sieć mozg-komputer
20

Dowiedz się co motywuje Elona Muska do stworzenia nowej warstwy twojego mózgu

Jeszcze raz, o co chodzi temu szalonemu Elonowi Muskowi z tym jego magicznym kapeluszem dla mózgu, czy tam koronką neuronową? Możemy wrócić do tematu ze względu na bardziej obszerne wyjaśnienia, które zostały opublikowane na łamach serwisu Wait But Why.

Najwyższa pora na kolejny przełom w dziejach ludzkości

Według teorii Paula MacLeana mamy trzy mózgi w jednym. Najstarszy i najbardziej prymitywny jest mózg gadzi. Następnie mamy odpowiedzialny za emocje mózg starych ssaków (układ limbiczny). Później mamy do czynienia z najnowszym wynalazkiem natury w postaci kory nowej, dzięki której mamy język i abstrakcyjne myślenie. W artykule opublikowanym na Wait But Why możemy m.in. zobaczyć zabawną historyjkę, o tym jak doszło do rozwoju poszczególnych struktur mózgu (pokazywanych jako kolejni szefowie od innych rodzajów zadań) oraz o tym, jak ludzie po raz pierwszy wpadli na pomysł stworzenia języka.

Zamiast wspinać się na górkę, po to żeby wziąć kamień na którym nam akurat zależy, a potem znowu zadawać sobie trud, tym razem związany z bezpiecznym zejściem z górki, możemy zrobić coś innego. Wystarczy pokazać koledze z plemienia, że dźwięk jaki z siebie wydajemy oznacza kamień. Następnym razem wystarczy wykrzyczeć dany dźwięk, a kolega, który akurat będzie w tym czasie na górce po prostu podrzuci nam określony przedmiot.

Taka drobnostka z czasem przerodziła się w prawdziwą rewolucję. Można ją wykorzystywać do przekazywania wiedzy, dzięki czemu całe plemię jest w stanie diametralnie przyspieszyć prędkość swojego rozwoju. To co na początku było skuteczną metodą uniknięcia niepotrzebnego wspinania się na górkę po jakiś głupi kamień, później pozwoliło na opracowywanie rozwiązań niemożliwych do osiągnięcia dla pojedynczego człowieka. Tylko kolektywne myślenie osiągnięte za pośrednictwem wymiany słów, mogło doprowadzić do wielkich osiągnięć ludzkości. Stworzenie języka było czymś przełomowym.

Elon Musk uważa, że najwyższa pora na kolejny przełom tego typu. Nowa kora była warstwą naszego mózgu, która umożliwiła pierwszy przełom, jednak do tego drugiego przełomu znowu potrzebujemy następnej warstwy mózgu. Tym razem ma to być koronka neuronowa.

Już od dawna jesteśmy cyborgami

W pewnym sensie Elon Musk uważa, że już dawno staliśmy się cyborgami. Twierdzi, że jesteśmy nierozłączni z naszymi laptopami i telefonami, które służą nam do funkcjonowania na wyższym poziomie. Niemal każdy ma przy sobie smartfona i to praktycznie przez całą dobę. Te urządzenia pozwalają nam na coś niesamowitego… komunikujemy się z całym światem, dokonując tego z bardzo dużą prędkością. Ponadto korzystamy z tych dobrodziejstw w jeszcze inny sposób – dziś zawsze mamy pod ręką bank wiedz z którego możemy szybko pozyskiwać najróżniejsze informacje. Mimo iż wszystko co znajduje się w internecie nie jest zapisane w naszych mózgach, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy codziennie z łatwością sięgali po tą wiedzę i korzystali z niej w naszym codziennym życiu. Po prostu staliśmy się cyborgami nawet tego nie zauważając…

Twierdzenie, że staliśmy się cyborgami jest pewnym nadużyciem, ale tylko dlatego, że telefony komórkowe, laptopy, tablety, czy wszelkiej maści wearables, nie są na stałe zintegrowane z naszym ciałem. Czy to dobrze? W oczach Elona Muska jest to tylko i wyłącznie wadą. Skazujemy się na beznadziejną formę wymiany informacji, w której wykorzystujemy palce i oczy. Czytamy treści wyświetlane na ekranach, albo mozolnie coś tam wklepujemy za pomocą palców… Porażka na całej linii.

Musk ma lepsze rozwiązanie! Skoro już i tak od dawna jesteśmy cyborgami, to może najwyższa pora zaakceptować naszą symbiozę z technologią i dosłownie zintegrować z nią nasze ciała? Dzięki temu zachowamy aktualny stan rzeczy, tzn. będziemy korzystać z dobrodziejstw urządzeń połączonych w wielką sieć, ale… z tą różnicą, że kanał wymiany informacji będzie bardziej wydajny.

Co jest celem firmy Neuralink?

Celem Neuralink jest wyeliminowanie zbędnego pośrednika, który tylko nas spowalnia. Wymiana informacji bezpośrednio z umysłu do umysłu, jeszcze w formie myśli, ma być przełomem porównywalnym z wynalezieniem języka. Poza tym, coraz częściej spotykam się z porównaniem, że wypowiadanie słów jest formą kompresowania informacji zrodzonej w naszym umyśle. Później ktoś inny musi przechwycić skompresowaną informację w postaci słowa i dokonać kolejnej konwersji, rozpakować tę informację i zapisać ją w swoim umyśle w bezstratnym formacie. Przyznam, że to ciekawy sposób na przedstawienie tematu.

Elon Musk twierdzi, że strach przed tym, iż inni będą podglądać nasze myśli nie powinien mieć miejsca, ponieważ ma to funkcjonować na podobnej zasadzie, co nasze buzie… inni słyszą to co chcemy im przekazać, dopiero wtedy gdy świadomie zdecydujemy, iż chcemy im to powiedzieć. Z przesyłaniem myśli ma być tak samo – zostaną wysłane dopiero wtedy, gdy świadomie zadecydujemy o tym, że chcemy je komuś przesłać.

Musk włożył naprawdę sporo wysiłku w stworzenie zespołu odpowiednich ludzi. Zanim zatrudnił pracowników naukowych Neuralink, spotkał się z ok. tysiącem osób. Musiał mieć pewność, że naukowcy poradzą sobie z połączeniem wielu skomplikowanych dziedzin w jedność. Zwerbował neurochirurgów i inżynierów, którzy mają w swoim życiorysie miejsca takie jak MIT, Duke, czy IBM oraz mieli styczność z takimi tematami jak pył neuronowy (neural dust), czy psychofizyka człowieka (human psychophysics).

Elon Musk traktuje ten temat bardzo poważnie. Chce aby jego wizja się urzeczywistniła i objął funkcję CEO w firmie Neuralink. Poza wspomnianą wymianą myśli między ludźmi, chciałby abyśmy potrafili równie szybko wymieniać informacje z maszynami, a w przyszłości nawet z silną sztuczną inteligencją. Co wy na to?

Źródło 1, 2, 3, 4