Dolby Cinema
18

Odwiedziłem najlepsze kino na świecie – oby jak najszybciej powstało w Polsce

Które z kin w Polsce zaoferuje Wam nie tylko najlepszą jakość obrazu i dźwięku, ale i najbardziej komfortowe warunki na czas senasu? Niektórzy wybiorą IMAX (większość?), inni wskażą na sale z Dolby Atmos, zaś inni będą woleli sale z projektorami cyfrowymi. A gdyby tak nie rezygnować z niczego i dostać jeszcze coś ekstra?

Nie będę ukrywał, że jestem maniakiem najlepszej jakości. Apogeum mojej pasji mam już chyba za sobą, ale nadal robię wszystko co mogę, by zobaczyć (wartą tego produkcję) w maksymalnej rozdzielczości i z wielokanałowym dźwiękiem. Domowe warunki pozwalają na wiele, ale kino bywa pod kilkoma względami niedoścignione – szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę rozmiar ekranu. W polskich multipleksach należy jednak godzić się na pewne kompromisy i najnowszych technologii jeszcze nad Wisłą nie uświadczymy. Jak pisałem, są już dostępne sale z laserowymi projektorami 4K (wciąż niewiele filmów jest w takim formacie dystrybuowanych), jak również z nagłośnieniem Dolby Atmos, które znacząco wykracza poza możliwości standardowego udźwiękowienia 5.1 czy nawet 7.1 – a te są najpopularniejsze na zwykłych salach kinowych. I jest wreszcie IMAX, ale tutaj też nie ma mowy o wprowadzeniu najświeższych nowinek.

Dolby Cinema = Dolby Vision + Dolby Atmos + coś więcej

Dolby Cinema

Mowa przede wszystkim o wymienianym już przeze mnie dźwięku Dolby Atmos, ale również, a może przede wszystkim obrazie w technologii Dolby Vision, czyli rozszerzonym HDR od firmy… Dolby. Pierwsze kina Dolby Cinema zaczęły pojawiać się w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku i do tej pory powstało ich około 80. W Europie jest ich znacznie mniej, ale są – między innymi w Holandii i Francji. Podczas pobytu w Nowym Jorku miałem możliwość odwiedzić jedno z pierwszych, które zbudowano w USA – mowa o kompleksie AMC Empire 25, gdzie oprócz sali Dolby Cinema dostępny jest także IMAX. Jako, że mój wyjazd pokrywał się z prasowym pokazem najnowszego spin-offa sagi Star Wars, postanowiłem, że na Han Solo. Gwiezdne Wojny – historie wybiorę się właśnie w USA. Gdy okazało się, że kino wyposażone w technologie Dolby będą w okolicy, gdzie będę przebywał, nie wahałem się zbyt długo i zdecydowałem, że Solo zobaczę właśnie tam.

Ceny biletów i sala Dolby Cinema

sala Dolby Cinema

Ceny biletów do Dolby Cinema nie są stałe. Pokazy dzień przed premierą, 24 maja, były wyceniane na 25-30 dolarów. Dzień później, w godzinach porannych bilet kosztował już tylko 15 dolarów. Zakup biletu online nie był możliwy, ze względu na brak karty wydanej przez instytucję amerykańską – polskie karty były odrzucane przy próbie finalizacji transakcji. Na szczęście zakup biletu na miejscu w kiosku był zupełnie bezproblemowy – na ekranie dotykowym wskazujesz seans, wybierasz miejsca, potwierdzasz wcześniejsze kroki i płacisz… polską kartą przeciągając przez terminal.

Po pokonaniu trzech klatek schodowych oddaliśmy bilety do sprawdzenia – na seans wybrałem się z Damianem Marusiakiem z PurePC (pozdro!) który podobnie jak ja jest entuzjastą wszelkich kinowych nowinek. Niektórzy ostrzegali nas przed wizytą w amerykańskim kinie, ze względu na warunki, które mogłyby tam panować – większość sal miałaby być nieremontowana od wielu, wielu lat. W przypadku Dolby Cinema nie macie prawa obawiać się czegokolwiek – to nie tylko nowoczesne, ale kompletnie nowe obiekty. Można nawet odnieść wrażenie, że pachną ostatnim malowaniem.

Wrażenia z filmu w Dolby Cinema – Han Solo. Gwiezdne Wojny – historie

filmy w Dolby Cinema

Za wspomniane 15 dolarów otrzymujemy nie tylko seans z obrazem z Dolby Vision i dźwięk Dolby Atmos (do tych kwestii jeszcze wrócimy), ale także niesamowicie wygodne miejsca. Fotele wyposażone są w elektroniczne sterowanie umożliwiające na odchylenie oparcia i uniesienie podnóżka – nie napiszę, że filmy można oglądać na leżąco, ale przy maksymalnych ustawieniach pozycja jest całkiem zbliżona do leżącej. Przestrzeni jest pod dostatkiem, nawet dla osób o większych rozmiarach. Miejsca są parowane, co znaczy, że co dwa fotele pozostawiana jest delikatna luka – zdecydowany ukłon w stronę odwiedzających kino par.

Reklamy? Zapomnijcie. Punktualnie o 9:45 rozpoczęły się zwiastuny przerywane kilkusekundowymi klipami z Grinchem, który sam komentował zaistniałą sytuację mówiąc „Jeszcze tylko kilka trailerów i film” albo „Włączcie wreszcie ten film!”

Przejdźmy teraz do najważniejszego. Film wyświetlany jest na zakrzywionym ekranie o proporcjach 1.78:1, podobnie jak IMAX. W konsekwencji filmy w formacie 2,40:1 posiadają delikatny letterbox (czarne paski u góry i u dołu ekranu). Wykorzystywane są projektory laserowe z 4K i HDR w wersji Dolby Vision. Nie należy oczywiście porównywać jakości obrazu do tego, co zaoferują nam telewizory OLED, lecz z pozostałymi kinami – w takim pojedynku zwycięzca może być tylko jeden. Już pierwsza scena, podczas której Han próbuje odpalić pojazd, to pokaz możliwości Dolby Cinema. Jest bardzo jasno, ale wyraźnie. W ciemniejszych ujęciach zdecydowanie lepiej widać ukryte w cieniu części kadru, a bardziej kolorowe ujęcia są zdecydowanie bardziej nasycone barwami.

Dolby Cinema

Dolby Cinema

Oczywiście rozdzielczość 4K nie zagwarantuje nam obrazu ostrego jak brzytwa przy ekranie tych rozmiarów, ale z całą pewnością jest on bardziej szczegółowy. Brzmienie 64 głośników rozlokowanych nie tylko wokół nas, ale ponad naszymi głowami, totalnie wciąga nas w historię. Przyznam, że momentami było nawet zbyt głośno i zbyt angażująco, gdy fotele aż trzęsły się od niskich tonów – są specjalnie do tego zaprojektowane. Taki dźwięk 3D to zupełnie co innego, niż klasycznie udźwiękowione sale kinowe. Dźwięk nie jest przypisany do konkretnych kanałów, lecz ukierunkowywany na etapie postprodukcji i może pochodzić z aż 128 źródeł, które są odpowiednio rozlokowywane przez sprzęt na głośniki obecne na sali.  Nigdy nie sądziłem, że napiszę te słowa, ale tak jest.

Dolby Cinema w Polsce? Nie mogę się doczekać

Frajda z seansu jest jednak przeogromna i nieporównywalna do klasycznego kina. Zrozumiem, jeśli ktoś będzie wolał gigantyczny ekran IMAX-a, szczególnie przy 3D, ale jeśli dysponowałbym wyborem w naszych polskich warunkach, to mógłbym wskazać tylko na jedno: Dolby Cinema. Jako, że firma Dolby wspólnie z multipleksami odpowiada za sale Dolby Cinema wokół globu, to podejrzewam, że w pozostałych krajach muszą one wyglądać bardzo podobnie do tego, co zastałem w Nowym Jorku.

Jeśli będziecie mieli możliwość wpaść do Dolby Cinema, to koniecznie to zróbcie. Upewnijcie się, że film, który chcecie obejrzeć jest dostępny na tych salach, ponieważ nie wszystkie pozycje z repertuaru są przystosowane do wymogów. „Hana Solo” wyprodukowano natywnie w 4K, a dźwięk od razu powstawał w Dolby Atmos, więc jest to prawdziwa uczta dla oczu i uszu. Sam film? Nie będę na niego specjalnie narzekał, ma swoje momenty. Jest na pewno lepszy od „Ostatniego Jedi”, ale nie dorównuje „Łotrowi 1”.