Jeden z inżynierów pracujących w dziale AdWords Report Center, opisuje motywy swojego odejścia z Google. Warto przeczytać, bo wbrew pozorom nie jest to krytyka firmy lecz raczej bardzo pozytywny i moim zdaniem dość obiektywny opis pracy w tej korporacji (i tego, że mimo wszystko nie każdemu taka praca odpowiada).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Taki klimat jak opisuje ten czlowiek panuje jedynie w MV albo w Campusach. W normalnych oddzialach firmy jak np. wroclawski AdWords, to zwykla szara firma :)
chyba spora część pracowników polskich firm chciałaby mieć takie motywy:)
Ciekawie to autor opisał. Widać potwierdza się moja opinia, że jeśli Google cię chce – czas zacząć własny biznes. Inna rzecz, że Googler nie pracował w zbyt ciekawej sekcji… Pewnie trochę dłużej by popracował przy Gmailu, Gtalku i im podonych – wszak efekty pracy są lepiej widoczne gołym okiem z Internetu i jest większe pole do popisu jeśli idzie o innowacyjne pomysły.
@bosal: Skąd masz takie informacje? Bo mimo, iż to tylko biura, to wciąż panuje w nich pewien specyficzny klimat – przynajmniej w Krakowie. Można też liczyć na szkolenia i te pe. Dodatkowo, po jakimś czasie mogą Cię / można się przenieść do innego oddziału (miasta / państwa). To wciąż inna firma, niż typowa polska.
hehe to ciekawe, ja pracuje w yahoo i musze przyznac mysle w bardzo podobny sposob jak ten koles, tez coraz czesciej mysle o rezygnacji z firmy na rzecz startupowego zycia i mojego pomyslu…
Moze zle powiedzialem, nie chodzi o typowa szara firme polska, ale typowa firme IT. Szkolenia wyjazdy doksztalty to standard (przynajmniej w tych, w ktorych mam znajomych i w ktorych bywalem), do tego mila atmosfera, aczkolwiek niewielu ma biura poza centrum.
Jesli chodzi o wieksze firmy to tez organizuja wyjazdy miedzynarodowe i mozna robic mixy z innymi biurami w innych krajach.
w Krakowie Google ma centrum inżynieryjne, we Wrocławiu – sprzedaż, obsługę klienta, itp. Pewnie pracowników z takich działów to nic “nie wzrusza ani nie zachwyca”.