Dropbox, najpopularniejszy serwis służący do przechowywania plików w chmurze, budzi wiele kontrowersji, głównie z powodów niejasnej kwestii prywatności i bezpieczeństwa. Użytkownicy zarzucali, że początkowe zapewnienia o tym, że tylko prawowity właściciel ma dostęp do plików nie są zgodne z prawdą i mieli rację. Dropbox postanowił skończyć z niejasnościami i zmienić warunki korzystania z usługi (Terms of Service), politykę prywatności (Privacy Policy) oraz przegląd zabezpieczeń (Security Overview) na bardziej czytelne i jednoznaczne, jednocześnie komentując zmiany na swoim blogu. Wprowadzone modyfikacje można podsumować w następujących punktach:

  • Dropbox wyjaśnił, że przechowuje kopie kluczy szyfrujących, ponieważ bez nich zrealizowanie takich funkcji, jak dostęp do serwisu przez przeglądarkę WWW, czy udostępnianie byłoby niemożliwe, lub mocno utrudnione. Trzeba więc jasno stwierdzić, że Dropbox ma dostęp do wszystkich plików przetrzymanych u nich w serwisie. Jednocześnie nie ma przeciwwskazań, żeby samemu szyfrować swoje dane przed umieszczeniem ich w Dropboxie, co podkreślają sami przedstawiciele firmy.
  • Możliwe jest skasowanie swojego konta w serwisie i pracownicy dołożą wszelkich starań, żeby jak najszybciej skasować całą zawartość konta, jednak mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy skasowanie danych nie będzie możliwe.
  • Serwis gromadzi i przechowuje takie dane na temat użytkownika jak: kraj, system operacyjny, czy identyfikator komputera.
  • Dropbox używa de-duplikacji, co oznacza, że nie przechowuje wielu kopii tego samego pliku na serwerze, tylko wiele odwołań do tego samego pliku, co oczywiście wiąże się z koniecznością rozszyfrowania i pełnego dostępu do danych.
  • Nie wszystkie rodzaje mobilnych urządzeń pozwalają na transmisje zaszyfrowanych danych, w związku z tym, tam gdzie szyfrowanie nie jest wspierane, dane są wysyłane na serwer w postaci niezaszyfrowanej.
  • Kiedy przedstawiciele prawa zażądają od Dropboxa udostępnienia prywatnych danych użytkownika, Dropbox udostępni je, ponieważ wymaga tego od niego  prawo Stanów Zjednoczonych.

Na pewno należy się uznanie Dropboxowi za to, że postanowił te kwestie wyjaśnić wprost swoim użytkownikom i skończyć z domysłami. Z drugiej strony, trochę szkoda, że zrobił to po dłuższym czasie.

Niewątpliwie Dropbox jest niezrównany pod względem wygody użytkowania na tle konkurencji. Oferujące większą prywatność serwisy są znacznie bardziej skomplikowane w obsłudze i np. nie umożliwiają wygodnego dostępu do konta przez WWW. Tak więc coś za coś, albo wygoda kosztem prywatności, albo odwrotnie. Podobna sytuacja jest obecnie z produktami Google, są naprawdę wygodne i uzależniające, ale kosztem prywatności. Grunt to świadomie podejmować decyzję o przekazaniu swoich danych w cudze ręce.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/mpeczkowski Mateusz Pęczkowski

    Może jakaś alternatywa dla Dropboxa?
    Wymagania: darmowa opcja, aplikacja na systemy mobilne (Android, iOS).

  • http://www.facebook.com/maciej.kosierkiewicz Maciej Kosierkiewicz

    już niedługo ubuntu one, na razie działa tak sobie, ale liczę że dogoni dropa

  • http://www.facebook.com/jarek.hirny Jarosław Hirny

    wuala.com. Pełne szyfrowanie po stronie klienta, dostęp przez WWW (przy użyciu Javy), dostępne aplikacje na w/wym systemy. Interfejsowo gorsze od dropboksa, ale akceptowalne.

  • Przemek Raczyński

    Jarosław Hirny: wuala.com

    Też się na to przerzuciłem i wg mnie nie jest to gorsze rozwiązanie. A ma świetne funkcjonalności: dodawanie znajomych, tworzenie z nich grup i udostępnianie im plików. Ceny za zwiększenie pojemności są akceptowalne.

    Porównywalne, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, jest https://spideroak.com/, ale zniechęciły mnie plany taryfowe.

    Ostatnio czytałem też o polskim https://storino.pl/, ale nie wiem, jak się prezentuje.

  • Tomasz
  • Pingback: Co zamiast Dropboxa? Może Sugarsync | Blog IT - ittechblog.pl

  • zvczxc

    „Możliwe jest skasowanie swojego konta w serwisie i pracownicy dołożą wszelkich starań, żeby jak najszybciej skasować całą zawartość konta, jednak mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy skasowanie danych nie będzie możliwe.”

    przerazajace, moga miec problem z dostępem do wklasnej klawiatury :(

    • Łukasz Walkowski

      Po prostu korzystają z de-duplikacji. Jeżeli masz pecha, że to Twój plik jest masterem, to nie mogą go usunąć, bo wszyscy ludzie, których pliki się „zdeduplikowały” stracą swoje dane.

  • Bart

    A możecie mi powiedzieć do czego używacie Dropboxa ? Czym to się różni od od zwykłego google’owskiego miejsca do przechowywania plików ??

  • Pingback: Co zamiast Dropboxa? Może Sugarsync? | Mobile24

  • Marek

    Większość serwisow na które przeszliści lub zamierzacie przejść zniknie lub wprowadzi opłaty za kilka lub kilkanaście miesięcy. Ja już to przerabialem, dlatego zostanę przy Dropboxie. Drobox od lat bezpłatnie daje nam 2 GB, i mi tyle wystarcza.

  • Zahariash

    Dropbox kłamał. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze. Miło ;)

  • zvczxc

    Zahariash: Dropbox kłamał. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze. Miło ;)

    kazdy klamie a najgorsze ze sie przy tym usmiecha a my sie dajemy ZA KAZDYM RAZEM, jesz polska wedliny – uwazaj tak samo jak na dropbo bo mozesz skonczyc w szpitalu

  • http://mjw.pl Mariusz

    DropBox używa binary diff, czyli wrzuca jedynie zmiany, które nastąpiły w plikach. Mając taką opcję tworzymy jeden plik (np. 2GB) TrueCrypt’em i wrzucamy go na DB (ta operacja trwa długo i jeden raz). Późniejsze zmiany w pliku będą wysyła bardzo szybko. Taki plik podmontujemy w systemie używając TrueCrypta i bawimy się jak na zwykłym dysku, a DB ‘widzi’ jedynie zaszyfrowany obraz naszego wirtualnego dysku i jedyne co może z nim zrobić to skasować go ;)

    Trzeba pamiętać tylko, że synchronizacja nastąpi po odmontowaniu obrazu TC.

    • http://www.facebook.com/jarek.hirny Jarosław Hirny

      tylko to zabija jedną z zalet tego typu rozwiązań, i.e. bezproblemową dostępność danych z zewnętrznych urządzeń.

  • PhuyeR

    @Bart wrzucasz pliki do folderu,powiedzmy w pracy,pliki po wrzuceniu wędrują na serwer Dropboxa,zachodzisz do domu,włączasz komputer i zaczynają się automatycznie pobierać i masz je lokalnie.
    Zawsze też masz dostęp przez www,kiedy chcesz coś pobrać lub wysłać.

  • Pingback: Bitcasa vs Dropbox – zapowiada się na techniczny nokaut?