84

Ta kryptowaluta powstała dla żartu. Dzisiaj jest warta ponad miliard dolarów

Mem, internetowy żart, warty ponad miliard dolarów? Jedni będą się głośno śmiać, drudzy zrobią kwaśną minę, jeszcze inni stwierdzą, że nie mają pojęcia, o co chodzi z tymi kryptowalutami, więc i tego fenomenu nie zrozumieją. A mowa o Dogecoin, projekcie, który był pomyślany jako zabawa - na bazie popularności bitcoina kilka lat temu powstał cyfrowy pieniądz wykorzystujący nazwę i wygląd znanego memu, w Polsce funkcjonującego jako Pieseł. Sporo wówczas o nim mówiono, ale chyba niewiele osób przypuszczało, że wyjdzie to poza ramy dowcipu. Tymczasem...

Dogecoin tak bardzo drogi, tyle można za niego kupić – w przypadku części posiadaczy pewnie nie brzmi to już jak żart, faktycznie wzbogacili się za sprawą waluty z Piesełem. Chociaż jeden Dogecoin wart jest naprawdę niewiele, to wykopano ich już całkiem sporo i łącznie daje to niezłą sumkę – kilka dni temu branżowe media donosiły, iż udało się przebić próg miliarda dolarów. A skok do tego poziomu był dość spektakularny, w krótkim czasie kryptowaluta podrożała o kilkaset procent. W tym kontekście zabawnie brzmi fragment naszego wpisu z 2013 roku:

Ciężko jest powiedzieć czy DOGE będzie w ogóle kiedykolwiek poważnie funkcjonowało. Póki co, ciężko jest określić jego wartość. Przez chwilę Dogecoin pojawił się na coinmarketcap.com, ale już zniknął. Serwis Coinedup przyjmuje na wymianę DOGE za Bitcoiny i Litecoiny po kursie odpowiednio: 0.00000033 i 0.00000883. Póki co Dogecoiny nie są więc wiele warte. Nie jest jednak powiedziane, że tak pozostanie na długo.

Jeżeli internetowy żart (bo wydaje się, że jest to żart), okazałby się okazją do wzbogacenia dla szeregu kopaczy i wczesnych inwestorów, to byłby to prawdopodobnie jeden z najdziwniejszych przypadków w historii Internetu. Nie mówiąc o tym, że Pieseł na zawsze wpisałby się w krajobraz globalnej sieci.[źródło]

No i proszę: stało się. A wszystko za sprawą rosnącej popularności kryptowalut – kilka ostatnich kwartałów to istne szaleństwo na tym rynku. Sam bitcoin wyceniany jest już na kilkaset miliardów dolarów, jeśli biznes będzie dalej pompowany (a niewiele wskazuje na to, by coś miało przerwać ten proces), to niebawem usłyszymy, że cały segment kryptowalut przebił próg biliona dolarów. Wtedy zrobi się naprawdę ciekawie. Chociaż część komentatorów stwierdzi, że raczej strasznie, bo jeśli z tego balona ujdzie dużo powietrza, będzie sporo płaczu. Jeżeli pęknie z hukiem, może się zrobić naprawdę nieciekawie. Sęk w tym, że od dawna mówi się o tym, że on pęknie, a póki co apokalipsy nie widać…

Dogecoin jest rozwijany przez wolontariuszy i ponoć często używa się go w ramach napiwku – to rodzaj bardziej wartościowego „lajka” za wrzucanie czy rozprzestrzenianie w Sieci interesujących treści. Bywa też, że wykorzystuje się go w akcjach charytatywnych. Mogłoby się wydawać, że jego twórcy, czyli Jackson Palmer oraz Billy Markus, będą zachwyceni takim rozwojem wypadków, ale ten pierwszy wyraża raczej zaniepokojenie zaistniałą sytuacją, kierunkiem, w jakim rozwijają się kryptowaluty. Zwraca uwagę na fakt, iż ludzie skupili się nie na technologii stojącej za cyfrowymi pieniędzmi, lecz na inwestowaniu i spekulacji. Skoro stworzony dla żartu Dogecoin może być wart miliard dolarów i inwestorzy nie widzą w tym problemu, to najwyraźniej coś poszło nie tak.

  • marian

    Prosiłbym znawców tematu o wyjaśnienie jednej kwestii.

    Jak kryptowaluta może być warta miliard dolarów? Na jakiej podstawie jest liczone to, ile jedna „moneta” jest warta? Na podstawie tego, ile ktoś jest w stanie zapłacić? Czy np. liczenie zużycia energii potrzebnej do „wykopania” monety? Czy w ogóle jest jakiś sensowny wskaźnik, który odpowiada za wartość „monety”?

    Mam swoją teorię, jeśli jestem w błędzie, to wyprowadźcie mnie z niego.
    Jedna „moneta” jest jedną akcją w danym przedsiębiorstwie, i jest wartość zależna jest od tego jak się wiedzie przedsiębiorstwu, od jego majątku itd. Czy mam rację?

    • Taes Hira

      „Wartość kryptowaluty” jest to cena za 1 sztukę danej kryptowaluty pomnożona przez liczbę wypuszczonych coinów. W praktyce ta wartość nic nie znaczy, ponieważ kryptowaluta jest warta tyle ile ludzie za nią zapłacą. Ktoś posiadający 200 mln w danej kryptowalucie, o kapitalizacji 5 mld, gdy będzie chciał wypłacić swoje pieniądze może zmniejszyć jej kapitalizacje o 50%, ponieważ skończą się zlecenia na kupno i najwyższa cena kupna spadnie o połowę. Więc kapitalizacja (wartość) nic nie oznacza.

    • YY

      Chyba, że znajdzie kogoś kto kupi wszystko naraz, ewentualnie zapłaci nią za jakiś towar

    • marian

      Ale w takim wypadku równie dobrze jedna sztuka/moneta może być warta 1 centa jak i 1 milion dolarów.

      Mówisz o kapitalizacji. Ale w odniesieniu do czego? Kryptowaluta to coś, co nie istnieje fizycznie. Za złoto, srebro czy inną miedź coś dostanę. I ma to jakąś wartość.

      W kryptowalutach wg mnie działa to na zasadzie:
      – Hej! Mam 50 piesełów, sprzedaj mi chleb.
      – Twoje pieseły są nic nie warte, nie sprzedam ci chleba.

      Jest też druga strona, i jeśli ktoś zacznie tym „pieniądzem” (nawet nie wiem czy mogę to tak nazwać) płacić za jakiś towar, to jego wartość po pewnym czasie się ustali. Drugim problem jest to (ale występuje to także w realnym świecie), że każdy może sobie wykopać pieseły (dodruk papierowego pieniądza robi tylko bank narodowy, ten czy inny) ale zasada ta sama. Cena danego towaru będzie rosnąć, lub też za daną kwotę/wartość będzie można kupić mniej. To jednak wie chyba każdy osobnik utrzymujący się sam.

    • Krzysztof Kmwtw

      Ale kryptowaluty nie da się „dodrukowac” jest ich określona ilość

    • Michał Kardyś

      To już zależy od waluty
      Bitcoinów, czy Litecoinów nie można dodrukować, a np Ethereum nie ma z góry określonej liczby; z kolei tokeny na bazie Ethereum to już pełna dowolność – mogą mieć funkcję ‚mennicy’

    • Borsuk

      Ale można je dzielić na milion części.

    • YY

      Nie każdy może sobie wykopać ile chce, bo zasady kopania są z góry narzucone, a im popularniejsza jest kryptowaluta tym trudniejsze jest jej kopanie, bo tym mocniej obciążona jest sieć.

      Cena za jednego coina zależy popytu – wysoka wartość BTC znaczy tyle, że dużo więcej ludzi chce je kupić niż jest ich dostępnych na rynku. Czyli podobnie jak z akcjami na giełdzie i każdym innym limitowanym towarem:)

      Zauważ że jak ktoś ma miliony BTC i sprzedałby wszystkie naraz to nagle większość z tych ludzi, którzy chą kupić BTC by je dostała i popyt by zmalał, a więc spadłaby i cena samego BTC…
      Dodaj do tego fakt, że nikt nie wymieni ci kilku milionów BTC naraz, nawet po niższym kursie, bo albo nie ma dość pieniędzy, albo nie chce ładować tak ogromnej sumy w kryptowalutę, której kurs może nagle spaść…
      Co innego pieniądz klasyczny, który jest stabilny i zarządzany przez państwowy bank.

      Dlatego żeby szybko spieniężyć fortunę w BTC, trzebaby ją wymieniać, wykonując masę małych transakcji na różnych giełdach płacąc ogromną prowizję (bo prowizja jest od ilości transakcji a nie od sumy).
      Poza tym społeczność szybko by się skumała, że do obiegu w krótkim czasie wchodzi ogromna suma BTC i jego kurs zacząłby spadać. Ostatnie BTC wymieniłbyś już za ułamek oryginalnego kursu.

      Do tego dochodzi jeszcze „kopanie”. np: nowe BTC będą się pojawiać, dopóki nie będzie ich w sumie 21 mln. Każda kryptowaluta ma inną określoną maksymalną ilość (może to być nieskończoność). Kiedy liczba coinsów osiągnie maksimum koparki splajtują, albo podniosą prowizje od transakcji do gigantycznych sum, także płacenie kryptowalutą przestanie się opłacać… więc i tak splajtują:)
      Dodam że wymieniając ogromne sumy coinsów tylko przyśpieszysz upadek kryptowaluty, gdyż szybkość pojawiania się nowych coinsów zależy od ilości transakcji – im więcej transakcji, tym szybciej się kopią.

      Jak widzisz, fortuna lokowana w kryptowalutach jest gówno warta:) Koparki żyją z tego, że na bieżąco wydają małe ilości coinsów, które zarabiają, uważając przy tym, aby nie zachwiać kursem. Tylko głupiec trzymałby ich dużą ilość.

      Porównując do giełdy, można powiedzieć że klasyczny pieniądz to obligacje, a kryptowaluta to akcje i to takiej mocno szemranej firmy która ma perspektywy, ale jeszcze nic nie zarobiła (vide Snapchat lub Uber:)

      Najzabawniejsze jest to, że w założeniu kryptowaluty miały rozwalić system finansowy i wyrwać go spod władzy, oligarchów, polityków i spekulantów, oddając zwykłym ludziom… a tymczasem stały się kolejnym trybikiem systemu, uosabiając jego najgorsze cechy :DDD

    • Borsuk

      Fizycznie istnieją klucze kryptograficzne oraz zapis historii w blockchainie. Jest to równie prawdziwe co pieniądze na karcie kredytowej.

    • Grzmotoruchacz2000

      Kup za nie chleb.

    • gold

      Idź z dolarem do sklepu i kup za niego chleb.

    • Grzmotoruchacz2000

      Dolara wymienię w banku od ręki.

    • gold

      krypto wymienisz w kantorze, online, nie idąc do banku.

      Widać, że niewiele wiesz o tej części życia a wypowiadasz się.

    • Grzmotoruchacz2000

      Za dolary kupię w każdym sklepie w USA chleb. W jakim kraju kupię za bitcoiny?

    • Dima Noizinfected

      W Japonii :p

    • btcfan

      Na pyszne.pl zapłacisz za posiłek :]

    • mall

      Ale jaki jest sens płacić za posiłek bitcoinem, skoro jego wartość zmienia się tak drastycznie? To jak iść do restauracji, wziąć menu i po 5 minutach oglądania zdecydować się na posiłek i … uświadomić sobie, że ze względu na gwałtowny wzrost wartości bitcoina wydanie go doprowadziło do straty.

    • housemaster1

      Ma to sens o tyle, że jeżeli używa się Bitcoina i innych kryptowalut na bieżąco, np. zarabia się w kryptowalutach to bieżąca cena w koszyku i tak odzwierciedla rynkową i twój zarobek. Pozatym przy drastycznie rosnącym kursie wielu krypto można kupić fajne rzeczy za to co się wyklika na darmowych kranach krypto… Osobiście na takich odpowiednikach PTC wyklikałem już równowartość 6000 USD.

    • mall

      Totalnie nie ma sensu. Policzmy.
      0. Mam 1 BTC i 100 PLN.
      1. biorę menu do ręki. w tym momencie 1BTC = 100 PLN
      2. wybrałem potrawę wartą 100 PLN czyli 1BTC.
      3. kurs się zmienia 1BTC = 110 PLN. wg zamówienia płacisz ok. 0,91 BTC.

      Gdybyś jednak zapłacił 100 PLN bez przewalutowywania to dzięki zmianie kursowej miałbyś 1BTC warty 110 PLN.
      Czy tylko ja dostrzegam nierozsądność w braniu ryzyka kursowego na siebie w codziennych transakcjach?

    • housemaster1

      Nie jest tak kiedy zarabiasz w BTC. Ale tak naprawdę, mówimy tu o czymś więcej niż tylko zwykłym rachunku ekonomicznym. Dla wielu ludzi pieniądz ma wartość kiedy staje się użytkowy stąd parcie na płatności, które się rozprzestrzeniają jak wirus i tak naprawdę przyjmowanie ich w sklepie (np. internetowym) bez żadnego ryzyka jest obecnie proste i tańsze niż obsługa kart i przelewów online. Jednak najważniejsze jest to, że płatność możesz zrealizować w dowolnym miejscu na ziemi tą samą walutą, a do tego jesteś anonimowym posiadaczem środków finansowych, niezależnym od państw, rządów i innego tego typu dziadostwa.
      Nie podlegasz sytuacji jaką zgotowała nam szwajcarska KNF z ich bankiem centralnym w 2009 manipulując CHF tak, żeby Szwajcarom żyło się dostatnio w czasach kryzysu, a co więcej w chwili, gdy już się nasycili kosztem innych zmieniają sobie teraz parametry i CHF powoli opada (w regulowanym tempie do ustalonego poziomu w 3 lata), podobno docelowo do poziomu 2,20-2,50 PLN, żeby dalej było im dobrze. Tu jest punkt niesprawiedliwości i kryptowaluty są np. zaprzeczeniem takich praktyk.

    • mall

      Teraz wartością BTC może manipulować wąskie grono posiadaczy większości BTC będących jednocześnie kopaczami mającymi siedzibę na terenie Chin.

      Czyli zarabiasz w BTC i wydajesz BTC na zakupy, zamiast zaoszczędzić BTC i sprzedać je korzystając z gigantycznych wzrostów i ustawiając się finansowo na całe życie. Wybacz, ale nie widzę w tym rozsądku.

    • housemaster1

      W Chinach posiadanie BTC jest nielegalne :) A wzrosty mi nie przeszkadzają i chyba nie jest to nierozsądne… :P

    • mall

      Decyzja o zdelegalizowaniu miała miejsce na końcu 2017. Przeniesiono lokalizację maszyn ale raczej nie miała miejsca zmian własności. Więc w dalszym ciągu: wąska grupa posiada większość.

      Wydawanie BTC na takiej fali wzrostowej… cóż. Mocno nierozsądna decyzja.

      Załóżmy, że zarabiasz 10 BTC. Za pracę w październiku otrzymałeś 10 BTC. Wtedy warte to było ca. 5000 USD. Ale wydałeś je. Nie masz nic.
      Załóżmy, że nie wydałeś tych 10 BTC w październiku i sprzedałeś go w listopadzie. Wartość: ca. 10000 USD.

      A ponoć neoliberalny porządek zakłada racjonalność jednostki :)

    • Grzmotoruchacz2000

      Super. Można więc tylko na pyszne.pl się żywic?

    • housemaster1

      Zależy gdzie mieszkasz, ale można, bo restauracji jest od zatrzęsienia tylko najczęściej w centrach miast. Na prowincji zobaczysz tam głównie pizzerie.

    • housemaster1

      W Europie Bitcoin nie jest powszechnie lub dość szeroko akceptowany tylko w Polsce. Tylko prawdziwy Polak nie wie co to terminal do płatności BTC i Bitcoinmat albo raczej coinomat

    • Grzmotoruchacz2000

      Mniej bełkotu więcej faktów poproszę.

    • housemaster1

      Fakty – mapa jednego tylko operatora GeneralBytes.
      Jest o tyle unikalny, że terminale i coinmaty obsługują 12 kryptowalut i dają wypłaty w lokalnych FIAT-ach. https://uploads.disquscdn.com/images/6f265f26e54a0dd2a7f1369558b08d695d7b98daadd602a19ee3972e4d3a6f62.png

    • housemaster1

      W tym roku wprowadzający nową krypto Bitcore planują dostawić 1800 coinmatów w Niemczech.

    • housemaster1

      Więcej faktów – mapa obejmująca tylko krypto bankomaty i krypto POS na świecie. Jeszcze dwa lata temu była to mapa z 18 do 30 lokalizacjami https://uploads.disquscdn.com/images/cbb2f7f2c69e7a648b8903c72bc43dd8aa5fb7d6031994d4b26e7f8a17e3725b.png

    • Grzmotoruchacz2000

      Biednie to wygląda.

    • housemaster1

      Jeszcze więcej faktów – mapa obejmująca także sklepy internetowe. https://uploads.disquscdn.com/images/8f91a77f76b999d8333c1b9139b5c7949e5816187e1eed0896df3f2076a84e94.png

    • Grzmotoruchacz2000

      No, no… Tyle sklepów na świcie co w małym województwie w Polsce…

    • housemaster1

      Hmm, myślę że trochę więcej niż w województwie. Jednak na tej mapie 2 lata temu nie było więcej niż 200 punktów i to wszystkich, więc za 2 lata nie będzie już widać kontynentów.

    • Borsuk

      Kiedy do Ciebie dotrze, że „waluta” jest umową. Odkąd waluta nie ma pokrycia w złocie, jest towarem spekulacyjnym, drukowanym wg potrzeby i na zamówienie takich organizacji jak rada polityki pieniężnej.

    • Grzmotoruchacz2000

      A umowa polega na tym, że akceptują je obydwie strony. Ile sklepów akceptuje kryptowaluty?

    • Borsuk

      Bądź tak uprzejmy i zobacz sobie na mapie: http://coinmap.org/#/world/51.91377928/17.05078125/7

    • marian

      Ogrom punktów w promieniu 80 km od mojego miejsca zamieszkania, 1 w Gliwicach, 1 w Rybniku i 3 w Katowicach.

    • Borsuk

      Pytanie brzmiało w sposób następujący „Ile sklepów akceptuje kryptowaluty”? Niewiele z kilku względów. Kurs akcji zmienia się szybciej niż sieć bitcoin’a przetwarza informacje (blok co 10 min). Dwa, bitcoin nie nadaje się do masowych transakcji bo sieć ma zbyt małą przepustowość (vide segwit). Trzy są lepsze systemy od bitcoina np. ripple. Wszyscy przejdziemy na blockchain i jest to nieuniknione.

    • marian

      Pytanie było nieprecyzyjne, penis utknął w wentylatorze :D

    • housemaster1

      Te problemy już rozwiązano, także kwestię wartości towaru.

    • housemaster1

      pyszne.pl może nie chleb, ale pizzę na pewno.

    • Grzmotoruchacz2000

      A ja nie chcę pizzy. Chcę chleb. Tylko grubasy ledwo dożywające do 50 roku życia traktują pizzę jako substytut chleba.

    • Od Bitcoina do złotówki dzieli Cię godzina – tyle Bitmarketowi zajmujje przelanie Ci gotówki po wymianie na BTC. I masz chleb.

    • Grzmotoruchacz2000

      Godzinę na chleb wytrzymam, ale przy szalecie miejskim miałbym przesrane i to dosłownie.

    • To dopłacasz do wymiany 7zł i kasę na koncie masz zanim zdążysz odpalić apke banku :)

    • Grzmotoruchacz2000

      Za 7zł to za kiosk wolę iść się załatwić. Mam poznańskie korzenie!

    • Piotr Potulski

      Ale to dotyczy każdej waluty – jest warta tyle, ile ludzie chcą za nią zapłacić.

    • housemaster1

      Ten „dodruk” regulowany jest trudnością wydobycia, więc jak już krypto jest dużo warte to ciężko je dodrukować. Patrz BTC.

    • gold

      Przestańcie karmić trola grzmotoruchacza, pewnie bankier sądząc po nicku.

      Wasze próby nawracania go na nic zdadzą się. Przez jego bełkot nikt nie przejdzie do Waszych wartościowych komentarzy.

    • housemaster1

      Niestety do rynku walut elektronicznych ma podejście godne przeciętnego Kowalskiego. Niektóre teksty (pod tym artykułem) ma takie jakbym słyszał ojca.

    • mall

      Innymi słowy kryptowaluta jest raczej „zasobem” o zmiennej wartości jak np. akcje a nie pieniądzem.

    • Karol Pasiut

      Wartość zwykłych pieniędzy wynika z tego, że można za nie kupić wartościowe rzeczy. A wartościowe rzeczy można kupić bo pieniądze są dużo warte i trudno je zdobyć. Współczesna waluta nie ma innego pokrycia. (Ale i złoto nigdy innego nie miało) Innymi słowy pieniądz jest warty tyle, ile jest warty.

      Kluczowa jest trudność zdobycia. W przypadku pieniędzy gwarantuje to państwo. W przypadku kryptowalut blockchain i kosztowny proces kopania. Podstawowy mechanizm jest taki sam.

      Stabilność pieniędzy względem kryptowalut wynika z tego, że ich rynek jest dużo większy i regulowany przez państwo (w Polsce NBP i rada polityki pieniężnej)

    • stefan

      kryptowaluty to SZWINDEL. Natomiast pakowanie wartości energii jest tylko czysto umowne. Ta energia jest kompletnie TRACONA, ponieważ nie generuje realnej wartości pożytecznej ludziom. Nie wynajduje lekarstwa na raka, po prostu BEZSENSOWNE marnowanie węgla, prądnic i zatruwanie świata.

      Gdy szewc zrobi Ci buty i każe zapłacić za nie 100zł, to te 100zł reprezentuje wartość pracy szewca.

      Bitcoin i inny Szwindelcoin reprezentuje tylko interesy spekulantów w postaci piramidy, na szczycie której grupka anonimowych posiadaczy manipuluje rynkiem by w kontrolowany sposób sprzedawać pozyskane ZA DARMO Szwindelcoiny, których urojoną wartość podnoszą głupcy na dole piramidy inwestując w grzałki obliczeniowe. Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że Szwindelcoiny wymyśliła NVidia lub Intel.

    • „grupka anonimowych posiadaczy manipuluje rynkiem”

      Swietnie opisales wspolczesny rynek finansowy :D

    • mall

      Tam zaraz anonimowych. Czy aby większość bitcoina nie należy do wąskiej grupki kopaczy z Chin?

    • YY

      Ciężko nazwać spekulantów oszustami, bo robią wszystko w majestacie prawa, ale bez wątpienia są największymi darmozjadami i szkodnikami globalnej gospodarki:) nawet handlowiec-pośrednik spełnia jakąś funkcję, natomiast spekulant tylko manipuluje i szkodzi dla własnej korzyści.

    • mavier

      Kryptowaluty są dla wielu świeżym tematem ale może warto przypomnieć sobie jak kiedyś było z domenami.
      W sumie domeny nie reprezentują pracy „szewca”, a był taki okres że można je było rezerwować w dużych ilościach za grosze. Dzisiaj ciężko o ciekawą domenę .com czy .pl. Również kwoty które płacimy za domeny są ciekawe. Za jedne można zapłacić jeden złoty, a na inne trzeba wdać miliony.

    • Grzmotoruchacz2000

      No dobra, ale domeny obecnie mają wartość użytkową. Jaką wartość użytkową ma Bitcoin?

    • gold

      a jaką wartość miały domeny kiedy, jak mavier napisał, kosztowały grosze?
      Dlaczego iphone kosztuje ile kosztuje chociaż koszt produkcji to ułamek ceny a wartość użytkowa w stosunku np. do flagowych androidów dyskusyjna? Dlaczego peugeot jest tańszy od bmw w podobnym segmencie? Dlaczego 100zł w banknocie jest warte ile jest skoro koszt wyprodukowania papierku jest niższy? Dlaczego 1grosz jest nic nie wart, skoro koszt jego produkcji wynosi kilka groszy (cena miedzi)?
      Wszystko ma taką wartość jaką ktoś jest za nią w stanie dać.

    • Grzmotoruchacz2000

      Dopóki ktoś jest w stanie za to coś dać. A dać jest w stanie jeśli to coś ma dla niego jakąś wartość. Jaką wartość użytkową ma Bitcoin?

    • gold

      Widać, że ma skoro jest masa ludzi, firm, którzy dają za niego miliony. Dla Ciebie nie ma wartości, dlatego nic za niego nie dasz. Dla mnie iphone nie ma wartości użytkowej, dlatego go nie kupię. Kto się myli? Ja czy miliony userów iphona?

    • Grzmotoruchacz2000

      Co można zrobić, Bitcoinem?

    • rr

      Na przykład zapłacić pani od polskiego za korepetycje, żebyś wiedział kiedy używać przecinka :>

    • marian

      Pani od Polskiego może nie chcieć takiej zapłaty za korepetycje :>

    • Grzmotoruchacz2000

      Nie przyjmuje.

    • Adi

      Chociaż to kwestia subiektywna ale w takim stopniu jak powiedzenie „dla mnie samochody inne niż Mercedes, nie mają wartości użytkowej”, więc to Ty się mylisz a miliony mają rację.

    • gold

      Subiektywność wynika z potrzeb. Ktoś kto potrzebuje kryptowalut znajdzie dla nich zastosowanie, chociażby wielkie koncerny, które potrzebują przelać ogromną sumę pieniędzy bezpiecznie i natychmiastowo.
      Od samego początku nawet nie wspomniałem ani słowem o samej technologii blockchain, która jest mega użyteczna, mówi się nawet jako o odkryciu na miarę stworzenia internetu.

      Druga strona medalu – spekulacje, giełdy, windowanie cen kryptowalut. Analogicznie jak na innych tradycyjnych, materialnych, giełdach – złoto, platyna, ropa, cukier o których już nikt nie krzyczy, bo są dla nas normalne.

    • Adam

      A dla porównania zapytam jaką wartość samą w sobie ma banknot stuzłotowy?

    • Grzmotoruchacz2000

      Taką, że jest powszechnie akceptowalnym środkiem płatniczym czego o bticoinie powiedzieć nie można.

    • mavier

      Proponuje sprawdzić na przykład purse.io, gdzie możemy zaoszczędzić na zakupach internetowych.

    • Borsuk

      Może nie bitcoin ale sama technologia. To jest tak jakby Ci ktoś na twoim komputerze dał terminal bankowy z dostępem do SORBNET. Wpisujesz adres, kwotę, klikasz. Przelew dochodzi po kilku sekundach.

    • Borsuk

      Druga zaleta to absolutna transparentność. Każdy „peer” sieci ma pełną informację na temat wszystkich adresów i transakcji. Minusem niestety jest koszmarna ilość redundantnych danych.

    • Dima Noizinfected
    • IMO nie powinno się oceniać kryptowalut jako całość, bo to po prostu oznacza, że wydajesz opinię po liźnięciu tematu. Jak będziesz pisał o konkretnych tokenach, to ok. Nie wszystkie kryptowaluty muszą być kopane. Niektóre przez kopanie sprzedają moc obliczeniową, która nie jest tracona. Inne będą za obliczenia z dziedziny Machine Learning gratyfikować właścicieli GPU. Inne przyspieszają prace zdecentralizowanego marketu, inne są opcją płacenia za internet, inne to dotacje z platformy, inne to scam, inne to coś tak skomplikowanego, że nie wiem, czy to scam, czy nie pojmuję tematu. Proszę, zagłeb się w temat, jeśli chcesz pisać o tym opinię.

    • Borsuk

      Kryptowaluty uzyskują wartość na giełdach kryptowalut. Ludzie wpłacają tam dolary i wymieniają na kryptowaluty w celach spekulacyjnych. Cała tajemnica.

    • marian

      Dziękuję wszystkim wypowiadającym się w temacie :)
      Jak widać, da się prowadzić dyskusję w internecie bez wyzwisk, i trollowania i innych takich bzdet!

    • mcmacpl

      Nie masz racji. Wartość akcji przedsiębiorstwa nie zależy bezpośrednio w żaden sposób od majątku przedsiębiorstwa ani od tego jak mu się wiedzie, tylko od tego, za ile inwestorzy chcą te akcje kupować. Jeśli nagle (z dowolnego powodu) wszyscy zechcą je sprzedać (i nikt nowy nie będzie chciał ich kupić), to wartość akcji zmaleje do zera, mimo że w samym przedsiębiorstwie ani w jego otoczeniu nic się nie zmieniło…

  • Borsuk

    Heheh, zaraz to samo będzie z UWEZOCOIN’em. Waluta afrykańska, która podobno ma działać w 28 krajach afryki. uwezocoin.com

  • Dima Noizinfected

    Pieseł – wciąż lepszy niż drukowany w nieskonczonosc papier xD

  • Przyjemny projekt w tak często niemiłym do siebie środowisku kryptowalut, gdzie funkcją części tokenów jest pompowanie kieszeni inwestorów. Ktoś na reddicie ostatnio obliczyl, że AFAIK seti@home ma hashrate 25.000.000 GFlops, gdy Bitcoin około 63.000.000.000 GFlops i zrobiło mi się smutno, bo pomyślałem, ile POTRZEBNYCH rzeczy przez to nie zostało obliczonych na korzyść kopania btc. Mam nadzieję, że przyszłość jest w DAG (to nie kryptowaluta, a mechanizmów działania transakcji) , który, jak się spekuluje, może przejąć popularność kryptowalut bazowanych na blockchainie, a przy okazji nie zużywać tyle energii, ponieważ użytkownik musi jedynie potwierdzić 2 transakcje innego użytkownika, co w dodatku może być zrobione efektywniej używając asic, praktycznie rzecz biorąc bez prowizji.

    • marian

      Fajną sprawą by było udostępnianie swojej mocy obliczeniowej i liczenie SETI. Tylko jak rozliczać pieniężnie dostarczoną moc? Od przeliczonych próbek? Kwestia ogarnięcia tematu, ale wtedy ta moc by była na coś konkretnego przeznaczona (SETI, badania naukowe, jakieś projekty potężne).

    • Możesz poczytać o CognIOTA, Neuromation, Gridcoin, Golem.

    • marian

      Ja i tak się nie włączę w liczenie, bo to nie na mój sprzęt (Lenovo Miix 2 10”), ale dzięki za info, napewno się dokształcę.