Jeśli popatrzymy na ostanie kilka lat wstecz to zobaczymy jak ciekawie i zarazem dynamicznie ewoluował sposób komunikacji i dyskusji w internecie. Ja pamiętam, że zaczynałem od grup dyskusyjnych i ICQ, to były dwa podstawowe narzędzia do komunikacji i dyskusji -oczywiście gdzieś między nimi był zawsze email (polboxowy na początku oczywiście). Grupy dyskusyjne były strasznie wciągające – sam nawet założyłem jedną czy dwie. Pamiętam też dyskusje i sprzeczanie się o to czy fora dyskusyjne są lepsze od grup dyskusyjnych – jak zwykle zawsze były dwa obozy wytykające sobie nawzajem wady i zalety swoich ulubieńców.

To w co nie dałem się wciągnąć to różnego rodzaju chaty i IRC – nigdy nie miałem chyba na to czasu, ale pamiętam też pierwsze chaty gdzie rozmówców reprezentowały postacie 3d – to było coś co przez chwile mnie zainteresowało. Potem powstawały kombinacje chatów i mini chaty dołączane do for dyskusyjnych itp.

Nie pamiętam zbyt dobrze, czy w czasach kiedy dominowały (przynajmniej w moim przypadku) grupy dyskusyjne rozwijała się już tak bardzo jak teraz dyskusja w komentarzach do treści pojawiających się w internecie. Teraz trudno już chyba sobie wyobrazić serwis informacyjny bez możliwości komentowania. Kiedy popatrzymy na blogi to też esencją ich istnienia jest dyskusja z autorem w komentarzach (oczywiście trochę uogólniam).

Co ciekawe rozwój for dyskusyjnych, pojawienie się blogów z komentarzami itp. nie unicestwiło do końca poprzednich form dyskusji bo grupy dyskusyjne cały czas istnieją. Komunikatory internetowe dla mnie zapoczątkowane przez ICQ dają teraz możliwość porozumiewania się głosem no i mamy obraz video z kamer internetowych. W pewnym momencie mówiono nawet, że IM zabija powoli maila ale chyba nie do końca ta przepowiednia była słuszna.

Kiedy wydawało się, że nic nowego nie powstanie bo mamy chaty, komunikatory, fora i dyskusje w komentarzach nagle ktoś wymyślił twittera a zaraz potem chyba lifestreaming. Można powiedzieć, że nie są to nowe formy komunikacji ale są ewolucją tego co prze chwilą mieliśmy na grupach dyskusyjnych czy na forach

Bardzo ciekawi mnie co będzie następne – rodzą się już video czaty czy też systemy dyskusji oparte głównie na obrazie ale nie są one chyba na razie zbyt popularne. Ciekawy jestem waszych pomysłów na to co może być następne i w którą stronę będzie rozwijała się komunikacja i dyskusja w internecie?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Usenet i IRC, to chyba były kamienie milowe. :)

    Tak w uzupełnieniu, w miedzy czasie powstały/popularnośc zdobyły też fora typu imageboard, z 4chan na czele… to tak w kwestii popularności komunikacji obrazkowej. Zebyś nie zdziwił się, ile virali, jpg i filmów ktore znamy pochodzi właśnie stamtad lub jest inspiracja do produkcji rodzimych. Jak taki „specyficzny humor” stał się bardzo wpływowy, trendsetterski w niektórych obszarach rozrywki.

  • tomekk

    Czytam Twojego bloga od roku. Na początku było to moje jedno z najciekawszych źródeł wiedzy z internetu. Pisałeś ciekawie i na różne tematy. Opisywałeś wiele nowych serwisów etc. Od 3-4 miesięcy powoli to, co piszesz staje się coraz nudniejsze i mniej interesujące. Być może ciekawi to jakieś grono osób, ale dla mnie, czyli zwykłego użytkownika internetu owe informacje nie są zbyt fascynujące.
    Mimo to będę śledził Twoje wpisy na blogu i mam nadzieję na bardziej ciekawe informacje niż te, które podajesz od jakiegoś czasu. Mam skromną nadzieję, że wrócisz do sposobu pisania sprzed kilku miesięcy.
    Pozdrawiam

  • http://4webfree.pl gmati

    Moim zdaniem video jest troche zbyt intymna forma komunikacji, i raczej nie stanie sie codzienna forma, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Mail – bardzo oficjalny, komunikatory – prywatnie + biznesowo, gdy mail nie wystarcza i wchodzimy w szczegóły. Video raczej do widowiskowych prezentacji, jakiś dużych podsumowań.

  • kosmosiki

    Integracja tego wszystkiego co opisałeś…

    Ja patrzę na to z korporacyjnej/intranetowej strony i widzę to tak – mam projekt – co z tego, że gdzieś tam są wideokonferencje, dzielenie plików, wiki, fora, chaty, systemy CRM, systemy obsługi błędów, systemy zarządzania dostępem do informacji itp., itd. – to wszystko są formy komunikacji i infrastruktury dookoła komunikacji.

    Problem w tym aby skoncentrować te wszystkie formy w jednym narzędziu – dla mnie to jest obecnie kierunek. Tak abym mógł kliknąć w projekt i mieć dostęp do tych wszystkich zasobów.

    Moje 3 grosze jak to się mawia. :)

  • http://nomadowyblog.pl Nomad

    Coraz większy ekshibicjonizm w kontaktach przez net i dostęp mobilny do netu (komórki) spowoduje, ze ludziska będą wideoczatować i wysyłać wideo informacje z tego co właśnie robią. Ale to zarezerwowane zostanie dla najodważniejszych :)
    Już teraz blip, tw.. są zaczątkiem…
    Samotność w czterech ścianach i potrzeba kontaktu zrobią swoje. :)

  • http://labirynty.net/ Jarosław Zieliński

    Myślę że poczta elektroniczna i komunikator przetrwają jako najbardziej osobiste formy porozumiewania się, będą coraz bardziej zintegrowane z telefonami komórkowymi. Będą do nich wchodziły dźwięk i wideo – po prostu każdy komputer i każdy telefon komórkowy będzie miał możliwość i połączeń wideo i nagrywania takich wiadomości.

    A porozumiewanie się większej liczby osób – IRC jest i będzie niszowy, mikrobloging też, fora z kolei są przesadnie masowe. Nie widzę tu dobrej drogi rozwoju.

    Do dyskusji i komunikacji potrzeba też dwóch rzeczy: po pierwsze coraz lepiej zintegrowanych ze sobą narzędzi, takiego odpowiednika deski rozdzielczej w samochodzie, a po drugie – większych możliwości filtrowania i organizowania informacji. Tak by nie zalewał nas jej nadmiar i by jednocześnie była użyteczna.

    Na pewno coraz szerzej będziemy korzystać z Internetu, z usług które są tam umieszczone.

  • TomaszW

    Przyszłością może stać się upowszechnienie wykorzystania web 2.0 – zamiast zwykłych for dyskusyjnych czy grup. W usa to już widać – ning.com. W pl chyba nieźle radzi sobie socjum.pl.

  • skok22

    Przyszłość to komunikacja wideo. problemem jest tylko nieużyteczny interfejs.

  • mantrid

    bardzo dobrze, że poruszasz takie tematy hazan, tego właśnie szukam na Twoim blogu i nie zgadzam się z tomekk. katalogowanie i recenzowanie serwisów internetowych zostaw innym bloggerom, to mało kreatywne, a dyskusje na takie tematy jak właśnie zaproponowałeś to świetna sprawa moim zdaniem.

    wracając do tematu: trzeba zauważyć, że ludzie się „wychowują się” na technologiach a potem przez pewien czas pozostają przy nich bezwładnie. na razie obecne „pokolenie internetowe” wyrosło na emailu, gg/im i forach i minie troche czasu zanim przestawią sie na microblogging. ale nastepne „pokolenie internetowe” bedzie zaczynac juz od twittera, facebooka i friendfeeda, a wtedy poprzednie pokolenie się do nich przestawi. podobnie było z naszym „pokoleniem” wychowanym na usenecie, irc i mailu – przestawilismy sie na IM i fora.

    a teraz troche science fiction ktore mi przyszlo do glowy ad hoc: moze dyskusje wzbogacic o automaty? bot który delikatnie „wtrąca się” do dyskusji (ale nie nachalnie), otagowując komentarze lub informując o podobnych dyskusjach i wnioskach, jakie zauwazyl w innej dyskusji?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @mantrid – coś w tym może być, gdyby takie automaty potrafiły łączyć dyskusje toczące się w różnych miejscach w sieci w jedną to było by niesamowite. Nie wiem też czy to takie SF, bo jeśli potrafimy powiązać, ze sobą wiadomości to może też jest możliwe powiązanie ze sobą dyskusji czy komentarzy.

  • http://joilet.blox.pl/ Marcin Niewęgłowski

    Oj pamietam pamietam doskonale czasy IRC’a. Az lezka kreci sie w oku :). Bo IRC byl nie tylko miejscem do pogadanek, ale takze grupowania ludzi wokol jakis zainteresowan :-). Czesto o miedzynarodowym zasiegu.

  • vinnie

    Odkąd w 1998 roku pierwszy raz poznałem IRC… tak do dziś trzymam sesje na kilku kanałach i nieregularnie wpadam pogadać. Co ciekawe do dzisiaj od (już) 11 lat na jednym z kanałów przesiaduje parę osób ze starej ekipy. A ja sam zorganizowałem nawet jeden zlot nad morzem. Co do for to faktycznie ciężko się trochę było przestawić z usenetu, ale jakoś poszło. Stare dzieje… pozdrowienia dla byłych i obecnych ircowników. :)

  • http://notatnik.mekk.waw.pl Marcin Kasperski

    SMSy i komunikatory w sporej części zastąpiły telefon – a przecież są mniej osobiste. Aspekt ekonomiczny jest, ale mam wrażenie, że całkiem sporo osób woli komunikować się będąc *ukrytym*, nie chcąc ujawniać swego głosu czy wyglądu (patrz też, jak mały procent stanowią prawdziwe zdjęcia wśród ton awatarów używanych na forach czy serwisach)

    Usenetu mi żal – ale nigdy nie rozwiązał poprawnie problemu moderacji.

  • http://historiaimedia.org/ mw

    @hazan

    Zapomniałeś wspomnieć o komunikacji z wykorzystaniem avatarów w takich projektach jak Second Life… można rozbudowywać interfejsy, tworzyć nowe formy komunikacji, ale nie można przeskoczyć ograniczeń, jakie mamy. Już teraz patrząc na Flakera nie jestem w stanie objąć wszystkich wątków, które mogłyby okazać się interesujące – jest tego za dużo. A Flaker to przecież tylko sczytywanie aktywności z kliku serwisów plus krótkie komentarze z Blipa. Jeśli dodamy do tego video, może jakieś inne formy prezentacji treści (kody kreskowe, które sczytać można na komórkę i zgrać sobie komentarz, grafikę itp?) jeszcze bardziej zwiększy się ilość informacji.

    Nie ma oczywiście żadnego znaczenia to, jakie wnioski tutaj podejmiemy, teoretyzować zawsze można. Ale wydaje mi się, że wyraźnym kierunkiem rozwoju komunikacji internetowej musi być – z powodów, o których napisałem wyżej – automatyzacja komunikacji. Zamiast komunikować się samemu z innymi ludźmi w sieci, będziemy korzystać z automatów, które komunikować się będą z innymi automatami, a treść tej komunikacji trafiać będzie do nas dopiero po automatycznym przefiltrowaniu.

    W sumie już teraz dzieje się coś takiego, może na mniejszą skalę. Na blogu dzięki del.icio.us publikowane są automatyczne posty z linkami zebranymi w sieci z ostatnich dni, RSS z nowej notki idzie do mnie na Google Reader i dopiero po przefiltrowaniu wszystkich newsów pod kątem konkretnego słowa kluczowego znajduję tę treść. Coraz mniej w takiej komunikacji ludzi, coraz więcej narzędzi. pozdr

  • http://blog.zarazinski.pl Dawid Zarazinski

    A ja z innej beczki nieco: środek przekazu sam jest przekazem, nauczał Mistrz. Co to znaczy w powyższej perspktywie? Ano, że nic nie zastępuje niczego (smsy – rozmów telefonicznych, maile – listów itd.) . Wszystko się jednak zmienia :)
    Ludzie nie potrzebują nowych środków komunikacji, ale… nowych doznań. Wideoczaty nie wydają mi się ani zbyt intymne, ani zbyt zaawansowane technologicznie dla ich upowszechnienia. Gdzieś tam na końcu i tak decyduje użytkownik. To co sprawia mu fun, po prostu.
    Trudność nie leży w technologii. Ale w tym – jak ona nas zmienia. I to jest prawdziwe wyzwanie (w sensie żeby to opisać, zrozumieć). Predykcje przyszłości i tak rozbijają się o rzeczywistość. Kto z was, jeszcze nie tak dawno, spodziewał się tak genialnego w swej prostocie rozwiązania jak Twitter?

  • Michał Jaskólski

    Przyszłość to 1) połączenie twittera, czegoś w rodzaju Flakera, Google Wave, 2) agregacja dyskusji z różnych źródeł w jednym miejscu – na stronie, której dotyczy dyskusja, 3) zmiana platformy komunikacyjnej z komputera lub laptopa na smartfona, 4) szersze wykorzystanie gelokalizacji, rozponawania twarzy i augmented reality do poznawania nowych osób