci operatorskiej wyłącznie dla swoich abonentów. Przeczytanie choćby poniższych dyskusji pokazuje skalę problemu:

    http://www.trzepak.pl/viewtopic.php?f=29&t=28674
    http://www.trzepak.pl/viewtopic.php?f=29&t=23963&start=0
    To co zrobił Emitel pozwala hurtowemu dostawcy IPTV na pewne uproszczenie swojej infrastruktury – eliminację części odbiorników satelitarnych i enkoderów – w zamian kupuje gotowy strumień multicastowy (pozostaje jeszcze ewentualne zaszyfrowanie)

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Autor wie czy się różni IPTV od typowego wideo w sieci. Autor uważa jednak, że hurtowy odbiorca (w tekście nazwany dla niepoznaki dystrybutorem) może ten sygnał emitować w internecie, powiedzmy w ramach własnej platformy telewizyjnej.

      Emitel kieruje swoją usługę do kablówek i projektów typu Jambox. Powtarzam jednak, że według mnie, możliwe są również inne projekty. Jeśli nie we współpracy z Emitelem to z kimś innym.

    • Krisss

      Stanowczo się z taka opnia nie zgadzam. Od ponad roku na codzień zamiast z telewizji korzystam z (głównie) 3 serwisów: Netflix, Hulu oraz BBC (+ BBC iPlayer). Nie ma żadnego problemu z odbiorem, ogladaniem (na zywo jak i „on demand”) i to pomimo konieczności z korzystania z pośrednika jakim jest VPN. Więc wcale nie trzeba byc w sieci (np. kablówka) konkretnego nadawcy by oglądac.
      Tu zaznaczam, ze sporo programów BBC (co prawda nie na żywo) jest dostepnych w jakości HD i na łączu Netii ok. 10 Mbit/s ogląda sie jej bez żadnej „czkawki”.
      Wystarczy wpisac w googlu – „hulu przez vpn”, it i zaraz powajwią się inf – co i jak.

    • http://www.facebook.com/ppjablonski Pawel Jablonski

      Odnosząc się do wypowiedzi Krissa – zasadnicza różnica miedzy typowymi internetowym VoD a klasycznym IPTV sprowadza się do tego, że w większości multicastowych systemów IPTV (poza jakimiś wynalazkami Microsoftu – wymagającymi jednak większych inwestycji w sprzęt) nie ma możliwości jakiejkolwiek retransmisji utraconych pakietów, w związku z czym nawet minimalne straty pakietów – które zazwyczaj w internecie występują – powodowałby zauważalne zakłócenia w odbiorze – artefakty i stopklatki. Stąd też moje twierdzenie, że – przynajmniej na razie klasyczna IPTV nie za bardzo się nadaje transmisji przez internet

    • http://www.facebook.com/wojciech.kozicki Wojciech Kozicki

      @Paweł:

      Pawel Jablonski: [...]klasyczna IPTV nie za bardzo się nadaje transmisji przez internet

      Przede wszystkim klasyczna IPTV to multicast a to ewidentnie wyklucza zastosowania „internetowe” ;-)

  • ToiToi

    weeb.tv załatwił emitela dawno temu.

    • Andrew

      Nie no skasujcie tą reklamę

  • nudle

    Osobiście jestem pełen podziwu nad stacjami tv, iż nadal kuleją z normalną transmisją w necie… Podam tu przykład 3 kanałów/tv: tvn24, polsat i Eurosport. Tvn24 za oglądanie tego jednego kanału życzy sobie niemal tyle, ile kosztuje cały abonament miesięczny telewizji cyfrowej (w promocji, czy bez – ale są temu bliscy) – dość śmieszny manewr :) Polsat z kolei stara się rozwijać ale się zapędził i imho spalił cały pomysł… Kiedyś można było za jedną opłatą – nie pamiętam jaką – oglądać i polsat sport i news i biznes teraz za każdy kanał trzeba te circle about 17 złociszy zapłacić + sport live oddzielnie + ekstraklasa oddzielnie + kto ich tam wie, co jeszcze oddzielnie – JIZAZ!! Musiałbym się z karaluchem na mózgi zamienić, żeby zapłacić jakieś 50zł miesięcznie za te kilka stacji + 120 za ekstraklasę…

    A na końcu mamy Eurosport ze swoim online’owym playerem – Eurosport, Eurosport2, hd i news + dodatkowe transmisje na żywo oraz vod za 10zł miesięcznie – można? Można…

    Oczekuję dnia, gdy tv będę mógł oglądać normalnie przez internet płacąc ludzki abonament.

  • http://www.facebook.com/wojciech.kozicki Wojciech Kozicki

    IPTV jest już wszędzie, w szkielecie Mutlimediów i Vectry, w sieciach ISP. Praktycznie każdy dystrybutor TV cyfrowej wykorzystuje tę technologię leczy tylko nieliczni w dosyle na ostatniej mili.

    Jak słusznie zauważył powyżej Paweł J. Emitel kieruje swoją ofertę do kablówek, ISP i innych dostawców telewizji cyfrowej. Klient indywidualny nie ma tu nic do rzeczy i oferta Emitela na rynek telewizji cyfrowej od strony konsumenta raczej nie wpłynie.
    Dziwię się, że tak późno Emitel zaczął o tym myśleć – stacje czołowe są dla wielu dostawców telewizji prawdziwym workiem bez dna generującym duże koszty operacyjne. Co ciekawe nie tylko Emitel widzi w takiej ofercie potencjał – PLIX również się obudził i będzie robił swoje: http://www.plix.pl/pl/tvx (i wbrew pozorom – z mojej perspektywy zrobią to lepiej i taniej niż Emitel) ;-)

    Wracając do ciekawych rozważań odnośnie „końca linearnej telewizji oglądanej na telewizorze”. Dokładnie taką wizję mieliśmy kilka lat temu wdrażając jedną z pierwszych instalacji IPTV w Polsce. Klienci mieli kupować kanały używając pilota (w trybie rzeczywistym) w tzw. modelu „a la card”, dodatkowo z pełną opcją TimeShift. Rzeczywistość (a konkretniej ograniczenia w umowach z nadawcami) boleśnie te plany zrewidowała.
    W przeszło 100 kanałowym programmingu przeciętnej telewizji cyfrowej jest masa chłamu i kanałów, których nikt nie chce oglądać. Mimo to dostawcy treści wpychają je do dystrybutorów, bo w tych kanałach też lecą reklamy. I tym sposobem firma podpisująca umowę na dystrybucję ciekawego kanału „A” zobowiązuje się, że będzie umieszczać dodatkowo kanał „a”, „b” i „c” w tym samym pakiecie programowym, a najlepiej w „głównym” lub „podstawowym”;-)

    Kończąc ten przydługi wywód śmiem twierdzić, że beton dostawców treści da się rozkruszyć tylko poprzez takie projekty jak np. IPLA i głosowanie nogami – gdy klienci przestaną „lecieć” na ofertę, w której jest „aż 200 kanałów” a zaczną się zastanawiać CO tak naprawdę i KIEDY jest sens oglądać. Bardzo kibicuję Solorzowi w próbie dogadania naszego podzielonego świadka telewizyjnego – jest potencjał.

    A problem wprowadzenia nowego pola eksploatacji telewizji (na PC, tablety i smartfony) absolutnie nie leży w technologii. On jest głęboko zakorzeniony w mentalności dostawców treści.

    Podsumowując – prędzej IPLA i Solorz coś zmienią niż Emitel ;-)

  • http://www.facebook.com/wojciech.kozicki Wojciech Kozicki

    [...]
    Wystarczy wpisac w googlu – “hulu przez vpn”, it i zaraz powajwią się inf – co i jak.

    Ta… internetowa TV dla geeków.

    Autorowi chodziło o zmiany dla „przeciętnego” Kowalskiego. Czyli:
    - klikam w przeglądarce i „leci”
    lub
    - instaluję jakiś soft na dowolnym urządzeniu (vide IPLA) i „leci”.

  • Krisss

    Nie wiem Panowie jak BBC to robi (i jako uzytkownika koncowego zuepnie mnie to nie interesuje – tzn. mnie interesuje ale Kowlaskiego nie musi). Fakt natomiast jest taki, ze wchadzoc na strone www kanalu BBC One czy BBC Two w kazdej chwili mozemy wlaczyc transmisje live nadawanego programu. Co wiecej nie wlaczy sie nam jakies male okienko w rozdzielczosci 240×160 tylko np. na monitorze 1366×768 mozemy sie cieszyc bardzo dobra jakoscia obrazu. Oczywiscie HD to nie jest (transmiejse HD sa dostepne dla programow oferowanych jako VoD).
    Na przykladzie Polsatu i transmisji F1 powiem, ze jakosc obrazu ze streamow BBC jest 1000 razy lepsza niz polskiego komentarza na Polsacie HD. Co wiecej, do ogladania wystarcza juz lacze 2mbit/s (oczywiscie im szybsze tym lesza jakosc – drastycznej roznicy pomiedzy 2 mbity – ktore mialem – a 20 mbit, ktore mam, nie ma).

    W UK jest jeszcze dostepna inna swietna, darmowa platforma z IPTV i tv na zywo – http://www.tvcatchup.com

  • http://hideipvpn.pl Krisss

    Az chailoby sie zapytać…. jak to jest, ze BBC (plublicnza TV w UK) moze czynic takie dziwy a nasz apubliczna TV nie….?

  • Pingback: Telewizja w przeglądarce czyli Web TV Orange