1

W samolotach Boeing będą części drukowane na drukarkach 3D

Druku 3D spodziewałbym się w różnych miejscach, ale raczej nie w samolotach. Tylko czy tak naprawdę jest się czym przejmować? Postać rzeczy zupełnie zmienia to, że nie chodzi o plastikowy wydruk trójwymiarowy, a o części tytanowe.

Druk 3D wykorzystywany jest w różnych miejscach i w różny sposób. Mi wydrukowano trójwymiarową figurkę mojej osoby, taki na przykład Kross tworzy w ten sposób trójwymiarowe modele ram rowerowych. Takie rozwiązanie jest zdecydowanie tańsze na etapie projektowania i testowania roweru – przede wszystkim pod kątem dopasowania części i ewentualnych konfliktów między nimi. Nie spodziewałbym się jednak, że drukiem 3D zainteresuje się Boeing, który w dodatku zamierza wykorzystać tę technologię przy budowaniu swoich samolotów.

Ale spokojnie!

Po pierwsze – elementy 3D będą tytanowe, po drugie zaakceptuje je FAA. Co chyba najważniejsze dla Boeinga, pozwoli to firmie zaoszczędzić około 3 milionów dolarów na produkcji jednego samolotu. Chodzi o 787 Dreamliner. Z finansowego punktu widzenia to dla Boeinga ważna oszczędność, bowiem tracił on pieniądze na każdym takim samolocie.

Jak działa taki druk 3D?

Technologia nazywa się Rapid Plasma Deposition i wykorzystywany jest do niej tytanowy, stopiony drut oraz chmura argonu. Kosz produkcji oraz samych materiałów jest mniejszy niż w przypadku tradycyjnych metod – innymi słowy, każdy z samolotów jest tańszy w budowie. Póki co firma skupia się na pojedynczych częściach, ale zamierza stworzyć cały proces produkcyjny, co jeszcze bardziej ograniczy koszty produkcji samolotów.

grafika

źródło

  • Blazi

    Nie „będą” a już są. Od dawna. Druk 3D z metalu to idealna sprawa do produkcji małych serii elementów – a z roku na rok jest coraz tańszy.