76

Tylko 13% dziewczyn na kierunkach informatycznych w Polsce

Dziś był, w zasadzie nadal jest Dzień Kobiet, więc to dobry moment na przyjrzenie się raportowi "Kobiety na politechnikach 2017", który jest elementem akcji "Dziewczyny na politechniki!". Akcja organizowana jest od 10 lat przez Konferencję Rektorów Polskich Uczelni Technicznych (KRPUT), a od 6 lat wspólnie z Fundacją Edukacyjną Perspektywy.

W roku 2007/2008 30,7% ogólnej liczby studentów na uczelniach technicznych stanowiły kobiety, natomiast w roku akademickim 2016/2017 jest ich już 37%. Może i nie jest to znaczący wzrost w ciągu 10 lat, ale to i tak spory sukces takich akcji. Zwłaszcza, że od 10 lat namy gwałtowny spadek liczby studentów z uwagi na niż demograficzny (było 1.927.762, a jest obecnie 1.264.451), ale to właśnie na uczelniach technicznych jest najmniejszy, dzięki wzrostowi liczby kobiet na nich – z 95.621 w roku 2008/09 do 104.039 w roku obecnym. W tym samym czasie liczba mężczyzn studiujących w uczelniach technicznych zmniejszyła się z 214.934 w roku 2007/08 do 180.557 w obecnym roku akademickim.

Natomiast praktycznie bez zmian utrzymuje się udział dziewczyn, które studiują informatykę. Od kilku lat utrzymuje się granicach 13%. Porównując do roku 2008 zanotowały wzrost tylko o 3 punkty procentowe.

Korzystniej to wygląda w rozbiciu na kierunki studiów informatycznych. Znaczną część stanowią kobiety na takich kierunkach jak Elektroniczne przetwarzanie informacji (71,8%), Inżynieria danych (46,2%), Informatyka i ekonometria (38,7%) czy Geoinformatyka (34,8%).

Na koniec tabelek spójrzmy na najbardziej „kobiece” kierunki na uczelniach technicznych. Zdecydowanie najwięcej kobiet mamy na kierunkach – Architektura krajobrazu, Biotechnologia i Chemia.

Wracając do kobiet na studiach informatycznych, aby podnieść popularność tego kierunku wśród nich, organizatorzy akcji „Dziewczyny na politechniki!” powołali do życia program wspierania studentek kierunków informatycznych „IT for SHE”. W założeniach ma on pomóc utalentowanym studentkom tych kierunków w wejściu na rynek pracy.

Głównymi elementami programu są:

  • Obóz tematyczny dla dziewczyn w IT „Women in Tech Camp”
  • Program Mentoringowy prowadzony przez przedstawicieli firm technologicznych (Cisco, Fundacja Kronenberga – Citi Handlowy, Ericsson, Goldman Sachs, IGT, Intel, Roche)
  • Kampania Wolontariacka zachęcająca kobiety do nauki programowania, skierowana przede wszystkim do mieszkanek małych miejscowości.

Nabór do Programu Mentoringowego ruszył dziś. Zapisać się do niego mogą studentki i absolwentki kierunków informatycznych z polskich uczelni technicznych oraz z wydziałów informatycznych uniwersytetów. Rejestracja jest na stronie http://www.itforshe.pl/, tam też można wybrać Mentora. W ramach akcji wolontariatu Intel w wakacje zaprosi dziewczyny z kierunków informatycznych do małych miejscowości, gdzie uczyć będą w szkołach programowania i wiedzy technologicznej. We wrześniu natomiast Intel zorganizuje dla 120 dziewczyn z całej Polski 4-dniowy obóz „Women in Tech Camp”.

Aleksandra Bojanowska, PR Manager Poland w Intelu:

Intel od lat wyznaje zasadę, że nauki informatyczne nie mają płci. Z drugiej strony zauważalna jest tendencja, że matematyką bardziej interesują się chłopcy – poparte jest to wieloma badaniami. Intel, widząc problem niewielkiego odsetka kobiet zatrudnionych w tej branży, a jednocześnie dostrzegając wartość, jaką wnoszą do branży IT, angażuje się w liczne działania. Jest to zatem naturalne, że wspieramy takie inicjatywy jak program IT for She – Najwyższa pora zadbać o mądre wykorzystanie potencjału utalentowanych technologicznie, ambitnych, młodych kobiet dla rozwoju gospodarczego Polski, Europy i świata, bo to one tworzyć będą przyszłość nowych technologii.

To jeszcze nie wszystko, przewidziany jest też program stypendialny skierowany do maturzystek i studentek kierunków informatycznych. Stypendium w wysokości 12 000 zł na pokrycie kosztów, jakie ponoszą lub będą ponosić w związku ze studiami. Ponadto przewidziany jest też dla nich program stażowy w gdańskim centrum badawczo-rozwojowym Intela. Aplikować do tego programu można na stronie https://www.stypendiadladziewczyn.pl/.

Osobiście cieszą mnie takie inicjatywy, w Polsce nadal jest niedobór specjalistów z zakresu nowych technologii, a nie widzę przeciwskazań, aby udział w zmniejszeniu jego nie mógł przypaść kobietom. Mam nadzieję, że te i podobne akcje sprawią, by znacznie zwiększył się udział kobiet w tym sektorze.

Więcej na temat akcji znajdziecie na stronie Dziewczyny na politechniki!

  • programista

    Czyli jak rozumiem według organizatorów kobiety są głupsze i potrzebują dopingu, specjalnego dofinansowania i traktowania? Ja nie zauważyłem, żeby inteligencja zależała od płci. Co więcej po co na siłę pchać kobiety tam, gdzie nie chcą być? Nikt im nie broni studiować informatyki, może po prostu w sferze ich zainteresować są inne dziedziny?

    • Problem stereotypów, obaw przed zdominowaną przez facetów branżą

    • programista

      I obawy rozwiąże kasa oraz specjalne szkolenia tylko dla kobiet?

      Nie jest to oczywiście argument (bo tylko moje doświadczenie) ale z kobiet które znam i programują żadna nie wspominała o jakiś stereotypach. U nas w firmie pracuje nawet jedna i w zasadzie jej płeć jest dla nas nieistotna.

    • I bardzo dobrze, nie pogniewasz się chyba jak dołączy kolejna, która do tej pory się wahała?

    • programista

      Ja się nie pogniewam ale problem jest zupełnie inny. Teraz programowanie jest modne i ludzie wyczuli tu kasę. Pełno jest szkoleń, wszyscy pchają się na IT i są tam też wpychani. Później tacy ludzie idą na rekrutację i nie reprezentują sobą zbyt wiele. Lepiej jest dofinansować kobietom kierunki na które rzeczywiście chcą iść niż na siłę robić z nich informatyków.

    • Ale proszę Cię, przecież nikt ich nie będzie zmuszał, ktoś kto nie czuje tematu nie będzie się pchał, nawet przy takim finansowaniu

    • Jarek Siedlak

      Nie byłeś studentem? Wielu pcha się tam gdzie jest mu łatwiej się utrzymać, albo gdzie czuje kasę. Jak ma do wyboru kierunek, gdzie nie ma szans na stypendium i taki gdzie może spokojnie studiować sporo wybierze drugi.

    • Nie tak łatwo się utrzymywać na informatycznych kierunkach

    • Jarek Siedlak

      Tak ale ty piszesz o osobach, które wybierają między informatyką i np historią sztuki, a ja o osobach decydujących np między matematyką i informatyką. Tu ten problem występuje w mniejszym stopniu.

    • kofeina

      Zależy gdzie ;)

    • zakius

      oj pchają się, robią pierwszy, czasem drugi stopień i… dalej nic nie wiedzą i nic nie potrafią… nie wiem jak ze szkoleniami, ale studia zrobić to wystarczy być dość upierdliwym dla właściwych osób

    • Daniel

      Lub zacisnąć zęby i siedzieć cicho kiedy wykładowca wali gafy co chwilę. Ja co jakiś przedmiot słyszałem „ja nie jestem od tego bo ja jestem od elektryki” – a uczy przedmiotu z IT :o No i było bardzo pro-rodzinnie. Wykład z ojcem o nazwisku x a potem inne zajęcia/projekt z synem o nazwisku x. Wybaczcie ale studia teraz to bardziej walka o papierek niż o wiedzę.

    • GamerPL

      Kobiety się tym po prosty nie interesują…
      Patrz chociażby ile jest blogów technologicznych z facetami: AW, Spider, komorko, andri…
      i…jedno jedyne table-towo z K.P na czele, gdzie ona tez jest tam jedyną dziewczyną…
      Ich to nie bawi…
      Ja jestem gadżeciarzem, lubię zmieniać telefony co rok, laptopy średnio co 2, smart zegarek mam już.. szósty.
      Moja narzeczona lubi sprzęt od apple i gdy już ma maka, ip 6s, ipada 4 mini to zaproponowałem jej na święta apple watcha i usłyszałem „kup mi torebke od Korsa, nie chcę AW bo to bez sensu” – ich to nie bawi…

    • zakius

      już lepiej by AW wzięła, niż pewnie piętnastą albo i gorzej torebkę…

    • GamerPL

      Też tak mówiłem, ale dla kobiet Michael Kors to… stan umysłu:)
      Już nie staram się tego zrozumieć:)

    • zakius

      spoko, są takie, które mają jeden plecak do wszystkiego, a i tak nie biorą go za często, bo większość rzeczy mieszczą po kieszeniach ^^

    • GamerPL

      Jasne, tylko one później kończą gimnazjum i to się zmienia:D

    • zakius

      oj zdziwiłbyś się

    • GamerPL

      To lipa

    • reniasa

      Mam jeden plecak z suwakiem na trytytkę…

    • Maciej S

      Nie prawda, po prostu dużo więcej mężczyzn niż kobiet posiada uzdolnienia w kierunkach ścisłych, między innymi informatyce. Tego się żadną akcją ani parytetami nie przeskoczy.

    • Adrian

      Akurat inteligencja zależy od płci. Wg badań, męźczyźni mają średnio o 4 pkty wyższe IQ: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_o_wy%C5%BCszo%C5%9Bci_m%C4%99%C5%BCczyzn

    • programista

      A co to jest inteligencja? Uważasz, że polega ona na łączeniu kropeczek i kreseczek?

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Czemu nie chcą iść?
      Na początku rozwoju tej informatyki więcej niż połowa studentów to były kobiety. Później pokazały się reklamy komputerów z chłopcami i utrwaliło się że komputery to męska rzecz.

      >Czyli jak rozumiem według organizatorów kobiety są głupsze i potrzebują dopingu

      Haha! informatyka i inteligencja. Przecież informatyka to najprostsze studia, wręcz powinni to przerobić na zawodówkę. Inteligencji wymaga fizyka, chemia matematyka. A na chemii i matmie jest dożo kobiet.

    • programista

      „Na początku rozwoju tej informatyki więcej niż połowa studentów to były kobiety. Później pokazały się reklamy komputerów z chłopcami i utrwaliło się że komputery to męska rzecz.”

      Jak kogoś coś interesuje, zależy mu na tym to nie przejmuje się co się utrwaliło a co nie. Zwyczajna wymówka według mnie, żeby jakoś uzasadnić takie akcje.

      „Haha! informatyka i inteligencja. Przecież informatyka to najprostsze studia, wręcz powinni to przerobić na zawodówkę. Inteligencji wymaga fizyka, chemia matematyka. A na chemii i matmie jest dożo kobiet.”

      I taki właśnie ludzi coraz częściej widuje na rekrutacjach…

    • Maciej S

      Najprostsze studia? Chyba jak planujesz być specjalistą ds. instalowania Windowsa i podłączania drukarek w firmie Malinex.

    • zakius

      studia? tak, wiele uczelni na kierunkach informatycznych ma wymagania jak wyższa szkoła wydawania dyplomów na socjologii
      i wielu pracodawców również

    • Daniel

      A to Ty byś kasę przepuszczał. Wystarczy przecież jeden informatyk do wszystkiego. Od problemów z „z=y” i „y=z” poprzez instalację x programów kończąć na zarządzaniu wewnętrzną siecią.

    • Daniel

      …. No tak. Taka prosta ta informatyka, że jak źle napiszesz kod źródłowy to możesz wywalić cały system. Ale to nie kończy się tylko na programowaniu. Informatyka ma wiele poddziedzin (programowanie, strony web, bezpieczeństwo,administracja,sieci,IoT/IoE oraz wiele wiele innych)

    • Foldex

      To równie dobrze można zrobić program: faceci na chemię czy biotechnologię ;)

  • demi

    „Tylko 13% dziewczyn na kierunkach informatycznych” – a potem wychodzą na ulicę domagając się równego traktowania w dostępie do zawodu, płacy, perspektyw…

    • Serio? Chcesz rozstrząsać to w ten sposób? Trochę słabe

    • Jarek Siedlak

      Hmmm… Słabe? Ciekawy argument w dyskusji aczkolwiek „słaby”.
      On podał konkretny: kobiety chcą dobić do średniej pensji mężczyzn ale nie starają się o polepszenie kwalifikacji.

    • Problem jest bardziej złożony, spłycanie go do poziomu walki o równouprawnienie jest nie na miejscu i niekoniecznie tyczy się tej grupy kobiet

    • demi

      A jakie grupy kobiet potem głośno domagają się specjalnych praw?

    • Jakie?

    • demi

      No właśnie tego nie wiemy więc domniemanie że nie dotyczy to tej grupy kobiet (o których mowa w poście) jest trochę nadinterpretacją. Ale spoko, nie było moją intencją wywołanie niekończącego się ping-ponga w tym temacie :)

      Ale swoją drogą nie widziałem nigdy protestujących mężczyzn z powodu dyskryminacji w postaci niskiego zatrudnienia w roli np. przedszkolanek, kucharek, opiekunek do dzieci itd – tak to jest mój wtyk kija w mrowisko :)

      Śmieszą mnie po prostu żale że kogoś jest mniej a kogoś więcej w pewnych kręgach i stanowiskach, chyba sami (mężczyźni) i same (kobiety) jesteśmy sobie temu winni.

    • Powtarzam jeszcze raz, nikt tu nie mówi o dyskryminacji tylko o edukacji i promowaniu konkretnych kierunków studiów, na których jest aktualnie spore zapotrzebowanie na rynku pracy

    • Jarek Siedlak

      Problem jest bardziej złożony ale to jeden z jego aspektów i to bardzo konkretny. Zamiatanie go pod dywan ze względu na poprawność polityczną jest nie na miejscu, zresztą jak z każdym innym problemem.

    • Jaką poprawność polityczną? Uderzasz w jakieś dziwne klimaty, które nie są tematem wpisu

    • Jarek Siedlak

      Omijanie pewnych drażliwych tematów tak się nazywa i tylko tyle albo aż tyle. Nie uderzam w żadne klimaty tylko po prostu komentuje omijanie przez ciebie pewnych drażliwych tematów i zbywanie ich ogólnikowymi frazesami.

    • Ja nie omijam drazliwych tematów, jedynie Ty je generujesz

    • demi

      Mój komentarz nie miał być „mocny”, bardziej chciałem zaznaczyć pewną niekonsekwencję

    • GamerPL

      No ale popatrz na to z drugiej strony…
      Kobiety jednak zajmują stanowiska gorzej płatne, niż mężczyźni… urzędy, pielęgniarki, nauczycielki itd… Nawet przeciętny górnik zarobi lepiej a już na pewno będzie miał lepszą emeryturę i pójdzie na nią wcześniej o… 15 lat:)
      kobiety są księgowymi, faceci dyrektorami finansowym i prezesami firm, kobiety kelnerkami, facet jest szefem kuchni (i jedna geslerowa, ale też cholera wie czym jest).

    • j.

      „Tylko 13% dziewczyn na kierunkach informatycznych”
      Czyli więcej niż co dziesiąta kobieta w Polsce będzie miała wykształcenie wyższe informatyczne? To chyba rekord świata. Gratulacje!!!

  • Dociekliwy Badacz

    A w Arabii Saudyjskiej to ile procent kobiet studiuje informatykę i czemu jakoś o tym cisza i nikt nie krzyczy o dyskryminacji?

    • Nikt tu nie krzyczy o dyskryminacji

    • To niby o czym jest ten artykuł? 13% idzie na informatykę i trzeba o tym napisać, a o tym, że tylko tyle (albo mniej) facetów idzie na wychowanie przedszkolne albo pielęgniarstwo to nie napiszesz. A przecież to też poważny problem – dlaczego tak mało mężczyzn chce uczyć przedszkolaki :-P

    • W branży, o której piszę jest aktualne zapotrzebowanie w liczbie 50k wakatów. Nie mam wiedzy jak jest w przypadku, o którym Ty piszesz, to nie to miejsce

    • Kobiety wolą inne kierunki i dobrze im z tym nie zmuszajmy ich do tego, czego nie lubią. Takie artykuły są identyczne jak socjalistyczne zawołania do kobiet aby wsiadały na traktory z czasów PRL.
      W UK stwierdzono, że za mało kobiet idzie na studia chemiczne. Zrobiono zmiany, które miały im to ułatwić. Dostało się o wiele więcej dziewczyn, które po roku studiów rezygnowały, bo to nie dla nich. Też był problem, bo brakowało pracowników z takim wykształceniem. Przez te nawoływania studnia ukończy mniej kandydatów niż gdyby tego nie robiono i po prostu każdy by wybierał co lubi.

    • To jest kierunek z dobrymi perspektywami aktualnie, niech zaszczepi bakcyla u 10% chętnych to będzie sukces

    • Niby czemu zachęcenie kobiet do IT ma być sukcesem?
      Co złego jest w tym, że ten zawód wybierają głównie mężczyźni?

    • To kwestia socjologiczna, dosyć złożona. Ogólnie rzecz biorąc obecność dwóch płci dobrze wpływa na środowisko pracy, które staje się mniej hermetyczne płciowo. Kobiety w środowisku IT zazwyczaj łagodzą obyczaje :) W mojej byłej już firmie (duża korporacja) przeprowadzone wewnętrznie badania jasno wskazały, że w ośrodkach gdzie % więcej jest kobiet, występuje mniej konfliktów wewnętrznych, rośnie wydajność zespołu, zwiększa się też kultura osobista.

      To zresztą było najciekawsze – większość programistów stwierdziła, że obecność kobiet w zespole motywuje ich do zachowywania się w sposób bardziej kulturalny oraz dbania o siebie :)

    • W mojej karierze byłem gdzieś w 10 firmach IT, była tylko jedna programistka i bardzo kiepska. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę na osobistym doświadczeniu budować uprzedzeń, ale to dość trudne ;-)
      Co do kwestii socjologicznej – zgadzam się. Ale nie widzę powodu, aby zmuszać te kobiety do pracy przy programowaniu. W mojej karierze wielokrotnie współpracowałem z grafikami (designerami), którzy pracowali nad wyglądem strony podczas gdy ja nad oprogramowaniem. Gdzieś połowa to były kobiety i bardzo dobrze mi się z nim współpracowało. Dodatkowo kobiety często były na kierowniczych stanowiskach, negocjowały umowy z klientami itd. A potem my (programiści) odwalaliśmy czarną robotę :-P

    • nikt

      Wśród programistów niemal wszyscy to osoby o umysłach ścisłych, a humaniści to bardzo mały odsetek. Uważasz że warto promować ten kierunek wśród humanistów?
      W sklepach odzieżowych zwykle 2/3 to odzież damska, a 1/3 męska. Może też należałoby promować strojenie się wśród mężczyzn? Kobiety kupują więcej ciuchów, więc marketing jest skierowany bardziej do kobiet bo będzie miał większą skuteczność.
      Żeby mieć więcej programistów, należy promować przede wszystkim tam gdzie kampania przyniesie największy sukces, a więc wśród mężczyzn.

    • Nose4s

      Jeśli to prawda, to powinny być też granty dla mężczyzn, i reklama powinna być skierowana dla ogółu populacji. Mężczyźni też się często wahają i nie chcą iść na takie „nerdowskie studia”. Tak po prawdzie, patrząc jaki jest stosunek mężczyzn do kobiet na takich studiach, istnieje znacznie większa szansa, że nawróciliby więcej ludzi na informatykę, jeśli uderzyliby reklamą w mężczyzn…

      Więc chciałbym wiedzieć, jakie dane kierowały Intelem, że postanowili skierować reklamę i granty do kobiet. Na jakiej podstawie stwierdzili, że pośród wszystkich mężczyzn, którzy wyraźnie mają tendencję do informatyki i podobnych, znajdą mniej kolejnych chętnych, niż pośród kobiet.

      Ilu mężczyzn nie idzie na studia, bo po prostu nie może sobie na to pozwolić, bo muszą od razu „zapierdalać do roboty”. Ile więcej mężczyzn poszłoby na studia, w tym przypadku informatyczne, gdyby zamiast grantu 12000 dla paru kobiet, dano im grant 1000 powyżej pewnej średniej (wejściowe kryterium, każdy z odpowiednio małym przychodem, z każdym kolejnym semestrem, powyżej jakiejś średniej)

      Tak zrobili na moich pierwszych studiach, na AiR w polsl, były to tak zwane studia zamawiane. Odzew był ogromny, choć kierunek cholernie ciężki, a pojawiły się nawet kobiety. Około 25% i, prawdę mówiąc, do większości z nich nie miałem nawet intelektualnego startu…

      Wracając do stanu materialnego. W branży jest zatrważająca grupa informatyków, czy raczej techników, która niczego powyżej technika nie ma, a znają się na swojej robocie jak mało kto. Po prostu musieli iść do pracy zaraz po skończeniu szkoły średniej. Pomyśl, co by było, gdyby ci wszyscy ludzie z pasją, zamiast samouctwa i lutowania mobo po kątach, mieli szansę, by wyszkolić się pod okiem profesorów z uczelni…

      W wielkim skrócie. Ktoś tu leci w chuja.

    • Alot

      Ale jest zapotrzebowanie na kobiety czy na ludzi?
      Bo jeśli na to drugie, to o czym jest artykuł?

  • Jarek Siedlak

    Skoncentrował bym się na stworzeniu wszystkim dobrych warunków do studiowania na dowolnym kierunku bez względu na płeć (a z tym coraz gorzej i zanosi się raczej na przyśpieszenie tego procesu po zapowiedziach reform szkolnictwa wyższego), a wybór pozostawił samej młodzieży. Samo dywersyfikowanie warunków też jest dyskryminacją i zazwyczaj przynosi dość kuriozalne skutki.
    Z tą dyskryminacją w miejscu pracy i obaw kobiet w związku z tym to też w dużej mierze mity, a wiem o czym piszę bo akurat żona jest szefową sporego działu IT.

  • Daniel

    Ehh. 13%? Tylko? No weź mnie tu nie załamuj. Tablica informacyjna. 15 ogłoszeń i…… 14 z nich dla kobiet. Stypendia dla pań, podwyższanie kwalifikacji dla pań, coś tam dla pań, …. i jedno dla facetów – konkurs na stworzenie czegoś tam oczywiście wszystko w IT. 150 osób na roku z czego 5 dziewczyn. Po 2 miesiącach 2 się wykruszyły. Ogólnie na kierunku informatycznym od I do ostatniego roku było z 15 kobiet. Różne spotkania z przedstawicielami działu IT. Na słuchowisku sami faceci a obecność kto chciał. Więc o czym my tu mówimy? Aktualnie IT to złota bańka. Raz brakuje ludzi a dwa kasa, na którą leci wiele osób. Wybaczcie ale te całe akcje są jakieś dziwne. Chcecie wesprzeć? To zróbcie dla każdego a nie. Jak się nie uda komuś to i tak jest cień, że projekt się uda. A tak to co? Ja nic nikomu nie zabraniam. Ktoś ma smykałkę w IT to niech idzie ale nic na siłę.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Mi się zdaje że kobiet nie idą na IT bo są tam molestowane przez swoich kolegów z IT.
    Informatyk to najbardziej obleśny molestator.

    • aPoCoMiLogin

      Zachowaj swoje doświadczenia dla siebie.

    • drzazga3009

      Troll, bait. Nie karmi się trolli ;)

  • Nose4s

    Jak rozumiem, jest też program IT for HE, gdzie będzie 12k stypendium dla mężczyzn na takich kierunkach jak właśnie architektura krajobrazu i biotechnologia, bo tak mało mężczyzn tam jest?

    Nie?

    SEKSIZM! WY PIERDOLONE SEKSISTOWSKIE ŚWINIE!

  • Natalia Pierzchała

    Trochę z czapy…, bo bardziej o potencjalnej dyskryminacji niż o kobietach w branży IT.
    Dyskusja zazwyczaj odbywa się na polu patriachalno-konserwatywnym vs afirmacyjno-socjalistycznym.
    Moim zdaniem prawda (w totalnym skrócie i uproszczeniu) jest taka, ze rzeczywiście mniej kobiet niż mężczyzn procentowo ma predyspozycje do bycia dobrym programistą, a równocześnie te, które te zdolności mają zderzają się ze szklanym sufitem.
    Ciągle ciężko jest wypracować taki system edukacyjny, który zwraca uwagę na predyspozycje, chęci, talent, zdolności jednostki bez względu na płeć, wiek, status społeczny, poglądy i wyznanie.
    Jestem światopoglądowo liberałem, ale zawsze afirmacja typu jak się dostać np na Harvard bez kwalifikacji – być niepełnosprawną czarną lesbijką, po prostu mnie śmieszy.

    • prog

      „które te zdolności mają zderzają się ze szklanym sufitem.”

      Podasz przykład kobiety powszechnie znanej, która zderzyła się z takim sufitem czy po prostu powtarzasz hasła głoszone przez różnych ludzi? Myślisz, że pracodawca tak mocno chce dyskryminować kobietę że nawet jak jest dobrym programistą to jej nie zatrudni albo da jej niewymagające zadania?

  • john.doe

    Bylo mowione milion razy, ze dzieci nawet te najmniejsze wykazuja predyspozyje wzgledem swojej plci. I tak chlopcy sa bardziej zainteresowani technicznymi sprawami, np samochodzikami, a dziewczynki wykazuja wieksze zaineresowanie minami, barwa glosu i generalanie ludzmi. Zasada jest taka, ze im mniej jest kobiet w branzy meskiej takiej jak np IT tym zdrowszyjest rynek pracy bo kobiety pracuja tam gdzie chca, a nie gdzie musza.

  • Łukasz Kużyński

    Ile lat feministki chcą ludziom prać mózgi, poprzez wyliczanie takich bezsensownych statystyk? Czy inne branże wyliczają procent mężczyzn jako pielęgniarzy, opiekunów w przedszkolach, nauczycieli i innych zawodów w których dominują kobiety? No raczej nie. A dlaczego? Bo feministki upatrzyły sobie kolejna dobrze płatna fuchę do której wpychają kobiety.

    Zacznijmy od tego, że tego typu programy (podobnie jak parytety) urągają kobietom, bo skoro potrzebują specjalnych ruchów społecznych tylko dla nich (super seksistowskie co nie?) to coś jest z nimi nie tak czyż nie?

    Na zachodzie mają już podobne rozwiązania… z katastrofalnym skutkiem dla mężczyzn. Sporo amerykańskich firm bije się o to aby statystyki zatrudnienia kobiet były wysokie poprzez perfidną faworyzacje a nawet wyższe płace. Przez to kandydat płci męskiej pomimo swoich kwalifikacji ma mniejsze szanse na zatrudnienie tylko dlatego, że nie jest kobietą. Poza tym już wszechobecne problemy z „molestowaniem” gdzie mocno zacierają się granice pomiędzy flirtem i molestowaniem. Jak sie zapewne autorze się domyślasz to prowadzi do jeszcze „większego seksizmu”. Czyż nie?

    • Ale korporacje mają w tym interes, bo w multipłciowym i multinarodowym środowisku zazwyczaj rośnie wydajność pracy.

  • Meretycz

    Dyskryminacja. Wielu chłopców nie dostanie pomocy tylko dlatego, że nie są dziewczynkami. Przecież w sytuacji odwrotnej media by zjadły organizatora takiej akcji.

  • Michał Kamiński

    Czyli moja grupa zawyza średnią, a myślałem, że gorzej być nie może :D 4 kobiety na 18 osób(4 semestr).

  • YY

    A zobaczcie jak mało jest facetów na kierunkach pedagogicznych ;]

  • zakius

    więcej dziewczyn idących na kierunek informatyczny ogarnia temat samodzielnie, niż facetów kończy go z jakimkolwiek pojęciem o nim, taka smutna prawda

  • cyanoone

    Hasło „Kobiety na politechnike” przypomnia trochę znaczeniowo „Kobiety na traktory” :>

  • drzazga3009

    Fajnie że ułatwiają niepełnosprawnym wejście na rynek pracy.
    A na poważnie, to już mnie wkurwiają te procenty i statystyki. Na chuj pchać kobiety w tym kierunku jeśli się do tego nie nadają? Niech informatyką zajmują się tylko te, które się do tego nadają, a nie te które dostały się do przeróżnych programów stypendialnych. Moja znajoma na pierwszym roku studiów miała stypendium od intela (to było to seksistowskie stypendium, tylko dla maturzystek) a teraz sami jej zaproponowali płatny staż po pierwszym roku. Tylko dlatego, że jest kobietą, nie dlatego, że jest lepsza od wszystkich chłopaków od nas z kierunku (dla malkontentów- oceny na studiach mam od niej wyższe lub identyczne, jednocześnie wiem, że to nie jest idealną miarą oddającą umiejętności- ale już coś mówi). Przecież po pierwszym roku to ona może tam co najwyżej kawę parzyć, podobnie jak większość ludzi od nas z kierunku. Ona dostanie 3k na miesiąc we wakacje, a ja i reszta chłopaków zamiast dostawać hajs za nic przez 3 miesiące, to się będziemy uczyć. Ot, sprawiedliwość, równe prawa i szanse. A później będzie płacz, że ci przebrzydli faceci dostają większą pensję, za tą samą robotę. No nie sądzę, że za tą samą. Wystarczy poszerzać swoją wiedzę i podnosić kwalifikacje, ale kobiety coś niechętnie to robią. Mimo tego, że większość takich programów jest tylko dla kobiet.
    P.S. Nie mam nic do kobiet na kierunkach informatycznych na studiach i w pracy jako programiści. Ale niech rywalizują na równych zasadach. Ja będąc kobietą bym się poczuł urażony tym, że ktoś uważa, że bez specjalnych programów nie jestem w stanie konkurować z przeciętnym mężczyzną.

  • Kwarc

    Szczerze? I co z tego? Dziewczyny nie chcą na Informatykę to po co uszczęśliwiać je na siłę jak wolą prawo czy architekturę? Czy w każdej branży musi być parytet? Jeśli tak to czemu nikt w kopalniach nie agituje? Tam są jeszcze większe dysproporcje…