jak zmieniły się prezenty komunijne
20

Zamiast klasycznego zegarka, smartwatch. Zamiast cyfrówki – kamera 360. Jak zmieniły się prezenty komunijne i co warto dziś kupić

Pierwsza komunia święta to z punktu widzenia religii bardzo ważne wydarzenie. Ponadto, od wielu lat tradycją jest obdarowywanie najbliższych podarunkami z tej okazji. Te, podobnie jak wielkość przyjęć, regularnie się zmieniają. Pamiętacie klasyczne prezenty sprzed lat? Zegarki, aparaty fotograficzne, rowery czy komputery? Nie jest prawdą, że tych młodzież już nie dostaje — bo cały czas są na liście pożądanych przez nich prezentów. Z tą jednak różnicą, że wszystkie z nich przybrały bardziej współczesne formy — co raczej nikogo nie powinno dziwić. Na szczęście gadżetów, które idealnie nadają się na prezenty komunijne, jest na rynku pod dostatkiem.

Ewolucja prezentów z okazji pierwszej komunii świętej

Nasi ojcowie i matki marzyli o tym, by z okazji tego wielkiego dnia dostać od najbliższych przepiękny zegarek czy rower, którego będą im zazdrościć wszyscy w okolicy. Te największe prezenty były najczęściej powinnością rodziców oraz rodziców chrzestnych, którzy musieli szykować się na niemały wydatek. Pokolenie urodzone w latach osiemdziesiątych w Polsce marzyło już raczej o swojej własnej elektronice. Radiomagnetofonie, walkmanie, a nawet komputerze czy konsoli. Wbrew pozorom, te urządzenia wcale nie zniknęły z listy wymarzonych prezentów— po prostu wraz z rozwojem technologii każde z nichrozpala wyobraźnię w nieco innych wcieleniach, niż miało to miejsce przed laty.

Kiedyś marzono o własnej linii telefonicznej w pokoju — teraz o nowym smartfonie. Marzenia o rowerach i hulajnogach zamieniono na ich współczesne odpowiedniki, naszpikowane elektroniką i inteligentnymi rozwiązaniami. Telewizory, kamery wideo, komputery i konsole są wciąż w cenie — tym razem jednak nie mówimy o ekranach CRT rzędu 14 cali, a dużo większych płaskich ekranach, oferujących wysoką rozdzielczość. Kamery już nie z kasetami VHS, a współczesne cuda techniki pozwalające nagrywać obraz w 360 stopniach, rejestrować obraz nawet w najtrudniejszych warunkach (także pod wodą), a później bezpośrednio dzielić się nimi ze światem. Marzenia o Pegasusie zastąpiły te o PlayStation 4, a Amigę czy Pentiuma II zamieniono na linie komputerów z najnowocześniejszymi procesorami. Podobnie zresztą sprawy mają się z zegarkami — już nie po prostu cyfrowe czy z kalkulatorem, teraz liczą się najnowocześniejsze modele, których możliwości są dużo większe niż sprawdzanie godziny czy proste rachunki.

Xiaomi Amazfit Bip: doskonały smartwatch w przystępnej cenie!

Jednym z takich urządzeń jest Amazfit Bip od Xiaomi. Ten sprzęt na pierwszy rzut oka przypomina jeden z najbardziej kultowych przedstawicieli wearables, czyli zegarek firmy Apple.. A co drzemie w środku Xiaomi Amazfit Bip?

Dane techniczne Xiaomi Amazfit Bip:

  • 1,28-calowy dotykowy ekran e-ink zabezpieczony Gorilla Glass 3,
  • procesor Mediatek,
  • Bluetooth 4.0 LE,
  • wodo- i pyłoodporność (certyfikat IP68),
  • GPS + Glonass,
  • czujnik tętna,
  • akcelerometr, barometr, kompas,
  • bateria 200 mAh,
  • waga: 32 g (z paskiem).

Nie dajmy się jednak zwieść pozorom — to urządzenie wcale nie jest drogie i oferuje ogrom możliwości, czego nie spotkamy w innych sprzętach z tej półki cenowej.

Zegarek wygląda naprawdę fajnie, a do tego jego jakość wykonania nie pozostawia nic do życzenia. Wykonany jest z tworzywa sztucznego i ze standardowym paskiem, który znajdziemy w zestawie, waży raptem 32 gramy. Lekki, nieduży i prezentujący się znakomicie zegarek wykończony został szkłem Gorilla Glass 3.

Xiaomi Amazfit Bip to zegarek, którego twórcy dużą uwagę przyłożyli do funkcji sportowych — dlatego już na starcie zaznaczę, że sprzęt jest odporny na zachlapania (co przydaje się podczas biegania czy jazdy na rowerze w deszczu), a także wzorowo wybrnie z kontaktu z drobnym pyłem. W smartwatchu znalazło się miejsce dla modułów GPS, Glonass, akcelerometru, barometru, pulsometru, a także kompasu. Ten zestaw robi wrażenie — znalezienie innego równie dobrze wyposażonego sprzętu w tej półce cenowej nie będzie łatwym zadaniem. A zestaw ten otwiera naprawdę solidny pakiet możliwości przed wszystkimi miłośnikami aktywności fizycznych oraz tymi, którzy od zegarka oczekują znacznie więcej, niż tylko pokazywania czasu.

Jakość obrazu na niewielkim ekranie jest naprawdę dobra — a oferowane pomiary powinny zadowolić nawet bardziej wymagających użytkowników.  Naturalnie sprzęt łączy się ze smartfonem, dzięki czemu możemy liczyć na zestaw powiadomień na nadgarstku. Z reguły w przypadku smartwatchy dużym „ale” pozostaje bateria — ale nie tutaj! Xiaomi Amazfit Bip po jednym ładowaniu jest w stanie pracować nawet 45 dni!

Xiaomi Amazfit Bip: zegarek, tylko i aż!

Przed laty wybierając zegarek liczyła się tarcza i kolorystyka. W Xiaomi Amazfit Bip możemy wybrać jeden z czterech kolorów koperty i paska. W razie potrzeby bez problemu wymienimy również pasek na inny, jeśli znudzi nam się dotychczasowy kolor. To wszystko czyni z niego naprawdę mocnego gracza na rynku, a kiedy dodamy do tego niezwykle konkurencyjną cenę — staje się on jeszcze bardziej kuszącą propozycją.

Amazfit Bip możecie kupić w oficjalnym sklepie Xiaomi, Mi-home.pl.

Xiaomi Mijia Scooter: po co komu rower, kiedy jest elektryczna hulajnoga?

Nowe wcielenie wśród pożądanych sprzętów komunijnych mają nie tylko rowery, ale także klasyka gatunku — czyli urządzenia sportowe. Klasyczne rowery i hulajnogi nie robią już takiego wrażenia, jak ich nowoczesne wcielenia: elektryczne hulajnogi czy deskorolki! Jedno z najciekawszych i najpopularniejszych urządzeń tego typu znajdziemy w katalogu firmy Xiaomi. Ich MiJia Electric Scooter to przemyślana konstrukcja, cieszący oko design i solidne wykonanie. Hulajnoga potrafi rozpędzić się nawet do 25 km/h, a na jednym ładowaniu przejechać około 30 km. Ładowanie sprzętu trwa 4-5 godzin.

8-calowe opony, solidna konstrukcja i nowoczesny design, dzięki któremu na sprzęcie odnajdą się zarówno młodsi, jak i trochę starsi miłośnicy wygodnego przemieszczania się po mieście. To kolejne z urządzeń, które pokazuje jak znane i lubiane od lat klasyki idealnie odnajdują się w nowym wydaniu!

Możecie je kupić w oficjalnym sklepie Xiaomi, Mi-home.pl.

Już nie aparat fotograficzny, a kamera nagrywająca w 360 stopniach!

Kilkanaście lat temu, gdy rozpoczął się boom na cyfrową fotografię, aparaty i kamery znalazły się na szczycie listy wymarzonych prezentów komunijnych. Wraz z rozwojem mobilnych technologii — to smartfony zawłaszczyły ten segment, ale to nie znaczy, że są one w stanie zadowolić wszystkich.

Urządzeniem, które oferuje wyjątkowe możliwości rejestrowania obrazu, jest kamera Xiaomi MiJa 360°, która wyposażona została w dwa obiektywy fish-eye, które pozwolą rejestrować wideo w rozdzielczości 3200 × 1800 px, w trzystu sześćdziesięciu stopniach. Oznacza to, że na filmie uwiecznione zostanie pełne spektrum tego, co widać dookoła urządzenia. Pojemny akumulator zapewniający długi czas działania sprawi, że nawet najbardziej wymagający twórcy będą usatysfakcjonowani.

To sprzęt, który idealnie pokazuje, że choć zwykłe cyfrowe kamery i aparaty może i nie są już tak pożądane jak kiedyś, to i w tej kategorii można znaleźć nowoczesne urządzenia, które rozpalają wyobraźnię i są nie do zastąpienia! Tym bardziej, że doskonale radzą sobie nawet przy słabym oświetleniu i na dużym mrozie!

Kamerę Xiaomi MiJa 360° można znaleźć w sklepie Mi-home.pl.

Zamienimy dobre na lepsze

Czasy wybierania wymarzonych prezentów my mamy już niestety za sobą. Ale jeżeli teraz mielibyśmy wybierać, co chcielibyśmy otrzymać w tym szczególnym dniu, to powyższe propozycje byłyby bardzo wysoko na naszej liście. To ciekawe, jak historia zatoczyła krąg i po wielu latach gdy zegarki zniknęły, mogłoby się wydawać — bezpowrotnie — z list komunijnych prezentów, nagle powróciły. W nowej formie i z całym pakietem możliwości, których dostępne kiedyś produkty po prostu nie miały. To znamienne, że dziś też można kupić na pierwszą komunię świętą zegarek i sprawi on równie dużo radości co przed laty — choć to już zupełnie inna filozofia sprzętu i bardzo współczesne podejście do tematu. Ale przecież tutaj chodzi o świętowanie i uśmiech, a tych w nadchodzących tygodniach na pewno wśród trzecioklasistów przystępujących do sakramentu nie zabraknie!

Artykuł powstał we współpracy z Xiaomi