49

Dlaczego Android jest powolny? Bo tak go stworzono – twierdzi były stażysta firmy

Może i Google+ nie jest tak popularny jak Facebook, ale przynajmniej oferuje ciekawe dyskusje. Na przykład krytykę Androida, którą zamieścił były stażysta Google’a. Andrew Munn, bo to o niego chodzi, wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem mobilny system firmy z Mountain View jest zbyt powolny w porównaniu z konkurencją. No właśnie – dlaczego? Munn zaczynał jako stażysta w Google pod kierownictwem Romaina Guya, człowieka odpowiedzialnego za akcelerację sprzętową w Honeycombie. Następnie […]

Run, Droid, Run!Może i Google+ nie jest tak popularny jak Facebook, ale przynajmniej oferuje ciekawe dyskusje. Na przykład krytykę Androida, którą zamieścił były stażysta Google’a. Andrew Munn, bo to o niego chodzi, wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem mobilny system firmy z Mountain View jest zbyt powolny w porównaniu z konkurencją. No właśnie – dlaczego?

Munn zaczynał jako stażysta w Google pod kierownictwem Romaina Guya, człowieka odpowiedzialnego za akcelerację sprzętową w Honeycombie. Następnie przeniósł się do zespołu Windows Phone Microsoftu. Na podstawie swoich obserwacji w obu firmach Munn doszedł do zdania, że Android znacznie gorzej radzi sobie z reakcją na komendy użytkownika w porównaniu z iOS, Windows Phone czy BlackBerry.

Punkt pierwszy to kwestia renderowania interfejsu w Androidzie. W systemie Google’a odbywa się to w tradycyjny, znany z komputerów PC sposób. Z kolei w iOS wszystkie renderowania interfejsu odbywają się w specjalnym wątku, który posiada najwyższy priorytet. W efekcie więc interfejs jest w Androidzie renderowany z niższym priorytetem, aniżeli w systemie Apple’a. Obniża to prędkość i płynność we wczytywaniu danych. Kolejna sprawa to renderowanie wątków, dzięki którym możliwości procesora karty graficznej mogą być lepiej wykorzystane. W Androidzie nie ma takiej funkcji, czego zdaniem Munna nie potrafi rozwiązać do końca nawet akceleracja sprzętowa.

Munn krytykuje również Tegrę 2 wykorzystywaną w urządzeniach z Androidem. Jego zdaniem cierpi ona na niską przepustowość pamięci, a producenci sprzętu zrobiliby znacznie lepiej, skupiając się na innych rozwiązaniach. Oberwało się też wirtualnej maszynie Dalvik, o którą notabene Google toczy spór z Oracle przed sądem. Zdaniem byłego stażysty, nie jest ona tak dojrzała jak wersje desktopowe maszyn Java.


Think Android

Efekty? Zdaniem Munna Android nie jest tak „magiczny” jak rozwiązania konkurencji. Brakuje mu dbałości o szczegóły i przyjemności z korzystania, którą oferuje iOS czy Windows Phone. Oczywiście, to subiektywne spojrzenie, z którym nie trzeba wcale się zgadzać. Dianne Hackborn, która wywołała dyskusję, twierdzi na przykład, że większość problemów z Androidem została wyeliminowana w wersji Honeycomb – głównie dzięki zaawansowanej akceleracji sprzętowej.

Munn jednak krytykuje Androida bardziej za samo podejście do obsługi ekranu dotykowego i renderowanie, niż zwykłe niedociągnięcia. Jego zdaniem problem tkwi w tym, że system Google’a początkowo powstawał dla smartfonów z fizyczną klawiaturą – dopiero później przerzucono się na ekran dotykowy. Ma to swoje konsekwencje do dziś i powoduje, że Androidowi mimo licznych zalet dużo brakuje do konkurencyjnych rozwiązań.

Na ile jest w tym racji, każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Ja nie mam problemów ze swoim Andkiem. Co prawda nie przepadam specjalnie za sposobem aktualizowania systemu, to jednak nie powiedziałbym, że korzystanie z Androida różni się szczególnie od doświadczenia z iOS czy Windows Phone. A jakie jest Wasze zdanie?