49

Dlaczego Android jest powolny? Bo tak go stworzono – twierdzi były stażysta firmy

Może i Google+ nie jest tak popularny jak Facebook, ale przynajmniej oferuje ciekawe dyskusje. Na przykład krytykę Androida, którą zamieścił były stażysta Google’a. Andrew Munn, bo to o niego chodzi, wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem mobilny system firmy z Mountain View jest zbyt powolny w porównaniu z konkurencją. No właśnie – dlaczego? Munn zaczynał jako stażysta w Google pod kierownictwem Romaina Guya, człowieka odpowiedzialnego za akcelerację sprzętową […]

Run, Droid, Run!Może i Google+ nie jest tak popularny jak Facebook, ale przynajmniej oferuje ciekawe dyskusje. Na przykład krytykę Androida, którą zamieścił były stażysta Google’a. Andrew Munn, bo to o niego chodzi, wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem mobilny system firmy z Mountain View jest zbyt powolny w porównaniu z konkurencją. No właśnie – dlaczego?

Munn zaczynał jako stażysta w Google pod kierownictwem Romaina Guya, człowieka odpowiedzialnego za akcelerację sprzętową w Honeycombie. Następnie przeniósł się do zespołu Windows Phone Microsoftu. Na podstawie swoich obserwacji w obu firmach Munn doszedł do zdania, że Android znacznie gorzej radzi sobie z reakcją na komendy użytkownika w porównaniu z iOS, Windows Phone czy BlackBerry.

Punkt pierwszy to kwestia renderowania interfejsu w Androidzie. W systemie Google’a odbywa się to w tradycyjny, znany z komputerów PC sposób. Z kolei w iOS wszystkie renderowania interfejsu odbywają się w specjalnym wątku, który posiada najwyższy priorytet. W efekcie więc interfejs jest w Androidzie renderowany z niższym priorytetem, aniżeli w systemie Apple’a. Obniża to prędkość i płynność we wczytywaniu danych. Kolejna sprawa to renderowanie wątków, dzięki którym możliwości procesora karty graficznej mogą być lepiej wykorzystane. W Androidzie nie ma takiej funkcji, czego zdaniem Munna nie potrafi rozwiązać do końca nawet akceleracja sprzętowa.

Munn krytykuje również Tegrę 2 wykorzystywaną w urządzeniach z Androidem. Jego zdaniem cierpi ona na niską przepustowość pamięci, a producenci sprzętu zrobiliby znacznie lepiej, skupiając się na innych rozwiązaniach. Oberwało się też wirtualnej maszynie Dalvik, o którą notabene Google toczy spór z Oracle przed sądem. Zdaniem byłego stażysty, nie jest ona tak dojrzała jak wersje desktopowe maszyn Java.


Think Android

Efekty? Zdaniem Munna Android nie jest tak „magiczny” jak rozwiązania konkurencji. Brakuje mu dbałości o szczegóły i przyjemności z korzystania, którą oferuje iOS czy Windows Phone. Oczywiście, to subiektywne spojrzenie, z którym nie trzeba wcale się zgadzać. Dianne Hackborn, która wywołała dyskusję, twierdzi na przykład, że większość problemów z Androidem została wyeliminowana w wersji Honeycomb – głównie dzięki zaawansowanej akceleracji sprzętowej.

Munn jednak krytykuje Androida bardziej za samo podejście do obsługi ekranu dotykowego i renderowanie, niż zwykłe niedociągnięcia. Jego zdaniem problem tkwi w tym, że system Google’a początkowo powstawał dla smartfonów z fizyczną klawiaturą – dopiero później przerzucono się na ekran dotykowy. Ma to swoje konsekwencje do dziś i powoduje, że Androidowi mimo licznych zalet dużo brakuje do konkurencyjnych rozwiązań.

Na ile jest w tym racji, każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Ja nie mam problemów ze swoim Andkiem. Co prawda nie przepadam specjalnie za sposobem aktualizowania systemu, to jednak nie powiedziałbym, że korzystanie z Androida różni się szczególnie od doświadczenia z iOS czy Windows Phone. A jakie jest Wasze zdanie?

  1. Return77 napisał(a):

    Uważam, ze sporo jest racji w stwierdzeniu dotyczącym odczuwania wiekszej przyjemności podczas pracy z systemem iOS w porównaniu do pracy na androidzie. Miałem okazje korzystać z tabletu Sony,samsung i ipada. Pod kątem przyjemności obslugi i płynności działania iPad wg mnie jest bezkonkurencyjny. Powyższy artykuł utwierdził mnie tylko w przekonaniu o tym i dodatkowo ogólnie powiedział w czym rzecz na poziomie sprzetowo-software’owym.
    Pozdrawiam.

    1. marsjaninzmarsa napisał(a):

      Akurat tablety Sony i Samsunga to chyba najgorszy przykład jaki mogłeś podać. Nie spotkałem się nigdy z gorzej zoptymalizowanym systemem i bardziej lagującą nakładką…

      Pobaw się chwilę tabletami Asusa, Acera, czy Motoroli – bez nakładek, na czystym Androidzie. Działa to po prostu pięknie…

    2. Damian napisał(a):

      potwierdzam to co pisze marsjaninzmarsa – niestety niektóre firmy wiedzą jak przekombinować i efekt jest mizerny. tablet asusa działa dużo lepiej niż ten od samsunga mimo, że samsung jest popularniejszy.
      wszystko to nie zmienia faktu, że iOS i tak działa szybciej.

      na androidzie najbardziej dobija mnie to, że jeden program potrafi spowodować zawieszenie całego interfejsu – nie działają wtedy przyciski ekranowe i nawet niema jak zabić tego programu (piszę o honeycomb).

    3. marsjaninzmarsa napisał(a):

      @Damian: a to Android 3.0 nie pozwala ubić aplikacji po tym, kiedy ona przez sekundę nie odpowiada?

  2. narkoman napisał(a):

    No i ma świętą rację, na każdym androidzie widać, że ma laga. Mimo, że SGS2 ma dwa rdzenie o 400MHz każdy szybszy i 512MB ram więcej, to do iPhone 4S widać zwykłego laga – już nie wspomnę o baterii, którą zżera w chwilę :-D Android do złom, zabawka dla mas przez wciskiwanie jej w każde możliwe urządzenie, a nawet na tych topowych nie działa dobrze.

    1. Łukasz napisał(a):

      Po upgrade do 4.0 powinno być o niebo lepiej. Tak obiecują, zobaczymy jak będzie naprawdę. Ten bug to już legenda http://code.google.com/p/android/issues/detail?id=6914 :)

      Złomem jednak można też nazwać iPhone’a, z zupełnie jednak innych powodów. A mianowicie z ułomności współpracy z innymi platformami. iTunes na Windows to jakaś porażka, wolniej działać już nie może chyba. Brak możliwości wrzucenia dowolnego filmu out-of-the-box na iPhone przy pomocy iTunes (o wrzuceniu prosto na dysk już nie wspominam). Nawet głupi Creative MuVo czy jak to się zwało, miał konwerter który wszystko łykał.
      Na moim ubuntu za cholere nie mogę wrzucić na iPhone podcastów z BBC tak żeby widział je player, zwykłe mp3 działają. Wrzucić bezpośrednio oczywiście nie mogę!
      Po reinstalacji Windowsa (mam pod vboxem) muszę zrobić ponownie jakąś synchronizację biblioteki muzycznej z iTunsem która pierwsze co robi to czyści muzykę z telefonu. Wspaniale.

      Na żony starym HTC Magiku na który wrzuciłem CyanogenMod z androidem 2.1, moge wrzucać filmy, muzę, zdjęcia bez problemów z windowsa, ubuntu, odtwarzać bezpośrednio divxy i co jeszcze sobię zapragnę. Wolnośc, wolnośc i swoboda… i dlatego mój następny telefon będzie z Androidem 4.0 na pokładzie.

  3. Łukasz napisał(a):

    Propaganda podpłacana przez Microsoft? Nie zdziwiłbym się

    1. xavery napisał(a):

      Zamiast pisać, że podpłacone spróbuj się sam przekonać… Ja jak się przenosiłem na telefon z androidem byłem posiadaczem iphona i na początku przeszkadzał mi fakt, że telefon nie działał tak sprawnie jak to było z iphonem. Teraz po roku użytkowania już się przyzwyczaiłem, ale na początku widziałem różnicę i to kolosalną.

  4. Czytelnik napisał(a):

    Mi HTC Desire@2.3.3 używa się dobrze, czasami zauważam „lagi” ale nie mam niestety porównania z iPhonem, prawie wcale go nie dotykałem.

    1. Puszaty napisał(a):

      A ja mam porównanie właśnie tego modelu z Windows Phone o podobnym wnętrzu. Różnica jest naprawdę odczuwalna. Nie oznacza to, że Android jest zły, ale gdy się porówna oba systemy, zwłaszcza przy sporym „zaśmieceniu” systemu, widać jak w tej konkurencji mocno przegrywa z WP.

  5. M napisał(a):

    Kopiujemy Chip.pl ?

  6. Denis napisał(a):

    Nie przebił się do etatu w Google i teraz krytykuje, a może to zlecenie od Microsoftu? Jak się nie aktualizuje systemu to później odczuwa się różnice z innymi nowszymi wydaniami poszczególnych OS. Panie Munn, nie wszystko na raz. Najpierw trzeba coś na tym rynku osiągnąć, a później wydawać opinie.

  7. Paweł Cengiel napisał(a):

    Łukasz: Po upgrade do 4.0 powinno być o niebo lepiej. Tak obiecują, zobaczymy jak będzie naprawdę. Ten bug to już legenda http://code.google.com/p/android/issues/detail?id=6914 :)Złomem jednak można też nazwać iPhone’a, z zupełnie jednak innych powodów. A mianowicie z ułomności współpracy z innymi platformami. iTunes na Windows to jakaś porażka, wolniej działać już nie może chyba. Brak możliwości wrzucenia dowolnego filmu out-of-the-box na iPhone przy pomocy iTunes (o wrzuceniu prosto na dysk już nie wspominam). Nawet głupi Creative MuVo czy jak to się zwało, miał konwerter który wszystko łykał.
    Na moim ubuntu za cholere nie mogę wrzucić na iPhone podcastów z BBC tak żeby widział je player, zwykłe mp3 działają. Wrzucić bezpośrednio oczywiście nie mogę!
    Po reinstalacji Windowsa (mam pod vboxem) muszę zrobić ponownie jakąś synchronizację biblioteki muzycznej z iTunsem która pierwsze co robi to czyści muzykę z telefonu. Wspaniale.Na żony starym HTC Magiku na który wrzuciłem CyanogenMod z androidem 2.1, moge wrzucać filmy, muzę, zdjęcia bez problemów z windowsa, ubuntu, odtwarzać bezpośrednio divxy i co jeszcze sobię zapragnę. Wolnośc, wolnośc i swoboda… i dlatego mój następny telefon będzie z Androidem 4.0 na pokładzie.

    Zgadzam się!

  8. Krzysztof napisał(a):

    Jestem zwolennikiem androida choć posiadam ipada 2. Płynność może trochę lepsza, ale co tam jest do roboty? przewijanie ikonek? I bez przesady, jakoś mocno nie używam ipada, a potrafi chrupnąć czasami, wprawdzie rzadziej niż android ale TEŻ POTRAFI. Prędkość androida stoi na tyle akceptowalnym poziomie, że wolę go z uwagi na swobodę. Jak sobie pomyślę co ja muszę się narobić aby wrzucić na ipada to ręce opadają.

  9. Hej napisał(a):

    Nie czytałem tekstu, ale błąd (jak to na Antyweb) znalazłem. I to w tytule: „Bo Google tak go stworzono”. Jak to ma być? „w Google”? czy „stworzyło”?

    1. Michał Majchrzycki Michał Majchrzycki napisał(a):

      Dzięki, rzeczywiście – tytuł był trochę bez sensu ;)

  10. Maciej Kopeć napisał(a):

    Stażysta się wypowiada… To faktycznie, guru jak cholera :)

  11. Puszaty napisał(a):

    Fajne są te komentarze kompletnie schodzące z tematu, odbijające o jego stanowisko, o to że MS mu płaci, że Andke lepszy bo można filmy wgrać. A autor podał konkretne argumenty dlaczego według niego tak jest. Można się z nimi nie zgadzać, ale wypadałoby się odnieść do nich.
    A co do pytania Michała „że korzystanie z Androida różni się szczególnie od doświadczenia z iOS czy Windows Phone. A jakie jest Wasze zdanie?”. Jeżeli chodzi o szybkość to się różni. I nie chodzi o krytykowanie Androida, że jest mułowaty a iOS czy WP szybkie. Po prostu gdy się porówna na dłużej, oba systemy to widać różnicę. Zwłaszcza gdy będą to systemy używane, pod które podepniemy sporo danych, wgramy wiele plików, uruchomimy usługi w tle. Niestety tego nie da się zauważyć na filmach umieszczanych w internecie czy też bawiąc się telefonem chwilę.

    1. Michał Majchrzycki Michał Majchrzycki napisał(a):

      No właśnie – dzięki za odpowiedź na temat :) Problem nie polega na tym, co jest lepsze – iOS/Andek/WP7 – ale jakie kłopoty ma Android. No i w konsekwencji – jak je rozwiązać.

  12. mcmde napisał(a):

    Nie wiem jakim trzeba być ograniczonym człowiekiem, żeby musieć się narobić z wrzuceniem czegoś na ipada.
    Kupcie sobie aplikację typu AVPlayerHD, która kosztuje jakieś śmieszne pieniądze i wrzucajcie co dusza zapragnie. Polakowi jak nie da się czegoś za darmo, to będzie płakał i zrzędził, zamiast sięgnąć do portfela…

    1. Krzysztof napisał(a):

      To bardzo mało wiesz, posiadam ten program i umiem go obsługiwać, spróbuj tylko w nim skopiować kilka filmów na raz, bo ja to muszę robić pojedyńczo co kończy się tym, że zamiast kopiuj/wklej i zajmuję się czymś innym siedzę przy kompie i po kolei wrzucam filmy. Druga sprawa, że program nie radzi sobie ze wszystkimi filmami, w androidzie po prostu otwieram plik w innym programie i śmiaga a tu? nie da się. Ifiles? no spoko tylko raz, że nie wszystkie filmy potrafi skopiować, a 2 on je KOPIUJE, więc gdzie ta szybkość i wygoda?

    2. cteq napisał(a):

      @Krzysztof: Polecam zainstalować OpenSSH(daje to dostęp do pełnej struktury katalogów ipada przez wifi, np. programem WinSCP), będziesz mógł wejść do folderu wybranej aplikacji do filmów i kopiować ile dusza zapragnie naraz :) Wystarczy trochę poszukać… A zwolennikom androidowego dostępu do plików i łatwości ich wymiany polecam zobaczyć, co oferuje jailbreak, wymiana plików przez wifi/bt, dowolna eksploracja katalogów(włącznie z systemowymi), prosty tethering po kablu/bt/wifi-ap jest na wyciągnięcie ręki i ostatecznie daje urządzenie idealne, o gamie możliwości jak w androidzie ale dużo bardziej responsywne.
      Pozdrawiam.

    3. marsjaninzmarsa napisał(a):

      @cteq: Android bez Roota oferuje więcej możliwości, niż iOS z JB…

  13. Adam Maczek napisał(a):

    Może po prostu jest niedawno po studiach i nadal wierzy w to co mu tam wpajano;p przyszedł zobaczył że dało by się lepiej ale nikt z tym nic nie zrobi;p ogólnie nie oszukujmy się nawet Samsung GSII potrafi się przyciąć przy operacjach na interfejsie

  14. kwahoo napisał(a):

    Polecam zacząć czytanie od postu Dianne Hackborn, konkretnego i zawierającego sporo ciekawostek. Przy czym Dianne Hackborn to od 6 lat „Android Framework Engineer”, a nie jakiś „stażysta”.

  15. adek napisał(a):

    Wydaje mi się, że za bardzo streszczono i uproszczono niektóre kwestie poruszone przez Andrew.

    Zresztą sam przed chwilą napisał, że nie sądził, że przez serwisy związane z Apple zostanie to wykorzystane do tego typu artykułów „Why Android Will Always Be Laggier Than iOS”.

    Andrew zwrócił pewną uwagę na pewne błędy, ale właśnie, czy na pewno błędy?

    Sprawdźcie swoje iphone’y, ipad’y jak to się dzieje w iOS dokładnie, a jak w Androidzie. Uruchomcie przeglądarkę w ipadzie i kliknijcie na jakimś linku, aby się wczytywał. W tym czasie przesuwajcie ekran. Strona nie będzie się wczytywała. Proces wczytywania jest w pewnym sensie zatrzymywany i priorytet procesora kierowany jest na wyświetlanie. No i wszystko jest płynne.

    W Androidzie – otwórzcie przeglądarkę, kliknijcie w linki i ruszajcie podobnie jak w ipadzie. Strona w tle się wczytuje. No właśnie. Pytanie co lepsze.

    Ciężko stwierdzić, która filozofia jest lepsza. To prawda, w pewnym sensie wygrywa tutaj na tym polu Apple bo wszyscy twierdzą, że iOS jest szybszy, płynniejszy.

    Andrew wyraźnie napisał, że lag o którym jest mowa na dwurdzeniowych procesorach nie jest wyraźny.

    Cały wątek wziął się z pewnej dyskusji między deweloperami. Sporo w Androidzie jest do poprawienia, ale wydaje mi się, że w poście Andrew nie chodziło o krytykę, a tak to serwisy odbierają.

    1. zbi napisał(a):

      WWszystko zależy od tego w jaki sposób korzystasz z telefonu, pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy po przeczytaniu tego posta to taka że androidowi bliżej do systemu czasu rzeczywistego, tzn. takiego w którym zadanie zadane urządzeniu ma zostać bezwzględnie wykonane bez odroczenia, na ogół w określonym czasie, takie podejście jest realizowane we wszystkich systemach przemysłowych oraz w linuxowych serwerach gdzie na poziomie kompilacji jądra ustala się maksymalną „latencje” lub jak kto woli lag, w przypadku działajacego serwera naturalna rzeczą jest iż powinien on najpierw obslużyć użytkownika tzn wykonać zadanie, a potem może aczkolwiek nie musi cię o tym informować, a nie musi ponieważ wykonanie zadania jest przez niego rzeczą naturalną, filozofia apple jednak twierdzi inaczej, teraz wyobraźmy sobię sytuację iż telefon monitoruje stan rozrusznika serca twojego dziadka (dobra to zły przykład i dobrego chyba nie znajdziemy prędko) ale nie wyśle w odpowiednie miejsce wiadomości o rozsynchronizowaniu bo sie UI renderuje :)

  16. A napisał(a):

    Na iOS znacznie przyjemniej się pracuje!!!

  17. Jacek Artymiak napisał(a):

    Z Androidem jest jak z Windows, następna wersja będzie naprawdę super :) Przeczytałem oba posty i ręce opadają. Ostatnio zatrudnili jakiegoś guru od szukania „duszy” w Androidzie, ale nie potrafią naprawić maszyny wirtualnej, poprawić wątków i priorytetu rysowania interfejsu użytkownika. Co tam robią ci wszyscy guru od autora Vim-a po Vinta Cerfa?

  18. moj napisał(a):

    Stażysta chce szybkiego awansu w Microsoft, czy też dostał polecenie służbowe?
    Niby taki Android be, a coraz więcej go używa. Windows Mobile Phone ciągle sprzedaje się słabo, to trzeba trochę wirusowego marketingu pchnąć na blogi :)

  19. sieciobywatel napisał(a):

    Co to jest „renderowanie wątków”? Serio pytam, kompletnie nie łapię o co może chodzić…

  20. Łukasz Przybyłek napisał(a):

    „Kolejna sprawa to renderowanie wątków, dzięki którym możliwości procesora karty graficznej mogą być lepiej wykorzystane.”

    Co to jest, przepraszam, renderowanie wątków?

    1. Łukasz Przybyłek napisał(a):

      Widzę, że kolega wyżej mnie wyprzedził :)

  21. adek napisał(a):

    Rzeczowa odpowiedź na wyżej wymieniony wpis od Dianne Hackborn
    https://plus.google.com/105051985738280261832/posts/XAZ4CeVP6DC

  22. Flint napisał(a):

    Mam robocze podejrzenie, że ludzie oceniają szybkość Androida na podstawie telefonów z softem producenta słuchawki, zaśmieconego sensami, taczłyzami albo innym blurem. A tymczasem mój dwuletni Nexus One na stockowym, „czystym” 2.3.6 śmiga aż miło, mimo dość antycznej już w tej chwili konfiguracji sprzętowej, launchera, widźetów i innych takich. I przycięć i zwieszek nie widzę.
    Umyka mi co prawda czemu producenci słuchawek okaleczają je nakładkami na interfejs, ale są podstawy sądzić, że SII na Cyanogenie jest dużo szybsze niż na stockowym systemie z TW.

    1. Marek napisał(a):

      Ale to Google pozwoliło na tworzenie nakładek i zaśmiecanie systemów – sytuacja jest do tego stopnia kuriozalna, że bez stawania na głowie nie jesteś w stanie zaktualizować systemu do najnowszej wydanej przez Google wersji jeśli Twój producent telefonu nie przygotował jej dla Twojego modelu.
      Niewątpliwym plusem takiego podejścia Google jest zalanie świata androidami… niestety look&feel systemu na większości telefonów jest kiepski i niezbyt spójny (po pół roku używania LG wziąłem do ręki Xperię i byłem w ciężkim szoku, bo zupełnie nie potrafiłem poruszać się po interfejsie).

    2. Flint napisał(a):

      Marek: Ale to Google pozwoliło na tworzenie nakładek i zaśmiecanie systemów – sytuacja jest do tego stopnia kuriozalna, że bez stawania na głowie nie jesteś w stanie zaktualizować systemu do najnowszej wydanej przez Google wersji jeśli Twój producent telefonu nie przygotował jej dla Twojego modelu.
      Niewątpliwym plusem takiego podejścia Google jest zalanie świata androidami… niestety look&feel systemu na większości telefonów jest kiepski i niezbyt spójny (po pół roku używania LG wziąłem do ręki Xperię i byłem w ciężkim szoku, bo zupełnie nie potrafiłem poruszać się po interfejsie).

      Masz oczywiście rację, ale to nie do końca wina Google’a. System jest darmowy i można go postawić gdzie bądź. Producenci słuchawek decydują się na wypuszczanie słabych sprzętowo telefonów, bo widać im się to opłaca.
      Decydują się również na tworzenie nakładek na interfejs – choć nie mam pojęcia, co ich do tego pcha. Brak aktualizacji jest częściowo tego konsekwencją – po pierwsze, trzeba przygotować nową wersję nakładki dla nowej wersji systemu, a po drugie napisać nowe sterowniki do podzespołów wykorzystanych w słuchawce.
      W żaden sposób nie jest to wina Androida jako takiego – serii Nexus nie dotyczy żaden z tych problemów (Nexus One nie dostanie co prawda oficjalnego 4.0, ale wyłącznie z powodów sprzętowych – bodaj ma za mało pamięci na partycji systemowej). Twierdzenie że Android jest do dupy, bo LG nie wypuszcza aktualizacji systemu, jest zwyczajnie nie do obrony. To nie Google jest tu winne.

  23. Rafał napisał(a):

    Wybaczcie jeśli poruszę już istniejący temat.
    Jestem posiadaczem Samsunga Ace od 4 miesięcy, faktycznie telefon wydawał mi się przez pierwsze 3 miesiace lekko ociężały. Na początku grudnia wykonałem root telefonu oraz usunąłem za pomocą Titanium B niepotrzebne śmieci w postaci „fabrycznie” instalowanego oprogramowania. Telefon zauważalnie przyspieszył. Wydłużył się czas pracy na baterii. Może to więc nie jest do końca wina źle napisanego systemu ale również niefortunnie zainstalowanego niepotrzebnego oprogramowania ?

  24. Michał napisał(a):

    Dawno, dawno temu posiadacze ZX Spectrum wojowali na argumenty z posiadaczami Timex’ow (ktoś to jeszcze pamięta?). Później były tworzone kolejne pary wzajemnych oponentów: Atari vs. Commodore, Amstrad Schneider vs wszystko inne, Amiga vs. PC, Windows vs. Dos + NC, Windows vs. Linux, Windows vs. wszystko inne i tak dalej, i tak dalej. Obecnie mamy Android vs iOs.
    Jak czytam Wasze dyskusje to mam takie przemyślenie, że w zasadzie to nic się nie zmienia – są dwie grupy użytkowników, każda ma silne argumenty przemawiające na korzyść własnej ulubionej platformy, a prawdy obiektywnej, jak nie było, tak nie ma. W pewnym stopniu odpowiednim weryfikatorem okazywał się rynek (np. czy ktoś wie, co się dzieje z Amigami?). W tym przypadku zapewne też tak będzie. Wzajemne przekonywanie się, że iPhone jest lepszy od Samsunga z Androidem i odwrotnie właściwie jest pozbawione jakiejkolwiek logiki. Ilu użytkowników – tyle argumentów. Może po prostu należy przyjąć, że jest grupa użytkowników dla których funkcjonalności, które oferuje Android są atrakcyjne, a jest również grupa odbiorców, która ceni sobie w tym zakresie rozwiązania rodem z Cupertino? Takie tam przemyślenie, bez większej nadziei na jego ziszczenie. Dyskusje jak były, tak będą. Nic się nie zmienia. Determinizm społeczny jak ta lala :)

  25. Marek napisał(a):

    Korzystałem zarówno z Androida jak i z iOS czy ostatnio WP7 – jestem w stanie zrozumieć, że ściągam apkę, która ma duże wymagania i na moim słabym sprzęcie działa wolno, przywiesza się itp. Ale tylko w Androidzie zdarzały się takie akcje w interfejsie – największe kuriozum, to zwis telefonu w momencie odbierania rozmowy przychodzącej.
    Google w swojej obsesji zalania świata Androidem zupełnie nie dba o odpowiednią wydajność sprzętu – dlatego na większości telefonów używanie tego systemu jest mocno irytujące. Dla wielu osób do tego stopnia, że przy kolejnej zmianie słuchawki nie zaryzykują wpadnięcia z deszczu pod rynnę. ;]
    Dla porównania Microsoft dosyć dokładnie określił wymagania sprzętowe, dzięki czemu w zasadzie w każdym telefonie WP7 działa stabilnie i bez lagów. Podobnie Apple – sprzedaje telefony dostosowane pod względem wydajności do wymagań iOS.

  26. Przemek napisał(a):

    Heh… a pamiętam jak mozilla mówiła że interfejs chrome „oszukuje” przy renderowaniu okna przeglądaki – dlatego jest taka szybka – czy w ten sam sposób google nie mógł „oszukiwać” przy interfejsie androida? Przecież to system operacyjny który ma służyć na telefonach dotykowych więc jest to oczywiste że głowny nacisk musi być położony na procesy związane z obsługą interfejsu

  27. Mariusz napisał(a):

    Mam tablet Galaxy i muse przyznac ze iPad niestety jest szybszy jesli chodzi o nawigacje. Nie mowie o tym jak zaprojektowany jest interface, tylko o renderingu tego co dzieje sie na ekranie.

  28. Wiesław Niewiadomski napisał(a):

    Posiadam htc desire z i super lagującą nakładkę sense ale całe szczęscie mam zrootowany system na który ładuję rom np cm7 i co się dzieje? Ano działa rewelacyjnie i szybko przy tym mogę podkręcić procesor z 800 do 1500 mhz i zero lagów i zawieszek. Podobnie zresztą działa rom miui chińskiej produkcji ale za to aktualizowany co tydzień. Mam komfort wybierania co chcę mieć. Czy takie możliwości ma OS? Miałem poprzednio samsunga z windows mobile 6 to jest totalne dno.

    1. bEEf napisał(a):

      Jedyne o czym marzę, to rootować system, podkręcać procesor i aktualizować romy co tydzień by system mi dobrze chodził. Miliony ludzi kupujący kolejny smartfon za złotówkę w promocji też na pewno czują się podnieceni tą perspektywą ;)

  29. Jacek Artymiak napisał(a):

    Flint:
    Masz oczywiście rację, ale to nie do końca wina Google’a. System jest darmowy i można go postawić gdzie bądź. Producenci słuchawek decydują się na wypuszczanie słabych sprzętowo telefonów, bo widać im się to opłaca.
    Decydują się również na tworzenie nakładek na interfejs – choć nie mam pojęcia, co ich do tego pcha. Brak aktualizacji jest częściowo tego konsekwencją – po pierwsze, trzeba przygotować nową wersję nakładki dla nowej wersji systemu, a po drugie napisać nowe sterowniki do podzespołów wykorzystanych w słuchawce.
    W żaden sposób nie jest to wina Androida jako takiego – serii Nexus nie dotyczy żaden z tych problemów (Nexus One nie dostanie co prawda oficjalnego 4.0, ale wyłącznie z powodów sprzętowych – bodaj ma za mało pamięci na partycji systemowej). Twierdzenie że Android jest do dupy, bo LG nie wypuszcza aktualizacji systemu, jest zwyczajnie nie do obrony. To nie Google jest tu winne.

    Google stworzył ekosystem, w którym jedni pokazują palcem na drugich, nikt nie bierze odpowiedzialności za to co sprzedaje a tracą na tym użytkownicy i deweloperzy.

  30. Wiesław Niewiadomski napisał(a):

    bEEf: Jedyne o czym marzę, to rootować system, podkręcać procesor i aktualizować romy co tydzień by system mi dobrze chodził. Miliony ludzi kupujący kolejny smartfon za złotówkę w promocji też na pewno czują się podnieceni tą perspektywą ;)

    chyba nie rozumiesz o czym pisałem,
    nie stać mnie na telefon iphone 4s czy samsunga galaxy sII wiec radze sobie inaczej tak jak setki lub tysiące innych ludzi aby można było używać aplikacji z wyższymi wymaganiami

    a poza tym mowiłem tez o możliwościach androida i zabawy z nim

  31. Anonim napisał(a):

    Krzysztof: To bardzo mało wiesz, posiadam ten program i umiem go obsługiwać, spróbuj tylko w nim skopiować kilka filmów na raz, bo ja to muszę robić pojedyńczo

    a próbowałeś przycisnąć CRTL podczas zaznaczania plików, lub użyć SHITFu?

  32. spg napisał(a):

    Ja się z tym zgadzam. Mam telefon z WP i działa wszystko sprawnie i bez problemów czego nie mogę powiedzieć o tablecie z androidem na pokładzie