jaguar e type zero
11

Elektryczny Jaguar E-type Zero, czyli klasyka w nowym wydaniu

Wydaje mi się, że od jakiegoś czasu żyjemy w czasach, w których samochody elektryczne nie muszą mieć kompleksów? Chodzi mi o to, że nie wydaje mi się, aby były uznawane za „te brzydsze”? Cóż, niezależnie od tego jakie są opinie, Jaguar postanowił zadbać o to, żeby nikt nie miał wątpliwości co do tego, iż „elektryki” mogą być piękne.

Jaguar produkował kiedyś sportowy model samochodu o nazwie E-Type, który zajął pierwsze miejsce w rankingu The Daily Telegraph stu najpiękniejszych samochodów wszech czasów. Skoro można przeczytać o takich sukcesach, to nie ma sensu dyskutować z tym, że E-type był udanym dzieckiem Jaguara, prawda?

E-type Zero

Co mogłoby zagwarantować większy sukces, niż powrót do designu z lat sześćdziesiątych? Zapewne ktoś zadał takie pytanie w pokoju wypełnionym osobami decyzyjnymi i… mamy tego efekty. E-type Zero do złudzenia przypomina model sprzed 5 dekad, ale jest przy tym jego nowocześniejszym bratem.

Na początek największa i oczywista różnica: samochód został wyposażony w silnik elektryczny. Dzięki temu może się rozpędzić od 0 do 100 km/h już w 5,5 sekundy (szybciej niż oryginalna wersja roadstera). Kolejną różnicą będą reflektory wykonane w technologii LED, natomiast w kabinie znajdują się cyfrowe zegary. Wersja elektryczna to również trochę mniejsza waga pojazdu. Zasięg ma wynosić 270 km na jednym ładowaniu, które zajmie od 6 to 7 godzin.

Czy klasyka w nowym wydaniu to dobry pomysł? Czy piękno w przypadku pewnych samochodów nie jest podatne na zgubne działanie czasu? Czy znajdzie się wystarczająco wielu chętnych na zakup E-type Zero, które przyczyni się do wzmocnienia nowego trendu? Właściwie to jaka będzie cena tego modelu? Niestety nie podano na ten temat żadnych informacji. Nikt nie wie również jak to będzie z dostępnością.

Źródło

  • Artur Łukasz

    już był podobny projekt. Low Drag Eagle E-Type GT :)

    • LinekPark

      Oraz Eagle Speedster. :D

    • Artur Łukasz

      pewnie jeszcze kilka by się znalazło :D
      low drag na pewno powala ceną.

  • LinekPark

    Brak pomruku silnika to zabranie połowy frajdy jazdy cabrio. Dziękuję, odjadę oryginałem lub Eagle.

  • Marcin Baranowski

    Dodałbym pomruk ślinika. Opcjonalnie. Kilka głośniczków w odpowiednich miejscach zintegrowane ładnie przez producenta z samochodem. Imitowanie odgłosów pracy silnika spalinowego. Nawet drganie silnika może (prawdopodobnie) zastąpić odpowiedni ton. Jeszcze do tego dorzucić wybór pomruku z szerszej gamy silników. Efekt może być przyjemny.

    • Łukasz

      Imitowanie dźwięku silnika spalinowego w samochodzie elektrycznym ma taki sam sens jak burger wegetariański.

    • Marcin Baranowski

      Fakt, to trochę fanaberia ale część osób by się na nią skusiła. Podobnie jak jest nisza która zajada się burgerami wegetariańskimi. Imitowanie dźwięków jest dosyć popularne np. spust migawki aparatu w smartfonach

    • Łukasz

      Z aparatem w smartfonach trafiłeś w sedno:)

  • Cudny ! Jeszcze chciałbym zobaczyć Mustanga z 1969 jako elektryka.

  • Pan Kleks

    Za takie coś powinni wieszać! Toż to zbezczeszczenie ikon motoryzacji (tej prawdziwej)

  • pawellek

    „Wydaje mi się, że od jakiegoś czasu żyjemy w czasach, w których
    samochody elektryczne nie muszą mieć kompleksów? Chodzi mi o to, że nie
    wydaje mi się, aby były uznawane za „te brzydsze”?”

    Przecież „dodawanie” kompleksów samochodom elektrycznym jest specjalną strategią aby chronić spalinowe!.
    Brzydkość plus niewiarygodnie wysoka cena były specjalnym elementem odstraszającym zwykłych kupujących. Bo Ci mają dalej kupować przestarzałe technologicznie ale tanie samochody benzynowe. Za dużo korporacje samochodowe w niej zainwestowały aby teraz to wszystko porzucić.

    Ale na szczęście to się zmienia, Dzięki m.in. dzięki Tesli.