Jeszcze rok temu zacierał bym ręce i niecierpliwie czekał na dostawę readera ebook-ów. Gdyby oczywiście rok temu urządzenie to było dostępne w Polsce (a jak wszyscy wiemy nie było). Teraz jednak nie mam już w planach zakupów czytnika ebook-ów. Przede wszystkim zniechęca mnie to czego w porównaniu do tableta takiemu urządzeniu brakuje. Uważam też, że w przyszłym roku będzie boom jeśli chodzi o Tablety – głównie dzięki windows 7, Android OS oraz jeśli plotki się potwierdzą Tabletowi Apple.

Dlaczego nie Kindle? Dlatego, że nie tylko książki chciałbym czytać mając już takie urządzenie o tak dużym ekranie. Chciałbym przede wszystkim móc obsługiwać bezproblemowo internet oraz móc odtwarzać filmy. Ponieważ nie jestem studentem podróżującym często komunikacją miejską dlatego, odpada kolejny argument czyli czytanie w pociągu czy autobusie.

Co jeszcze? Kindle nadal nie jest urządzeniem na polski rynek. Nie wiem np. czy jest już możliwość subskrypcji polskich gazet, tygodników, miesięczników itp. Najgorsze jest jednak to, że nie można korzystać z przeglądarki internetowej ponieważ Amazon nie ma chyba jeszcze podpisanych umów z operatorami w naszym kraju. Kolejna rzecz to jedynie czarno biały ekran. Rozumiem, że urządzenie zostało to zbudowane w jednym i tylko jednym celu, natomiast gdy przeglądamy internet (co na Kindle z tego co rozumiem jest możliwe) to chciałbym widzieć wszystko w kolorze.

Nie ukrywam, że Kindle wygląda bardzo apetycznie i naprawdę chętnie przeczytał bym w nim kilka zagranicznych gazet. Nie jestem natomiast absolutnie przekonany do stosunku wartości funkcjonalnej tego urządzenia do jego ceny. Wyobraźmy sobie, że niedługo będzie można kupić podobnej wielkości urządzenie, które nie jest ograniczone funkcjonalnie (mam nadzieję, że tablet od Apple faktycznie się ukaże), ma kolorowy ekran i możemy bez problemu odtwarzać na nim multimedia. Czy Kindle będzie wtedy tak atrakcyjnym urządzeniem ?

W najbliższym czasie będę miał okazję przetestować kilka najnowszych urządzeń typu tablet jakie są w tej chwili na rynku (min Archos 9) tak więc spodziewajcie się kilku ciekawych recenzji na Antyweb.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://hityfilmowe.com wojtek

    Subskrypcji Polskich gazet chyba nie ma, ale do Kindle wchodzą PDF’y, więc z odczytem e-Wydań nie ma problemu. Podobno jest strasznie mały wybór Książek na Amazon’ie. Nie wspominając o Polsko języcznych.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @wojtek


    no wiesz ale cały urok właśnie w tym aby dostawać również codzienna prasę i tygodniki pochodzące z subskrypcji. Inaczej kto będzie poświęcał czas na zgrywanie codziennie PDF-ów do Kindle

  • Tomek

    Kiedy ten Archos 9 bedzie dostepny w Polsce?
    Tez z niecierpliwoscia czekam na tablet Apple. Mam nadzieje, ze bedzie to innowacyjny produkt, ktory wyprzedzi wszystko, co jest dostepne na rynku :)

  • Pingback: popularne-strony: AntyWeb | » Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych | flaker.pl

  • Witek

    Podsumowując ten wpis „Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych – bo nie wiem co to jest i do czego służy”.

    Hint – czytnik ebooków a tablet to dwa zupełnie różne urządzenia i nie konkurują ze sobą. Kindle (i jemu podobne) nieprzypadkowo mają właśnie taki, a nie inny ekran.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Witek:

    Podsumowując ten wpis “Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych – bo nie wiem co to jest i do czego służy”.


    Rozumienie tekstu nie jest twoją mocną stroną. Streszczę ci więc co napisałem. Nie kupię Kindle gdyż w tej cenie dostanę dużo więcej (łącznie z czytnikiem ebook-ów).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Tomek:

    Kiedy ten Archos 9 bedzie dostepny w Polsce?


    Pytanie należy zadać inaczej – czy będą klienci nim zainteresowani. Sprzęt dla EU kosztuje 500 EUR więc nie jest to tania zabawka.

  • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

    Chyba o jednym nie wolno zapominać, Kindle i podobne mają mieć z założenia długi czas pracy bez doładowania. Z drugiej strony mamy coraz większą ofertę audiobooków.
    Co do meritum: faktycznie, facet jeżdżący samochodem a nie metrem itp. nie jest „targetem” takich urządzeń. W Polsce „przysłowiowy student” też raczej nie jest.

  • http://www.karolkulesza.pl Karol

    Podejrzewam, że podobnie jak w przypadku Kindle, tak w przypadku iTabletu z polskimi tytułami będzie ciężko… (jeśli w ogóle) iTunes w Polsce jak nie było tak nie ma nadal…

  • Witek

    @Grzegorz

    To zabawne, że zarzucasz mi brak rozumienia tekstu :)

    Spróbuję wyjaśnić Ci na przykładzie: „Nie kupię lustrzanki gdyż w tej cenie mogę kupić fajną komórkę i dostanę dużo więcej (łącznie z aparatem)”. Teraz jasne?

  • http://secondgate.pl zx

    Ten ‘czarno-biały’ to nie jest zwyczajnie brak koloru. To ekran, który w znacznie mniejszym stopniu męczy wzrok, porównywalny po prostu do papieru. Poza tym bateria… po prostu potrzebujesz czegoś innego.

    A cena? Rynek zdecyduje czy jest odpowiednia.

  • Tadeusz

    W ereaderach chodzi o to, by nic nie przeszkadzało Tobie swobodnie czytać. Książki, gazety, interaktywny kontent. Sam używam ereadera i przyznam, że komfort czytania z ekranu, który „nie świeci po oczach” jest po prostu wyższy. Nie wspominając o tym, że bateryjka trzyma dłużej, urządzenie nie grzeje się, nie szumi… Porównywałbym je do tradycyjnego wydania gazety czy książki, a tablet to nic innego jak laptop bez klawiatury. Wyładowuje się tak samo szybko i waży troszkę…

  • zenek

    @Grzegorz Marczak

    Kolega Witek zdaje się nie mieć kłopotów z czytaniem. Potrzebujesz zupełnie innego urządzenia niż czytnik e-booków. Jeśli nawet Kindle (czy cokolwiek innego) byłoby super wyposażonym urządzeniem, to narzekałbyś na czarno-biały ekran i powolne odświeżanie. Jeśli ekran byłby kolorowy, narzekałbyś na blade kolory i w ogóle jakiś taki mały kontrast.

    Dla mnie naturalną rzeczą będzie posiadanie zarówno tabletu internetowego jak i czytnika opartego na e-papierze. I wiesz co? Myślę, że niedługo w końcu ktoś wpadnie na to jak dobrze skonstruować coś, co po jednej stronie ma LCD, a po drugiej e-papier, i problem się sam rozwiąże :)

  • michał

    No właśnie to dwie różne grupy urządzeń, głównie ze względu na ekran, zupełnie inny komfort czytania (długiego czytania) jest w ebooku niż na tablecie, na korzyść tego pierwszego, nie wspominając o czasie pracy. Porównywanie ich jest moim zdaniem błędem.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @zenek:

    Dla mnie naturalną rzeczą będzie posiadanie zarówno tabletu internetowego jak i czytnika opartego na e-papierze. I wiesz co? Myślę, że niedługo w końcu ktoś wpadnie na to jak dobrze skonstruować coś, co po jednej stronie ma LCD, a po drugiej e-papier, i problem się sam rozwiąże :)


    Dokładnie o tym pisze wskazując dlaczego moim zdaniem nie ma sensu kupować Kindle, jestem przekonany że w przyszłym roku pojawią się takie urządzenia.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Witek:

    Spróbuję wyjaśnić Ci na przykładzie: “Nie kupię lustrzanki gdyż w tej cenie mogę kupić fajną komórkę i dostanę dużo więcej (łącznie z aparatem)”. Teraz jasne?


    Nie jestem blondynką aby robić takie porównania – Kindle jest moim zdaniem tylko częścią tego co za chwilę będą posiadały tablety i dlatego nie warto w niego inwestować. Twój przykład pokazuje że nie zrozumiałeś tego co piszę.

  • http://secondgate.pl zx

    Grzegorzu, w takim razie większość nie zrozumiała i teraz brzmi to jak wymówka.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @michał:

    Porównywanie ich jest moim zdaniem błędem.


    Cały świat za chwilę będzie porównywał te urządzania (już właściwie to robi zadając głośno pytania co będzie z Kindle kiedy pojawią się tablety w stylu Cranchpad)

  • Anonim

    @wojtek:

    Podobno jest strasznie mały wybór Książek na Amazon’ie. Nie wspominając o Polsko języcznych.


    Cytat z http://biz.blox.pl/2009/10/Moj-Kindelek.html

    …Dostępna oferta elektronicznej księgarni Amazon obejmuje blisko 300 tysięcy książek, kilkadziesiąt dzienników i magazynów…

    Fakt, strasznie maly wybor.

    Dlaczego nie Kindle? Dlatego, że nie tylko książki chciałbym czytać mając już takie urządzenie o tak dużym ekranie. Chciałbym przede wszystkim móc obsługiwać bezproblemowo internet oraz móc odtwarzać filmy.

    Jeszcze niech parzy kawe, posiada ekran HD zeby moc ogladac filmy i setke innych opcji.

    Nie ma to jak porownywac ebook reader z jakimis tabletami. Faktycznie trafiony pomysl :?

  • http://haracz.tumblr.com haRacz

    @wojtek:

    Podobno jest strasznie mały wybór Książek na Amazon’ie. Nie wspominając o Polsko języcznych.


    Cytat z http://biz.blox.pl/2009/10/Moj-Kindelek.html

    …Dostępna oferta elektronicznej księgarni Amazon obejmuje blisko 300 tysięcy książek, kilkadziesiąt dzienników i magazynów…

    Fakt, strasznie maly wybor.

    Dlaczego nie Kindle? Dlatego, że nie tylko książki chciałbym czytać mając już takie urządzenie o tak dużym ekranie. Chciałbym przede wszystkim móc obsługiwać bezproblemowo internet oraz móc odtwarzać filmy.

    Jeszcze niech parzy kawe, posiada ekran HD zeby moc ogladac filmy i setke innych opcji.

    Nie ma to jak porownywac ebook reader z jakimis tabletami. Faktycznie trafiony pomysl :?

  • DarkStar

    Miałem napisać coś więcej, ale widzę, że inni już wyrazili podobną opinię. Moim zdaniem, czytanie _książek_ na tablecie to porażka. To samo mam na notebook’u, tylko gabaryty niewygodne, ale jeśli chodzi o ekran, to tablet w niczym nie jest lepszy. Świeci po oczach i w ogóle nie oddaje klimatu książki, a Kindle i inne tego typu urządzenia z e-papierem to już prawie książka. Ja bym kupił coś takiego z trzech powodów – komfort czytania porównywalny z papierową książką, natychmiastowy dostęp do księgarni bez wychodzenia z domu oraz nie zajmowanie miejsca w mieszkaniu grubymi tomiszczami.

    Oczywiście urządzenie musi być tańsze i owa księgarnia musi istnieć i oferować dużo tytułów. Póki co czekam na rozwój wypadków, ale informacja o wejściu Kindle do Europy, w tym Polski, była dla mnie ważna i interesująca.

  • Witek

    @Grzegorz Marczak


    Nie jestem blondynką aby robić takie porównania – Kindle jest moim zdaniem tylko częścią tego co za chwilę będą posiadały tablety i dlatego nie warto w niego inwestować. Twój przykład pokazuje że nie zrozumiałeś tego co piszę.

    Fundamentem Kindle (i jemu podobnych) jest jego ekran – epapier. Tego nigdy nie będą posiadały tablety. Dlatego Kindle nie może być „tylko częścią tego co będą oferowały tablety”, a produkty te nie są porównywalne.

  • rashid

    dostep do internetu wedlug tego co czytalem jakis tydzien temu ma byc przez roaming at&t, czyli umowy z operatorami nie bylyby potrzebne

  • Pingback: ermko: AntyWeb | » Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych | flaker.pl

  • aldek

    Grzegorz ma rację o tyle, że w naszym kraju się kindle łatwo i prosto używać nie da. Podobnie zresztą, jak np. ipoda. W tym sensie, że podstawowa użyteczność tych urządzeń (jak iTunes Music Store dla iPoda) czyli tysiące aktualnych książek w rodzimym języku, z nowościami włącznie, do kupienia od zaraz, jest dla kindle w Polsce mocno przyblokowana, albo w ogóle niemożliwa do osiągnięcia dla zwykłego użytkownika.
    Na Boga, jakież to książki w Polsce i po polsku mają format ebooków? Lektury? A kto będzie wydawać gruby tysiąc, by czytać Janka Muzykanta?
    Zresztą, te tysiące ebooków z bookini.pl i tak się na kindle nie otwierają, bo – tradycyjnie, po polsku – wybrano jakiś efemeryczny kreator i format windows only. Na iphonowo-ipodowej stanzie lub kindle też zresztą nie ruszą, więc ten cały wpis z jakiegoś bloga, że „wcale niemało jest książek po polsku dla kindle” to jakiś żart.

  • http://notatnik.mekk.waw.pl Mekk

    Technicznie bardziej od kindle interesująco się zapowiada urządzenie barnes&noble a w polskich warunkach najlepiej powinno osiąść eclicto.pl

    Co do Kindla – podpytywałem kiedyś anglojęzycznych użytkowników. Ponoć ten epapier faktycznie czyta się bardzo komfortowo (i dużo duzo lepiej niż ekran laptopa czy netbooka) ale urządzenie (przynajmniej 1-ka) jest dobre głównie do normalnej literatury (powieści, opowiadań itp). Książki techniczne, podręczniki itd czyta się kiepsko (mały jednak ekran, brak odpowiednika szybkiego przerzucania kartek czy skanowania ich wzrokiem i inne takie).

  • http://haracz.tumblr.com haRacz

    @aldek:

    więc ten cały wpis z jakiegoś bloga, że “wcale niemało jest książek po polsku dla kindle” to jakiś żart.


    A gdzie tam pisze, ze PL ksiazek jest duzo ? Pisze, ze ogolem jest ich masa, co bylo odpowiedzia na komentarz, ze ponoc malo ksiazek (ogolem) tam mozna dostac.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arek

    > Myślę, że niedługo w końcu ktoś wpadnie na to jak dobrze
    > skonstruować coś, co po jednej stronie ma LCD, a po
    > drugiej e-papier

    Już to dawno wymyślono – OLEDy

    pozdrawiam
    Arek

  • http://www.nowamuzyka.pl Krzysiek Stęplowski

    Zaskoczył mnie ten wpis.

    Porównywanie e-readera do tableta to błąd. Ekran czytnika nie męczy wzroku – to jego podstawowa funkcja. Mam gdzieś kolory, internet itp. – zależy mi na tym, aby po pracy nie ślęczeć na świecącym ekranem laptopa. Wolę usiąść w fotelu i czytać zrzucone wcześniej wpisy Antyweba – na przykład.

    Kindle ma faktycznie sporo wad – choćby problemy z polskimi fontami. Ciekawe jednak, że nikt nie pisze o Plastic Logic. Osobiście czekam na premierę tego czytnika (z niepokojem myśląc o cenie) – jego funkcje wydają mi się optymalne.

    Pozdrawiam :-)

  • Marek

    Od kilku tygodni mam czytnik ebooków Hanlin V3. Porównywanie czytnika do laptopa czy tabletu nie ma sensu. Czytnik służy _tylko_ do czytania, specjalnie w tym celu zaprojektowano rodzaj wyświetlacza, w którym ważny jest tylko ostry obraz i niemęczącym oczy kontraście. Czyta się na tym jakby to była normalna książka, tylko szybciej i wygodniej (zawsze jest otwarty na ostatniej czytanej stronie, w autobusie stronę przewija się jednym guzikiem a nie całą ręką). Bateria jest zużywana tylko podczas zmiany strony, dlatego starcza mi na jakieś 3000 do 4000 stron. Co do tekstów to wrzucam sobie przez usb: doce, rtfy, pdfy, duże strony przekonwertowane na html. Mam wrażenie, że większość wypowiadających się osób po prostu nigdy nie miała ereadera w rękach, stąd wyobrażenie że to jest taki „inny laptop”. Nie jest. Próba uruchamiania przeglądarki internetowej, która wymaga szybkiego odświeżania/przewijania strony do komfortowego działania, to moim zdaniem zabieg marketingowy – oszukiwanie klientów, że urządzenie służy do większej liczby celów niż w rzeczywistości.

    Czytnik kupiłem ze względu na oczy – nie zdajecie sobie sprawy jak szybko podświetlenie niszczy wzrok. Najgorsze jest czytanie na komórce, gdzie podświetlenie łączy się z małą czcionką – wizyta u okulisty gwarantowana. Czytałem na: papierze, monitorze CRT, palmie Palma, PocketPC, dużym ekranie LCD i na laptopie, i naprawdę na czytniku jest o niebo lepiej. Po kilku godzinach czytania mam niezmęczone oczy. Potem oczywiście siadam przy laptopie – po dwóch, trzech godzinach zaczynam już je „czuć”.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Krzysiek Stęplowski:

    Ekran czytnika nie męczy wzroku


    To tylko technikalia i stan obecny który za chwilę może się zmienić.

  • Tomek

    @Grzegorz Marczak:

    To tylko technikalia i stan obecny który za chwilę może się zmienić.


    Cały czas używasz tego jako ostatecznego argumentu. Może uchronisz resztę przed fatalnym zakupem tego typu urządzenia zdradzając kiedy dokładnie i za ile (chociaż mniej więcej) zostaną wprowadzone urządzenia, które to zmienią?
    Jak udało Ci się w ogóle zdecydować na kupno mac’a, skoro w każdej chwili można powiedzieć, że obecna specyfikacja „za chwilę może się zmienić”? (co więcej nie tylko „może” ale i zmieni się na pewno, bo Apple odświeżą sprzęt 2-3 razy do roku)

    Reasumując: argument „nie kupię tego teraz, bo później może być coś lepszego” jest conajmniej niepraktyczny.

  • Marek

    @Grzegorz Marczak


    To tylko technikalia i stan obecny który za chwilę może się zmienić.


    Po takim argumencie mam wrażenie, że po prostu chcesz kupić tablet a czytnika nie potrzebujesz i nie kupisz go niezależnie od jego cech. :) Wszystko się może zmienić. Np. rok temu chciałem kupić Crunchpada, ale stan obecny się jednak nie zmienił i Crunchpad dalej nie jest sprzedawany. Tak samo czytnik eClicto Kolportera – byłem gotowy go kupić w każdej chwili, ale po czekaniu na niego prawie rok (miał być na początku 2009) stwierdziłem, że kupuję to co jest na dzień dzisiejszy. I jestem zadowolony.

    Ale doceniam, że wspominasz na blogu o ereaderach, nawet jako o egzotycznej ciekawostce.

  • http://www.nowamuzyka.pl Krzysiek Stęplowski

    @Grzegorz Marczak:

    To tylko technikalia i stan obecny który za chwilę może się zmienić.


    W ten sposób można odpisywać każdemu w każdej dyskusji :-)

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arek

    Marek – nie chciałbym Cię zmartwić, ale najbardziej psuje wzrok właśnie… książka (gazeta) a nie wyświetlacz (monitor).

    pozdrawiam
    Arek

  • http://www. miksssss

    Arku – z kąd takie informacje?! nie pytam zlosliwie :)

  • Pingback: antyweb.pl: AntyWeb | » Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych | flaker.pl

  • aldek

    @haracz
    Znalazłem polski blog passwordincorrect.com i tam stoi jak byk wpis: „Polskie książki na Kindle? Są, i to wcale nie tak mało”… No więc oznajmiam, że jest to tzw. g… prawda.

    Tak czytam te Wasze wpisy, że displej to, że oko, że łza, bateria itp. itd., fajnie, tylko że ciągle ślizgacie się po powierzchni zdarzeń. Jeśli kindle ma być gadżecikiem dla modnisiów, to ok, bo modniś to sobie może pół godziny codziennie spędzić na konwertowaniu ebooków, wrzucaniu ich przez usb, albo na karty, śmarty i uparty.
    Zwykły człowiek, na ten przykład humanista jak ja, to on by chciał, żeby mu to działało tak: włącza, szuka książki, naciska „kup”, i po chwili ma ją na urządzeniu. Tak samo, jak w cywilizowanych krajach działa iPod – wchodzę do ITunes na Ipodzie, znajduję kawałek, który mnie kręci, klikam „Buy” i po chwili mam go na urządzeniu. Bez kabelka, komputerka, synchronizacji, konwersji, folderów, podfolderów, śmerów i bajerów. Buch, i mam.
    No więc jeszcze raz, kindle w Polsce jest trupem dlatego, że te normalne zachowania nie działają. Książek łatwo nie ma, a nawet jak się jakieś po wielkich mecyjach da, to i tak zapomnij o ojczystym języku.
    Reszta, to duperele.

  • Tadeusz

    koleżko, nikt by tego trafniej nie ujął!

  • http://www.nowamuzyka.pl Krzysiek Stęplowski

    Aldek, jeśli chcę poczytać książkę, to sobie ją po prostu kupuję lub wypożyczam. Dla mnie e-reader ma być przede wszystkim czytnikiem tekstów, których nie mam siły czytać siedząc przed ekranem, wieczorem, po pracy (spędzonej przed komputerem). Reszta, to duperele.

    Kindle w Polsce to porażka. Ale rynek czytników jest większy.

  • Arni

    urządzenie, które nie jest ograniczone funkcjonalnie (mam nadzieję, że tablet od Apple faktycznie się ukaże)


    Urządzenie Apple nieograniczone funkcjonalnie? To coś nowego.

  • jerome

    > Myślę, że niedługo w końcu ktoś wpadnie na to jak dobrze
    > skonstruować coś, co po jednej stronie ma LCD, a po
    > drugiej e-papier

    Hybryda e-papieru z LCD od Pixel Qi zapowiada sie ciekawie:
    http://www.engadget.com/2009/10/17/pixel-qi-e-ink-lcd-hybrid-display-to-debut-on-tablet-next-mont/

  • Agata

    Czytnik książek jest fantastyczny. Polecam każdemu, kto chce odpocząć od animacji, kolorów, Internetu, grafiki, a chce po prostu poczytać książkę i mieć duży ich wybór pod ręką (ważne np. w podróży, na urlopie). Mam i polecam: http://www.bezkartek.pl/br-v-br1/epapier.jsf

  • http://biz.blox.pl TesTeq

    @Grzegorz Marczak: Zgadzam się z tymi komentatorami, którzy twierdzą, że po prostu nie potrzebujesz czytnika książek elektronicznych, ponieważ bardziej kręcą Cię multimedia. Dorabianie do tego ideologii i porównywanie pomarańczy do ziemniaków nie ma w tym kontekście żadnego sensu.

    Dla mnie różnica polega na tym, że za pomocą Kindelka mogę czytać bez zmęczenia godzinami, a w przypadku komputerów wolę drukować PDF-y, ponieważ po 30 minutach odczuwam zmęczenie.

    Być może rzeczywiście jest to urządzenie nie na polski rynek, ale dla mnie nie ma to znaczenia – mnie interesuje szybki dostęp do literatury oferowanej przez Amazon. Wolę czytać w oryginale niż domyślać się, co zrozumiał tłumacz z tego, co napisał autor.

  • http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com 4M

    Marek i Agata doceniają czytniki, bo są im potrzebne i ich używają. Dla większości odbiorców to niestety ze względu na cenę jest jeszcze kosmos. Dobrze, że wchodzi eClicto nawet ze skromną ofertą, ale cena jest… Dzisiaj to co jest poza zasięgiem jutro może być na wyciągnięcie ręki.

    Czytniki mają swoje zalety i trzeba to uszanować. Książki audio też kiedyś były poniewierane, a dzisiaj inaczej się je już odbiera. To już przestaje być garażowa produkcja. Każdy lubi to co lubi. Tak naprawdę ilu miało czytnik w swoich szponkach ? Teraz to tylko gadżet, ale… czas leci.

    Marzy się projekt taki jak komórki za 1 zł i niech będzie z abonamentem.

  • Wojtek

    Grzegorz
    A to kupisz?
    http://eclicto.pl/
    Wojtek

  • Lukaszos

    @Witek:

    Fundamentem Kindle (i jemu podobnych) jest jego ekran – epapier. Tego nigdy nie będą posiadały tablety. Dlatego Kindle nie może być “tylko częścią tego co będą oferowały tablety”, a produkty te nie są porównywalne.


    dokładnie tak, Kindle robi furorę za oceanem ponieważ a) długo działa b) nie świeci ekran – nie męczy psuje oczu tak jak zwykły lcd c) nigdy tego nie będą miały tablety ;)

  • http://secondgate.pl zx

    Warto przeczytać. Wyjaśnia co nieco z punktu widzenia użytkownika z poza USA: http://ignorethecode.net/blog/2009/11/04/kindle_international/

  • Marek

    @zx

    Warto przeczytać. Wyjaśnia co nieco z punktu widzenia użytkownika z poza USA: http://ignorethecode.net/blog/2009/11/04/kindle_international/


    Świetna recenzja, opisuje dokładnie to, co najważniejsze dla czytającego. Przy okazji dyskwalifikuje aktualną wersję Kindle International. Mam nadzieję, że eClicto nie powieli żadnego z błędów Kindle’a.

  • Przemek

    Witam,

    niedawno zakupiłem kindle 3 z którego jestem bardzo zadowolony. Cieszy mnie, że ekran nie jest dotykowy bo dzięki temu mogę czytać kindla nawet w bardzo jasnych pomieszczeniach jak i na słońcu a co za tym idzie nie ma możliwości zarysowania go ani obtłuszczenia ekraniku. To raz.

    Druga sprawa to świadomość ludzi inteligentnych, że wszystkie książki znajdziemy w formie e-booków na internecie. Nie widzę żadnego problemu by zrobić jak ja, czyli zassać program do konwertowania pdfów i innych dziwnych do rozszerzenia w którym kindle czuje się najlepiej(daje więcej możliwości przy czytaniu-zwiększa komfort).

    Jest bardzo lekki nie denerwuje się przy wyginaniu kolejnych kartek albo podtrzymywaniu książki żeby się nie zamykała. Po prostu otwieram książkę i o reszte się nie martwię.

    Osobiście polecam

    • artur

      Nie jest potrzebne uzywanie programu do konwertowania dokumentow.
      Wysylasz maila na twoj_login@free.kindle.com z tytulem convert i dokumentami w zalacznikach (np. doc albo pdf) i po kilu minutach masz przekowertowane do formatu kindla dokumenty na urzadzeniu (o ile jestes w zasiegu wifi).

  • q-ku

    ech dzieci Neostrady:-)

    KSIĄŻka lub czytnik książek NIGDY nie będą tym czym komputer czy tablet

    po prostu niektórzy czytają książki – jest ich coraz mniej ale są

    podobnie nie mogę wytłumaczyć synowi dlaczego używam walkmana MP3 zamiast słuchać z komórki;-)

  • http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/ 4M

    Nikt nie ma nic przeciwko czytaniu książek. Chociaż okazuje się, że czytelnicy książek elektronicznych czytają więcej niż miłośnicy tradycyjnych.
    Kiedyś był tylko walkman na kasety, a jeszcze wcześniej płyty analogowe i bambino. Czasy się zmieniają i każdy wybiera co mu najbardziej odpowiada.

  • krzychad

    1. umowy sa i net dziala
    2. epapier to nie lcd wiec oczy sie nie mecza
    3. bateria trzya miesiac nie 4 godziny
    :) nic dodac nic ujac mam i tablet z androidem 7cali i kindla
    nie zamienie swojego kindla na nic innego tablet moge sprzedac :P

  • http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/ 4M

    I w Polsce można kupić z polską instrukcją, o którą wszyscy pytają, a nikt nie czyta. Różnica cen też nie jest zastraszająca. Właściciele e-czytników więcej czytają bez zbędnego nadymania jak obrońcy zapachu i szelestu kartek, który jak kto chce to i tak wykombinuje.

  • tadzik

    kretyński artykuł
    piszesz tak : nie kupie sobie samego wrda , bo jak bede miał kompltnego offica to zrobie sobie arkusza kalkulacyjnego albo nawet prezentacje albo co tam chce…..
    a jak ktoś jest pisarzem panie kolego to mu jeno notepad wystarcza….
    jak nie masz pojęcia co to jest eink i nie lubisz czytać to nie staraj sie sprzedać kina kinomaniakowi bo on go nie potrzebuje i tyle
    kindle jest nieporównywalnie lepszy od tableta ale dla kogoś kto czyta….tablet bije na głowe czytnik ale dla kogoś kto chce mieć kombajn ale nie czyta duzo…mam czytnik zza 500 zyla li nie zaminiłbym go za tablet za 10 000 zyla z prostej przyczyny – na tym sie n ie da czytać – i tyle ….kto czyta to wie….sam temat artykułu świadczy o twojej niewiedzy – to tak jakbyś pisał o sprzedaży pietruszki na ryku w chociemyśli będąc ministrem rolnictwa z ostródy….ktoś mieszkający przy rynku wie czego mu trzeba do rosołu i sobie to kupi , choć wytyczne ministerstwa mówią o kupnie żółtego sera z mołdawii……bez sensu jak ten cały artykuł
    pozdrawiam

  • tadzik

    jeszcze raz ja
    wciskaż kolażowi zalety samochodu , ze niby klima i ksenony i elektryka na full ….a on chce w ciszy pojeździć po lesie :)))