102

A Ty? Dostosowujesz swój smartfon przez zmianę dzwonka, tapety?

Zadano mi dzisiaj pytanie. Brzmiało ono: "dlaczego wszystkie iPhone'y mają ustawiony ten sam dzwonek?". Odpowiedziałem, że chyba tak nie jest, chociaż sam korzystam z tego domyślnego. I ciekawie dzieje się, gdy w gronie znajomych zadzwoni telefon. Na 10 osób przynajmniej trzy odruchowo sięgną do kieszeni. Podobnie miałem, gdy w pobliżu zadzwonił iPhone, a... w kieszeni miałem Lumię, bo telefon Apple pojechał do serwisu.

Zacząłem się zastanawiać, czy ktokolwiek dzisiaj jeszcze zmienia domyślny dzwonek telefonu. Od razu przypomniałem sobie, że np. moi rodzice za każdym razem, kiedy otrzymują do rąk nowy telefon robią na nich dwie rzeczy. Po pierwsze, powiększają elementy interfejsu tak, żeby można było w nie trafić. Po drugie, ustawiają bardziej donośny dzwonek. A jeżeli zmieniają tapetę, to przeważnie na zdjęcia swoich wnuków.

Podpytałem wśród znajomych – tych technologicznych i mniej obeznanych z tą tematyką. Zdania były co ciekawe podzielone. Niektórzy nie wyobrażają sobie pozostawienia domyślnego dzwonka i ustawiają np. ulubione utwory. Na tapetach pojawiają się przeróżne rzeczy – od emblematów klubów piłkarskich po sportowe samochody. Czasami i koty. Serio. Co mnie zaskoczyło? Całkiem duża grupa osób cały czas korzysta z trybu wyciszonych powiadomień – uważają, że ich nadto rozpraszają. Ciekawe podejście.

Ciekawie zrobiło się, gdy zapytałem kilku znajomych posiadających iPhone’y. Ci są mniej skorzy do zmiany dzwonka. Na pytanie „dlaczego” odpowiadają, że po prostu im się podoba. Może to być również wynik utrudnionego dodawania własnych dźwięków powiadomień do urządzeń z iOS na pokładzie – należy to zrobić przez iTunes. Niektórzy z tego programu w ogóle nie korzystają. Posiadacze sprzętów z Androidem mają znacznie łatwiej i co trzeba zaznaczyć – dysponują również większymi możliwościami dostosowania do siebie swojego urządzenia.

dzwonek

Dlaczego posiadacze iPhone’ów nie zmieniają dzwonka? Bo chcą zaznaczyć wszystkim, że mają telefon Apple

To nie jest moje stwierdzenie, ale kilku osób, z którymi o tym rozmawiałem. Według nich, charakterystyczny dzwonek „Preludium”, który jest od iOS 7 domyślnym dzwonkiem to dla osób, które korzystają z tych telefonów sposób na obwieszczenie wszystkim wkoło „mam iPhone’a”. Trudno mi stwierdzić, czy to jest prawda – może wynika to z zupełnie innego powodu. Ale takie wypowiedzi wskazują, że dla niektórych model telefonu w dalszym ciągu funkcjonuje jako sposób na zamanifestowanie statusu społecznego. Ja w ten sposób do tego nie podchodzę – sprzęt ma dla mnie po prostu działać. A ile za niego płacę to moja sprawa.

Prawda może leżeć pośrodku. Z jednej strony zauważyłem, że ci, którzy korzystają z urządzeń Apple bardzo lubią rzeczy, które „po prostu działają”. I nie lubią przy nich grzebać. iPhone, iPad, Macbook to sprzęty, które idealnie wpasowują się w tę ideę. Uruchamiasz je, odtwarzasz kopię (lub wstępnie, krótko konfigurujesz) i voila. Twój sprzęt jest gotowy do pracy. Z drugiej jednak, skoro dla niektórych w dalszym ciągu elektronika użytkowa to znacznik statusu, pewne osoby mogą z premedytacją nie zmieniać dzwonka.

A jeżeli szukasz fajnych dzwonków, tapet…

Użytkownicy systemu iOS mogą właściwie odpuścić sobie ten fragment. Natomiast ci, którzy korzystają z Androida mogą zajrzeć do aplikacji Zedge, w której znajdziecie sporo ciekawych treści, dźwięków, a nawet widgetów. I zaznaczam, żeby nie było nieporozumień. To żadna reklama, po prostu pokazuję Wam, z czego korzystam na innym telefonie z Androidem. Polecam.