tesla logo
8

Tesla ma w 100 dni wybudować największy na świecie akumulator. Jeśli nie zdąży, klient nie zapłaci

Mawia się, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Sporo wie o tym Elon Musk, który podjął się już przynajmniej kilku ryzykownych inwestycji i ciągle dorzuca do tego zestawu coś nowego. Kilka miesięcy temu miliarder dał słowo, że Tesla zbuduje w Australii wielki magazyn energii w 100 dni i nie weźmie za niego pieniędzy, jeśli pojawią się opóźnienia. Nie brakowało wówczas pytań o to, czy sprawa będzie kontynuowana. Teraz dowiadujemy się, że obie strony podeszły do tematu bardzo poważnie.

Elon Musk jak zwykle ma sporo na głowie: w SpaceX praca wre, proces wystrzeliwania rakiet (i ich odzyskiwania) nabiera tempa, staje się codziennością. W tym samym czasie drążone są próbne tunele, dzięki którym miasta mają być mniej zakorkowane, a Tesla startuje z produkcją Modelu 3. Przy tym wątku warto się zatrzymać na chwilę, bo szef firmy motoryzacyjnej pochwalił się na Twitterze zdjęciami pierwszego auta. Oficjalnie rozpoczął się nowy etap w historii amerykańskiego producenta, przyszedł czas na „budżetowy” pojazd, nową skalę działania. Jeżeli firmie uda się zrealizować własny plan, osiągnąć wyznaczone cele produkcyjne, kwartalnie będzie powstawać znacznie (!) więcej niż 20 tysięcy samochodów. Do Tesli szerokim strumieniem popłynie gotówka.

Samochody to tylko część działalności korporacji. Największa, ale wciąż część – przecież firma z motoryzacyjnej przekształca się w motoryzacyjno-energetyczną, w tym celu tworzy akumulatory dla domów, oraz dachówki będące panelami solarnymi. Do tego dochodzą akumulatory o skali przemysłowej, magazyny energii, które mają stanowić zabezpieczenie dla całych regionów. Jakiś czas temu taka instalacja powstała w Kalifornii, teraz pora na kolejną.

Część z Was pewnie pamięta, że Elon Musk zapowiedział kilka miesięcy temu, iż pomoże rozwiązać problemy energetyczne Australii Południowej. Ma to zapewnić magazyn energii podobny do tego kalifornijskiego. Sprawa była o tyle ciekawa, że szef Tesli obiecał, iż projekt zostanie zrealizowany w sto dni od podpisania dokumentów. Jeśli nie uda się dotrzymać terminów, wielki akumulator stanie się prezentem od Tesli – firma nie weźmie pieniędzy za jego postawienie. Ryzykowne, prawda? Pod koniec ubiegłego weekendu o sprawie przypomniano i pokazano, że zakład został wzięty dość serio: Tesla ma zbudować akumulator o mocy 100 MW (pojemność 129 MWh). Połączy go z farmą wiatrową, którą wybuduje firma Neoen.

Jaki będzie koszt projektu, czyli o jakie pieniądze walczy Tesla? Firma na razie tego nie precyzuje, w gestii urzędników pozostawia to, czy ujawnią warunki umowy. Ale raczej nie mówimy o drobniakach. Instalacja ma służyć przez 15 lat, będzie stanowić zabezpieczenie dla kilkudziesięciu tysięcy gospodarstw. Jak to działa? Energia ma być akumulowana, gdy wiatr będzie wiał mocniej, gdy pojawi się nadwyżka produkcyjna. Kiedy natomiast wiatr osłabnie, pojawi się większe zapotrzebowanie na prąd, zostaną uwolnione zapasy z akumulatorów, to w jakimś stopniu odciąży sieć i zmniejszy ryzyko blackoutu, przerw w dostawach. A te stanowiły ponoć spory problem w omawianym regionie, stąd cała akcja z zakładem.

Kiedy ruszy licznik? To nie zostało jeszcze sprecyzowane, ale wielki akumulator miałby się pojawić w Australii jeszcze w tym roku. Elon Musk i jego ekipa pewnie będą stawać na głowie, by dotrzymać terminu – to byłby dla firmy wielki zysk PR-owy. Reklama o wartości przekraczającej zyski z postawienia samego magazynu. To może nakręcić popyt na podobne instalacje w innych rejonach. Na Kalifornii oraz Australii sprawa się pewnie nie skończy…

  • mirosław borubar

    ale macie świadomość, że skoro robią taką akcję to mają 100% pewności, że się wyrobią, albo specjalnie się nie wyrobią bo będą chcieli ocieplić swój wizerunek? Mają gotowy scenariusz tylko chcą go dobrze sprzedać w mediach.

    • Ymnytor

      Tak naprawdę czy się wyrobią, czy nie to PR zyska. Wydaje się, że dla nich lepiej, gdyby się wyrobili.

    • DonEladio

      Dokładnie, tak czy siak zyskają.

    • Plus dla nich, że potrafią wykorzystać takie sytuacje.

    • Mam świadomość ;) Pewnie teraz wszystko jest przygotowywane, a po podpisaniu umowy, po prostu przyjadą i złożą klocki do kupy…

  • amonlb

    Jeśli Musk zrobi z ekipą odpowiedzialną za wykonanie tego zadania to co niejednokrotnie zrobił w Tesli czy SpaceX to myślę że się wyrobią :), a jeśli nie to w sumie nikogo nie zaskoczy bo już nie raz zmieniał terminy.

    To ten typ co lubi najpierw rzucić terminem, a dopiero potem tak docisnąć żeby ten termin był realny, choć nie zawsze mu wychodzi.
    Już nie raz pojawiały się informacje o obsuwie czasowej w produkcji samochodów Tesli. Za to mistrzowsko poradził sobie z odpalaniem rakiet… 3 starty w trzy tygodnie Lockheed, Boeing i pozostali pewnie nadal zbierają szczęki z podłogi.

    • Daniel Markiewicz

      w dodatku jeden ze startów odbył się za 3cim razem więc można dodać przygotowania do 2 startów. No cóż, Elon lubi wysoko stawiać poprzeczkę przede wszystkim sobie ale też wszystkim dookoła. Baterii już pewnie ma naprodukowanych odpowiednia ilość, takich umów nie przygotowuje się z dnia na dzień, kwestia transportu instalacji, kalibracji i czego tam jeszcze potrzeba. Świadczą o tym ostatnie trudności z odpowiednio dużą produkcją baterii na Tesli w wersji 100. Pewnie całość produkcji szła w powerpacki, stąd problemy z zaopatrzeniem do samochodów.

  • kufamac

    Nie wiem czy warto, ale widząc ją ostatnio na naszych górskich dziurawych drogach strasznie mi było jej żal :(