41

A jednak. Microsoft Edge pojawił się dla Androida i iOS

Microsoft w swojej historii przeżywał piękne czasy, w których umieszczenie czegokolwiek w Windows powodowało, że aplikacja / usługa stawała się automatycznie popularna. To jednak się zmieniło już naprawdę dawno temu, a bodaj najbardziej dramatycznym tego objawem było przejęcie przez Chrome'a palemki pierwszeństwa na rynku przeglądarek. Windows stracił na znaczeniu i wygląda na to, że lepiej nie będzie.

Poniżej znajduje się wersja artykułu sprzed wydania Microsoft Edge dla Androida oraz iOS. Zapraszamy do części z aktualizacją po więcej informacji.

Premiera Windows 10 i huczne zapowiedzi przeglądarki Microsoft Edge zrodziły mnóstwo spekulacji na temat przyszłości zupełnie nowego produktu. W oczach niektórych ekspertów, następca Internet Explorera powinien podążać z duchem zmian w Redmond i zostać wydany na konkurencyjne platformy mobilne. Dopóki Microsoft nie oznajmił jednoznacznie, że takowych planów nie ma, prześcigano się w możliwych datach wprowadzenia Edge na inne platformy. Byłoby to całkiem logiczne, bowiem jeszcze przed premierą przeglądarki gigant chętnie udostępniał swoje aplikacje oraz usługi dla platform iOS i Android. Dla Edge mógłby to być świetny sposób na pozyskanie zupełnie nowych użytkowników, o ile ci byliby zadowoleni z tego produktu.

Ale Microsoft przespał swoją szansę

Tym bardziej dziwią mnie doniesienia o tym, że Microsoft rzekomo zastanawia się nad wydaniem swojej przeglądarki internetowej dla platform mobilnych. Na to czas już minął i pisałem o tym… dwa lata temu. Nie ma się co oszukiwać, w trakcie premiery programu popełniono kilka kardynalnych błędów, które dzisiaj powodują, że Edge jest zaliczany do porażek Microsoftu, nie sukcesów. A miało być tak pięknie – przeglądarka zamierzała zerwać z niekorzystnym wizerunkiem Internet Explorera, być powiewem świeżości na nieco skostniałym rynku? I co? I nic, Microsoft Edge ma szczątkowe udziały na rynku przeglądarek, Internet Explorer dalej się jakoś trzyma, a Google Chrome kontroluje ponad połowę tego rynku.

Microsoft Edge

W źródle owych doniesień, powołującym się na kontakty bliskie z Microsoftem używa się sformułowania „rozważa”, więc oczywiście nic nie jest przesądzone. Ja ponadto podchodzę ze sporym dystansem do tych rewelacji – równie dobrze przecież mogą one być radosną twórczością jakiegoś dziennikarza, który po prostu lubi robić szum wokół siebie.

Microsoft powinien był wydać Microsoft Edge na Androida oraz iOS w dniu premiery wersji komputerowej

Albo odrobinę później – mówię tutaj o takich interwałach czasowych jak „tydzień”, „miesiąc”, ewentualnie „kwartał”. Nie zrobił tego i obecnie takie rozwiązanie jest… bezcelowe. Podobnie jak bezcelowe było przeciągnięcie daty wydania rozszerzeń dla tej przeglądarki o blisko rok. Będę z Wami szczery – mimo faktu, iż Edge nie jest złą przeglądarką, w dniu premiery był zwyczajnie niedopracowany. Może inaczej – niedokończony. Już pal licho to, że brakowało sporo funkcji z grona tych zapowiedzianych – pierwsze wersje przeglądarki stabilności dorównywały jedynie wieżyczce z klocków Jenga tworzonej po paru głębszych. Na rewizję swoich dokonań i ewentualne plany naprawcze jest już stanowczo zbyt późno, drogi Microsofcie.

Aktualizacja: Microsoft opublikował Microsogft Edge dla Androida oraz iOS!

Wygląda zatem na to, że Microsoft kontynuuje swoją politykę eksternalizacji swoich produktów oraz usług do konkurencji. Korzystanie z Edge na komputerze z Windows 10 oraz smartfonie z Androidem lub iOS poskutkuje tym, że będziemy mogli wykorzystać potencjał przenoszenia pracy między platformami w ramach zgodnej aplikacji. Dla niektórych będzie to świetna wiadomość, ale warto wiedzieć o tym, że przez 2 lata Edge nie zdołał przekonać do siebie dużej liczby użytkowników. Dlaczego miałby to zrobić teraz?

Microsoft Edge dla Androida oraz iOS. Jak pobrać?

Musicie udać się na odpowiednią stronę Microsoft Edge, aby przystąpić do testów aplikacji. Nie jest ona jeszcze dostępna dla szerszej publiczności, ale chętni już teraz mogą sprawdzić jak działa. Microsoft zastrzega sobie, że nie jest to produkt w pełni gotowy, a zatem nie powinien on stanowić dla Was pierwszego wyboru, jeżeli chodzi o mobilną przeglądarkę. Gigantowi zależy na zebraniu jak najszerszego feedbacku od użytkowników.

Nie spodziewamy się jednak, że Microsoft Edge tym samym poprawi swoją sytuacją na rynku przeglądarek. Jak wspomnieliśmy w tym artykule, czas na wydanie wersji mobilnej dla konkurencyjnych platform już dawno minął. Niemniej, mamy nadzieję, że Microsoft Edge wniesie coś nowego w kwestii przeglądarek przeznaczonych dla smartfonów. Obecność jedynie na Windows 10 oraz w systemie Windows 10 Mobile nie pozwalała na to, aby Edge mógł zaskarbić sobie przychylność większej ilości użytkowników.

To również doskonały dowód na to, że Windows kolosalnie stracił na znaczeniu

Wydanie swojego produktu w najpopularniejszym (na razie) systemie operacyjnym na świecie wcale nie musi być krokiem, który zagwarantuje Microsoftowi wysoką popularność swojego rozwiązania. Google Chrome trudno będzie ruszyć – kontroluje grubo ponad połowę rynku desktopowych przeglądarek i nic nie wskazuje na to, aby to mogło się zmienić. Dużo w tej kwestii robią przyzwyczajenia użytkowników, którzy uważają (nieco niesłusznie), że propozycja od Google to najlepsza i najszybsza obecnie przeglądarka. Jednak to właśnie w Mountain View zbudowano ogromny ekosystem, który pozwala doskonale personalizować program do potrzeb użytkowników. Mnogość wtyczek i wysoki poziom bezpieczeństwa powodują, że ani Microsoft, ani Mozilla, ani ktokolwiek inny nie powinien na razie myśleć o równym konkurowaniu z Google Chrome. Przynajmniej na razie.

  • Daniel Stawicki

    Chrome w pierwszych wersjach to też była tragedia a jednak się wybił. Ja tam z miłą chęcią przetestuję.

    • Miał dużo lepszą sytuację – konkurencja dla niego była co najmniej licha. ;)

    • Emil Dworniczak

      Widzisz źle na to patrzysz. Miał taką samą a nawet gorszą sytuacje bo Internet Explorer był monopolistą. Już nikt nie pamięta tych czasów ?

    • Wiesław Juskowiak

      Miał doskonałą sytuację. Google, wschodząca gwiazda Internetu, firma, inna niż pozostałe. Świetna wyszukiwarka, która zadziwiała precyzją wydała przeglądarkę. W drugim rogu owszem, monopolista, ale jakże nielubiany. Sztywny, wybierany z konieczności, a nie z chęci. Dziś Microsoft jest firmą, która nie do końca potrafi przedstawić wizję na rynku konsumenckim. Firma, której ciągle się pamięta dwukrotne porzucenie konsumentów na rynku mobilnym, o partnerach nie wspominając.

    • Ged Krogulec

      Nie był monopolistą – znaczącą cześc rynku w wielu krajach większość miał w czasach premiery chrome – Firefox.

    • Piotr Potulski

      Firefox był całkiem ok. W każdym razie poza tym, że działał wolno, to miał jedną sporą przewagę w stosunku do Chrome – jednak działał. Pierwsze wersje Chrome były praktycznie nieużywalne.

    • Grzegorz Krycki

      Tylko trzeba być Outsiderem ;) na chwilę obecną. No chyba, że się pojawi plik APK.

  • Anonim

    Lepszym pytaniem jest: po co?

    • Fakt, dobre. ;)

    • ofca

      Moze z tego samego powodu, dla ktorego typowo Applowe Safari jest dostepne na Windzie?

      Nie wiem, zgaduje teraz. Jako applowej ofcy Edge jest mi potrzebny jak rybie recznik, no ale jakos tam staram sie pewne procesy zrozumiec :D

    • Anonim

      Też nie wiem. Ludzie mają różne fanaberie – odpalanie MS Office na Linux, odpalanie Chrome na Linux, odpalanie Safari na Windows lub Linux. Ale to nadal fanaberie. Szkoda mi tylko programistów, którzy muszą takie herezje programować.

      Spójrzmy prawdzie w oczy: Edge na PC na Windows (gdzie jest preinstalowany) ma problem z wybiciem się. Kto zainstaluje go na Androidzie albo na Macu? Na obu platformach są natywne przeglądarki, które mają znacznie większą popularność (Chrome, Safari) oraz Opera i Firefox.

    • PYZ24

      Ja zainstaluję na Androidzie. Na laptopie używam Edge i sobie chwalę, więc jeśli będzie dobrze zrobiony na Androida to chętnie się przesiądę z Chrome.

    • ofca

      Zmartwie Cie – Edge na Androida to bedzie fork Blinka – czyli Chrome ubrany w ciuszki Edge’a

      https://blogs.windows.com/msedgedev/2017/10/05/microsoft-edge-ios-android-developer/

    • doogopis

      Jak wszystkie prawie przeglądarki mobilne. Niby tak czytałem że przeglądarki korzystają z silnika przeglądarki zainstalowanej z systemem. Dolphin browser niby ma inny silnik.

    • Demostenes

      Tyle, że to niczego nie zmienia dla użytkownika.

    • Łukasz Kurdyk

      osoba która używa edge na pc i potrzebuje synchronizacji, a MS olał swój mobilny system więc zostają alternatywy

    • Indiana

      Kiedy widziałeś Safari na Windows? :)))))

      Na wykopaliskach archeologicznych?a

    • Patro

      Safari na Windows nie jest od kilku lat wspierane.

    • Samuraj

      Bo jest zajebisty.

  • Apocalypse

    Już się podobno bety pojawiły. Czytajcie konkurencję :-).

    • Grzegorz Krycki

      Gdzie?

  • ofca

    Wlasnie znalazlem:

    Edge na iOS/Androida – to fork WebKit’a (dla iOSa) albo Blinka (dla Androida).

    Czyli tak naprawde to jest Safari/Chrome z logo Edge

    https://blogs.windows.com/msedgedev/2017/10/05/microsoft-edge-ios-android-developer/

    To by bylo na tyle w temacie „Przegladarka Microsoft Edge na iOS i Androida”

    • anonim

      No ale będzie pisało, że to Edge, będzie miał Binga i zaraz wszystkie fanboje go zainstalują zapominając, że to tak naprawdę Safari/Chrome.

    • Piotr Potulski

      To tak, jak gdybyś napisał, że generalnie to są na rynku 3 gry – te robione w Cry, Unity i Unrealu. Przykład oczywiście nieco przesadzony, ale w przeglądarce ważniejsze są rzeczy, które obudowują całość.

    • Patro

      Jeśli to prawda to wielkie rozczarowanie. Jestem zdziwiony, że autor o tym nie wspomniał.

    • Adi

      To prawda. Ale czego się spodziewasz po blogerach na AW?

    • Optymista1

      Taka uwaga, w sklepie Play każda przeglądarka musi wykorzystywać Blinka, a w App Store WebKita, więc za bardzo nie mają wyboru, ważne że będzie można się synchronizować z komputerem. Plus parę funkcji jak np: Continue on PC, obsługa ebooków, pdfów itd.

    • Adi

      Na Androidzie nie ma takiego przymusu – patrz choćby Mozilla Firefox Mobile z silnikiem Gecko.

  • Samuraj

    Jeżeli edge będzie wyglądał na Androidzie i działał identycznie jak na Windows mobile to zmieniam od razu.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    I tak używa chromium i iosowego odpowiednika. Nie wiem po co jej używać :D

    • Demostenes

      Żeby mieć zsynchronizowane rzeczy, gdy Twoją główną przeglądarką na kompie jest Edge?
      Do tej pory część ludzi nie używała Edge, bo nie było tej ciągłości, którą mógł zapewnić Chrome.

  • Niemirovsky

    Przeglądarka z dużym potencjałem. Szkoda tylko, że wiele aspektów zostało zmarnowanych lub niewykorzystanych.

  • stefan

    A tymczasem pod Windows brakuje tak prostej opcji jak dodanie własnego hasła do listy. Dwa lata M$ rozwija przeglądarkę i w takim tempie to dogonią Safari za 5 lat.

    • Ged Krogulec

      Zakładając ze będzie chodziło o dogonienie dzisiejszego safari. Nie zapominajmy że safari też się rozwija.

  • KornelJD

    Jak jutro będe miał czas na pewno pobiorę i przetestuję MS Edge na moim IP SE 64GB Gold.

    • Nazir to dupa

      A nie na twoim super flagowcu 6,2 cala?

  • Adi

    To nie żadna przeglądarka mobilna, tylko nakładka (shell) na silnik Blink lub WebKit. Mogliby postarać się bardziej pod Androidem.

  • Daniel

    Opera i tak najlepsza.

    • Grzegorz Krycki

      Nie, Xiaomi najlepsze ;)

  • Yarecco Jr.

    Na Androida się jeszcze nie pojawił, ale można sie zapisywać na testy. Jednak jeszcze nie ma mozliwości pobrania nawet testowej wersji na Androida, jedynie na IOS.
    Tak gwoli ścisłości i rzetelności, której brakuje redakcji….

  • Ged Krogulec

    Jak pobrać Edge na komórke to pytanie zupełnie chybione. Powinno brzmieć raczej Po co pobierać Edge na telefon. Odpowiedź jest niestety jedna – tylko po to by zapchać telefon.