16

Chcesz grać mecze rankingowe w DOTA 2? Musisz podać swój numer telefonu

Coraz dziwniejsze rzeczy dzieją się w świecie gier sieciowych. Ale jeśli ma to pomóc w zachowaniu balansu rozgrywki i większej kulturze zabawy, jestem jak najbardziej na tak.

Valve postanowiło wprowadzić nowe metody obowiązkowego uwierzytelniania kont do gry DOTA 2 – o ile oczywiście chcecie grać na nich w meczach rankingowych. Chodzi o podanie numeru telefonu w celu weryfikacji konta. Zmiana wejdzie w życie już niedługo, bo 4 maja.

Powód? Konta smerfy

Smerf to konto dobrego gracza, które uplasowane jest w słabszym rankingu/dywizji. Oznacza to, że napotykając takiego gracza, spodziewacie się poziomu adekwatnego do tego wskazanego przy koncie. Tymczasem to weteran, który pojedzie z Wami jak z przedszkolakami. Powody zakładania tego typu kont przez doświadczonych graczy są różne – jedni lubią po prostu ostro pojechać słabszych graczy, co jest niemożliwe na ich głównych kontach, inni po prostu trenują na smerfach, nie narażając głównego konta na spadki w rankingach. Niezależnie od motywacji, natrafienie na doświadczonego gracza ukrywającego się pod słabszym kontem nigdy nie jest fajną opcją. Wie o tym również Valve i właśnie w ten sposób stara się ograniczyć tego typu praktyki.

Firma zdaje sobie oczywiście sprawę z tego, że wprowadzenie obowiązkowego podawania numerów telefonów nie zlikwiduje problemu i może pozytywnie wpłynąć na ilość tego typu kont w DOTA 2. Do starć nierankingowych taka weryfikacja nie będzie natomiast konieczna. Osoby, które podpięły numer telefonu wcześniej będą jeszcze musiały dokonać dodatkowej weryfikacji przed rozpoczęciem rankingowej zabawy. Numer telefonu będzie można zmienić, ale usunięty z usługi będzie uznawany za DOTA 2 za nieważny przez trzy miesiące i nie zarejestrujecie na nim nowego konta. Nie zadziałają też numery z sieciowych usług typu Google Talk.

 

Nie podoba się? To nie graj

Lubię czasem poczytać komentarze pod tego typu ogłoszeniami. Najgłośniej marudzą w nich osoby, które nie grają fair wychodząc z założenia, że przecież to ich frajda z zabawy jest jedynym, na co trzeba zwracać uwagę. Tymczasem warto pamiętać, że gdzieś tam po drugiej stronie siedzi grupa osób, które stają wręcz na głowie, by dobrze grało się wszystkim. Osoby te muszą sobie radzić z cheaterami, ustalać jakieś rozsądne kary za uciekanie z rozgrywki, dbać o bezpieczeństwo sieciowych usług – znowu inni siedzą tygodniami czy miesiącami nad balansem jednej postaci. Podanie numeru telefonu w celu weryfikacji konta nie jest ni czym nadzwyczajnym i kompletnie nie rozumiem poruszenie wokół tego nowego mechanizmu. No chyba, że ktoś ma usilną chęć psucia zabawy innym. Ale może wtedy najlepiej po prostu usunąć konto.

źródło

  • wz9

    No i prawidłowo. Oby niedługo w CSie.

    • f0ku5

      Przecież w CS’ie to już jest pod postacią Prime Account

    • wz9

      Ale nieobowiązkowe. Rankedy można też grać bez Prime.

    • Karol Biernat

      I na razie w wersji testowej.

    • f0ku5

      No można, ale jak ktoś nie chce trafić na smerfa to nie trafi, bo po włączeniu Prime grasz tylko z Prime, proste. W Docie pewnie będzie identycznie :)

    • F of X

      Yyyy… Tak miało być, niekoniecznie tak jest.

  • Johny Walk

    tak, wieksza inwigilacja zawsze i wszedzie bo gierki „psujom”. niestety bardzo plytkie pokolenie wyroslo, ktore daje sobie odbierac wolnosc na kazdym kroku w imie prostych rozrywek.

    • Ddd

      Wlasnie…

    • steve

      to nie graj

  • Anna Nowak

    Można grać fair i nie chcieć podawać tego typu danych w grach. Nie każdy ma ochotę rezygnować z prywatności na rzecz (tu) wyeliminowania problemu.

    • Ty możesz grać fair, ale Twoi przeciwnicy już niekoniecznie. Jeśli taka gra sprawia Ci przyjemność, to OK :)

  • Stary wk…

    A kiedy wywalą ruskich? Pograłbym z ludźmi, ale jak mam słuchać ich S… B…. to mnie…

  • Gamer

    Nie gram w DOTA, CSA, LOLa itd… Nie bawią mnie takie gry. Lubię dobry gameplay, ciekawą fabułę, dobrą grafikę i różnorodność. Skyrim, Tomb Raider, GTA, BF1, Overwatch – tego typu gry. O ile w przypadku pierwszych 3 gra się w zasadzie singla, o tyle multi w 2 ostatnich może być wrzodem na tyłku. Niby nie ma tu takich sytuacji, że lepsi dołączają do słabszych a w takim BF1 nawet wybitna jednostka w operacji sama nic nie zdziała. Problem pojawia się z cziterami. Czasem coś tam banują, pytanie tylko… na ile to faktycznie działa.
    Kiedyś wkładało się płytę do napędu, instalowało i grało… Dziś mam konto na steam, origin, battlent, EA itd… Wszędzie prywatne maile, gdzieś tam telefony celem weryfikacji i nawet dane do płatności online. Nie czuję się „zniewolony”, a łatwiej jest odzyskać konto, instalować gry przy zmianie kompa, co zdarza mi się średnio co roku itd.
    Jeśli gimby grają w rankingowe gry i jeden drugiemu może robić akcje jak opisane w artykule, to nie widzę nic złego w takiej weryfikacji. Ogólne uważam, że powinna być weryfikacja potwierdzająca pełnoletność i… za czitowanie powinny być bezwzględne bany z automatycznym kasowaniem konta, nawet jeśli ludzie mają na nich po 20 gier.

  • Fizzio

    Riot Games czekam.

  • bobok

    Prywatność to jedno, a drugie to do czego nasz numer zostanie użyty. SMS z reklamami, telefony od telemarketerów i inne bzdury.
    Ludzie sprzedają sami siebie za chwilę radości. Nie jest to dobry prognostyk tego w jaką stronę zmierza nasze społeczeństwo.

  • Drzwi Percepcji

    Z jednej strony dobrze, z drugiej strony źle. Smurfy od zawsze były utrapieniem w grach multiplayer wywierając niewłaściwy wpływ na rozgrywkę i pozycję w rankingach pozostałych graczy. Z kolei uwierzytelnianie numerem telefonu nie zawsze rozwiąże problem, a może spowodować odejście wielu graczy.