Google Clips nie podoba się Elonowi Muskowi
36

Elon Musk odleciał podczas konferencji: “Te pytania mnie zabijają, są nudne”

Podczas konferencji telefonicznej na temat wyników Tesli zachowanie Elona Muska zszokowało wszystkich. Te pytania mnie zabijają, to jest nudne, nie jestem tu po to, aby namawiać do kupowania akcji Testli - takie odpowiedzi na swoje pytania podczas konferencji usłyszeli analitycy.

Jak wiemy, Elon i jego Tesla przeżywa bardzo trudne chwile, programy naprawcze dla samochodów, problemy z produkcją, przedłużające się terminy realizacji itp. Wszystko to sprawia, że podczas konferencji prasowej, na której informuje się o rosnących przychodach, ale też o gigantycznej stracie Tesli na poziomie 780 milionów dolarów (jeden kwartał) – pojawiają się trudne pytania.

Te pytania są nudne, zabijają mnie, teraz Youtube

Nikt jednak nie spodziewał się, że Elon Musk na pytanie o potrzeby kapitałowe odpowie “nudne pytania… nie są cool”. “A teraz przechodzimy do Youtube, wasze pytanie mnie zabijają”.

Na pytanie o stan realizacji rezerwacji na Teslę model 3 (najważniejszy dla firmy produkt) Elon po prostu nie odpowiedział. Przemilczał je. Wolał natomiast dłużej porozmawiać z Youtuberem entuzjastą niż z analitykami.

Komentarz jednego z analityków (źródło CNBC):

Musk ma jednak za co nie lubić tych wrednych analityków. Jeden z nich przeliczył, że wydajność linii produkcyjnej Tesli, to dziś jeden samochód na dwie minuty. Średnia w branży jest to jeden samochód na minutę. Przypomniał Muskowi, że w lutym śmiał się z branży iż są wolni jak “Babcia chodząca z balkonikiem”, i że będą lepsi.

Postawa CEO Tesli podczas tej konferencji nasuwa jedno zasadnicze pytanie. Czy Elon Musk u władzy, nie jest największym problemem tej firmy? Wszyscy rozumieją stres związany z prowadzeniem tak innowacyjnego biznesu. Wielu przytakuje Muskowi, kiedy ignoruje pytania od analityków największych inwestorów twierdząc, że są nudne i nieistotne. Rolą CEO nie jest jednak bycie macho i pokazanie, że jak się ma pieniądze i jest się bogatym, to nie trzeba rozmawiać i słuchać tych wszystkich bankierów. Rolą CEO jest min. łagodzenie konfliktów, dbanie o wizerunek firmy (nie swój) i nie przysparzanie firmie wrogów.

Musk uważa, że Tesla osiągnęła już tak dużo, rewolucjonizując rynek motoryzacji, iż każda krytyka jego firmy to po prostu atak na nich. Poziom empatii Muska jak wiem jest bardzo niski, ale nawet on powinien rozumieć, że ludzie mogą być zaniepokojeni sytuacją firmy.

Nie mówię tylko o bankach i inwestorach, ale o przeciętnych Kowalskich, którzy zdecydowali się kupić akcje. Dla nich też jednak Elon miał radę podczas konferencji “Jeśli nie lubicie zmian (ryzyka), nie kupujcie akcji Tesli, nie jestem tutaj po to, aby namawiać was na zakup akcji itp., nie interesują mnie spekulanci”

Elon Musk jako macho sprawdza się świetnie podczas TED-exów i innych tego typu przemów. Kiedy jednak w takim tonie prowadzi się kluczową dla firmy konferencję, to jest to po prostu bezczelne i nieprzemyślane.

Rozumiem, że miliarder może być znużony odpowiadaniem na te same pytania podczas nudnych konferencji telefonicznych. Kiedy jednak bierze się pieniądze od ludzi (giełda, banki), to trzeba mieć świadomość tego, że pytania będą się pojawiać, czy się to CEO podoba czy nie. W przypadku straty na poziomie 780 milionów dolarów i problemów z produkcją najnowszego samochodu, pytania mogę być też niewygodne i niemiłe.