Volkswagen e-Golf
217

Elektryczny Volkswagen e-Golf to świetne auto nie tylko do miasta. Przejechał w naszym teście 313 km bez konieczności ładowania!

Volkswagen e-Golf, jak większość aut elektrycznych, przeznaczony jest głównie do miasta. W naszym teście przejechał jednak 313 km bez konieczności ładowania, co sprawia że tym samochodem można wybrać się także na wcale nie tak krótką podróż pozamiejską. Elektryczna wersja tego popularnego hatchbacka ma szansę odmienić sytuację na rynku tego typu aut.

Nowy e-Golf nie jest pierwszym podejściem marki Volkswagen do tematu elektrycznego samochodu z tego segmentu. Dotychczas jednak na przeszkodzie popularyzacji tego auta stała przede wszystkim kiepska infrastruktura ładowania oraz, mówiąc ogólnie, mało sprzyjający klimat dla elektrycznych pojazdów. Brak zachęt ze strony większości państw, nieufność klientów. Jednak w ostatnich latach wszystko zaczęło się zmieniać. Rośnie pojemność akumulatorów, pojawiają się stacje darmowego ładowania w dużych miastach, zwiększa się liczba stref, do których można wjeżdżać wyłącznie autami elektrycznymi, świadomość klientów w sprawie napędów również się poprawia. To wszystko woda na młyn dla aut elektrycznych. Wydaje się więc, że nowy Volkswagen e-Golf wchodzi na rynek we właściwym momencie.

Volkswagen e-Golf lewy bok

Volkswagen e-Golf tył

Volkswagen deklaruje: 200 km normalnej jazdy, 300 km w cyklu NEDC. Antyweb.pl przejechał 313 km w mieście

Przyzwyczailiśmy się już, że dane udostępniane przez producentów w sprawie zużycia paliwa nie mają wiele wspólnego z rzeczywistym jego zużyciem podczas codziennej jazdy. Wynika to ze specyfiki testu NEDC („New European Driving Cycle”), który przeprowadzany jest na rolkach na hamowni. Jazda jest więc symulowana. Stąd też wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie gdy przejechaliśmy 150 km e-Golfem i wciąż stan naładowania akumulatorów wskazywał ponad 50%. Finalnie przejechaliśmy 313 km, a komputer wciąż wskazywał, że energii starczy na kolejne 4. Wynik ten plasuje e-Golfa w absolutnej czołówce samochodów elektrycznych pod względem zasięgu możliwego do przejechania między kolejnymi doładowaniami energii.

Oczywiście nasz test przebiegał w mieście, a styl jazdy był bardzo oszczędny. Nie było jednak mowy o ślimaczeniu się. Średnie zużycie energii wynosiło na koniec testu 9,8 kWh/100 km.

A co jeśli oczekujemy większej dynamiki? Jeżdżąc bardzo sprawnie średnie zużycie energii rośnie do około 12-13 kWh/100 km. Oznacza to, że wciąż pozostaje 220-250 km, jakie można przejechać e-Golfem do niemal pełnego rozładowania akumulatorów. Jak na auto elektryczne to bardzo dobry wynik!

Volkswagen e-Golf dół

Volkswagen e-Golf prawy tył

Volkswagen e-Golf deska rozdzielcza

Volkswagen e-Golf panel climatronic

Volkswagen e-Golf tablica rozdzielcza noc

Powyższe rezultaty były możliwe głównie dzięki temu, że nowy Volkswagen e-Golf ma bardzo pojemne akumulatory. Blisko 36 kWh to jeden z najwyższych wyników wśród aut elektrycznych, a jednocześnie aż o 50% większy od swojego poprzednika. W praktyce oznaczają one, że użytkując e-Golfa w mieście wystarczy go ładować nie częściej niż co 3-5 dni zależnie od tego jak dynamicznie chcemy jeździć, a także od dystansu, który dziennie pokonujemy. Takie wartości oznaczają, że użytkowanie samochodu elektrycznego w mieście przestaje być uciążliwe, a staje się przyjemnością. Są ku temu zresztą inne powody.

Volkswagen e-Golf prawy bok

Auto elektryczne = komfort

Jazda samochodem elektrycznym jest niebywale komfortowa z kilku powodów. Po pierwsze w środku e-Golfa jest bardzo cicho niezależnie od tego czy stoimy na światłach/w korku, czy po prostu jedziemy. W pierwszym przypadku towarzyszy nam wręcz błoga cisza (za wyjątkiem wyraźnie stłumionych odgłosów otoczenia), a w drugim słychać wyłącznie delikatny szum opon i opływającego nas powietrza. Jednak i nad tymi aspektami Volkswagen mocno popracował. Zmodyfikowano bowiem dosyć znacząco aerodynamikę e-Golfa względem zwykłej wersji, co oczywiście korzystnie wpływa na zmniejszenie zużycia energii, a także mniejszą głośność.

Podczas mocniejszego przyspieszania da się usłyszeć odgłosy silników elektrycznych, ale jest to zdecydowanie przyjemne doznanie. Także podczas zwalniania, gdy odzyskiwana jest energia, słychać działanie elementów napędu, ale w porównaniu z tradycyjnym silnikiem spalinowym to prawdziwa przepaść pod względem komfortu akustycznego.

Volkswagen e-Golf w trasie

Volkswagen e-Golf przód w trasie

Komfort w aucie elektrycznym objawia się również w kwestii łatwości jego użytkowania. Volkswagen e-Golf nie ma bowiem skrzyni biegów, co oznacza że moment obrotowy dostarczany jest nieprzerwanie i bardzo płynnie. Nie ma więc żadnego szarpania, a auto przyspiesza dosłownie w momencie wciśnięcia pedału przyspieszenia – bez typowej dla aut spalinowych zwłoki spowodowanej koniecznością dopasowania przełożeń czy zbudowaniem odpowiednio wysokiego poziomu momentu obrotowego.

Volkswagen e-Golf światła

Elektryczny hatchback idealny do miasta? Zdecydowanie tak

Volkswagen e-Golf na tle innych aut elektrycznych wyróżnia się tym, że zarówno z zewnątrz jak i z wewnątrz – szczególnie dla osoby mniej obeznanej – trudno na pierwszy rzut oka rozpoznać elektryczną naturę tego samochodu. Bryła karoserii jest bowiem niemal identyczna jak w „zwykłym” Golfie. Wprawne oko zauważy niebieską linię biegnącą od lewego do prawego reflektora, a także zmodyfikowany przedni zderzak, w którym umieszczone zostały diody do jazdy dziennej. Zasiadając w środku widzimy ten sam zestaw ergonomicznie rozłożonych przycisków, przełączników i pokręteł. Wszystko jest tam, gdzie kierowca lub pasażer się spodziewa. Również tutaj pojawiają się pewne detale zdradzające, że siedzimy jednak w wyjątkowym Golfie. Niebieskie obszycia tapicerki czy skórzanej kierownicy nie dają się nie zauważyć fanowi motoryzacji. Ilość miejsca z tyłu i komfort foteli jest identyczny jak w zwykłym Golfie, a ten ma wręcz wzorową ergonomię pod tym względem. Na tylnej kanapie bez najmniejszego problemu zmieszczą się dwie, nawet rosłe osoby lub trzy szczuplejsze. Fotelik dla dziecka? Nie ma problemu, nawet z dwoma z tyłu – w końcu to Golf!

Volkswagen e-Golf pod blokiem

Volkswagen e-Golf fotele

Volkswagen e-Golf fotele przód

Volkswagen e-Golf bagażnik

Zaglądając do bagażnika zobaczymy regularne kształty i pojemne wnętrze. Baterie są bowiem umieszczone w miejscu, w którym zwykle znajduje się bak z paliwem, a przewody do ładowania są schowane pod podłogą bagażnika. Nie ma więc mowy o żadnych kompromisach pod względem przestrzeni na bagaż i dla pasażerów.

Elektryczna natura e-Golfa sprawia jednak, że użytkowanie w mieście jest jeszcze bardziej komfortowe, łatwe i po prostu przyjemne. Ciche przemieszczanie się, możliwość wjazdu w wiele stref dostępnych wyłącznie dla aut napędzanych prądem, dostęp do darmowych stacji ładowania w centrach handlowych lub przy słupkach ładowania – to oczywiste zalety. Elektryczny charakter docenią szczególnie osoby, które cenią sobie prostotę i bezproblemowość użytkowania. Nie trzeba tutaj bowiem myśleć o rozgrzewaniu silnika, schładzaniu turbiny przed wyłączeniem itd.

Volkswagen e-Golf zaparkowany i czysty

Zaglądając głębiej…

Choć początkowo e-Golf wydaje się tożsamy ze „zwykłym” Golfem, to już przy pierwszym uruchomieniu samochodu dostrzegamy pewne zmiany. Przykładowo zamiast obrotomierza jest miernik energii, który wskazuje ile aktualnie wykorzystujemy (procentowo) mocy silnika lub, jak wiele odzyskujemy energii. Ilość informacji początkowo może nieco przytłoczyć, ale bardzo szybko można odnaleźć się w prezentowanych informacjach. W dodatku, geek technologiczny może włączyć dodatkowe statystyki, które schowane zostały głębiej w opcjach. Przykładem niech będzie precyzyjna wartość odzyskiwanej w danej chwili energii, która może wynosić nawet 99 kWh/100 km! Wprawne oko dostrzeże pewną nieścisłość: w polskiej wersji językowej komputer pokładowy informuje o zużyciu paliwa, a nie energii. To jednak detal, który najpewniej zostanie poprawiony w kolejnej aktualizacji systemu pokładowego. Na centralnym ekranie można włączyć szczegółową historię wykorzystania energii, a także jej odzyskiwania. To pomaga w zoptymalizowaniu stylu jazdy w celu wydłużenia zasięgu samochodu.

Volkswagen e-Golf miejsce kierowcy

Volkswagen e-Golf widok z dołu

Nawigacja Discovery Pro uwzględnia obecność elektrycznego napędu i jeśli wybierzemy cel, który oddalony jest bardziej niż aktualny zasięg samochodu, zaproponuje odwiedzenie stacji ładowania w dogodnym momencie.

e-Golf ze wszystkimi systemami bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy

Volkswagen e-Golf, podobnie jak jego spalinowy brat, został wyposażony w pełen zestaw systemów aktywnie dbających o bezpieczeństwo, a także asystentów kierowcy. Pełne ich omówienie to zagadnienie na osobny materiał, ale w trakcie testów udało się nam wszystkie te elementy sprawdzić:

Volkswagen e-Golf zaparkowany w parku

  • Asystent martwego pola informuje o pojazdach znajdujących się obok nas. Nie tylko informuje o ich obecności stosowną ikonką w odpowiednim lusterku, ale także ostrzega (miganiem) jeśli włączymy kierunkowskaz celem zmiany toru jazdy. Jeśli mimo tych ostrzeżeń wciąż będziemy chcieli wykonać manewr zmiany pasa ruchu, samochód delikatnie ingeruje w układ kierowniczy i hamulcowy i niejako ściąga nas na zajmowany dotychczas tor.
  • Front Assist nie tylko ostrzega o zbyt małej odległości względem poprzedzających pojazdów, ale może także interweniować w układ hamulcowy w celu uniknięcia kolizji lub zmniejszenia jej skutków. Oczywiście działa on poprawnie.

  • Asystent wyjazdu z miejsca parkingowego informuje o pojazdach nadjeżdżających z lewej lub prawej strony naszego samochodu, którym potencjalnie moglibyśmy zajechać drogę.
  • Adaptacyjny tempomat i asystent pasa ruchu umożliwiają półautonomiczną jazdę drogami szybkiego ruchu – komputer pokładowy nie tylko dba o utrzymanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, ale także przez jakiś czas samodzielnie prowadzi samochód zajmowanym pasem ruchu.
  • Asystent jazdy w korku to szczególna funkcja wyżej opisanych systemów, która pozwala na półautonomiczną jazdę w gęstym ruchu miejskim. System skutecznie wykrywa inne pojazdy i świetnie radzi sobie w korku prowadząc samochód zajmowanym pasem ruchu i odpowiednio dostosowując prędkość do aktualnej sytuacji na drodze. Kierowca musi tylko co jakiś czas dać znać, że kontroluje sytuację.

  • Awaryjne zatrzymanie w razie braku reakcji ze strony kierowcy. Jeśli korzystamy z adaptacyjnego tempomatu i asystenta pasa ruchu (także podczas jazdy w mieście), ale przestaniemy kontrolować samochód, np. zasnęliśmy za kierownicą, to e-Golf w pełni samodzielnie zatrzyma się na zajmowanym pasie ruchu próbując nas wcześniej zbudzić (gwałtownie przyhamowując kilka razy) informując przy tym innych użytkowników drogi (światła awaryjne), że coś niepokojącego się wydarzyło .
Volkswagen e-Golf w ruchu

Volkswagen e-Golf przednie reflektory

Jak jeździ e-Golf?

Volkswagen e-Golf został zestrojony komfortowo – dokładnie tak jak na auto miejskie przystało. Poziom resorowania jest bardzo wysoki – na tyle, że bardzo łatwo sobie pozwolić na ponadprzeciętnie dużą prędkość podczas przejeżdżania przez progi zwalniające czy bardziej nierówną drogę. Zawieszenie e-Golfa znosi to wyśmienicie nie wykazując się żądną nerwowością czy nieprzyjemnym dobijaniem. Przy tak komfortowych nastawach auto wciąż potrafi pokazać pazur na szybciej pokonywanych zakrętach – pewność, z jaką je przejeżdża jest wręcz imponująca. e-Golf jest autem przednionapędowym, ale w zakrętach zachowuje się bardzo neutralnie, z delikatną i bardzo późną podsterownością. To bardzo ważne, bo ze względów bezpieczeństwa tego typu zachowanie jest preferowane.

Volkswagen e-Golf zderzak i reflektor

Volkswagen e-Golf ma silnik o mocy 100 kW (ok. 136 KM), ale liczby te nie oddają sposobu, w jaki to auto przyspiesza. Prędkość nabierana jest bardzo płynnie i subiektywnie auto rozpędza się znacznie sprawniej, niż wskazują na to liczby. Pierwsze 50 km/h pojawia się po około 3 sekundach. W zasadzie większość tradycyjnych aut stoi na przegranej pozycji podczas „wyścigu spod świateł”. 100 km/h zobaczyć można po mniej więcej 9 sekundach. Najważniejsza jest jednak elastyczność i fakt, że w każdym momencie możemy po prostu wcisnąć pedał przyspieszenia i przyrost prędkości pojawia się dosłownie natychmiast. Uwierzcie, po takim doświadczeniu powrót do auta napędzanego silnikiem spalinowym, nawet całkiem mocnym, jest bardzo rozczarowująca.

Elektryczna przyszłość

Już w zeszłym roku na targach w Paryżu dało się dostrzec wyraźny zwrot koncernu Volkswagena w stronę elektrycznych samochodów. Prezentacja (http://antyweb.pl/volkswagen-id-samochod-elektryczny/)I.D. była tego najlepszym dowodem. Nowy e-Golf jest jednym z pierwszych etapów realizacji celu jakim jest duża ofensywa na rynku samochodów elektrycznych. W ciągu ostatniego półrocza marka zaprezentowała trzy w pełni elektryczne auta, które mają wejść na rynek w 2020 roku: I.D. (klasa kompakt), I.D. Crozz (crossover) oraz I.D. Buzz (van). I.D. ma mieć zasięg 600 km, a załadowanie akumulatorów do 80% ma zająć około 30 minut. W dodatku, I.D. będzie wyceniony porównywalnie do Golfa z jednostką wysokoprężną!

Volkswagen e-Golf szybki na trasie

Volkswagen e-Golf czysty i gotowy do jazdy

Podsumowanie

Nowy Volkswagen e-Golf jest znacznie lepszy od swojego poprzednika. Zmieniły się akumulatory (teraz są o 50% pojemniejsze), zwiększono także moc silnika ze 115 do 136 KM. To wszystko sprawiło, że e-Golf ma bardzo duży zasięg. Podczas oszczędnej jazdy, energii zgromadzonej w akumulatorach starcza nawet na 300 KM i przechwałki producenta jak najbardziej znajdują pokrycie w rzeczywistości! Nie zmieniło się jednak nic w kwestii prostoty użytkowania i jakości wykonania. To wciąż doskonale nam znany i ceniony Golf, który w wersji elektrycznej jeszcze lepiej sprawdza się jako auto miejskie. Nawet cena, która rozpoczyna się od 162 890 zł wydaje się rozsądnie skalkulowana, szczególnie na tle innych elektrycznych aut tej wielkości.

Volkswagen e-Golf pod biurowcem

Volkswagen e-Golf przed biurem

  • galtom

    Milion identycznych zdjec, ale zdjecia „jak toto wyglada pod maska brak.

    „W naszym teście przejechał jednak 313 km bez konieczności ładowania” – a potem ile trwalo ladowanie?

    • Artur Łukasz

      3 dni.

    • Tomasz Niechaj

      4:55 ze słupka. Od zera do 100%

    • galtom

      To ja jedna wole zeby ten gof mial 150kkm na blacie a zamiast baterii zbiornik LPG.
      W dupie mam taka technike ktora kaze mi koczowac na stacji „bezynowej” w drodze nad morze i podroz 530 km na dwa dni rozkladac.

      To ma byc postep???

      Zeby za darmo takie auto dawali to nie chce.

      Wole mojego staruszka „made in Japan” – tankowanie trwa 5 min a jazda zapewne wychodzi taniej.
      I przypuszczam ze nie gorzej w zakresie wygody i komfortu.

    • Ebron Musk

      Na razie jedyny jaki postęp na jaki możemy liczyć to hybrydy. Ale nie gówna typu prius tylko 4x silniki elekryczne na każdym kole, parę baterii i minimalny silnik spalinowy który tylko przetwarza energię z benzyny na prąd

      Jest technologia żeby zrobić e-golfa w cenie spalinowego, z zasięgiem 700km i ładowaniem 30min, tylko to prostu muszą nam to serwować po trochu, tak działa biznes.

    • Daniel Markiewicz

      BMW próbowało z i3, (mówie o minimalnym silniku spalinowym), straszna padaka

    • Ebron Musk

      Bo to BMW. Większość to padaki XD

    • Daniel Markiewicz

      no tak, dobrze że ty masz technologie której z jakiegoś powodu nikt nie stosuje, czuje się uratowany

    • Ebron Musk

      Nikt? No nie no człowieku, powiedz mi co za problem, wyjebać z tego golfa 90% baterii i wsadzić tam generator? Żaden problem.

    • Daniel Markiewicz

      no tak, zasięg spadnie z 200 km do 20km, po dodaniu silniczka, zbiornika na paliwo do 10km. cud malina, już widze te kolejki do salonów

    • Ebron Musk

      Zasięg wzrośnie do 1kkm

    • Daniel Markiewicz

      nawet do miliona, wystarczy podłączyć się do cysterny, nawet silnika wtedy nie potrzeba

    • Ebron Musk

      Człowieku, prius jest w stanie spalić 5l/100, w zastosowaniu silników szeregowo jesteś w stanie zejść do 2l/100km, cud miód malina.

    • Daniel Markiewicz

      nooo a jak silników przybędzie to spalanie będzie ujemne, nadwyżkę benzyny będzie można oddać arabom, że też nikt na to nie wpadł

    • Ebron Musk

      Spalanie ujemne, widać że z idiotą rozmawiam.

    • Daniel Markiewicz

      no skoro zwiększanie masy poprzez dodawanie silników zmniejsza spalanie … no geniusz jakiś nam się narodził

    • Ebron Musk

      CZYTAĆ NIE POTRAFISZ?
      „No nie no człowieku, powiedz mi co za problem, wyjebać z tego golfa 90% baterii i wsadzić tam generator? „

    • Daniel Markiewicz

      już ci napisałem, jak usuniesz 90% baterii zasięg spadnie Ci o 90%, jak dodasz generator, zbiornik paliwa, to po parkingu będziesz mógł tym jeżdzić. Popatrz na BMW i3 z REXem, poczytaj troche… nie wiem, doucz się….

    • Ebron Musk

      „już ci napisałem, jak usuniesz 90% baterii zasięg spadnie Ci o 90%”
      Ale czy ty wiesz co to hybryda czy trollujesz ?

      „Popatrz na BMW i3 z REXem, poczytaj troche… nie wiem, doucz się….”
      Patrz na priusa, czy można tym po podwórku jeżdzić tylko pajacu?

      Próbowałeś kiedyś wyciągnąć akumulator z samochodu? Wiesz ile takich bądz mniejszych x10 jest w elektryku? Nie wiesz. Bo po co? Lepiej trollować ?

    • Daniel Markiewicz

      no widzisz, bateria 8,8KW więc nie 90% a raptem 75% wyrzucono, zasięg max 50km w praktyce koło 20km, i nie generator a silnik 1,8litra który napędza samochód, tylko nadwyżka generuje prąd

    • Ebron Musk

      No właśnie i zrobić to tak jak trzeba i masz spalanie 2l/100 a nie 5l/100

    • Daniel Markiewicz

      nie no właśnie spokojnie można zejść poniżej zera, po co się ograniczać

    • Ebron Musk

      Można na 15km lub w elektryku na 300km, ale tak czy siak, dopóki zasięg nie wzrośnie do ponad 500km oraz czas ładowania nie skróci się do 45min jak w tesli to nie mamy o czym mówić, elektryki pozostaną drogą niszą.

    • xytras

      moim zdaniem swietne auto w wersji z extenderem, do tego tanie w leasingu.

    • Daniel Markiewicz

      dobre auto w wersji bez REXa, z REXem… cóż, wielu użytkowników twierdzi że użyło go raz, może dwa razy na początku, potem nauczyło się go nie używać, zwłaszcza przy spalaniu 10l/100. a wozić go trzeba niestety

    • Daniel Markiewicz

      VW nie potrafi normalnej ładowarki wstawić do egolfa, więc jakos nie widzę tego ładowania w 30 minut chyba że zmniejszą baterię o połowe

    • Ebron Musk

      Tych baterii nie zobaczysz, ale te baterie zostały opracowane pod koniec tamtego stulecia, teraz mamy lepsze

    • woy-s

      no i czasami nie rozumiem tego biznesu :/

    • Ebron Musk

      Bo ms nie wzial pod uwage jednego. Ludzie to idioci. Nie chca dobrego sprzętu, chca sprzęt który w oczach sasiada jest dobry. A ze tak naorawde to syf to niema znaczenia, wazne ze sasiad bedze zazdrościć trzeciego juz galaxy w tym roku

    • tylko chyba nie rozumiesz założenia dla posiadania takiego samochodu. jest to auto do poruszania się po mieście, do pracy i do sklepu. Nie 500 km nad morze. Wtedy to ma sens. Nie jest to tez samochód dla ludzi mieszkających w blokach tylko raczej takich, którzy mają garaże i maja możliwość zamontowania odpowiedniej ładowarki.

      Nikt nie wmawia ludziom, że jest to samochód dla każdego. Bo nie jest i tego typu samochody jeszcze długo nie będą. To są zabawki dla ludzi z bardzo grubymi portfelami. Bo pewnie cena zakupu też będzie raczej na poziomie tego ile trzeba dać obecnie za Nissana Leaf czyli grubo ponad 100 tys.

    • galtom

      Owszem, nie rozumiem. Golf -TYLKO DO MIASTA to zart!
      Golf sprzedawal sie zawsze dobrze dla tego, ze byl to idealny kompromis i auto kompaktowa – in do miasta i nad morze. Ta wersja to ani to, ani to.
      A tu w koncu mamy „uzytkowy” test. Tym czasem to jak propnowac Kowalskiemu rakiete, bo szybko na wakacje na florydzie doleci.

    • Daniel Markiewicz

      czas ładowania zależy od źródła ładowania więc nie powinno się w sumie o to pytać, ale za to zapytać można jaką maksymalną mocą można to auto ładować. w przypadku e-golfa to oszałamiające 7,2KW prądem zmiennym a za jedyne 2,4tys zł można dokupić gniazdo combo (CCS) o mocy max 40KW czyli to cudo spokojnie naładujesz w mniej więcej godzinę czyli w tyle co Teslę z 3x większa baterią z 3x szybszej ładowarki SC

    • galtom

      Ja sie pytam o realne Polskie warunki – czyli zapewne zwykle gniazdko.

    • Daniel Markiewicz

      zwykłe gniazdko takie jak masz w domu? czy takie jak masz w łazience? jak polecisz z 16A gniazdka to wyciągniesz max 4W energii (o ile nie wysadzisz bezpieczników), czyli te cudowne 35KWh bateryjki w „jednej z największych baterii na rynku” naładujesz w minimum 10 godzin. o ile oczywiście znajdziesz odpowiedni przedłużacz, wtedy dolicz jeszcze straty na przesyle.

    • galtom

      W mieszkaniu…
      Łazianka wspólna z sąsiadami wiec albo sramy, albo ładujemy furę Edka.

      Łobzikowa z pod 2A nam tylko bruździ bo wiecznie chce kartofle odsmażać na kuchence elektrycznej i korki siadajom.

    • Daniel Markiewicz

      no dokładnie, tobie zostaje 10letni passat tdi w gazie

    • galtom

      Mnie???
      Ja tam wole japonska mysl technologiczna…

      Ale abstrachujac od tego… a tobie nie?
      Lubisz 10h na stacji bezynowej spedzac w drodze na wakacje? :-)

    • Daniel Markiewicz

      no z japońską myślą trafiłeś idealnie, jeżdżę 12 letnią Mazdą 6 w benzynie. Zamówiona Tesla M3 ale nie planuje spędzać 10h na stacji benzynowej. Jestem statystycznym użytkownikiem samochodu, jeżdżę nim głównie do pracy rocznie robiąc około 15 tys km. Średni zasięg Tesli M3 ponad 300km i superchargery/chademo/CCS rozstawione co 200km przy głównych trasach międzymiastowych powinny mi zapewnić możliwość dojazdu z Bydgoszczy w góry. Ładowarki typu drugiego w centrach handlowych już teraz zapewniają mi bezproblemowe poruszanie się po mieście. Zwykłe gniazdko w garażu które wynajmuje sprawia że samochód przez noc naładuje się do pełna i o stacjach paliw będę myślał tylko jak na trasie zachce mi się kawy/toalety

    • galtom

      Ja jezdze 13 letnim Lexusem i Tesla w Poslkich realich nie interesuje mnie z kilkuset tysiecy powodow.
      Ale te dotyczace ladowania i codziennego uzytku sa podstwowe.

    • aaa2

      „Zwykłe gniazdko w garażu które wynajmuje sprawia że samochód przez noc naładuje się do pełna”
      Garaż współny np w piwnicy bloku? Masz to gniazdko na osobnym liczniku czy cały blok będzie się zrzucał na to ładowanie? :)

    • Daniel Markiewicz

      nie mam elektryka, chodziło mi o to że już teraz to nie jest duży problem, będzie elektryk będzie osobny licznik, ale fajnie że z 5 zdań wybrałeś sobie jedno żeby się doczepić pomijając pierwsze w którym napisałem czym jeżdżę i drugie czym planuje jeździć

    • aaa2

      za bardzo bierzesz do siebie – to nie żadna doczepka zwłaszcza, że całkiem sensownie piszesz. Czytałem pobieżnie waszą skomplikowaną dyskusję i tym pytaniem zwracam uwagę na problem podliczników jeśli ktoś sobie nocami będzie ładował elektryki we wspólnych garażach.
      Ogólnie elektryki mają dużo plusów, narazie główny minus to cena zakupu ale jak ktoś nie patrzy na ekonomię to fajna rzecz.

    • Daniel Markiewicz

      a to przepraszam, mój znajomy miał problemy w ekskluzywnej dzielnicy Warszawy, ładował swoją Teslą tak jak mówisz, z gniazdka w wspólnym garażu. prosił wspólnotę przed o możliwość instalacji licznika, o możliwość rozliczania prądu, brak zrozumienia. doprowadziło to nawet to oskarżeń o kradzież prądu :) (naładowanie Tesli od zera do pełna zakładając stawkę 60gr za KW to koszt poniżej 50zł). Tak jak pisałem chodzi mi o to że możliwości są na tyle sensowne że odważyłem się zamówić elektryka, choć doświadczenie znajomych którzy elektrykami jeżdżą nie zawsze są pozytywne, no ale za te 1-2 lata może być zupełnie inaczej, na co liczę

    • aaa2

      to ładnie z jego strony a prostacka postawa wspólnoty.. Oskarżenia o kradzież prądu – brak słów ehh. No ale cóż, czasem ludzie lubią komuś utrudniać życie z dość żałosnych pobudek.
      Powodzenia z Teslą, oby dobrze się spisywała :)

    • Daniel Markiewicz

      dzięki, na tę chwilę mnie na nią nie stać, tak jak statystycznego Polaka nie stać na jakikolwiek samochód z salonu no ale zobaczymy. Nawet pytałem się w spółdzielni czy dałoby się licznik założyć kiedyś tam. Na razie wielkie oczy i co to są elektryczne samochody, no ale zobaczymy:) Najwyżej będę ładować na pobliskim Orlenie, jak każda stacja paliw mają nieużywaną trójfazówkę, na nocne ładowanie to więcej niż potrzeba

    • Daniel Markiewicz

      dokładając jeszcze jedną myśl, w tej chwili miesięcznie robie 500-1000km (raczej dolne widełki). Licząc zawyżone zużycie prądu dla elektryka 20KWh/100km miesięcznie zużywałbym 100-200KWh prądu, czyli 50-100zł. Za miejsce garażowe płace 190zł miesięcznie, dokładając 100zł dobrowolnie, teoretycznie nie licznik nie byłby potrzebny, choćbym ładował się tylko w garażu i tak nie pobiorę więcej prądu niż zapłaciłem. o ile oczywiście spółdzielnia na to by się zgodziła, tylko sobie gdybam.

    • Ebron Musk

      TDI w gazie :D :D

    • Daniel Markiewicz

      a co, polak nawet elektryka na gaz przerobi :P

    • Ebron Musk

      Hmm, JAK? Silnik wsadzi benzynowy żeby gaz założyć?

      A co masz do gazu?
      O wiele bardziej racjonalne niż obecne elektryki. Ekologiczne, tanie paliwo.

    • Daniel Markiewicz

      ja tam nie wiem, dał rade przerobić Panamere to z elektrykiem też da rade:)

    • Ebron Musk

      Panamera ma silnik spalinowy.

    • Daniel Markiewicz

      widze pojęcie sarkazmu jest Ci obce

    • Ebron Musk

      Ciężko wyczuć sarkazm przez tekst. A dołóż do tego takiego Daniela który twierdzi że araby złe bo nam ropę sprzedają a państwo dobre bo bierze od nich ropę, nic z nią nie robi i sprzedaje 2x drożej, a każdy kto taniej sprzeda jest ścigany.

    • liko2k

      Jak nie robi :D Przecież nie jeździsz na surowej ropie :D

  • Tomek Niewinnian

    pierwszy sensowny elektryk

  • jj

    „Auto elektryczne = komfort” taaaa zwłaszcza spoglądając nerwowo co chwilę na zasięg. Nie wiem jak wam ale mnie we wnętrzu każdego vw chce się płakać ze smutku. Ciekawe jest z czym teraz oszukali ? może z żywotnością akumulatorów?

    • Tomek Niewinnian

      jadąc w trasę na pewno będziesz spoglądać, ale po mieście? raczej można sobie już odpuścić ten argument – 300km zasięgu to sporo jak na miasto

    • qwerty

      Golf jest perfekcyjny w środku a nie smutny. Elegancka normalność bez zbędnych udziwnień.

    • marcinsud

      Golf nie jest elegancki golf jest prosty i do bólu poprawny w środku, chyba że wszechobecny plastik jest dla kogoś elegancki to ok.

  • Ebron Musk

    Nie tędy droga. Nawet zwykego golfa można kupić za 80k, więc za kolejne 80k mam paliwa do końca zycia samochodu

    • Mustachian

      Wziąłeś pod uwagę poziom wyposażenia tego golfa za 80k z testowanym? Skrzynię automatyczną też 80k uwzględnia?

    • Ebron Musk

      Wątpię ze wyposażenie kosztuje 2x tyle so samochód

    • Mustachian

      No jasne, że nie kosztuje, przynajmniej nie w przypadku golfa. Chodzi mi o to, że jak doliczysz lepsze wyposażenie, zbliżone do tego z e-golfa i automat, to różnica nie będzie wynosiła aż 80k.

    • Ebron Musk

      To 60k. Mam za to paliwa na 240kkm. Po tym czasie i tak baterie sa do wymiany ( pewnie z 30k) wiec taniej wciąż na gazolinke

    • precz z bolszewikami

      A jeszcze, jakby pazerne państwo zdjęło akcyzę z paliwa to by starczyło na 480kkm i tego żaden elektryk już nie dogodni.

    • Ebron Musk

      no, ale możesz pomarzyć dopóki lewica rządzi.

    • Spock

      Paliwo powinno kosztować co najmniej 3 razy więcej. Zużywasz zasoby (paliwa kopalne), których nie będzie miało przyszłe pokolenie. Uczciwość względem własnych dzieci wymagała by aby płacić podatek na ich późniejsze problemy ze środowiskiem i brakiem zasobów. To dlatego paliwa są tanie – są subsydiowane przez braki przyszłych pokoleń.

    • Daniel Markiewicz

      taaa, niech araby maja więcej pieniędzy:D:D

    • Ebron Musk

      Wiesz że Arab zarobi na litrze pb95 jakieś 50gr a państwo 2.50 zł?

    • Daniel Markiewicz

      i dlatego araby srają pieniędzmi a państwo ma dziurę w budżecie którą trzeba ratować :)

    • Ebron Musk

      TAk to państwo zostało skonstruowane, że nawet gdyby podatnicy z USA, Rosji i Japonii płacili 100% podatków do PL to i tak by brakło.
      A araby to prywaciarze, i mimo tego że mają przychodu 5x mniej mają 100x więcej kasy. Co państwowe to nikogo

    • Daniel Markiewicz

      nie, araby wydobywają litr ropy za 0,00001 grosza a zarabiają na tym 50gr:)

    • Ebron Musk

      A państwo sprzedaje coś co kosztuje 2zł za 4,80zł więc na 1 litrze zarabiają więcej

    • Daniel Markiewicz

      i wszystkie kraje tak robią, takie życie:), lepsze to niż opodatkowywanie telewizorów 22zl miesięcznie

    • Ebron Musk

      Nie wszystkie, jakoś normalne kraje poza UE, nawet głupie USA mają benzynę poniżej 2zł za litr.

    • Daniel Markiewicz

      ale dlaczego doliczać automat? e-golf nie ma automatu, ma brak skrzyni, tylko reduktor, więc cene automatu właśnie należalóby odjąć a nie dodać

    • Mustachian

      Ludzie dokupują skrzynię automatyczną zazwyczaj dla wygody, żeby nie żonglować biegami, a w autach elektrycznych jest to niejako „w cenie”.

    • Daniel Markiewicz

      ale ta wygoda nie usprawiedliwia wyższej ceny a powinna powodować niższą. Jednak to nie jest tak do końca prawda że elektryk nie ma drogich podzespołów. Ma falownik, prostownik, ma dużo wydajniejszy komputer pokładowy który zarządza dużo bardziej samochodem elektrycznym niż spalinowym, no i oczywiście bateria i skomplikowany system zarządzania baterią.

    • Ebron Musk

      A co ja jestem idiotą że biegów zmieniać nie potrafię?

    • Mustachian

      Nie wiem czy jesteś, nie znam Cię. Wiem za to, że automat jest wygodny.

    • Ebron Musk

      Dla kogoś kto nie potrafi jeździć, lub ma z 60 lat, owszem

    • Mustachian

      Wygoda – „rzeczy, urządzenia itp. ułatwiające wykonywanie jakichś czynności”
      http://sjp.pwn.pl/sjp/wygoda;2539214

      Jeśli nie rozumiesz, że skrzynia automatyczna ułatwia jakąś czynność (podpowiedź – zmianę biegów), to wróć do szkoły.

    • Daniel Markiewicz

      on się kłóci dla samego kłócenia, nawet nie probuje dyskutować

    • Ebron Musk

      „rzeczy, urządzenia itp. ułatwiające wykonywanie jakichś czynności”
      Jak chcesz sobie tak ułatwiać życie, to proponuje szpitalne łóżko, tv na ścianie, jedzenie to pizza z dostawą, picie przez słomkę, po co się wysilać, przecież to mi wszystko ułatwia, nie muszę nic robić!!

    • Mustachian

      Dzięki za fantastyczne propozycje, ale zostanę tylko przy automacie w aucie, ewentualnie przy słomce w drinku.

    • Ebron Musk

      A ja wolę coś robić w życiu a nie leżeć i niech mi podadzą.

    • Mustachian

      Jeśli dla Ciebie robienie czegoś w życiu to zmiana biegów, to masz mało pasjonujące hobby.

    • Ebron Musk

      Lepsze niż twoje

    • Tomek Niewinnian

      można kupić Tatę za 20k, a 60k z golfa mieć na paliwo

    • Ebron Musk

      Kazdy samochód jest na jakieś paliwo

  • matii

    162k za Golfa?????

    • igo

      Każdego kto myślałby nad samochodem elektrycznym, taka cena od razu ostudzi.

    • danio

      dokladnie. Za tyle m ozna juz fajnego Lexa kupic w hybrydzie albo turbo benzynie.

  • Morski Morświn

    Czyli co po 200km kiedy zaświeca się rezerwa mamy ścisk posladów że nie dojedziemy do ładowarki bo jej nie znajdziemy? I jak tym fikuśnym golfikiem pojechać np nad morze?

    • puchatek2

      jak mieszkasz w 3mieście to dasz radę:)

    • Morski Morświn

      Myślałem że tu wszyscy z Warszawy :)

    • jj

      Dlatego właśnie elektryki nie mają sensu, bo do każdej czynności potrzebowalibyśmy inny pojazd. Do miasta elektryk, w trasę diesel a do pracy zwykła benzyna. Dodatkowo brak spalin w elektryku zaowocuje wielokrotnością tych spalin w elektrowni podczas jego ładowania.

    • liko2k

      Tak, ale te spaliny są ściśle kontrolowane, w odróżnieniu od samochodów z silnikami spalinowym.

    • Tomasz Niechaj

      Możesz pokazać na filmie to zapalenie się „rezerwy” przy 200 km?

    • Daniel Markiewicz

      właśnie w przeciwieństwie do spaliniaka, w elektryku wiesz dokładnie co do kilometra ile Ci energii zostało, nie ma zaskoczenia że 50km do stacji paliw i trzeba pchać

    • Tomasz Niechaj

      I znowu błąd. Ale czego się spodziewać po osobie, która autem elektrycznym nie jeździła.

    • Daniel Markiewicz

      więc na czym ten błąd polega? przy 30km zasięgu w spaliniaku to już czasem komputer nawet nie pokazuje ile zostało,

    • Tomasz Niechaj

      Albo wybraniasz się z bzdury którą napisałeś, albo lepiej już nie pisz nic. To jak zachowuje się auto spalinowe to inna para kaloszy i to czy pokazuje zasięg czy nie nie zmienia nic w kwestii tego czy te 30 km przejedzie czy nie.

    • Daniel Markiewicz

      chodzi mi o to że w elektryku nie musisz się bać o zasięg bo jak pokazuje że przejedziesz 100km to przejedziesz 100km,

    • Tomasz Niechaj

      Już Ci napisałem, że bzdury piszesz, a Ty dalej je powielasz.

    • Daniel Markiewicz

      a ja już ci napisałem żebyś sprostował argumentami co napisałem źle a ty dalej tylko epitety

    • Tomasz Niechaj

      Piszesz bzdury o tym, że 100 km zasięgu = 100 km rzeczywiście do przejechania. Wcześniej napisałem to nawet jaśniej.

    • Tomasz Niechaj

      I dalej brak odpowiedzi?

    • Morski Morświn

      Spokojnie on zawsze odpowiada i ma gotowca na każde pytanie. Wypowiada się pod autami elektrycznymi, czarnyni dziurami, netflixami, telefonami, no na wszystkim się zna jak nikt inny. Zapytaj go co lubisz to też ci powie że jesteś w błędzie :)

    • mcmacpl

      Chyba że nagle zacznie być pod górę i zacznie grzać słońce…

    • Daniel Markiewicz

      słońce nie ma wpływu na zasięg, temperatura baterii ma. pod góre… a przepraszam spalinowe samochody pod góre palą tyle samo co po płaskim?

    • mcmacpl

      Jak się robi za gorąco, to klima musi mocniej chłodzić. Zresztą podobnie jak się zrobi za zimno – trzeba włączyć grzałkę. Więc zasięg spada.
      Bo przecież mówimy o przewidywanym zasięgu. Co ci da informacja że przejedziesz jeszcze 100km, skoro za 50km może się okazać że zostało ci prądu już tylko na 10km…

    • Daniel Markiewicz

      no ale przecież kolega redaktor skłamał w komentarzach pod tym artykułem że klimatyzacja zmniejsza zasięg o 1-3%, a to ta sama klimatyzacja która masz w samochodzie spalinowym. więc jak Ci spalinowy pokazuje 100km zasięgu a ty nagle włączysz klime czy jedziesz pod górkę to tez nie przejedziesz tych 100km. tyle że jak ci w spalinowym zasięg spadnie jeszcze bardziej to już ci nawet nie pokaże ile ci zostało bo czujnik w baku nie jest tak dokładny, a pomiar napięcia akumulatora jest więc większa szansa że skończy Ci się paliwo w spalinowym niż że okłamie Cię komputer w elektrycznym. (no nie do końca, bo niektóre elektryki pokazują pozostały zasięg na podstawie wartości uśrednionej z ostatnich iluś tam kilometrów, niektóre wg stałej wartości producenta i wtedy mocno to skacze, a niektóre wg bieżących warunków)

  • Guy

    Antyweb/Spidersweb i samochody :D

    • Tomasz Niechaj

      Masz jakieś uwagi merytoryczne może?

    • Guy

      Nie Tomku nie mam. Tak samo jak nie mam uwag do produktów, które sprzedaje siec Lewiatan (mydło, piwo, bułka, pasta do zebów) – sa klienci ktorzy tam kupują, ale to tylko osiedlowy sklep, który chce spelnic koszyk podstawowych potrzeb okolicznego mieszkanca.

      Powiedz swojemu szefowi, ze te pare PV wiecej dzis dzieki wrzucaniu takich tekstow jak te, bedzie jego przyczyna porazki za pare lat.

    • danio

      To tylko Twoja ocena. Jak bedzie za pare lat to zobaczymy.

    • Guy

      Wszystko jest ocena. Nawet najpewniejsze przewidywania przyszlosci sa tylko ocenami.

  • Michał Różalski

    Wieśwagenowi nawet elektryki już nie pomogą. Koncern splajtuje lada moment. Skoro kary za Dieselgate sięgają już 40 miliardów euro (w USA i Europie), a to dopiero początek odszkodowań. Jeden z prezesów Oliver Schmidt siedzi w Stanach, grozi mu wyrok 169 lat więzienia. Reszta zarządu boi się opuszczać Niemcy z obawy prezed ekstradycją do USA. To już ostatnie miesiace firmy założonej przez Hitlera, która pod koniec wojny zatrudniała prawie wyłącznie więźniów obozów koncentracyjnych i jako jedyna niemiecka firma nie zapłaciła ani feninga odszkodowań. I nawet jeśli na niejednej wsi jeżdżenie Passatem to lansik, trzeba przyznać, że generalnie szmelc ze znaczkiem VW to obciach!!!

    • Elmot

      Czemu obciach? Obciachem jest ocenianie kogoś przez pryzmat posiadania.

    • Tomek Niewinnian

      ale nadal mają rekordową sprzedaż i dieselgate nie zaszkodziło

    • Daniel Markiewicz

      dokładnie, o ile dobrze pamiętam to wskoczyli na 1sze miejsce pod względem dochodów i sprzedaży

    • Ebron Musk

      Polak bierze każde TDI, czy ma 0km czy milion, to super silnik!!! TDI GULF I JEDZIESZ POD REMIZĘ!

    • LinekPark

      Po za końcówką to racja. Jeszcze ta ich jakość.. TDI to zalała diesli, 1,4 tsi to zalała downsizingu.

    • Adi

      2.0TDI może i tak ale 1.9TDI zasłużył sobie na dobre opinie.

    • LinekPark

      Ten na pompie owszem. PD coraz częściej nawala. Lubi olej blisko 300 000.

    • Dawid Riegel

      „…przychody Grupy w 2016 roku ukształtowały się na poziomie 217 miliardów euro przy 213 mld euro w 2015 roku.” Zysków 10-12 mld co roku. W Unii europejskiej nie liczyłbym na jakieś wysokie kary – rozejdzie się po kościach, Niemcy nie dadzą zrobić krzywdy swojej firmie.

  • marcinsud

    W 25 letnim mercedesie z silnikiem benzynowym jeżdżąc po mieście nawet opon nie słychać :) Głośniejsze są wentylatory nadmuchu na pierwszym biegu niż silnik i opony. Podejrzewam, że nowsze nie są gorsze pod tym względem.

    Mieliście w teście odpaloną klimatyzację o ile ten golf ją posiadał?

    • danio

      jak lyse to i nie slychac ;)

    • marcinsud

      he he dobre :) ale tak na serio pełne plastikowe nadkola pod nimi masa tłumiąca na nadkolu właściwym, podwójne uszczelki w drzwiach, wszystko obite materiałem itp. rzeczy robią robotę.

  • Elmot

    Do miasta za duży i za drogi, na trasę za mały i z za małym zasięgiem, ale ogólnie przyjemny (poza ceną).

    • marcinsud

      Nie jest za duży do miasta. Ludzie SUVami dają radę, a co dopiero kompaktem.
      Sam mam auto pół metra dłuższe od tego golfa i bardzo rzadko mam problem z zaparkowaniem w Poznaniu.

    • Elmot

      Dla mnie jako drugi wóz stricte do miasta (Krk) jest jednak za duży. Raczej wybrałbym coś mniejszego (UP!, Citigo, Aygo, Smart itp) co wszędzie się wciśnie.

  • Herman92

    Cena powoduje, że taki samochód nie ma żadnego sensu. Oszczędność przy zakupie „zwykłego” auta jest olbrzymia i zapewnia spokojne finansowanie paliwa przez czas jego użytkowania. Co nam po niskim koszcie przejechanego kilometra, skoro cena podstawowej wersji jest zabójcza?

  • Marian Koniuszko

    W najnowszym Golfie wyciszenie jest juz tak dobre, ze jezdzac po miescie benzyniakiem nie slychac silnika jak sie nie wchodzi powyzej 3.5tys obrotow. Watpie, zeby ktos rozsadny jezdzil po miescie przekraczajac ta wartosc. Auto wewnatrz zaczyna byc glosne dopiero w trasie tak naprawde, a e-golf w trase sie zbytnio nie nadaje, bo raz, ze zuzycie energii przy 120km/h bedzie duzo wyzsze niz w miescie, a dwa – nie bedzie odzyskiwania energii z hamowania. Wiec realny zasieg bedzie pewnie o polowe mniejszy niz w miescie. Powodzenia w jezdzie takim autem na wakacje.

  • LinekPark

    Plastik na fotelu kierowcy styrany gorzej, niż w 12 letniej Zafirze… Mogę dać zdjęcia. Jak na swój wiek bardzo zadbana.

    • Tomasz Niechaj

      Jest zwyczajnie zbrudzony.

    • LinekPark

      Wygląda jak nieźle porysowany. ;)
      Jednakże ja nie widzę i tak tej ich wielkiej jakości. Lecz zasięg robi wrażenie. Pozytywne oczywiście.

    • Tomasz Niechaj

      To trzeba usiąść w środku, podotykać, spróbować pougniatać i takie tam :)

  • Roman Piwek

    Czytając to nie doszedłem do końca. Widać że materiał sponsorowany. Auto pod względem parametrów to to samo co najlepiej się sprzedający nissan leaf. Widać że ten kto napisał artykuł niezaznajomił się z rynkiem

    • Daniel Markiewicz

      dokładnie tak, pełen frazesów, oszukanych przymiotników. e-golf to najgorszy z nowych elektryków dostępnych na rynku, projektowany na kolanie, po prostu wyrzucono to co niepotrzebne, dorzucono jakiś silnik i jakąś baterie. Ledwie to się kupy trzyma i wystarczy wejść na YT i pooglądać dowolne filmiki ludzi którzy mają porównanie z innymi EV

    • Tomasz Niechaj

      Argumenty panie. Pod jakim względem lepsze są inne elektryki w tej samej cenie? Rozwiń „ledwo to się kupy trzyma”.

    • Daniel Markiewicz

      Renault Zoe, Nissan Leaf, BMW i3. zasięg, wyposażenie standardowe i dodatkowe, rozwiązania techniczne. Choć głównie chodziło mi o sposób pisania artykułu typu broszurka reklamowa z na siłę dodawanymi epitetami które albo nic nie wnoszą albo wręcz kłamią w stylu „36KWh bateria największa na rynku” (parafraza)

    • Tomasz Niechaj

      Zoe się nie prowadzi. I3 jeździ sporo lepiej (tylny napęd, mocny silnik), ale nie ma takiego zasięgu i ustępuje funkcjonalnością. Co ma choćby jedno z tych aut, czego nie ma Golf? Czy którykolwiek z wymienionych przez Ciebie aut ma asystenta jazdy w korku albo system awaryjnego zatrzymania? Gdzie napisałem, że kWh to największa bateria na rynku. Dlaczego kłamiesz?

    • Daniel Markiewicz

      „Powyższe rezultaty były możliwe głównie dzięki temu, że nowy Volkswagen e-Golf ma bardzo pojemne akumulatory. Blisko 36 kWh to jeden z najwyższych wyników wśród aut elektrycznych, a jednocześnie aż o 50% większy od swojego poprzednika.” jakbyś napisał jedno z najniższych wyników byłoby bliżej prawdy, jedyne co się zgadza to przyrost w porównaniu z poprzednią bateryjką

    • Tomasz Niechaj

      To ile ma Leaf? Podaj wartości wszystkich elektryków w tym przedziale cenowym.

    • Tomasz Niechaj

      I dalej brak argumentów. Ze słowami się nie liczy, rzuca oszczerstwami na lewo i prawo.

    • Tomasz Niechaj

      Wciąż nie poznałem Twojej list „prawie wszystkich aut elektrycznych z bateriami o pojemności większej od e-Golfa”.

    • Morski Morświn

      Kia optima phev kosztuje tyle samo a jest 2x wieksza i 5x lepsza.

    • Tomasz Niechaj

      Tak się składa, że jeździłem tymi autami i Leaf nie ma zbliżonych parametrów (baterii i zasięgu). Do tego prowadzeniem, systemami bezpieczeństwa, funkcjonalnością czy jakością wykonania mocno odstaje.

  • liko2k

    Kurde ale jaki moment obrotowy i jakie maksymalne przyspieszenie??

    • Mustachian

      A co to jest „maksymalne przyspieszenie”?

      Moment obrotowy 270 Nm.
      Przyspieszenie 0-60 km/h w 4.2 sekundy.
      http://emobility.volkswagen.com/pl_neu/pl/private/cars/eGolf.html

    • liko2k

      No chyba nie jest to zbyt skomplikowana definicja :) Maksymalna zmiana prędkości pojazdu w jednostce czasu :D

    • Tomasz Niechaj

      Masz w materiale zalilnkowany film z tymi informacjami zdaje się :)

  • Dziwne uczucie, wchodzisz na Antyweb.pl, który mi kojarzy się głównie ze smartfonami, Windowsami itp, a dostajesz najlepszą recenzję Golfa (licząc także pisane teksty wersji spalinowej). Bardzo przyjemnie się to czytało! :)

    • Tomasz Niechaj

      Dzięki :)

  • oko

    Wszystko ładnie pięknie ale ta cena to kosmos. Za ok 50tys. mniej można kupić Golfika w benzynie. Te ceny elektryków mają na celu podtrzymanie popytu na auta spalinowe i nic więcej, bo przy cenie za takiego Golfa powiedzmy 90tys. wszyscy którzy żyją z ropy mieliby miękko w gaciach. A z drugiej strony co te auta ma aż tak drogiego, że kosztuje 50tys. więcej od spalinowego ?

    • Tomek Niewinnian

      Baterie podbijają cenę

  • qwerty

    Jak będzie wyglądał zasięg przy włączonym ogrzewaniu lub klimatyzacji?

    • Daniel Markiewicz

      odpowiem sloganem z artykułu: „Powyższe rezultaty były możliwe głównie dzięki temu, że nowy Volkswagen e-Golf ma bardzo pojemne akumulatory. Blisko 36 kWh to jeden z najwyższych wyników wśród aut elektrycznych, a jednocześnie aż o 50% większy od swojego poprzednika.” tak naprawdę to wśród nowych EV to jedna z najmniejszych pojemności baterii, więc nawet podłączenie komórki do USB spowoduje spadek zasięgu. Przy takich bateryjkach wszystko wpływa na zasięg, nawet prędkość i kierunek wiatru.

    • Tomasz Niechaj

      Czekaj, przecież tak wychwalany przez Ciebie Leaf ma mniejszą baterię, więc jak to jest? Któreś auto elektryczne W TEJ CENIE ma większą? Czekam na rzeczowy argument.

    • Daniel Markiewicz

      leaf wychwalany? pierwsze słysze, uważam to za badziej któremu eGolf jedynie dorównuje. Ampera-e 60KWh, Renault Zoe 41KW

    • Tomasz Niechaj

      Mówisz, że ma najmniejszą, więc jak rozumiem WSZYSTKIE mają większą. A więc okazuje się, że znowu kłamałeś :) I swoją drogą: Ile te auta realnie przejeżdżają? Jeździłeś tymi autami by podać mi te wartości?

    • Daniel Markiewicz

      nie napisałem że najmniejszą, napisałem że E-golf nie ma największej jak napisałeś (tak wiem, napisałeś jedną z największych co absolutnie nic nie znaczy, bo jedną z 10 największych czy jedną ze 100 największych? chodziło mi o frazes bez treści których ten wykupiony artykuł jest pełen)

    • Tomasz Niechaj

      BMW i3 ma 94 Ah (ponad drugie tyle co e-Golf), ale jakoś nie potrafi przejechać nawet tego samego dystansu.

    • Daniel Markiewicz

      nie porównuj Ah do KWh, taki ekspert jak ty powinien znać różnicę oraz powód dla którego BMW podaje wartość w Ah, no chyba że BMW jeszcze nie zapłaciło za arykuł

    • Tomasz Niechaj

      Racja, zaćmiło mnie. Kompletnie zignorowałem, że mowa o Ah. Poprawione. Ale pojemność 18,8 kWh to kolejny dowód na to, że e-Golf ma jedną z najpojemniejszych baterii w tym segmencie.

    • Daniel Markiewicz

      nadal nietrafione bo 94Ah to 33KWh co przy mniejszym żużyciu prądu na 100km daje ten sam zasięg co e-golf który jest rok młodszy

    • Tomasz Niechaj

      http://www.bmw.pl/pl/all-models/bmw-i/i3/2016/dane-techniczne.html#tab-2 Pisz bzdury gdzie indziej, albo wyślij CV do BMW, bo jak widać masz lepsze informacje od ich inżynierów.

    • Daniel Markiewicz

      ojej nawet klikać nie nauczyli? 20 Kwh ma pierwsza, nieprodukowana już wersja i3 (dostępne 18,8) która przedstawiali jako 60Ah, wersja 94Ah ma 30KW z czego dostępne jest 27,2 KWh

    • Tomasz Niechaj

      https://uploads.disquscdn.com/images/f45ccb68dd07be47905a8f7739166caeaf2fb4c7fde54367d35718c67fdf2b61.jpg Raz (screen), a dwa co dopiero pisałeś że ma 33 kWh, a teraz że jednak 30. Zdecyduj się.

    • Daniel Markiewicz

      i tak bliżej niż twoje 18,8. poza tym kto by tam wierzył dealerowi że 27,2 skoro taki redaktor jak Ty mówi 18.8
      http://samochodyelektryczne.org/bmw_i3.htm

    • Tomasz Niechaj

      Dobra, ja na dziś kończę. Raz, że przepisuję nie te liczby co trzeba będąc przekonanym, że przepisuję właściwe, dwa że nie mam zamiaru dalej rozmawiać z człowiekiem, który najpierw twierdzi że „wszystkie auta elektryczne mają większą pojemność baterii od e-Golfa” po czym nie jest w stanie ich wskazać.

    • Daniel Markiewicz

      trzy że nie napisałem że wszystkie auta elektryczne mają większą pojemnośc baterii, napisałem że artykuł jest pełen pustych frazesów i przymiotników bez treści a zwrot „nowy Volkswagen e-Golf ma bardzo pojemne akumulatory. Blisko 36 kWh to jeden z najwyższych wyników wśród aut elektrycznych, a jednocześnie aż o 50% większy od swojego poprzednika.” oznacza tylko tyle że jego poprzednik miał baterie prawie tak dużą jak współczesne hybrydy i 36KW w roczniku 2017 gdzie Bolt, Ampera-E jak i zapowiadany wkrótce Leaf mają 60KWh to po prostu wstyd, a w porównaniu z Teslą to nawet nie ma co wspominać. Po prostu przyczepiłem się do jednego z wielu dziwnych zdań tego sponsorowanego artykułu. Poczekam ąż z podobnym wyskoczy BMW i wtedy się dowiem że z ciut mniejszej baterii można spokojnie wyciągnąć więcej niż 313kw zasięgu.

    • Tomasz Niechaj

      Sama klimatyzacja obniży zasięg o około 1-3% (najwyżej). Ogrzewanie to inna historia, bo wówczas oznacza to że temperatura otoczenia jest niższa i pojemność baterii spada.

    • Daniel Markiewicz

      no proszę, oficjalne kalkulatory Tesli przy wielkiej baterii pokazują że włączenie klimy zmniejsza zasięg o prawie 10% więc prawdopodobnie o przynajmniej 15% a w takim eGolfie tylko 1-3%? ciekawe

    • Tomasz Niechaj

      Jeździłeś teslą, że możesz to potwierdzić?

    • Daniel Markiewicz

      jezdziłeś egolfem z włączoną i wyłączoną klimą na tyle żeby potwierdzić 1-3% różnicy zasięgu?

    • Tomasz Niechaj

      Tak, mierzyłem zużycie energii.

  • Daniel Markiewicz

    a tymczasem konkurencyjny cenowo (mniej więcej) Opel Ampera-e na jednym ładowaniu 623km (z włączoną klimatyzacją): https://www.facebook.com/BjornsTesla/posts/654460468080418

    • Mustachian

      Tyle, że nie można go dostać.

    • Daniel Markiewicz

      to akurat prawda, i prawdopodobnie do końca 2017r wiele się nie zmieni, choć jak Bjornowi nudziło się na tyle by bić takie rekordy to Norwegom pewnie będzie ciut łatwiej (niedawno dostarczono tam…. pierwsze 3 sztuki :D)

  • Pazuzu

    Wszystko ładnie i pięknie, ale jak spadnie pojemność aku na mrozie? Np jadę do pracy i auto stoi na parkingu 8 godzin, a później okaże się, że nie mam jak wrócić do domu, bo za zimno. Ogrzewanie/dmuchawa zeżre prąd i co wtedy? Poza tym nie ma słowa o tym, czy testujący włączali klimę i jak to wpłynęło na zasięg.

    • Daniel Markiewicz

      przy 200km średniego zasięgu to nawet jak Ci spadnie zasięg o 10-20 % to raczej do pracy dojedziesz. Z elektrykami jest o tyle radośnie że na parkingu powinien być podłączony do prądu (tak jak komórka, ma się ładować gdy jest nieużywany). Więc przed wyjściem z domu z komórki włączasz sobie nagrzewanie w samochodzie które jednocześnie powinno Ci dogrzać baterie (eGolf nadal tego nie potrafi jako już jeden z niewielu EV). Dogrzana bateria powoduje że zasięg zimą nie maleje z winy temperatury a jedynie z powodu włączonego nagrzewania, jak autor poniżej napisał 1-3% (czyli 10-15%), ale to akurat w spalinowych wygląda podobnie. Poza tym jeśli elektryka używasz do dojazdów do pracy to w pracy też podłączasz go do gniazdka. Przy odpowiedniej ilości ładowarek samochód powinien ładować się gdy nie jedzie i problem ograniczonego zasięgu znika. Przy wyjeździe poza miasto szybkie ładowarki co mniej niż 200km (na zachodzie już teraz to zupełna norma)

    • Pazuzu

      Na zachodzie to norma, ale w PL jeszcze długo nie, pod moją pracą nie ma i długo nie będzie zwykłych gniazdek nie mówiąc już o ładowarkach. Poza tym chyba zbyt optymistycznie oceniasz % spadku pojemności w niskich temperaturach…

    • Daniel Markiewicz

      jeżeli chodzi o egolfa i obecnego leafa to masz racje. auta te nie mają aktywnego zarządzania temperaturą baterii (tylko chłodzenie pasywne, brak dogrzewania) dlatego procentowy spadek zasięgu baterii jest dużo bardziej odczuwalny (20% ze 150km zasięgu bardziej sie czuje niż 10% z 400km). Nowa Ampera, nowe i3 BMW (nie wspominając o Tesli) mają baterie chłodzone cieczą które można zdalnie dogrzać przed wyjazdem. Bateria tak naprawdę nie traci energii na zimnie. Spada jej możliwość ciągłego oddawania energii. Samochód z niedogrzaną baterią po prostu muli:) Jeżeli chodzi o zasięg gniazdek… Jeśli jedziesz na 8 godzin do pracy (w moim przypadku często 12h) to naprawdę nie potrzeba ultra szybkiej ładowarki, nawet najzwyklejsze gniazdko z przedłużacza da rade. Choć przy zakładach produkcyjnych czy troszkę większych firmach pociągnięcie 3 faz i 400V nie sprawiłoby problemu gdyby tylko pracodawca chciał (są firmy które płacą pracownikom kilometrówkę za dojazdy do pracy, zamiast tego mogłyby postawić gniazdka na miejscach parkingowych, wyszłoby taniej dla firmy i wygodniej dla pracownika).

  • Viggo

    Wszystko to pięknie wygląda ale jak w takim elektryku wygląda sprawa ogrzewania i klimatyzacji? Czy do zasięgu jest brana poprawka na te elementy? Czy podczas Waszego testu w samochodzie włączona była klimatyzacja?

  • Pi

    A ja nadal uważam ze antyweby nie powinny sie brac za pisanie o motoryzacji. Nawet pisanie o elektronice idzie im przeciętnie…

    • Daniel Markiewicz

      zapłacono to napisano :)

    • Kamil Gajda

      Jestem na TAK

    • Tomasz Niechaj

      Masz jakieś uwagi merytoryczne do tego materiału?

  • Kamil Gajda
    • Daniel Markiewicz

      bo nie ma ale w systemie coś trzeba zaznaczyć żeby się wyświetlało, nazywa się to reduktorem obrotów

    • Adi

      Skrzynia biegów jednobiegowa to jakby cały tort określić jako pocięty na jeden kawałek.

    • Daniel Markiewicz

      dokładnie, pozatym bliżej jej do ręcznej niż automatycznej.

  • Marcin

    Najlepszy fragment :”Nawet cena, która rozpoczyna się od 162 890 zł wydaje się rozsądnie skalkulowan” !!! Łał ! Rewelacja ! Samochód który posiada o 50% mniej elementów w układzie napędowym jest o 100% droższy od swojego benzynowego odpowiednika. Szczyt kretynizmu !

    • Kamil Gajda

      W dodatku jest taki sam jak zwykły Golf, co Antyweb uważa za zaletę a tu chodzi po prostu o oszczędności. Wziąć gotowca, trochę przerobić i wywalić do tego cenę z kosmosu. Zoe, Leaf to auta wyglądające zgoła odmiennie od aut, na których bazowali producenci (co nie znaczy, ze nie mają wspólnych elementów)

    • Elmot

      Sorry, ale za wygląd jak zwykły Golf to akurat ma u mnie duży plus, bo o ile Zoe całkiem ładnie się prezentuje, o tyle Leaf wygląda jakby jeździł z pełnym pampersem.

    • Tomek Niewinnian

      100% racji, w końcu elektryk wygląda jak normalne auto, takie jakie znamy z wersji spalinowych. ale znajdą się fani którym twizy się podoba

    • Daniel Markiewicz

      bo elektryki miały tak wyglądać żeby ich nikt nie kupował, jednak stało się inaczej

  • Bądźmy szczerzy – gdyby nie pazerność koncernów paliwowych i samochodowych to dziś 90% pojazdów miało by napęd elektryczny.

    • phhh

      Bardziej paliwowych. Koncerny samochodowe jak widac dostosowuja sie do potrzeb rynku.
      Nie bylo kiedy zapotrzebowania i zanteresowania, to robili spalinowe.

    • Daniel Markiewicz

      ani troche, w krajach/stanach gdzie trzeba odpowiedni procent samochodów niskoemisyjnych produkują co do sztuki dokładnie tyle takich samochodów w taki sposób by nikt ich nie kupował. a jednak kupują stąd rewolucja

  • IsaacNewtonTheFirstAppleHater

    Planujecie recenzję nowego Opla Ampera-e? Chyba nie będzie oficjalnie dostępny u nas w Polsce, ale poziom cenowy podobny, a baterie znacznie większe niż u Golfa (60 kWh vs 38 kWh).

    • Daniel Markiewicz

      w Norwegii dostarczono pierwsze 3 sztuki, oni recenzują tylko to za co im zapłacą, więc na Ampere-e bym nie liczył, ale recenzje Bolta są już całkiem fajne więc można się z autem zapoznać w innych warunkach niż: sprawdźmy czy się da przejechać 300km po mieście

  • Daniel Markiewicz
  • Laszlo Kolagen

    artykuł sponsorowany?

  • DANY KEY

    Polecam obejrzenie jednego z odcinków TOP GEAR, w którym wyliczane są koszty produkcji eco samochodów elektrycznych, jak i strony świata z których przywożone są komponenty do ich produkcji. Oczywiście nie są zwożone eco pojazdami. Samochody elektryczne to moda. Dla bardzo zamożnych. Elektryczność je zasilająca, szczególnie w naszym kraju to wungiel. Jeszcze bardzo długo nie.

    • Daniel Markiewicz

      no jesli top gear to wyznacznik prawdy to tak :)

    • DANY KEY

      Pierwsze primo gdzie napisalem, że to wyrocznia. Drugie primo wszyscy wiemy , że program ma charakter sateryczny. Co nie zmienia faktu, że daje do myślenia. 3 primo pokaż mi model jakiej kolwiek marki z podobnymi osiągami i wyposażeniem aby cena eko samochodu była choćby zbliżona do syfiacego środowisko. Ja nie jestem na nie, tylko jestem ciężko pracującym kowalskim za minimum, chciał bym aby to wszystko było realne.

    • Daniel Markiewicz

      no ale cena nie jest wyznacznikiem ekologii a ty pisałes tylko o tym. czy jakikolwiek samochód prosto z salonu jest dla Ciebie skoro pracujesz za minimum?