Oto jak nasze portale dbają o kulturę i rozrywkę. Jak silnie walczą z wulgaryzmami i chamstwem w internecie. Można wszystko prawda? Puszczać nagarnie z wulgarnymi tekstami podłożonymi pod występ dla dzieci jest przecież czymś normalnym – to, że jest to news na stornie głównej gazeta.pl też chyba nikomu przeszkadzać nie będzie. W końcu jak się ktoś wklika to jest ostrzeżenie, że nagranie jest wulgarne i od 18 lat. Wszyscy przecież wiemy, że małolaty widząc taką informacje natychmiast zamykają stronę, prawda? prawda?
Kretyn który opublikował na Plotek.pl nagranie z koncertu dla dzieci z podłożonym głosem Peji (klnącym na koncercie na jednego z anty fanów) skomentował je jeszcze słowami “Ktoś miał fajny pomysł”. Inny kretyn uznał to za na tyle ciekawy news aby dodać go do sekcji plotkarskiej na głównej stronie gazeta.pl.
Jeśli ktoś uważa, że jestem przewrażliwiony to trudno – widocznie poziom akceptacji dla kretynów nie jest jeszcze u mnie tak niski jak być powinien po tylu latach korzystania z internetu. Portale jako miejsce najczęściej odwiedzane przez internautów powinny moim zdaniem trzymać “jakiś” poziom. Nawet jeśli jest to serwis plotkarski gdzie króluje kłamstwo, gołe cycki i skandale to nie oznacza, że powinno się schodzić do poziomu ulicznego rynsztoka. W telewizji puszczenie takiego nagrania jako ciekawostki było by chyba skandalem – dlaczego więc w internecie ma być inaczej szczególnie jeśli robi to duża firma jaką jest Gazeta (Agora)?
Problem jest szerszy i nie dotyczy tylko portali i tego typu materiałów. Oznaczenia treści i jej klasyfikacja na te dozwolone i nie dozwolone dla nieletnich powinno stać się tematem jakieś większej dyskusji prowadzącej do wypracowania standardów i norm dla dużych wydawców (bo nad resztą raczej trudno jest zapanować).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Tabloidyzacja mediów > kłamliwe sensacyjne tytuły, kretyńskie artykuły > więcej kliknięć > więcej kasy. I tylko nieliczni próbują jeszcze z tym walczyć patrz przekrój.
Generalnie przykra sprawa
Zgadzam się z Tobą. Powszechna akceptacja dla takich treści nie może mieć miejsca. Wydaje się, że potężni wydawcy – a takim jest Agora SA – powinni się chociaż w stopniu minimalnym poczuwać do odpowiedzialności za to co dają na główną stronę swojego sztandarowego produktu.
gazetę od niedawna nęka jakiś kryzys intelektualny – coraz częściej na stronie głównej w zakladce “Wiadomości” pojawiają się szokujące skandale przekierowujące czytelnika na plotek czy deser.
Dziś popełnili harakiri etyczne linkując ze strony głównej do “artykułu” Faktu nt. słynnego już czułego Tomka. Sic!
równie wielka żenada jak Kulfon-Peja…
masz w 100% racje. zenada. bezmyslnosc. glupota.
Taa, Agora i Gazeta.pl bardzo bardzo dbają o jakość i wysoki poziom artykułów. Pęd po wejścia na stronę jest teraz najważniejszy. Nie ważne jakim kosztem itd. Umowa z forum SFD.pl który jest kalką upośledzonego 4chana jest tego kolejnym przykładem. Żadna treść nie jest zła, dopóki wygeneruje wizyty :(
[...] opisał przykład kompletnie nieodpowiedzialnego zachowania Plotek.pl i [...]
Masz racje!
Tylko takie pierdy nie są jeszcze ważne. Należy sobie uświadomić ze takie “portale” typu plotek kształtują zachowania młodego społeczeństwa… temat morze. Można pisać, rozmawiać nt. w nieskończoność.
Pozdrawiam i dziękuję Ci za zwrócenie uwagi na tak “błachy” problem.
Trole i kretyni są wśród nas.
PS. robisz idiotycznym portalom reklamę.
Grzegorz blagam, nie powielaj go..a bo to sie powiela w zastraszajacym tempie. Takie cos powinno byc od razu odlinkowywane z automatu z zakazem przekazywania dalej.
Bardzo dobry wpis, mnie osobiście denerwuje jeszcze wsadzanie wszędzie zdjęć z erotyczną bielizną albo cyckami w banerach, chociaż jestem normalny i pociągają mnie kobiety jakby co :)
Myślę, że nie Ci ludzie nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę robią szczególnie dzieciom i młodzieży…
Czy nie ma jakiejś komisji albo urzędu który mógłby karać za coś takiego?
Fajna reklama w RSS od Google jest w postaci filmu YT. Chyba pierwsza reklama na jaką kliknąłem od roku :)
Żenujący poziom tego typu portali jest jaki jest, ale z tym chyba rzeczywiście przesadzili. Napisałem w tej sprawie maila do redakcji. A dodatkowo przychylam się do “wniosku racjonalizatorskiego” Krystiana – proszę, usuń link do tego z publicznego postu. Oczywiście zachowując go w razie jakiegoś “W”, ale niekoniecznie żeby był dostępny otwarcie na, nie ma co się czarować, oczytnym blogu.
Ostrzeżenie o 18 latach jest. Rodzice powinni pilnować, gdzie wchodzą ich dzieci. Koniec kropka.
Rzecz w tym, że rodzice raczej nie pilnują tego na innych polach — że coś ma ograniczenia wiekowe — więc kliknięcie w ten filmik nie ma w sobie nawet posmaku zakazanego owocu. Niestety, można sobie prowadzić krucjaty pt. zakażcie tego, a tymczasem trzeba by zacząć od uświadamiania rodziców.
Jak już tu kiedyś pisałem przy okazji tego portalu, który przekazywał hasła po śmierci użytkownika: nie ma granic nie do przekroczenia, ponieważ zaraz przyjdzie ktoś, kto je przekroczy, lepiej być pierwszym. A w walce o legendarnych UU nie ma lekko.
hm a jaka jest różnica między poziomem tego filmiku a poziomem tekstów kominka?
W końcu liczy się KLIK?
Kretyni? Racja. Ale jeszcze większymi są ci którzy czytują plotka regularnie. Gdyby nie było takich den umysłowych to takie plotki albo kozaczki (puściłem w tym miejscu pawia) nie miałyby racji odBYTU.
Dziękuję Jacek. Gadzinowski też się liczy! :)
@Łukasz – nie ma sprawy ;))
@Aubrey: nie w tym rzecz, bo jak tak dalej pójdzie to za chwilę nie będzie mediów z normalną treścią… pracowałem w dużym wydawnictwie i niestety najpopularniejsze są tematy w stylu “zaatakowany maczetą” czy “matka zabiła niemowlaka”. A skoro cała branża papierowa pada na twarz to jakoś się muszą ratować.
Pojedźcie do Anglii – tam co trzecia gazeta ma na okładce gołą panienkę bo inaczej by się nie sprzedawała. Dzisiaj media odwołują się do najbardziej prymitywnych potrzeb i niszczą przez to najmłodszych.
tylko ostrożnie prowadźmy taką dyskusję, bo jeszcze KE (albo jakiś rodzimy państwowy twór) zmusi blogerów do klasyfikacji swoich postów na blogach według jakichś ustawowych standardów :P na razie Polska “zmusza” blogerów do rejestracji swoich witryn. europosłowie wyrazili zaś “zaniepokojenie”, że nie wiadomo kto stoi za blogerami. jak się pozwoli na scedowanie dyskusji na polityków to żenująca będzie nie tylko pierwsza strona w części plotkarskiej, ale w ogóle wszystkie pierwsze strony wszędzie.
@Paweł:
A może żeby nie dopuścić u nas do takich sytuacji zrobilibyśmy już teraz jakąś akcję jako społeczność interaktywna? Może jakaś strona z podpisami (ala koniecpzpn.pl), bojkot, wirusówka?
Co wy na to?
@jjstok problem w tym, że rządzi rynek i, co zauważył już Kopernik, dobra moneta jest wypierana przez złą. Tego typu sprzeciw nie ma sensu, bo nie da się podważyć tego modelu dystrybucji. Informacja i rozrywka to dziś prawie to samo, przynajmniej w tym masowym ujęciu. Względna demokratyczność internetu sprawdza się też w tym, że rządzi tutaj demokratyczny gust. Skoro są ludzie, których takie rzeczy bawią, niech sobie są: w każdym razie masz narzędzia, które pozwalają dotrzeć ci do lepszych treści i nie musisz wcale opierać się na notkach z Pudelka czy komentarzach na Wykopie. A jeśli chcesz głębiej skrytykować masową jakość treści i kultury poczytaj ostatniego Żakowskiego w Polityce http://www.polityka.pl/ginace-plemie/Lead30,933,301341,18/ albo lepiej to: http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=13148
@mw zgadzam się z Tobą w kwestii naturalnego doboru ale w poprzedniej myśli chodziło mi o coś innego. Ty czy ja poradzimy sobie ale chodziło mi właśnie o dzieci i młodzież. I nie chodzi mi o “ostrą” pornografię o której ktoś wspominał, że rodzicie nie pilnują dzieci ale właśnie o reklamy bielizny i wulgaryzmy, które są częste na największych portalach. W prasie czy tv nie mogą być zamieszczane w godzinach dostępu dzieci ewentualnie są ostrzegane. W internecie takich ograniczeń nie ma niestety i jest to wykorzystywane. Można sobie tylko wyobrazić jakim wyzwalaczem dla dziecka może być baner z zwykłą bielizną na nk – prowadzić do ostrej pornografii, uzależnienia czy izolacji. Wiem, że nikt z twórców o tym nie myśli, a może pomyślał ale ma to gdzieś, bo liczą się uu i dochód z kliknięć.
Ale uważam, że jako ludzie współodpowiedzialni za internet powinniśmy wpływać na to jak on wygląda na tyle na ile możemy, stąd mój pomysł na tą akcję.
@jjstok
grzegorz pierwszy raz nie zgodze się z tobą. Zawsze czytałem i szanowałem twoje zdanie. Ale czuje ,że w tym poście przekroczyłeś pewną granicę, po której ten wpis jest dla mnie niesmaczny, nie pasujący do ciebie, i tego bloga.
To jest chyba jedyny jak do tej pory wpis który według mnie znalazł się nie na tym blogu co trzeba…
Być może ta miniatura wpłynęła na moje zdanie. Bo według mnie ten film jest poprawny jak najbardziej. Dodatkowo pamiętajmy ,że era grzecznego internetu skończyła się ok. 2000 roku….
@Paweł
Tak, masz niewątpliwie rację, tylko nie wydaje mi się, żeby to się dało uratować. Większość ludzi chce gołych panienek i historii typu syn zatłukł matkę kiełbasą krakowską (i to w Chicago!). Tego, choćbyśmy bardzo chcieli, nie zmienimy, ponieważ nie chodzi o link na stronie głównej a naturę ludzką, która lubi sprośne zdjęcia i proste historie, przy których można zająć jednoznaczne stanowisko (najczęściej potępić). Natomiast wydaje mi się, że jednocześnie z pieniędzy zarobionych na takich historiach można zrobić coś ambitnego, co samo na siebie by nie zarobiło. Ogólnie jestem pesymistą, trendy z prasy, o których wspomniałeś, raczej przejdą do Internetu (już przechodzą).
Na pewno można nie umieszczać linka u siebie na stronie, choć nie miałbym wielkich pretensji do autora tego bloga, ponieważ czytelnicy Antywebu wydają się być na tyle wyrobieni, że nie zaszkodzi im to, a jest obrazkiem do podnoszonej tezy.