• Elefanta.pl po rok – dobre wyniki ale słaby PR.

    • Data: 26.01.2009 12:51
    • 5,057 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 14 »

    Nie wiem czy pamiętacie, ale w październiku 2007 opisywałem serwis Elefanta.pl – serwis do zbierania linków i rekomendowania ciekawych strona w internecie. Od tamtego czasu o Elefancie było dość cicho, żadnych informacji o zmianach w serwisie, blogu serwisu nie ma a sekcja dla mediów jest cały czas w trakcie przygotowania. Szczerze mówiąc myślałem, że Elefanta powoli umiera.

    Tymczasem dzisiaj dostałem informacje prasową mówiącą o tym, że serwis ma się dobrze – odwiedza go 400 tysięcy internautów miesięczne a ilość dodanych odnośników wynosi około 100 tysięcy. W informacji prasowej można wyczytać również, że :

    Duża liczba odwiedzających, jak i zgromadzonych stron w serwisie pozwala na budowanie wymiernego i darmowego ruchu dla witryn współpracujących z elefanta.pl za pośrednictwem przycisku „Dodaj do Elefanta.pl”. Z serwisem współpracuje kilkudziesięciu partnerów, wśród nich są zarówno portale, wortale, serwisy, blogi, prywatne strony czy też firmowe witryny, m.in. GazetaPrawna.pl, Mediarun.pl, e-biznes.pl czy Stylio.pl.

    Pamiętam, że kiedy ja miałem zainstalowany przycisk Efefanty ruch z tego serwisu był bardo bardzo znikomy. Teraz okazuje się, że popełniłem błąd usuwając Elefantę z paska dodaj do.

    Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej Elefancie okazuje się, że liczba zarejestrowanych użytkowników to około 10 tysięcy a 100 tysięcy stron z informacja prasowej przekłada się na około 70 tysięcy stron w serwisie (dostałem z Elefanta informacje, że pozostałe odnośniki czyli 30 tyś to linki prywatne czyli ukryte). Wychodzi więc na to, że średnio na użytkownika przypada 10 dodanych odnośników (ja jako mało aktywny użytkownik delicious przez jakieś 2 lata zebrałem ponad 380 odnośników). Nie jestem przekonany czy ta statystyka naprawdę wskazuje na aktywną społeczność o jakiej mówi notka prasowa . Ruch w tego typu serwisie pochodzi z pewnością z Google które bardzo dobrze indeksuje wszelkiego rodzaju social bookmarking gdzie serwisy posiadają bardzo dużą ilość pod stron ( ponad 0,5 miliona strona Elefanty jest w tej chwili zindeksowane przez Google).

    W informacji prasowej czytamy jeszcze :

    Jeszcze w pierwszym kwartale 2009 roku zostaną wdrożone dalsze zmiany, m.in. w zakresie usability czy też funkcjonalności serwisu. Planowane jest także wprowadzenie usług płatnych, m.in. kont premium.
    Rosnąca popularność serwisu pozwoliła na przekroczenie break event point. Jeszcze w tym roku chcemy być zyskowni – dodaje Cuper, dyrektor operacyjny elefanta.pl.

    Życzę Elefancie wszystkiego najlepszego bo to naprawdę ciekawy i pożyteczny serwis. Zastanawia mnie natomiast czy to ten PR, czy też liczby i plany w nim podane kojarzą mi się z “dmuchaniem bańki”? Zakładam, że duży ruch pochodzi w tym serwisie z Google – a taki ruch jak wiadomo nie przekłada się dobrze na dodane do tego serwisu strony. Ilość ludzi i ich aktywność nie pokazuje sukcesu o jakim pisze agencja PR, a plan wprowadzenia usług płatnych jest dla mnie niezrozumiały (nie wiem za co użytkownicy mieli by płacić?).

    Mam szczerą nadzieję, że Elefanta będzie dalej prężnie się rozwijać a jeśli chodzi o PR to życzę lepszej dbałości o rozpoznawalność i markę serwisu a mniej informacji prasowych w stylu tej którą dostałem.

    KOMENTARZE

    1. skok22

      Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej Elefancie okazuje się, że liczba zarejestrowanych użytkowników to około 10 tysięcy, a 100 tysięcy stron z informacja prasowej przekłada się na około 70 tysięcy stron w serwisie. Wychodzi więc na to, że średnio na użytkownika przypada 7 dodanych odnośników (ja jako mało aktywny użytkownik delicious przez jakieś 2 lata zebrałem ponad 380 odnośników). Nie jestem przekonany czy ta statystyka naprawdę wskazuje na aktywną społeczność o jakiej mówi notka prasowa . Ruch w tego typu serwisie pochodzi z pewnością z Google które bardzo dobrze indeksuje wszelkiego rodzaju social bookmarking gdzie serwisy posiadają bardzo dużą ilość pod stron ( ponad 0,5 miliona strona Elefanty jest w tej chwili zindeksowane przez Google).


      Na tym polega zasada działania słupa ogłoszeniowego zwanego potocznie Gooogle Inc.

    2. ruiz

      Tak czysto technicznie: niech Elefanta obetnie trochę nagłówek (albo chociaż: domyślnie zwinie), bo mi zajmuje cały ekran i przestanie olewać userów używających 1024×786.

      Nie technicznie: mimo 400 tys. UU, nie wróżę serwisom bookmarkowym w Polsce spektakularnych sukcesów, bo znacznie ograniczają opcje społecznościowe, a pokeballe chorują, jak nie mają flejmu. To serwisy Digg-like jeszcze przed nami, bo musimy je odchorować tudzież każda społeczność musi się wykłócić, co powinna promować, a czego nie – i nie dojść do żadnych wniosków. Niecierpliwie czekam na Pligg 1.0, który być może pogoni startupowców w kwestii Digg-like’ów.

      Nie wierzę natomiast, żeby jakikolwiek polski Digg-like stał się kiedyś relewantnym źródłem informacja dla tematyki, którą najsamwpierw sobie założył. Wszystkie skończą prędzej czy później jako klika, pole bitwy ze spamerami lub forpoczta reklamodawców. Wyjątkiem może być jedynie sytuacja, gdy wszyscy zainteresowanie dogadają się na wstępie, że grają fair, ale to się może udać tylko wśród open-source’owców.

    3. Paweł Rabinek

      Szczerze mówiąc myślałem, że Elefanta to martwy projekt. Osobiście traktuje go jak normalny katalog stron do pozycjonowania :)

    4. Henry

      @Paweł Rabinek
      Tak właśnie jest. Chciałbym zobaczyć szczegóły statystyk i źródła tego ruchu. 400 tys. UU a najchętniej zapamiętywane strony na Elefanta.pl mają max. po klikadziesiąt userów.
      Jeszcze ciekawostka:-)
      http://trends.google.com/websites?q=elefanta.pl&sa=N

      Bardzo popularne frazy typu pornotuba albo strony typu magaporn.pl:-)

    5. Aleksander

      Ten wykres wygląda nienaturalnie i przypomina ruch za który ktoś zapłacił.

    6. Anonim

      @ruiz:

      To serwisy Digg-like jeszcze przed nami,


      bo ja wiec digg chyba nie chce sam wchodzic na rynek nasz
      pozatym jak widze ze wykop uklada sie z takimi czyms jak fruli no to mam wrazenie ze cienko u nich z kasa zeby moralnie tak upasc

    7. Michał

      A ja się przyznam, że po raz pierwszy słyszę o czymś takim, jak Elefanta :/
      W każdym bądź wykres na Alexa.com pokazuje, że ruch na stronie tego projektu zwiększa się:
      http://www.alexa.com/data/details/traffic_details/elefanta.pl

    8. placek

      Ja tam wolę mojetropy, jakieś większe wrażenie, że byle co tam nie ląduje

    9. Pawel z Elefanta.pl

      odnosząc się do informacji na temat ilosci stron,
      >>>>a 100 tysięcy stron z informacja prasowej przekłada się na około 70 tysięcy stron w serwisie.

      widoczne stron sa stronami publicznymi – czyli sa widoczne dla wszystkich. Jest jeszcze blisko 30 tys. stron prywatnych, ktore z racji ich prywatnosci nie sa widoczne.

    10. Maripoza

      Ja korzystam z elafanta.pl i jeszcze jeden mi przypadł do gusty onmedia.pl.

    11. Mariusz

      @Aleksander

      Ten wykres wygląda nienaturalnie i przypomina ruch za który ktoś zapłacił.

      Dokładnie tak musiało być. W okresie styczeń-czerwiec widziałem ich reklamy na fotka.pl. Potem ruch spadł do poziomu naturalnego. natomiast Druga fala wzrostu jest naturalna, co dowodzi tylko, że nie ma co inwestować w reklamy tylko robić swoje.

      @Paweł Rabinek

      Szczerze mówiąc myślałem, że Elefanta to martwy projekt. Osobiście traktuje go jak normalny katalog stron do pozycjonowania :)

      He he – ciekawe czy to świadomy zabieg twórców, że na stronie z opisem linkuje bez no follow anchorem taki jak tytuł, ale to chyba dobrze, bo katalogi umarły, a każde miejsce, gdzie można dodać link i podlinkować go się mocno liczy

      Generalnie trudno powiedzięć, czy jest w Polsce miejsce na klona stumble uppon. Z drugiej strony sa ludzie, którzy lubią tylko *.pl. Po za tym są sytuacje w których warto mieć linka w kilku miejscach – jak dla mnie warunkiem jest to, żeby taka Elefanta trzymała się długo i mocno wtedy będzie to wszytsko ładnie działac.

      Co do linków pod postami to poza wykopem własnie elefanta + ew. gwar czy flaker i …. wystraczy 3-4 polskie to max.

    12. Aleksander

      @Michał:

      http://www.alexa.com/data/details/traffic_details/elefanta.pl


      Mój serwis (target ten sam) który ma około 2000 wizyt dziennie sięga do pierwszej kreski, na tym wykresie Elefanta ma 4 razy więcej czyli około 8000 wizyt dziennie (Można wogóle porównywac reach z wizytami ?). Jeśli chodzi o odsłony to na tym wykresie mój serwis jest ponad Elefantą.

      Może mi ktoś powiedzieć gdzie jest to 400 tysięcy ? UU ? Czy ktoś się tu nie pomylił o jedno zero ?

    13. Mariusz

      @Aleksander – jak cchesz “jechać” elefantę to za konkrety, że dużo skopiwoane ze stumlbe, że ten słoń mógłby się zwnić raz i nigy więcej na oczy nie pokazywać, że za mało narzędzi, exportów, że za mała moderacja itp.

      Mi wychodzi 400K za ostatnie 30 dni jak nic.
      wziąłem strony o podobnym ruchu (wg stat24)
      np.: NVISION.pl, darkmachine.pl, PCArena.pl
      Wsadziłem na wykres Alexy z Elefantą
      I wychodzi jak nic 400K ale tylko w ostatnim miesiącu

      oczywiście jest jescze błąd alexy, ale statystycznie to mówią prawdę o ruchu :)

    Odpowiedz

    Connect with Facebook