53

Jeśli serial, to tylko online i tylko w całości

Wiedziałem, że prędzej czy później tak się to skończy. Tegoroczne wakacje i gorące wieczory podczas których trudno zasnąć sprawiły, że dużo więcej czasu spędzam przy serialach. I jestem już pewien, że akceptuję tylko jeden model dystrybucji.

Kiedyś było inaczej

Seriale oglądał każdy – ba, trudno było ich nie oglądać kiedy filmowych hitów w kinach nie było tak wiele, a dostęp do nich dla wielu osób oznaczał wizytę w wypożyczalni kaset VHS. Nie powiem, że oglądałem wszystko, bo pewnie nikt nie miał na to czasu. Ale doskonale pamiętam moje ulubione seriale – Knight Rider, Airwolf, Brygada Acapulco, Viper, Niebezpieczne ujęcia, Policjanci z Miami czy Partnerzy.

Było tego naprawdę sporo, a nie można zapominać o kultowych w pewnych kręgach kreskówkach. Wtedy jednak nikogo nie interesowało ile nakręcono sezonów, liczył się tylko czas emisji. Każdy pamiętał o której godzinie i na którym kanale należy spodziewać się ulubionego serialu. O dostępie do informacji związanych z aktorami, materiałach zza kulis można było jedynie pomarzyć, a tak naprawdę telewizja potrafiła serwować nam prawdziwe relikty, o których wieku nie każdy miał pojęcie.

Boom na seriale

Moda na seriale pojawiła się lata temu i upatrywałbym jej w łatwości dostępu do materiałów wideo. Chodzi oczywiście o sieć i …piractwo. Wiadomo, że nie każdy oglądał seriale w taki sposób, ale śmiem wątpić, by każdy polski fan seriali miał dostęp do każdej zagranicznej stacji, która akurat nadawała swoją serię. A przecież oglądali odcinki regularnie, więc nie było mowy o czekaniu na licencje na polskich kanałach. Mnie ten szał na seriale ominął, ale pamiętam, że dość zabawnie wyglądały kalendarze, w których ludzie zaznaczali emisję nowego odcinka ulubionej serii, a w zasadzie dzień, w którym plik w kiepskiej jakości pojawi się na torrentach.

Serwisy streamingujące potrafią wkręcić człowieka

Nie pracuję nad ważnym dla ludzkości lekiem, nie konstruuję statku kosmicznego. Szanuję jednak swój czas, przede wszystkim ze względu na rodzinę. Nie widzę więc opcji, by usiąść przed telewizorem o 19, te kilka razy w tygodniu (bo kilka seriali) i czekać na emisję nowego odcinka. Mówię tu oczywiście o starym, telewizyjnym modelu.

Nie odpowiada mi również drugi model – a oglądam w nim w tej chwili Blood Drive na ShowMaksie. W zasadzie oglądałem, bo w trzecim tygodniu zapomniałem sprawdzić odcinek zaraz po jego umieszczeniu na serwisie i powtórzyło się to w kolejnych tygodniach, przede wszystkim ze względu na urlop. Dlatego jeśli ktoś decyzuje się na taki sposób dystrybucji, ja będę jednak czekał na zakończenie emisji i zabiorę się za cały sezon. I niezależnie od sposobu dystrybucji, starsze seriale tak właśnie można oglądać.

Jeśli chodzi o nowości, preferuję umieszczanie całego sezonu w dniu premiery. I to jest jedną z moich ulubionych rzeczy na Netfliksie. Pojawił się Glow? Miałem od razu dostęp do całości. To samo z serialami Marvela, z których chyba najszybciej obejrzałem kapitalnego Daredevila. Oczywiście nie oznacza to, że w dzień premiery usiądę i „łyknę” wszystkie odcinki, ale świadomość tego, że nie muszę czekać, że serial czeka na mnie i mogę go włączyć w dowolnym momencie – to coś, za co warto płacić abonament. Podobnie jak możliwość pobierania odcinków offline i oglądania ich w samolocie czy na zagranicznym wyjeździe bez dostępu do nielimitowanego internetu.

Problem zostaje tylko jeden – dostęp do „wszystkiego”, co oferują serwisy streamingujące. Nie każdego stać i nie każdy chce płacić za wszystkie serwisy. Natomiast to bez wątpienia niesamowite czasy dla miłośników seriali. Tak, jak usługi streamingujące muzykę sprawiły, że dostęp do płyt nigdy nie był tak łatwy i tani, tak samo stało się ostatnio z serialami.

A Wy jak oglądacie seriale?

  • Morski Morświn

    To co mogę znowu pożalić się tu na HBO GO i niedziałający chromecast?

    • Rincewind

      Śmiało. Jak będzie to się robiło męczące to dam Ci subtelnie znać, ale jeszcze nie jesteś irytujący.

    • Morski Morświn

      No to jak w temacie, hbo go ciągle jest popsute i nie działa z chromcastem. Ostrzegam przyszłych klientów którzy tak jak ja zdecydowali się na hbo go tylko z powodu chromecasta.

    • Wiesiek

      Działa z poziomu Chrome na desktopie, więc przynajmniej można obejrzeć grę o tron normalnie. Co nie zmienia jednak faktu, że po tym sezonie likwiduje subskrybcje i do niej nie wracam, ciężko o równie beznadziejną platformę.

    • YY

      zapraszam na TPB

    • Gibki Bongo

      Na jakiej platformie? Nie dalej jak wczoraj castowałem w iPada bez żadnych problemów.

    • Morski Morświn

      Skopali skopaną apke na androida jescze bardziej bardziej . Hbo go na Ipada wspiera chromecasta? Wow!

    • Gibki Bongo

      Wspiera, wspiera. Kiedyś używałem także na Androidzie. Pamiętam że trzeba było przełączyć na chwilę wifi na inne aby apka wykryła Chromecasta.

  • Artur Łukasz

    jeśli seriale to tylko odcinek na tydzień.
    te emocje, co się stanie dalej :D

    • Marx

      binge watching powoduje ze serial tak naprawde nie jest serialem tylko jednym dlugim filmem

    • To prawda. Ale dużo zależy od tego czy traktujesz to jako coś dobrego, czy złego.

    • A nie masz tak, że w połowie tygodnia zapominasz o tym, co wydarzyło się w serialu aż któregoś dnia w ogóle zapomnisz żeby go obejrzeć?

    • Artur Łukasz

      jak serial jest dobry to nie daje o sobie zapomnieć przez lata :)

    • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Najlepiej jak cały sezon jest udostępniany od razu w całości. Wtedy masz wybór kiedy i ile odcinków chcesz obejrzeć.

    • kofeina

      I jak nie masz czasu łyknąć sezonu w 3 dni, to spojlery Ciebie dopadną 😉

    • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Noc mnie nie dopadnie. Nie czytam nic o serialach, to je oglądam i tyle.

    • Artur Łukasz

      w tym problem że jak mam cały sezon to obejrzę cały sezon na raz :D
      z przerwami lepiej mi się ogląda.

    • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      To co za problem oglądać raz na tydzień?

    • Artur Łukasz

      to tak nie działa :D
      apetyt rośnie w trakcie jedzenia.

    • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      To już twój problem

    • Artur Łukasz

      xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    • YY

      nikt ci nie każe oglądać wszystkich odcinków od razu, ale pozwól innym to robić

    • Artur Łukasz

      nie pozwalam ci.
      przeczytaj do końca artykuł, jest tam zadane pytanie na które odpowiedziałem.

  • Michał Rawluk

    „Kiepskiej jakości” torrenty były dużo lepsze niż owczesna telewizja, po jednym max dwóch dniach pojawiały się polskie napisy kapitalnej jakości, a tymczasem legalne źródła serwowały niską rozdzielczość, lektora, i narzut pory emisji.

    Ja właśnie dzięki tym „kiepskiej jakości” serialom, zacząłem rozróżniać i doceniając wyższy bitrate, rodzaj kodeka i rozdzielczość.
    Nie mówiąc już o rozrzucie miedzy tłumaczeniami.

    Pewnie pomyliło Ci się z filmami, które faktycznie w pierwszych rzutach są nagrywane kamerą w kinie i wygląda to fatalnie. Seriale tak nie mają.

    • Darth Artorius

      Początkowo xvidy w rozdzielczości TV… ile to Star Treków się tak oglądało. DS9… potem weszło HD. 720p a nawet 1080p.
      Nasi tłumacze od napisów byi i są świetni.

    • YY

      często lepsi niż ci którzy robili oryginalne

  • Nie widzę nic złego w oglądaniu serialu regularnie o 19. Normalna rzecz. Teraz chyba aż za bardzo wszystko jest na wyciągnięcie ręki i ludzie zrobili się zbyt wygodniccy.

    • YY

      Wygodnicki to był wynalazca koła, bo mu się kamieni nosić nie chciało :)

      Po co się męczyć, skoro nie trzeba? Cierpienie i ciężka praca nie są wartością samą w sobie:) Muszą mieć sens.

    • Oglądanie seriali to cierpienie i ciężka praca? Hmmm, ja oglądam dla przyjemności, ale co kto woli.

    • YY

      czekanie tydzień na odcinek to ciężka praca:)

    • Tydzień? A jak na nowy sezon trzeba czekać czasem rok… to dopiero udręka. :(

  • Pamiętam czasy oglądania LOST na TVP i to wyczekiwanie przed telewizorem. Pamiętam także, że końcowe odcinki serialu oglądałam już na komputerze, bo czas emisji średnio mi odpowiadał. I za to jestem bardzo wdzięczna VOD – oglądam kiedy i na czym chcę, a w przypadku wspomnianego Netflixa – ile tylko zechcę na raz. Ogromna wygoda.
    Jedyną produkcją, którą mogę oglądać po jednym odcinku jest Gra o Tron i to się już chyba nie zmieni.

    • Adrian Nyszko

      Albo jak na Prison Breaka jak się czekało

  • Slawko

    i tylko na ekranie max 7 cali

  • kofeina

    Nie do każdego serialu to działa. Weźmy Grę o tron, gdzie przez tydzień pomiędzy odcinkami narasta napięcie ze względu na przewidywania co będzie dalej.

    • YY

      bzdura, jak odcinki wyciekały do sieci, to ludzie mieli w dupie narastające napięcie i oglądali wszystkie naraz

    • kofeina

      To siebie nie wyklucza nawzajem, więc to twój komentarz jest bzdurą.

    • YY

      bo co? bo jak nie czekasz całego tygodnia, to nie ma napięcia?

    • kofeina

      Nie bo twój jest bzdurą, bo niczego nikomu nie zabraniam. Nawet tobie być wtórnym analfabetą ;)

    • YY

      żałuję, że twój tata poznał twoją mamę :)

    • kofeina

      Mi mówił, że żałował, że poznał twoją.

    • YY

      skoro mu nie dała:)

    • kofeina

      Faktycznie tak było. Odmówiła słowami „więcej niż 12 jednocześnie nie wezmę”…

    • YY

      tak słabe, że aż dam plusa na pocieszenie

    • kofeina

      litość w internecie, rzadko spotykana rzecz ;)

  • Kuba

    U mnie jest trochę inaczej, bo niestety seriali jest tak dużo, że tylko garstkę śledzę na bieżąco (GoT, Ballers). Reszta idzie jak już jest cały sezon, albo jak cały sezon jest dostępny od razu.
    Ale nie uważam tego za jakiś zły patent, bo opcji na oglądanie jest teraz tyle, że każdy myślę znajdzie coś dla siebie.

  • Model Netflixowy psuje całą otoczkę wokół serialu, dyskusje po odcinku, trailery, sneak peaki itd. Fajnie jakby pokazywali chociaż w 1-dniowych odstępach.

  • Łukasz Stanek

    Nie zgodzę się. Taki WestWorld sporo by stracił gdyby był wydany w całości.

  • Adrian Nyszko

    Breaking bad po premierze wszystkich serii jednym ciurkiem oglądałem, jeden sezon w kilka dni, bo nie dało się go dawkować w tempie 1 odcinek na tydzień.
    Ależ serial znaleźliście, ten blood drive to jeden z najlepszych jaki widziałem

  • Gość niedzielny

    Przeklinam seriale udostępniane w całości. Trzecia w nocy a ja musiałem do końca obejrzeć Ozark. Jutro będę zombie.

  • Przemek

    wpis w sam raz na czas przed nowym odcinkiem GoT

  • Ehhh

    Jeśli serial to tylko online. Który nie należy do mnie jako do widza, nie mam go na płycie, nie mogę go obejrzeć w dowolnej chwili, nie mam go na zawsze. Licencja wygasa, serial wypada z oferty, firma zbankrutuje, Internet przestanie działać. Może się stać tysiąc różnych rzeczy po drodze. A tak – serial albo film mam na płycie i jest MÓJ. I to ja jako widz decyduję o wszystkim. Ale jasne, lepiej podążać za trendami korpo, które decydują kiedy i co posiadamy, prawda? Najchętniej mózgi sobie wymieńmy na abonament i oddajmy korporacjom żeby decydowały jaki przepływ szarych komórek i stanowienia o sobie JESZCZE nam się należy.

  • Cwany_Janusz

    Jeśli serial to tylko za darmo