musk-ai
47

Elon Musk: ludzie muszą się połączyć z maszynami albo przestaną być istotni

Elon Musk odwiedził Dubaj w związku z oficjalnym wejściem samochodów Tesla na ten rynek. Został również zaproszony na World Goverment Summit 2017, gdzie poruszył kilka ciekawych, choć wcześniej już omawianych przez niego tematów, jak możliwość tego, że wszyscy żyjemy w wirtualnej symulacji, czy zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją oraz potencjalny sposób na ich uniknięcie. Skupimy się na tym drugim.

Niebezpieczna sytuacja

Zapytany o największe wyzwania, z którymi nasza cywilizacja będzie się musiała zmierzyć w nadchodzącej przyszłości, Musk odpowiedział:

Jednym z najbardziej niepokojących zagadnień jest sztuczna inteligencja. Deep artificial intelligence lub artificial general intelligence, mogą pozwolić na osiągnięcie sztucznej inteligencji, która zdecydowanie przekroczy możliwości najinteligentniejszego człowieka na świecie. To jest niebezpieczna sytuacja.

Elon Musk wspomina, że jest to niezwykle istotne aby państwowe rządy odpowiednio uregulowały rozwój AI w taki sposób, żeby nie mogła stanowić zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa. Dodał, że ludzie pracujący nad rozwojem takich rzeczy, mogą się zwyczajnie zatracić w tym co robią i nie zdawać sobie wtedy sprawy z możliwych konsekwencji.

W odczuciu Muska, jednym z bezpieczniejszych sposobów na zabezpieczenie się przed czarnym scenariuszem związanym z rozwojem sztucznej inteligencji, jest połączenie jej z ludźmi:

Z czasem prawdopodobnie moglibyśmy dojść do bliższego połączenia biologicznej inteligencji ze sztuczną inteligencją.

W czasach gdy będzie istnieć zagrożenie rozprzestrzenienia się AI na szeroką skalę, ludzie będą mogli stać się bezużyteczni, więc aby tego uniknąć, należy scalić nas ze sztuczną inteligencją.

Jakaś forma interfejsu do mózgu, która będzie mieć wysoką przepustowość, będzie czymś, co pomoże osiągnąć symbiozę pomiędzy ludźmi i inteligencją maszyn oraz być może rozwiąże to problem związany z naszą użytecznością.

Musk wyjaśniał też, że komputery mogą się komunikować z prędkością trylionów bitów na sekundę, podczas gdy człowiek piszący smsa na swoim telefonie, komunikuje się z prędkością dziesięciu bitów na sekundę.

Wspólna ewolucja ludzi i sztucznej inteligencji

Podsumowując opisany powyżej problem:  jeżeli doprowadzimy do stworzenia silnej sztucznej inteligencji, która wielokrotnie przekroczy nasze możliwości intelektualne, a w dodatku dojdzie do jej rozprzestrzenienia się na szeroką skalę, może ona w pewnym momencie uznać, że nie jesteśmy jej potrzebni. Rozwiązaniem jest coś, o czym Elon Musk wspominał już wcześniej: dodatkowa warstwa dla mózgu, zdolna do umożliwienia nam niezwykle sprawnego przesyłania danych między nami, a sztuczną inteligencją. Dzięki temu sami wkroczymy na wyższy poziom ewolucji i nie pozostaniemy w tyle za stworzonym przez nas oprogramowaniem.

Niestety poza czarnymi scenariuszami rodem z filmów takich jak „Terminator” istnieją też inne, mniej drastyczne zagrożenia związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Sam fakt, że za jakiś czas samochody mogą być zdolne do stuprocentowo bezpiecznej, samodzielnej, wydajnej, sprawnej jazdy, bez jakiejkolwiek pomocy człowieka, sprawia że w pewnym momencie 15% światowych miejsc pracy może zniknąć. Ludzie, których pracą jest jakaś forma bycia zawodowym kierowcą, mogą w pewnym momencie nie mieć zajęcia, a wtedy będziemy musieli znaleźć dla nich inne role w społeczeństwie. Taki scenariusz również może być problemem, z którym po prostu będziemy sobie musieli poradzić.

Źródło

  • Neliel

    *BEEP* *BEEP* Za trzydzieści sekund zostanie wyświetlona dzienna trzygodzinna porcja reklam. Pamiętaj, że w tym czasie zostanie odcięty twój zmysł wzroku. Znajdź bezpieczne miejsce i przygotuj się do seansu. Twój osobisty inteligentny asystent życzy miłego oglądania! *BEEP* *BEEP*

    • Marcin Hołowacz

      *BEEP* *BEEP* Czyżbyś kładł się spać? 8 godzinna, zdrowa porcja reklam do wyświetlania podczas doświadczania snów już załadowana. Miłego seansu. *BEEP* *BEEP*

    • Pineapple

      *beep* *beep* wybrano reset urządzenia. Za chwilę nastąpi usunięcie pamięci od narodzin do dnia obecnego*
      Pineapple – przepraszamy za zaistniałą sytuację, to błąd aktualizacji powodujący usuwanie pamięci wewnętrznej. Nie pamiętamy co było jego przyczyną.

    • GLOCK

      i naprawdę uważasz ze reklama bedzie naszym najwiekszym problemem. ja obawiam sie ze moga sie spłnic wizję twórców filmowych. za pare lat realną władzę nad swiatem bedzie miala mała garstka ludzi siedxząca w zarządach firm branży tech. automatyzacja w fabrykach wypierająca robotników, autonomiczne pojazdy wypierające kierowców, autonomiczne pojazdy służb komunalnych wypierające sprzataczy, zautomatyzowane domy, sklepy pozbawione sprzedawców etc.do tego kurczące sie zapasy zasobów naturalnych i nie mam namyśli tu ropy (na którą prędzej czy pózniej znajdą substytut o ile już go nie ma) tylko czystego powietrza, czy wody zdatnej do picia.
      dojdziemy do momentu w którym praktycznie wiekszość ludzi świata bedzie niepotrzebna. bedzie żyć w ubustwie walcząc z innymi o szczura na obiad. nie bedzie nas stać na zagwarantowanie sobie minimów bo nie bedziemy mieli srodków do życia….bo niby skąd skoro nie bedziemy pracować.

    • Łukasz Kurdyk

      dochód podstawowy, surowce z kosmosu, brak użycia paliw kopalnych to czystsze powietrze jak i woda. wbrew pozorom, sytuacja powinna się stopniowo poprawiać

    • GLOCK

      nie twierdze ze nie, ale niszczyć jest zawsze łatwiej i taniej jak budować.
      zastąpienie paliw kopalnych wcale nie musi nieśc ze sobą poprawy sytuacji. weźmy taką energie z atomu- niby fajne tanie i czyste źródło energii ale nikt nie mówi o konieczności wymian i magazynowania zużyty matertiałów których nie da sie ponownie wykorzystać, do tego przykłady Czarnobyla czy Fokushimy pokazują ze w razie awarii skutki są bardzo dotkliwe.
      surowce z kosmosu o których mowisz bedą (o ile) wydobywać maszyny bo sa tańsze, pracują 24/7/365 i nie strajkują. bedziesz miał fart jak załapiesz sie do ich konserwacji i naprawy.
      woda pitna już dziś jest problemem. wiekszoś świata ma problem z dostatkiem wody a człowiek marnuje ja bezrefleksyjnie. nawet w krajach w których pozornie jest dobrze, jest to duży problem.
      na koniec dochód podstawowy zeby ci wypłacano rząd czy jak tam zwał ta instytucje musi mieć n to środki które z reguły mają odbicie w czyms:surowcach, złocie, czy chociażby pracy. nie można ot tak sobie drukować pieniędzy bo w pewnym momencie dojdzie do sytuacji w której papier jest wiecej wart niż pieniądz na nim nadrukowany.

    • Łukasz Kurdyk

      amerykanie tak sobie drukują, żeby produkować niszcząc środowisko i marnując zasoby trzeba mieć dla kogo jak ludzie nie będą mieć pieniędzy to i produkcja się nie będzie opłacać

    • kubix

      Zużyte materiały z elektrowni atomowych można ponownie wykorzystać. Nie robimy tego, bo jest to na chwilę obecną nieopłacalne, ale jest taka możliwość.
      Odpady te magazynujemy bezpiecznie głęboko pod ziemią, w specjalnych pojemnikach.
      Co wolisz? Radioaktywne odpady, głęboko pod ziemią, możliwe do wykorzystania, czy odpady z paliw kopalnianych, „magazynowane” w powietrzu, które wydychamy?
      Poza tym, do tej pory mieliśmy 2 duże awarie elektrowni atomowych. Przy czym jedna była spowodowana przez kiepski reaktor typu RBMK. Dzisiejsze reaktory są naprawdę bezpieczne. Przez te katastrofy zginęło łącznie kilkadziesiąt osób. Zona wokół Czarnobyla jest teraz miejscem, w którym odradza się flora i fauna, dzięki niewielkiej interwencji człowieka w tej strefie.
      Podczas gdy przez używanie paliw kopalnianych umiera kilkaset tysięcy osób rocznie i powoduje to dużą degradację środowiska, efekt cieplarniany.

    • mall

      Z dochodem podstawowym jest bardzo poważny problem: musi być gwarantowany przez państwo, które musi być wystarczająco silne i sprawne by zebrać odpowiednie podatki. W przypadku daleko posuniętej automatyzacji podatki wpłacane przez pracujących będą niskie więc państwo będzie musiało mieć odpowiednie przychody podatkowe uzyskane od bogatych (korporacje i firmy to de facto ich właściciele tj. ludzie bogaci). A kto jak kto, ale bogaci swoich dochodów i majątków opodatkować nie pozwolą (jak nie pozwalali od wieków) a i będzie to mało możliwe (jak opodatkować w Polsce właścicieli wielkiego funduszu będącego właścicielem części wielu spółek akcyjnych?). Pieniędzy więc nie będzie, a bez nich dochodu gwarantowanego nie będzie

      I to dlatego rzeczywistość raczej zacznie przypominać układ zamknięty z małym zasobem surowca (tu kapitału), który doprowadzi do totalnej nędzy i walki o wszystko.

    • Wiesław Juskowiak

      Dziś, kiedy wartość pieniądza jest oparta na umowie, że a jest warte b, tudzież na wierze w to, nie jest problemem stworzenie ogólnej umowy, w której umawiamy się na dochód podstawowy. Pieniądze są dziś tylko zapisem w sieci, a wielu zawodów nie jesteśmy w stanie ocenić w wymierny sposób, który ma bezpośrednie przełożenie na społeczeństwo.

    • Ymnytor

      Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu dać dopasować się ludziom do zmian, które nastąpią. Stwarzając im jedynie odpowiednie środowisko. Najwyżej po procesie automatyzacji zmniejszy się ludność na świecie.

    • Isinlor

      Wtedy wszyscy wyprowadzimy się do Korei Północnej. Pracy w bród w komunistycznym państwie bez maszyn i elektryczności…

    • Wiesław Juskowiak

      I to nadal od nas, większości będzie zależało, czy będziemy się solidaryzować z tymi, którzy będą zepchnięci na margines czy chciwość nas opanuje i będziemy starać się jak ta garstka nie zważać na dobro ogólne. Więc to nie jest scenariusz, w którym nie odgrywamy udziału, lub który może się ziścić bez nas. To scenariusz, który my, jako ludzie wybierzemy, lub odrzucimy. Garstka nie ma znaczenia, o tyle o ile porzucimy swoją wygodę i swoją własną wolność na rzecz wolności wszystkich innych. Chyba Hegel nazywał to pochodem ku wolności.

    • mall

      Mam bardzo poważną wątpliwość, czy masy mają w ogóle tu możliwość wyboru.

    • Wiesław Juskowiak

      Arystoteles miał bardzo proste rozwiązanie. Niewolnik przestawał być niewolnikiem w chwili, której zaczynał myśleć. Jeśli więc masy uważają, że nie mają wyboru to masy nie zasługują na to, by spotkał je inny los.

    • Piotr Rywciu
  • Jestem za ;)

  • Piotr Rywciu
  • Przemysław

    Prędzej nasza dzisiejsza cywilizacja upadnie niż dojdzie do tego o czym mówi pan Musk…

  • infeltk

    Pieprzy. Wystarczy wyłączyć prąd i po maszynie.

    • Ymnytor

      A jak nie będzie się dało wyłączyć prądu, bo np. maszyna będzie miała alternatywne źródło energii?

    • Sławomir Lech

      Nie wystarczy, dron Predator jest na paliwo.

  • Prawdopodobnie nastąpi to za życia naszego pokolenia, ja osobiście nie mogę się doczekać, czekam na wszczepki rodem z „Czarnych Oceanów” Dukaja, żeby przeglądać sieć umysłem.

    • Arti

      Zdaje się, że w tej książce poruszany był też problem zombifikacji cybernetycznej. Masy ludzi maszerujących bez celu (lub za celem) ulicami po cyber ataku. Więc też może być nie wesoło. Książka Dukaja zionie cyberpunkowym pesymizmem na kilometr. Ciekawym zagadnieniem było również to jak Augumented Reality generowany jako „Skórki na rzeczywistość” wpływa na samopoczucie i postrzegania świata przez głównego bohatera. Nie mówiąc już o powolnej utracie osobowości, przechwyceniu ciała. Tak wszczepki będą tym czym dzisiaj postprawda.

    • Mniej więcej, chociaż w kwestii zombifikacji tam dodano jeszcze jeden wątek – to nie był cyberatak, po prostu nasz zmodyfikowany mózg zaczynał odbierać przekazy od innych bytów. Ale to już z tego co pamiętam w momencie, kiedy zamiast wszczepek zaczęto modyfikować biologicznie sam mózg.

      Koncepcja AR bardzo mi się tam podobała – wtedy to była totalna fantazja, dzisiaj już nie. Wychodzisz na miasto i zamiast deszczowego dnia, włączasz sobie letni wieczór, wszystko dookoła mapowane na żywo. Fajna sprawa.

      Tożsamość. To będzie problemem tamtych czasów.

    • FireFrost

      A teraz czym przeglądasz, trzustką?

  • elon

    Rzygam Muskiem szmata została dziwką Trumpa

  • Cortana

    Ten pan chyba sam żyje w alternatywnej rzeczywistości,ja nie połączę się nigdy z AI bo niby z którą?Od Facebooka,Google,Microsoftu a może wszystkimi naraz?AI będzie tak inteligętna jak programista ją zaprogramuje i nie wiemy czy nie zainstaluje tam np mechanizmu autodestrukcji i mi mózg na wierszch nie wyleci.Niech sami się w to bawią,jedyna opcja to proteza w przypadku kalcetwa,reszta to głupota.

    • Marcin Hołowacz

      Może byłoby to właśnie na takiej zasadzie, że zaraz po narodzinach dziecka, rodzice mają rok na przejrzenie katalogu z firmami oferującymi integrację mózgu z AI swojej produkcji. Można się udać do punktu sprzedaży i porozmawiać z handlowcem o zaletach ich rozwiązania, parametrach technicznych itd. Do wyboru do koloru ;)

    • Cortana

      Możliwe,niczego nie wykluczam,to że dla mnie coś jest głupie i bezuzyteczne nie znaczy że dla wszystkich musi takie być.Kapitalizm jednak opiera się na odpowiadaniu na nasze potrzeby jak i tworzeniu nowych potrzeb z niczego a tak jak podkreślasz,indioktrynacje najlepiej zaczynać od najmłodszych lat jak człowowiek nie jest świadomy.Coś czuje że będzie to tradycja niemal jak chszczenie niemowląt w kościele katolickim :D

  • Konrad Uroda-Darłak

    Meh, czarna rozpacz bo coś mogłoby zniszczyć ludzkość. Problem w tym, że sami doprowadziliśmy do wyginięcia wielu gatunków zwierząt, no ale to już prawie nikomu nie przeszkadza … Typowa mentalność Kaliego.

  • Cannibal

    Ten facet ma chore pomysły wprost z Orwella. No ale czego nie robi się dla zysku. Należy powoli oswajać motłoch z totalną inwigilacją i zniewoleniem wmawiając im że to z troski. Panu Muskowi już się marzą ludzkie roboty. GMO też miało być dla dobra ludzkości, a ludzie jak zdychali z głodu tak nadal zdychają. Za to GMO wprowadza się co raz więcej.

  • Paweł K

    Gość ma w sumie rację. Ja uważam, że właściwie od zawsze ludzkość nic nie znaczy i nigdy nic nie znaczyła w skali wszechświata/wszechświatów…
    Dinozaury mieszkały na ziemi miliony lat i tylko ślady po nich zostały. Z ludźmi będzie to samo tylko szybciej. Jesteśmy kimś w rodzaju małpy z brzytwą.

  • mall

    Najbardziej podoba mi się ten fragment: „Dodał, że ludzie pracujący nad rozwojem takich rzeczy, mogą się
    zwyczajnie zatracić w tym co robią i nie zdawać sobie wtedy sprawy
    z możliwych konsekwencji.”
    W końcu ludzie pracujący nad rozwojem takich rzeczy to niezdolne do samokontroli 5-latki. Albo nie- 5-latkom to czasami się udaje :)

  • Ymnytor

    Marzeniem moim od dawna było, abym sobie zwiększył prędkość wykonywania pewnych czynności związanych z umysłem w sposób sztuczny. Rozważania Muska wydają mi się sensowne.

  • mkp

    Po przeczytaniu tekstu, mam wrażenie, że Musk nawet nie wziął pod uwagę, iż jego „pomysł” z jakimś rodzajem integracji człowieka z SI, to w zasadzie ułatwienie jej pozbycia się zbędnego elementu, jakim byłaby/będzie ludzkość. W końcu łatwiej jest zrobić komuś krzywdę, jeśli ma się z ofiarą bezpośredni kontakt (bezpośrednie połączenie z mózgiem człowieka w tym przypadku), niż wymóg fatygowania się do niej „osobiście” (robot, który wtargnie do domu i człowieka „zaciuka”). W pierwszym przypadku nie ma możliwości samoobrony. No chyba że SI nadpiszę świadomość człowieka własnym oprogramowaniem, ale to i tak jest równe unicestwieniu, w końcu stanie się taka jednostka bio-robotem…

  • Member Berries

    Myślę, że człowiek połączony ze sztuczną inteligencją będzie większym zagrożeniem niż sama sztuczna inteligencja. W końcu to ludzie zabijają się dla zysku i z zemsty.

  • Stefan the Stormtrooper

    LOL. Musk się dorobił na PayPalu, który jakimś szczytem technologii raczej nie był a potem założył sobie firmę robiącą elektryczne samochody i rakiety kosmiczne, w których pracują i myślą za niego inni ludzie. Nie wiem czemu publika traktuje go jak kogoś kto sam się nauką zajmuje xD Mamy tu sytuację podobną do śp. szefa Apple.
    Poza tym nie podoba mi się ten głupi pomysł że SI będzie jak nasza inteligencja, tylko nie będzie miała uczuć i będzie natychmiast mogła odczytać wszystkie dane ze swoich dysków i zapisać nowe. Podstawą naszej inteligencji są uczucia, które są zwykłymi procesami komórkowymi jak każde inne, nasza wrodzona subiektywność wynikająca z małych różnic w budowie wszystkich receptorów bodźców zewnętrznych co z kolei przekłada się na otrzymywanie trochę innych informacji do analizy w mózgu oraz pewne ograniczenie „pojemnościowe” wynikające z budowy naszego mózgu. I pewnie masę innych o których nie wiem.
    Całkiem możliwe że SI w formie jakiegoś programu komputerowego nigdy nie powstanie bo do inteligencji wymagane będzie stworzenie czegoś co mechanicznie przypomina nasze mózgi na poziomie biologii molekularnej, czyli z uwzględnieniem każdego białka w każdej komórce naszego mózgu. A przynajmniej będzie trzeba superkomputera, który będzie potrafił stworzyć symulację mózgu ze zdolnością uwzględnienia każdego neurony i każdego białka w tych neuronach.
    Te gadki o neuronach to tylko taka popularnonaukowa gadka szmatka.

  • LinekPark

    Gdzie są zamachowcy-samobójcy, gdy ich potrzeba? Wszystkiego najgorszego w realizacji tego debilizmu.
    Dochód gwarantowany… Toż to wszystko, co najgorsze. Więcej kasy = niższa jest wartość = mniejsza siła nabywcza = … Trzeba pisać coś więcej. Pozdrawia koleś poniżej 20 lat chcący porażki kapitalizmu, globalizacji, robotyki i sztucznej inteligencji, chcący lodówek z funkcją lodówki, bez ekranów i łajfaj.

    • Rafał Małek

      Akurat dochód gwarantowany to jeden z najlepszych pomysłów.
      Wartość nabywcza nie spadnie, bo są niewykorzystane moce produkcyjne. A już w przypadku produktów wirtualnych, które też kosztują (na przykład niektóre filmy, muzyka, gry, programy, czasopisma, e-booki) możliwości produkcyjne zawsze będą wyższe niż ilość pieniądza w obiegu. Nie starczyłoby wszystkich pieniędzy świata by wykupić cały nakład 1 tylko e-booka, bo on nigdy się nie skończy.

  • aaa

    We Are the Borg. You Will be Assimilated. Resistance is Futile.

  • FITGIRL
    • eds

      weźcie to wywalcie bo rozwala całą stronę WWW ten embed ja nie mogę no !!!!!!

  • mirekk

    Grrr! „Przestaną się liczyć” a nie „Przestaną być istotni”. Dosłownych tłumaczeń w języku potocznym należy unikać bo powstają takie właśnie potworki językowe! Pozdrawiam :)

  • Rafał Małek

    To wizja oparta na interpolacji w przyszłość kapitalistycznego wyścigu szczurów. Podobnie jak kiedyś sfera Dysona otaczająca Słońce.
    Bez sensu.

    Najpierw ludzi dołują przy pomocy reklam, ideologii i religii („moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”), by później wyciągać kasę poprzez wciskanie różnych antidotów na owo dołowanie – a to damskie torebki po 15 tysięcy, a to szklano-aluminiowe smartfony (z ilością aluminium wartą najwyżej kilkadziesiąt groszy), a to suplementy diety. A teraz będą wciskać implanty do mózgu, bo bez nich człowiek będzie rzekomo głupszy i nieistotny.

    Mi z moją nieistotnością jest bardzo dobrze, więc niech się ode mnie odczepią.

  • Juras

    Najbardziej zabawne jest to, że tematy wałkowane przez sztukę (film, książki), naukowców jakoś nie znajdują poklasku o pisarzy z AW. Przecież to o czym jest ten artykuł to nic nowego i tęgie głowy od dawien dawna nad tym pracują, rozmyślają i tworzą materiały. Musk bąknie coś oczywistego, dawno przerobionego przez innych i jest stawiany w roli wizjonera i filozofa pierwszej kategorii. Zabawny jest ten świat. Musk ogląda dużo Discovery, a potem chodzi i się mądrzy, a fachowcy od wszystkiego potem analizują jego geniusz.

    Chłopaki z AW wy naprawdę żyjecie w wirtualnej rzeczywistości :). Po cholerę tu Muska cytować, wszak pierwszy lepszy rozgarnięty człowiek może to samo powiedzieć i wymyślić co on. AAAAAA już wiem. Nazwisko przyciąga czytelników. Nawet komentarze tutejszych czytelników są ciekawsze niż te pseudo-rewolucyjne wywody Muska.

  • Krzysztof D

    Przeczytałem komentarze poniżej i nikt nie zauważył fundamentu tego domku z kart.
    1*Bogaci są bogaci ponieważ ktoś wypracowuje dla nich zysk. Niezależnie od tego czy to jest człowiek czy maszyna.
    2*To człowiek kupuje dobra i usługi, jak nie ma środków na konsumpcję to punkt *1 nie zaistnieje.
    3*Bogaci utrzymują swój stan posiadania ponieważ korzystają z ochrony państwa i jego struktur, ewentualnie prywatnych armii.
    4*To biedniejsi chronią bogatszych przed jeszcze biedniejszymi w zamian za część tego tortu zwanego zyskiem, nie ma opłaconej ochrony punkt *3 nie wytrzyma konfrontacji i bogacze stracą majątek.
    5*Biednych zawsze będzie więcej niż bogatych. Tej piramidki raczej nie da się odwrócić.
    6*To biedni w większości głosują w demokracjach, albo wychodzą na ulice w totalitaryzmach.
    7*Sprzeciw społeczny zatrzyma, albo spowolni każdą rewolucję czy to społeczną (rewolucja francuska) czy technologiczną (maszyny parowe) dając czas na adaptację społeczeństwa do nowych warunków.
    Nie śmiem sądzić że bezkrwawo.

    Najprawdopodobniej, mam nadzieję dochód podstawowy nie przejdzie (za duże zagrożenie powtórki z komunizmu), ale trzydniowe weekendy. sześciogodzinny dzień pracy, postępująca automatyzacja, przebranżawianie, rozwój przemysłu turystycznego, rekreacyjnego, rozrywkowego. Wszystko to na co obecnie nie mamy czasu może w przyszłości stać się podstawowym zajęciem i źródłem utrzymania. Nic nie zastąpi świadomości kontaktu z drugim człowiekiem.

    Jedyny scenariusz w którym czół bym się zagrożony to taki gdy jakiś multimiliarder, albo SI która go kontroluje buduje sobie po cichu armię autonomicznych robo-żołnieży, uniezależnia się energetycznie i kontroluje duże zasoby materiałowe i surowcowe.
    Totalne SF.

    Zawsze w łańcuszku zależności będzie człowiek, choćby w skrajnym przypadku, ostatni starzec w zautomatyzowanym apartamencie w autonomicznym budynku na bezludnej planecie.

    Co taka SI miała by do roboty bez ludzi, przełączyć się na standby?