56

Dyski SSD – wszystko co powinieneś o nich wiedzieć

Chociaż będącym na bieżąco ze światem elektroniki użytkowej trudno w to uwierzyć, wciąż wiele osób zastanawia się nad tym, czy dysk SSD jest im w komputerze potrzebny.

Zazwyczaj wynika to z braku wiedzy, jak duże korzyści przynosi wykorzystanie dysków SSD. Moim zdaniem współcześnie trzeba bowiem mieć naprawdę anielską cierpliwość, by twierdzić, że HDD wystarczy. Zresztą nie jestem odosobniony w tej opinii i według badań IHS w okolicach 2021 roku może się sprzedawać więcej SSD niż HDD.

Przyjrzyjmy się więc podstawowym pojęciom związanym z budową i działaniem dysków SSD oraz aktualnej ofercie rynkowej. Trzeba bowiem przyznać, że w tym wciąż rozwijającym się segmencie pojawiło się całkiem sporo, kompatybilnych nie z każdym komputerem rozwiązań.

Czym jest dysk SSD?

SSD (Solid State Drive) to pamięć nieulotna w formie kości NAND. Umowne skojarzenia z RAM czy kartami SD mogą być tu pewnym tropem. W dyskach talerzowych elektromagnetyczna głowica odczytuje dane z nieustanie kręcących się talerzy, prawie jak w gramofonie (lecz bez dotykania powierzchni). Brak takich ruchomych części przynosi SSD, nazywanych też u nas dyskami półprzewodnikowymi, kilka istotnych korzyści.

Takie nośniki są bezgłośne i nie trzeba macierzy RAID złożonej z czterech HDD kręcących się z prędkością 10000 obrotów na minutę (RPM), by to docenić. Również szum laptopowego dysku 5400 RPM i cykanie wyszukującej dane głowicy, potrafią w stresujący dzień doprowadzić do szewskiej pasji.

Brak ruchomych części oznacza większą odporność na wstrząsy i uszkodzenia mechaniczne. Ma to duże znaczenie w sprzęcie przenośnym, ale również w desktopach z rzadka zdarzają się sytuacje, w których wytrzymałość mechaniczna SSD może zostać doceniona.

Magazyn w formie płytki drukowanej umożliwił także zaproponowanie nowych, miniaturowych formatów. Najważniejszym powodem zakupu dysku półprzewodnikowego pozostaje jednak wydajność.

Szybkość dysku SSD

Przeciętny dysk HDD oferuje średni czas dostępu do danych na poziomie ok. 16 ms. Nieźle? To co powiecie na SSD, w których wynosi on zazwyczaj 0,1-0,2 ms, a nierzadko jest to już poniżej 0,1 ms. Popularnemu programowi do testowania wydajności dysków HDTune zdarza się w takich przypadkach wyświetlać wartość 0.0.

Nic dziwnego, że bardziej przydatny w sprawdzaniu możliwości SSD benchmark ASSSD, podając czas dostępu może to wskazać wartość do trzech zer po przecinku. Dla nas oznacza to tyle, że wszystkie dane dostępne na dysku dostępne są od ręki. Może czekanie kilkanaście milisekund na odnalezienie pliku na HDD nie brzmi jak dramat, ale wyobraźcie sobie, że do wykonania są setki tysięcy takich operacji.

I tu dochodzimy do kolejnych istotnych parametrów – prędkość odczytu i zapisu danych. Nie wchodząc w szczegóły, należy zauważyć, że z konstrukcji i sposobu działania SSD wynika fakt większej łatwości w osiąganiu wysokich wartości odczytu niż ma to miejsce w zapisie. Biorąc pod uwagę, że operacje odczytu są wykonywane częściej, da się z tym żyć.

Zazwyczaj producenci podają dwie wartości charakteryzujące szybkość dysków. To IOPS (ilość operacji wejścia/wyjścia na sekundę) i MB/s (Megabajty na sekundę). Określają one wydajność w zapisie i odczycie danych, jednak z rozróżnieniem na transfer losowy i sekwencyjny. MB/s mają znaczenie, gdy kopiujemy duże pliki o wielkości np. kilku GB. Natomiast IOPS ważniejszy jest podczas pracy dysku nad nad dużymi ilościami małych plików o wielkości w granicach 4 KB. Użytkownicy zazwyczaj większą uwagę zwracają na parametr MB/s, jednak IOPS powinien być traktowany przynajmniej z równie dużą uwagą. To on bowiem w dużej mierze odpowiada za to, że na dysku SSD wszystko dzieje się szybciej np. uruchamianie systemu czy doczytywanie danych w programach. Właściwie wszystkie operacje wymagające odwołania do pamięci masowej zyskują na obecności SSD. Obecnie do wyboru mamy dyski SSD Z dwoma interfejsami SATA i PCI-Express.

Interfejs SATA jest starszy i korzysta z jeszcze starszego protokołu AHCI, podczas gdy dyski PCIe wykorzystują protokół NVMe, opracowany specjalnie z myślą o dyskach półprzewodnikowych. Dyski SATA są tańsze, jednak interfejs SATA III o ograniczonej przepustowości sprawia, że nie są one w stanie osiągnąć transferów wyższych niż 500-600 MB/s. To i tak kilkukrotnie szybciej niż w HDD.

Interfejs PCIe w wersji 3.0 x4 daje nam przepustowość do 4 GB/s, a więc kilkukrotnie więcej i najwydajniejsze dyski z tego skrupulatnie korzystają. Dodatkowo dzięki NVMe zyskujemy mniejsze opóźnienia i pomoc w osiągnięciu wyższych wartości IOPS.

Dyski SSD a kompatybilność

Jak już wspomniałem, SSD występują w różnych formatach. Wciąż popularny jest dysk 2,5 cala (o różnych grubościach, zazwyczaj 7 mm) ze złączem nazywanym tak jak interfejs, czyli SATA. Opracowano jednak mniejsze moduły. Najpierw, pod istniejący standard mPCIe stworzono dyski mSATA o wielkości odpowiadającej np. kartom sieci bezprzewodowej. A później zaproponowano zupełnie nowy standard NGFF (Next Generation Form Factor), szerzej znany jako M.2.

W zależności od wersji, takie złącze pozwala na podłączenie dysku SSD SATA lub PCIe o długości 42, 60 lub 80 mm. Przed zakupem do swojego laptopa tego typu dysku warto się więc zorientować, jakie dyski są obsługiwane. Właściciele desktopów mają łatwiej. Jeżeli na płycie głównej brak złącza na dysk M.2, zawsze mogą wykorzystać wolny slot PCIe, nabywając dysk w formie karty HHHL (Half Height Half Lenght) określanej też jako AIC (Add-in-Card), lub nabyć odpowiednie adapter.

W związku z tym, że standard M.2 wciąż jest w miarę nowy, od opisywanych wyżej reguł istnieją czasem wyjątki. Opiszmy kilka z nich. Po pierwsze istnieją dyski SSD bardzo podobne do M.2, jednak mają one inny kształt złącza („proprietary connector”). Dotyczy to produktów Apple czy np. pierwszej generacji ThinkPad a X1 Carbon od Lenovo. Problem nie występuje w najnowszych MacBookach Pro, gdyż w nich dysk jest wlutowany w płytę główną. Po drugie, konsorcjum SATA-IO próbuje opracowywać szybsze standardy niż SATA III. Efektem tych prac jest SATA Express – niepozorne złącze pozwalające podłączyć do komputera zamiennie dysk wykorzystujący interfejs SATA lub PCIe 3.0 x2. Standard ten uznawany jest obecnie za martwy, ale można go spotkać na części płyt głównych i w części laptopów Lenovo ThinkPad z procesorami 6. i 7. generacji. Został już opracowany wydajniejszy standard U.2 pozwalający na skorzystanie z przepustowości PCIe x4.

Trwałość SSD

Każda komórka dysku SSD ma z góry określoną liczbę zapisów, po osiągnięciu której przechodzi w stan „tylko do odczytu”. W związku z tym nośniki półprzewodnikowe budziły jeszcze do niedawna obawy o swoją żywotność. Obecnie jednak przeciętny użytkownik może spać spokojnie, albowiem podawane przez producentów wartości od kilkudziesięciu do kilkuset TBW (Total bytes Written) będą trudne do uzyskania nawet w ciągu kilkunastu lat. Zresztą po osiągnięciu wskazanej w specyfikacji wartości dysk nie przestanie działać, podane liczby są orientacyjne. Spotykane jest również określenie DWPD (Data Writes Per Day). Wciąż stosowany jest również znany z HDD współczynnik MTBF (Mean Time Between Failutres) określający ile godzin dysk powinien przepracować bez awarii.

W zależności od modelu i producenta na dyski SSD udzielana jest gwarancja o długości 2, 3, 5 a nawet 10 lat. W części umów gwarancyjnych znajduje się jednak dodatkowe obostrzenie dotyczące wspomnianego już wyżej współczynnika TBW.

Na trwałość (oraz wydajność) wpływ ma rodzaj zastosowanych kości NAND. Najnowocześniejsze są kości typu 3D, ale istotny jest też podział wg budowy pojedynczej komórki. Najtrwalsze (najdroższe i najrzadziej spotykane) są kości SLC (Single Level Cell), popularne są moduły MLC (Multi Level Cell), a najtańsza będzie inwestycja w TLC (Triple Level Cell). Dyski z pamięcią NAND TLC działają naprawdę sprawnie i będą wystarczające w większości zastosowań. Bardziej wymagający użytkownicy mogą jednak poświęcić dodatkowy czas na wyszukanie SSD typu MLC.

Warto zwrócić uwagę, że choć marek SSD jest naprawdę wiele, to w rzeczywistości twórców kontrolerów i kości NAND można policzyć na palcach rąk. Niekwestionowanym liderem rynku SSD jest Samsung, który na koniec zeszłego roku odnotował 35% udziałów. Za nim w peletonie znajdują się m.in. WD i przejęty przejęty przez nich SanDisk, Intel, Micron sprzedający też pod marką Crucial, Toshiba będąca właścicielem OCZ, czy zarządzający marką Plextor Lite-On.

Podsumowanie

Z pewnością do tematu półprzewodnikowych magazynów na dane można podejść jeszcze bardziej szczegółowo. Ale nawet po powyższej dawce informacji chyba nawet co więksi sceptycy zachcieli dysku półprzewodnikowego. Ceny rosną, ale jeszcze niedawno wystarczające dla wielu 120 GB można było kupić za tyle, ile kosztuje najtańsze nowe HDD.

Obecnie technologia SSD okrzepła na tyle, że przeciętny użytkownik może pójść do sklepu i kupić jakikolwiek dysk kierując się tylko pojemnością i ceną. Nie oznacza to jednak, że nie warto przeprowadzić badania rynku. Mając dodatkową garść wiedzy można kupić sprzęt o wyższej wydajności, wytrzymałości czy z dłuższą gwarancją.

Z obecnej oferty sklepów polecić można takie popularne dyski, jak np.:

  • polski Goodram Iridium Pro – 2,5″, SATA III
  • Crucial MX300 – 2,5″ lub M.2, SATA III
  • Samsung 960 EVO – M.2, PCIe NVMe
  • Samsung 850 Pro – 2,5″, SATA III
  • Konrad Uroda-Darłak

    Akurat noszę się z zakupem, sprawdzę polecane konstrukcje :)

    • Mateusz Stach

      Lista polecanych modeli jest krótka, ale z pewnością nie wyczerpująca, więc nie wykluczam dopisania jeszcze kilku dysków

    • Jerzy

      Polecam także Samsung 850 Evo. Mam w laptopie na m2. I chwalę.

    • Mateusz Stach

      Jako alternatywa dla MX300 jak najbardziej

    • Bart

      Od roku używam MX300 na M.2. Polecam (plusem była lekko okrojona licencja na Acronis True Image aby przenieść systemową partycję na SSD i aplikacja crucial storage executive, która – jeśli jest wolny RAM – tworzy w RAM cache, do którego lecą dane przed zapisem na dysk, w efekcie działa jeszcze szybciej ;)

    • Alot

      Sorry, ale polecanie goodrama, to jak zachwalanie technoszmelcu z biedry.

    • Mateusz Stach

      Jeszcze parę lat temu też tak bym powiedział, zwłaszcza, że dostałem kiedyś trzy ich dyski na testy i dwa były uszkodzone. Staram się jednak nie uprzedzać do żadnej marki i produktu. Iridium Pro cieszy się popularnością dlatego, że wykorzystuje może nie najnowszy, ale jednak NAND MLC a nie TLC i jako jeden z niewielu dysków ma 5 lat gwarancji. Przy nieprzegiętej cenie. Żeby nie było, trzeba też zaakceptować kontroler Phison, do którego wciąż nie mogę się przekonać.

  • mleczaj wełnianka

    zasadniczo powiem tak. Prędkość dysku czy czasy dostępu przy wykorzystaniu go jako magazyn danych nie mają jakiegoś wielkiego znaczenia. Mimo wszystko ograniczeniem jest np sama aplikacja które wczytuje czy zapisuje plik.
    Jak zamieniłem swój dysk na którym trzymam projekty z HDD na SSD to w zasadzie nie odczułem różnicy.
    Projekty bieżące mam na SSD archiwum na HDD i praktycznie na obu dyskach pracuje się tak samo. (oczywiście poza kopiowaniem plików – kopiowanie z SSD na SSD trwa znacznie krócej niż na HDD. Aczkolwiek nie ma to jakiegoś wielkiego znaczenia bo raczej bardzo rzadko kopiuje wielkie ilości danych z dysku na dysk)

    Natomiast SSD jako dysk systemowy robi ogromną różnicę.

    • Mateusz Stach

      Oczywiście dysk nie nadrobi tam, gdzie jest zapotrzebowanie na moc CPU, GPU czy większą pojemność RAM. Ale, zwłaszcza w konfiguracji wielodyskowej, jest obecnie niezbędny.

    • Malkolm

      Jesteś w błędzie, dysk SSD dużo odciążyć ram a nawet sam procesor.

    • Malkolm

      SSD jest najlepszy, HDD powinien iść do śmieci dawno już i tak będzie. Szybkość wczytywanie zdjęć kilku tysięcy, jak i aplikacji i systemu jest co najmniej dwukrotnie szybsza.

    • mleczaj wełnianka

      Plik fotoszopa o wielkości koło 3GB z dysku SSD otwiera się koło 30 sekund. Czas otwarcia tego samego pliku z dysku HDD wynos 41 sekund. Różnica nie jest jakaś powalająca.
      Różnice w czasie zapisu są podobne. (SSD Intel – nie pamiętam nazwy, HDD WD Black)

    • Svabada

      Przy otwieraniu takich plików wąskim gardłem nie jest SSD, bo on te 3GB może przerzucić spokojnie w 6 sekund. Problemu bym szukał gdzie indziej, procesor, grafika, płyta główna, no i oczywiście RAM, bo to on przechowuje te 3GB.

    • Artur Marciniak

      Przy pakietach Adobe moim zdaniem ważna jest optymalizacja. Ja zawsze trzymam wszystko na HDD ale pliki tymczasowe i obecne operacje na SSD.

    • mleczaj wełnianka

      Też mam swapy i aktualne projekty na SSD ale to wcale nie przyspieszyło jakoś mocno pracy. W zasadzie poza lekko szybszym otwieraniem i zapisywaniem plików bez różnicy. (System i programy mam na innym SSD)

    • Malkolm

      11 sekund to jest ogromna różnica w dyskach nie wspominając o procesorach. Dysk SSD świetna sprawa, nigdy nie przejdę już na HDD to jak bym przeszedł z Ferrari na Fiata.

    • mleczaj wełnianka

      pomiedzy 3 na 14 owszem. Pomiedzy 30 a 41 żadna – taka różnica jest poprostu percepcyjnie pomijalna. I tak trzeba czekać „długo”.
      I żebyś mnie zrozumiał bo widzę ze większość ma z tym problemy. Mam 2 SSD w komputerze + 4 HDD.
      Jeden jako SSD jako dysk systemowy. W tej roli SSD jest świetny. Przyrost pracy systemu i konfortu pracy jest ogromny.
      Ale drugi SSD mam jako podstawowy dysk roboczy. I ten SSD jako magazyn wcale nie jest tak dobrym dobrym rozwiązaniem jak sie może wydawać. W praktyce komfort pracy jest bardzo porównywalny do szybkiego HDD a stosunek cena pojemność znacznie gorszy…

    • Malkolm

      Po co inwestować w coś co zmniejsza komfort pracy, dyski SSD są szybsze i nie ulega to wątpliwości, to tak jak bym przeszedł na procesor min 30% mniej mocy. Ja mam dysk SSD 500 giga w laptopie i drugi na fotki 250 giga i zanosi się że muszę coś dokupić. A już są bardzo szybkie dyski SSD ADATA XPG SX6000, cena do zaakceptowania.

    • mleczaj wełnianka

      no przecież ci pisze – stosunek cena pojemność.
      W cenie 250 GB masz 2 TB.

    • stark2991

      Gdy HDD nie jest dyskiem systemowym i Windows mu nie siedzi na plecach to faktycznie HDD może wystarczać jako magazyn. Ale HDD jako systemowy to obecnie totalna pomyłka

  • Zdzisław Dyrman

    Szkoda tylko, że tak mało laptopów z niskiej i średniej półki ma montowane fabrycznie dyski SSD. Producenci wolą dać 1 TB HDD 5400 RPM niż 128 czy 256 GB SSD, pewnie dlatego, że przeciętny kupujący patrzy tylko na pojemność, a nie na klasę dysku. A tak naprawdę to większość użytkowników nie potrzebuję niewiadomo jak wielkiej ilości RAMU i wydajnego procesora, a dysku SSD który uruchamiał by dużo szybciej system operacyjny i większość programów.

    • Mateusz Stach

      Najlepiej to widać po wsadzeniu SSD do np. kilkuletniego laptopa z Celeronem i 4 GB RAM ;)

    • zakius

      najlepiej to widać porównując działanie tabletu z tanią flaszką, ale zapewniająca sensowny czas dostępu i odczyt swobodny z laptopem na talerzach…
      podpowiem: to laptopem masz ochotę rzucić przez okno

    • Mateusz Stach

      Z tabletami akurat trzeba uważać, bo te z pamięcią eMMC potrafią się przyciąć. Ale fakt, czas dostępu robi różnicę.

    • akki

      ram jest potrzebny tak samo jak i ssd, przy 8gb i wylaczonym pagefile praca to bajka, ram jest o rzad wielkosci szybszy (czas dostepu) niz durne ssd, a idealnie to 16gb gdzie z tego 4gb na ramdisk przez ktory przelatuja wszystkie temp files…

    • infeltk

      Jakie wolą? Porównaj cenę 1T HDD z 256GB SSD, jak masz komputer za 2000zł to netto daje 1600zł, odlicz marżę (sklepu, importera), montaż, transport, koszty gwarancji, Windowsa i co zostanie? Wielkie nic.
      Klient kupi i będzie stękał, że mało miejsca, bo synek wgrał cztery gry i klapa.
      Moja dziewczyna ma HP z HDD i wiesz co? Ten komputer działa bardzo dobrze, a jak ktoś chce obrabiać filmy to da się albo sam sobie kupi lepszy z SSD i szybkim procesorem i dobrą grafiką. Do okazjonalnej obróbki HDD też da radę. Do tego dochodzi jeszcze jeden niuans – coraz rzadziej masz pełne płyty DVD z systemem, producenci dają partycje odzyskiwania z systemem i narzędziami – na SSD nie ma na to miejsca.

    • Mariusz

      KOrzystałeś kiedykolwiek swobodnie chociaż przez jeden dzień z komputera wyposażonego w SSD? to pokorzystaj. ja nie jestem w stanie korzystać z laptopa który leży obok i który ma dysk HDD, a ja żadnych filmów nie obrabiam. tylko internety YT i inne netflixy.. wygoda wygoda i jeszcze raz komfort korzystania. NA nic nie czekam nic nie mieli wszystko mam na już. nie ma opcji powrotu do 10 x wolniejszego HDD i wcale o obróbki filmów nie są potrzebne. na siłe wymyślasz wady SSD.
      laptop z HDD nie wazne jaki ma procesor i ile ram zachowuje sie zawsze tak samo.. jakby chciał a nie mógł, ten sam laptop z nawet gorszym prockiem i mniejsza iloscia ramu na SSD działa jak rakieta. po dwóch latach uzywania windowsa on dalej uruchamia sie w 10 sekund(vs ponad minuta HDD)- i cały komp działa adekwatnie do uruchamiania się systemu

    • stark2991

      Ostatnio kupiłem laptopa, i w przedziale 3500+ praktycznie każdy model miał SSD jako opcję. Niżej już coraz rzadziej się trafiały, ale może z czasem i tam trafią. W sumie jak ktoś szuka laptopa na dłużej to i tak musi wydać ponad 3k

  • zakius

    ostatnio kupiłem dysk zewnętrzny na backup gier itp. i… jak to drażni nawet jak nic nie robi!
    a i tak to wolny 2.5″, znacznie cichszy od wydajnych 3.5

    inna sprawa, że po wywaleniu dysku z kompa odkryłem terkoczące łożysko w wentylatorze zasilacza

    no i oczywiście wydajność, o ile transfery liniowe nie zachwycają na SATA to niewiele gorsze swobodne i czas kolejki sięgający milisekund a nie dziesiątek sekund(!) w pewnych przypadkach robi różnicę

  • Realq

    Co do żywotności mój BX100 ma 72TBW
    Od ponad dwóch lat służy jako systemowy dysk (i przy okazji jedyny) mając przy tym przebieg 15TB
    Więc powinien jeszcze działać bezproblemowo przez przynajmniej 8 kolejnych lat.

    Dla porównania HDD 160GB który dostałem w komputerze na komunię po niecałych 7 latach nadawał się do kosza (wydawał straszny hałas, nagrzewał się do 70*C,zamontowanie przy nim dodatkowego chłodzenia zbiło temperaturę do ~50, nie wspominając o tragicznej prędkości)

    • Adrian Nyszko

      Faktycznie dyski hdd starsze niż 6 lat nadają się do kosza, nawet jako backup do filmów są bezużyteczne bo nie można odczytać danych z niektórych. Ssd powinny wytrzymać znacznie dłużej.

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Bzdura mam w pracy dziesięcioletnie dyski o pojemnościach do 160 GB do 250 GB. Mają przepracowane ponad 40 tys godzin, cały czas działają i nie ma ma z nimi najmniejszych problemów.

    • Adrian Nyszko

      No ja gdzie nie zajde i wejde na komputer to już wiem, że ktoś sie męczy na starym dysku gdzie wszystko muli

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Jak masz SSD na system a zwykły dysk na dane to nic nic muli. W pracy nawet na starych kompach wymieniliśmy dyski systemowe na SSD i nic na muli mimo, że stare dyski z danymi zostały bez zmian.

    • Adrian Nyszko

      No ale mówimy o braku modernizacji, gdzie i system i dane na jednym dysku hdd, no to wtedy katorga robić coś na takim pudle po paru ładnych latach

    • jako_ja

      Ostatnio wymieniałem dysk HDD, który miał przepracowane ponad 97 tys. godzin (to ponad 11 lat ciągłej pracy) i żadnych bad sektorów. A wymieniłem bo staruszek zasłużył na emeryturę ;)

    • stark2991

      To że Ty masz nie znaczy że każdy dysk tyle przeżyje. Każdy ma inne warunki u siebie, inaczej użytkuje itp. Mój stary Seagate 250GB po 5 latach był wolny, chrobotał i zaczął łapać bad sectory.

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Miałeś po prostu pecha i trafiła ci się jakaś marna sztuka. W domu ma trzy dyski 2 TB i trzy 1 TB wszystkie mają przepracowane pomiędzy 20-30 tyś godzin i działają normalnie.

    • stark2991

      Nie miałem pecha, tylko Seagate to najbardziej awaryjna marka na rynku. Poza tym po takim czasie nie mam mu za złe, że zaczął niedomagać :)

    • U mnie w 12 letniej stacjonarce 320GB HDD nadal działa. Jestem pod wrażeniem, ale od dłuższego czasu trzeba robić kopie w razie zabezpieczenia 😉 HDD to chyba Samsung albo WD.

  • Wielkie_Nieba

    So tu jakieś spece od SSD?
    Mam taki dziwny przypadek:
    2 komputery, w obu dyski 120GB. Jeden ma dostępne 110GB, a drugi 90GB. WTF? Gdzie są moje gigabajty?

    • Mateusz Stach

      Mało danych. Ukryta partycja recovery? Zarządzanie komputerem->Zarządzanie dyskami

    • Pewnie nie masz tak dziwnacznie utworzone partycje. Wystarczy rozszerzyć partycję z danymi (Narzędzia administracyjne -> Zarządzanie komputerem -> Zarządzanie dyskami).

  • pakierhakierxd

    Sam nie myslalem nigdy o ssd ale kupilem i poczulem ale niestety mi sie popsul i poszedł na gw.

  • Adrian Nyszko

    Zawsze jak wymieniam hdd na ssd to mam ochote starego twardziela spuścic z drugiego piętra na beton. Wkurwiają tylko te ceny, kiedyś można było dorwać goodrama Iridium za mniej niz 300, a teraz szkoda gadać co to sie zesrało na rynku, i z ssd i z kartami

    • infeltk

      wielkie halo, róznica 100zł, na pewno cię zabije – bez przesady.

    • Adrian Nyszko

      1/3 drożej, rzeczywiście mała róznica. To prosze bardzo zwrócić mi taką różnice jak stówa to jest nic

    • Powiem Ci co się ‚zesrało’. Zwiększony popyt na pamięci półprzewodnikowe. W telefonach, półprzewodnikowych dyskach oraz całej masie urządzeń stosuje się większe ilości komórek pamięci, a liczba fabryk i linii produkcyjnych nie urośnie z dnia na dzień stąd wzrosty cen. Z drugiej strony dziś stówa to dużo, nie dużo zależnie od perspektywy i zarobków:)

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Jak potrzebujesz dysku 128 GB to może i tak ale jak chcesz kupić szybki dysk o dużej pojemności to cena robi się już czterocyfrowa. Jak bym chciał wymienić wszystkie dyski w moim komputerze na dobrej klasy SSD to kosztowałby mnie to w granicach 10 tyś zł.

  • aaa

    Jeśli chodzi o stacjonarny komputer dla przeciętnego Kowalskiego to różnica w cenie pomiędzy 1T SSD a 1T HDD może być przeznaczona na np. więcej ramu, czy lepszą grafikę. Poza tym przytoczony w artykule test dysku HDD jest nieścisły ponieważ nawet najtańszy budżetowiec Toshiby (którego ostatnio wkładałem do komputera bratu) spokojnie osiąga odczyt/zapis na poziomie 200MB/sek. Po drugie każdy system plików wymaga aby zostawić mu około 20% wolnego miejsca więc statystyczny Kowalski może się naprawdę zdziwić jak jego nowy SSD 256G po zapchaniu pod korek zacznie działać znacznie wolniej a w przypadku technologii TLC (ze śmiesznym cyklem 300 zapisów do komórki) pewnie się zepsuje bo kontroler nie będzie w stanie prawidłowo równoważyć zapisu jak nie ma miejsca. Poza tym niektóre programy wykonują mnóstwo niepotrzebnych zapisów (np. mój Firefox przy wyłączonym cache dysku i tak zapisywał a potem kasował i znowu zapisywał) a nawet zdarzają się przypadki że błąd w programie (ostatnio chyba w Spotify) powoduje tak intensywny zapis na dysk że czas życia SSD skracał się do około roku. O ile w przypadku rozwiązań mobilnych nie ma dyskusji czy używać SSD to mam kilka porad przy kupowaniu i używaniu: 1) pojemność wybrać tak aby w najgorszym scenariuszu zostało minimum 20% wolnego miejsca. 2) sprawdzając prędkość zapisu upewnić się że chodzi o zapis synchroniczny (przy asynchronicznym można właściwie podać każdą wartość) 3) porównując dwa dyski bezpieczniej będzie kupić ten którego komórka pamięci jest większa, 4) przy konfiguracji systemu zainstalować program monitorujący jakie programy ile zapisują oraz monitorujący parametry dysku i co jakiś czas monitorować czy nie dzieje się nic złego. 5) sprawdzić czy wykonywanie suspend to disk nie zabiera za dużo niepotrzebnych zapisów. BTW ciekawe czy pojawią się wirusy celowo niszczące ssd poprzez intensywny zapis na dysku?

    • Dla przeciętnego użytkownika to sama prawda – jeśli za tę samą cenę byłby laptop z 120GB SSD albo 1TB HDD to nigdy nie poleciłbym modelu półprzewodnikowego, bo klient nie poczułby przypływu szybkości (albo pomyślał, że to zasługa cpu/gpu), a tylko zwyzywałby mnie za doradzenie crapu, który na nic nie ma miejsca.

      Co innego z bardziej obytmi użytkownikami – jeśli ktoś już ma pojemny talerzowiec to pierwszą rzeczą do dokupienia jest właśnie dobry SSD i przeniesienie nań systemu. Wiem z doświadczenia, że za te 200-300zł ile obecnie kosztuje model 120GB nie dostanie się ani lepszej grafiki ani procesora, a dodatkowe 8GB RAM przejdą niezauważone przy standardowej pracy. Za to SSD dopali system aż miło!

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Te gadki o tej niewielkiej trwałości SSD to swego rodzaju mitologia. Mam w domu i w pracy w sumie z 10 dysków SSD większość z nich pracuje co najmniej 5 lat. Komputery pracują w zasadzie 24/h i żaden z tych dysków się nie zepsuł.

      A to mój domowy dysk, który mam od już chyba z 6 lat. https://uploads.disquscdn.com/images/18fe30b9d3bef8a344d2b9651e13f13178b865872696cc3bdeb17f663529c179.png

    • stark2991

      Dwie uwagi. HDD nigdy nie osiągnie takich wyników jak w testach. Nawet kopiując duży plik na drugi dysk nigdy nie widziałem więcej niż 120MB/s, a powinno być prawie 200.
      Druga uwaga dotyczy TLC – niektóre dyski z takimi komórkami są już w miarę bezpieczne w zakupie. 3D NAND znacznie pomaga. Dobre dyski TLC w testach robiły 2PB zapisu i dopiero padały. Kilkanaście miesięcy ciągłego mielenia plików.

    • Mateusz Stach

      Wykresy hdd w hdtune nie bez powodu mają kształt łuku a nie linii. Szybkość transferu zależy od tego, w którym miejscu dysku znajdują się dane.

  • stark2991

    Do peceta kupiłem BX100 na MLC dwa lata temu. To było najlepiej wydane 350 zł od dawna. To nie ta sama maszyna. System startujący w 17 sekund powoduje banana na twarzy za każdym razem :)
    Koniec z czekaniem na antywirusa zanim się załaduje. Można od razu klikać przeglądarkę, grę, cokolwiek.
    Teraz kupiłem laptopa z SSD na NVMe. Laptop na HDD to byłby muł a tak? Windows startuje w 11 sekund :)
    Kiedyś wyjąłem SSD i odpaliłem stary system z HDD. Rany, czułem się jakbym miał eksponat muzealny sprzed dekady :D
    Powiem to tak: NIE MA drugiego takiego elementu w komputerze, który by tak podnosił komfort pracy w szerokim zakresie użytkowania. No, jeszcze jest RAM, także istotny. Dlatego każdemu kto ma wolnych parę stówek polecam taki zakup ;)

  • Kupiłem ssd evo 960 niestety nie działa z pełną prędkością z płytą msi X99A, ponoć problem leży po stronie procesora, może ktoś coś wie?