Dzisiejszego poranka najnowszy projekt Interii – Ding.pl – osiągnął status otwartej bety. Według zapowiedzi twórców ma on zrewolucjonizować sposób korzystania z portali internetowych, poprzez wprowadzenie modelu rekomendacji treści. Czy rzeczywiście, przeglądanie codziennych informacji za pomocą Dinga jest znacznie wygodniejsze i praktyczniejsze? Jak to wszystko wygląda w praniu?

O Dingu kilka dni temu pisał też Grzegorz, wypowiadając się dość sceptycznie o idei, jaka przewodziła projektowi. Przyznam szczerze, że moje pierwsze wrażenie jest póki co podobne, ale po kolei.

Interfejs serwisu prezentuje się dość zwyczajnie. Mamy do dyspozycji takie podstrony, jak: powiadomienia, katalog tematyczny oraz ekran zarządzania swoimi subskrypcjami. Na każdej nieodłącznym elementem jest panel po prawej stronie, gdzie znajdziemy polecane i najpopularniejsze tematy. Jest on dość duży i skutecznie odciąga uwagę od lewej części witryny.

Elementem, który najczęściej przewija się na stronie jest przycisk „Powiadamiaj mnie”, który ma formę charakterystycznego loga serwisu i plusa (lub minusa) na niebieskim tle. Zdarzyło mi się, że kilkukrotnie po kliknięciu na niego usługa nie reagowała, co prawdopodobnie jest jeszcze bolączką bety, którą autorzy szybko wyeliminują. Co jednak należy jeszcze napisać o przycisku, to jego rozpoznawalność. Jestem przekonany, że jeśli Interia dobrze to rozegra, rozszerzając zasięg na kluczowych polskich dostawców, przycisk Dinga może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych „guziczków” pojawiających się pod internetowymi artykułami, co z pewnością przysporzy mu nowych użytkowników.

Cała idea Dinga kręci się wokół tematów, które nas interesują. Działa to analogicznie do opisywanego jakiś czas temu przeze mnie (notabene w samych superlatywach) serwisu News 360. Potencjał, jaki drzemie w tego typu pomysłach jest ogromny. Widać to chociażby w serwisach społecznościowych, gdzie fanpage (strony firmowe) serwisów tematycznych i branżowych cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Internauci chcą zatem sieci szytej na miarę, spersonalizowanej i dopasowanej do ich gustów i zainteresowań. Jaką rolę odegra tutaj Ding?

Póki co tematy, które możemy subskrybować za pomocą serwisu krążą wokół portalu Interii. Nie uświadczymy tutaj żadnych innych witryn, choć twórcy zapowiadają rychłe wprowadzenie możliwości umieszczania przycisku. Zapewne ma to swoje źródło w potrzebie przyciągnięcia do Interii większej liczby stałych, regularnie czytujących teksty internautów. Jednak konsekwencją tego może być niezbyt wielkie zainteresowanie Dingiem. Trudno oczekiwać, że ludzie, którzy na ogół przeglądają inne portale (subskrybując je w czytniku RSS czy odbierając newsletter) zmienią swoje przyzwyczajenia tylko ze względu na wspomniany system rekomendacji treści.

Otóż w obecnym stadium projekt średnio do tego zachęca. Fakt – otrzymujemy w pakiecie całkiem oryginalny system powiadomień kojarzący się z tym facebookowym, ale główna oś projektu, czyli dostarczanie treści prezentuje się jeszcze dość ubogo. Trudno nawet to porównywać z News 360, mimo, że obu projektom przyświeca jedna idea. Dlatego przed twórcami jeszcze masa pracy, którą zdecydowanie warto włożyć w Dinga. Jest to bowiem rozwiązanie na tyle oryginalne, nietypowe i odpowiadające potrzebom użytkowników, że aż wręcz skazane na sukces. Lecz jego skala zależy tylko od tego na ile Interia jest gotowa otworzyć do niego drzwi konkurencyjnym dostawcom treści i rozbudować o niezbędne funkcje.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://creatyna.pl Marcin

    Taki RSS reader + FB likes na jednej stronie. Wg mnie trochę sUabe. Dla świadomego użytkownika internetu zbędne narzędzie, a dla ludzi, którzy przeglądają tylko nk, onet i interię być może nie do ogarnięcia albo po prostu nie potrzebne.

    • Zed

      A przycisk Wykop był do ogarnięcia przez „Zwykłych” czy był tylko dla gików?

  • http://www.playr.pl Paweł Opydo

    Cześć,

    Dzięki za miłe słowa :) Odpowiadając: po pierwsze, na początku roku rozszerzymy funkcjonalność o serwisy zewnętrzne, więc jeżeli Onet, WP albo Antyweb będą chciały się podłączyć do Dinga, to nikt nie będzie im przeszkadzał – wręcz przeciwnie :) Co nie zmienia faktu, że kluczowym produktem jest dla nas… nasz produkt. I chcemy, żeby był konkurencyjny. No i lepszy od innych :)

    Druga sprawa: jasne, że „geekowi” użytkownicy pewnie nie będą z tego korzystali, ale przeciętny użytkownik internetu (których na Interii jest 99%) nie korzysta ani z newsletterów ani z RSSów – ba, zwykle nawet nie mają pojęcia co to jest. Ding ma być systemem prostym i klarownym dla „zwykłych ludzi”.

    Jasne, że ilość pracy która nas czeka jest jeszcze ogromna, ale robimy coś, czego nikomu innemu jeszcze się nie udało – stworzenie prostego, użytecznego i zrozumiałego dla czytelnika systemu, który pozwoli portalowi dostosować informacje indywidualnie do niego, ale jednocześnie nie będzie tylko zabawką dla geeków. Widzimy w tym przyszłość i zrobimy wszystko, żeby ten cel osiągnąć :)

  • yh

    Wow, co za wielkie zainteresowanie tematem ;)
    Pogratulować ‘ciekawego’ pomysłu ;]

  • Wet

    Widać że projekt na szybko odpalony i niedopracowany, ale powodzenia życzę

  • Inso

    Chyba interia ma za dużo kasy :) albo za mało pomysłów i za dużo wolnego czasu.

  • Michał

    tak, WP i Onet juz leca sie zintegrowac. Zejdz chlopcze na ziemie.

  • Damian

    Lansowane na coś odkrywczego, nietuzinkowego a jak wyszło? Nudno, nieużytkowo i nieprzydatnie. Naprawdę po chwili korzystania z ding (od razu na myśl rzuca się bing) dochodzę do wniosku, że przedstawienie mi informacji na twarz jest niezachęcające. W tej formie nie chce mi się ich po prostu klikać, czemu panowie nie korzystali z dobrze znanych wzorców? Ocena 2+? Plus na zachętę do nowych projektów bo ten moim zdaniem jest spalony.

  • Wet

    Jak kolega Paweł Opydo zajmuje się:
    Firma:
    INTERIA.PL S.A. (od 2009-06)

    Stanowisko:
    Rozwój blogów firmowych
    Obowiązki:
    990px.pl, zAfganistanu.pl, JezykElit.pl, Ahistoria.pl i takie tam :)

    To też nie ma się co dziwić:) z pełnym szacunkiem dla Pawła ale lepiej niż rozwija im dalej blogi bo robi to fajnie jak widać:)

    • Mary

      Wet, rekrutacje prowadzisz?
      Jeśli tak, to powinnieneś wiedzieć, że osoby zadowolone ze swojej pracy nie aktualizują tak często info. Ty pewnie z goldena nie schodzisz.

  • Wojtek

    Onet, WP … tu wysiłku wiele wkładać nie trzeba – kanał informacji jest powszechnie dostępny i RSS się nazywa, prawda? ;)

  • Wet

    @Mary nie prowadzę, pewnie masz rację bo nie korzystam nigdy z takich społecznościowych portali jak goldenline czy FB, i szczerze nie wiem jak funkcjonują, info akurat szukałem przez google i nie mam nic do chłopaka jeżeli o to Ci chodzi:), tylko zdziwiło mnie, że ktoś kto administruje u nich blogi zajmuje się takimi projektami ale może być jak mówisz bo to już 2 lata do tyłu więc jak Cie uraziłem lub Pawła to przepraszam bardzo. Nie było to napisane w tym celu.

    • http://www.ding.pl Paweł Opydo

      Nigdy nie zajmowałem się „administracją blogów”, po prostu zarządzałem kilkoma serwisami robiącymi setki tysięcy odsłon, ale mi się znudziło, więc przeniosłem się na takie, które robią ich miliony :) Ale dzięki za troskę.

  • Kolega z pracy

    Paweł Opydo: Nigdy nie zajmowałem się “administracją blogów”, po prostu zarządzałem kilkoma serwisami robiącymi setki tysięcy odsłon, ale mi się znudziło, więc przeniosłem się na takie, które robią ich miliony :) Ale dzięki za troskę.

    heheh…. teraz to już Paweł popłynąłeś. Bzdury to możesz opowiadać ludziom z ulicy, ale pliz nie rób z siebie większego burasa niż jesteś, bo nawet w firmie mało kto Ci „cześć” powie….

    • http://www.ding.pl Paweł Opydo

      Witaj „kolego z pracy”. Jeśli faktycznie jesteś „kolegą z pracy” to zadzwoń do mnie proszę, zamiast pisać anonimowe komentarze na blogach na mój temat. Na początek polecam dawkę dystansu do Wszechświata, bo traktowanie wszystkiego wokół śmiertelnie serio kończy się różnie :)

  • http://Antymuza.pl Wojtek

    Mary: Wet, rekrutacje prowadzisz?
    Jeśli tak, to powinnieneś wiedzieć, że osoby zadowolone ze swojej pracy nie aktualizują tak często info. Ty pewnie z goldena nie schodzisz.

    Akurat GL to popularny serwis wśród załogi Interii, oni zaczynają dzień od tej właśnie strony – miałem okazję się o tym osobiście przekonać, no chyba że teraz coś się pozmieniało i na startowej mają co innego ;)

  • Wet

    Paweł Opydo:po prostu zarządzałem kilkoma serwisami robiącymi setki tysięcy odsłon, ale mi się znudziło, więc przeniosłem się na takie, które robią ich miliony :) Ale dzięki za troskę.

    Jak dobrze rozumiem to są serwisy Interii, tak? więc nie wiem czym tu jest się chwalić, podziwiał bym gdyby to były Twoje własne projekty mające po te kilka mln odsłon dziennie jak mówisz, a nie strony firmy dla której pracujesz. Chyba że to są Twoje strony to chylę czoła Pozdrawiam i Życzę więcej pokory:)

    • http://www.ding.pl Paweł Opydo

      Napisałem o setkach tysięcy miesięcznie, a nie milionach dziennie :D To są strony, które pomagałem tworzyć i rozwijać w Interii wraz z ich autorami (blogerami). Nie rozumiem założenia, że robiąc coś w ramach swojej firmy jest to gorsze :) A gdybym robił to prywatnie, a potem sam założył firmę to byłoby jeszcze cool czy już nie? :)

  • Wet

    Paweł Opydo: Nie rozumiem założenia, że robiąc coś w ramach swojej firmy jest to gorsze :)

    Nie mówię, że jest to gorsze ale łatwiejsze i nie ma co się tym chwalić, że zarządzam serwisami….. Po prostu mając budżet Interii i jej oglądalność każdy projekt można dużo prościej wypromować niż robiąc to samemu, chyba każdy Ci to powie co ma własną firmę i kiedyś zaczynał od 0. Zacznij robić takie projekty prywatnie i zobaczysz czy będzie tak łatwo z promocją jak jest to obecnie pod skrzydłami Interii:), sam się przekonasz:) bo widzę że nie masz chyba o tym pojęcia skoro piszesz:

    Paweł Opydo: A gdybym robił to prywatnie, a potem sam założył firmę to byłoby jeszcze cool czy już nie? :)

    Prywatnie = własna firma. Fajnie, że działasz dla jakieś firmy i się tam uczysz na pewno będzie dużo łatwiej jak założysz własną. Powodzenia Ci Życzę i sukcesów w pracy aby wszystkie Twoje projekty miały się jak najlepiej i były sukcesami o których antyweb będzie pisał.

    • http://www.ding.pl Paweł Opydo

      Po prostu mając budżet Interii i jej oglądalność każdy projekt można dużo prościej wypromować niż robiąc to samemu

      Te projekty przez długi czas nie były promowane ani reklamowane przez Interię, były robione „po godzinach” i były zaczynane, jak to piszesz, od zera – co automatycznie sprawia, że cała reszta Twojego rozumowania jest niesłuszna :) Swoją drogą, to niestety nie działa tak, że jak się ma dużą firmę to można w ramach niej zrobić cokolwiek i to osiąga sukces, a potem wszyscy są bogaci i szczęśliwi :)

  • Wet

    Paweł Opydo:
    a potem wszyscy są bogaci i szczęśliwi :)

    Dokładnie nie wszyscy, jak się uda to firma zarobi, a pracownik jedynie dostanie jakąś premię za projekt i tyle:) + ewentualnie satysfakcję, że udało mi się stworzyć fajny projekt i nie musi się bać że wtopi kasę jak się nie uda. Kilka razy w życiu spotkałem się z % zysków od projektu. Więc jeżeli nie masz z tego jakiegoś % to szkoda się chwalić pisząc ,,zarządzałem kilkoma serwisami robiącymi setki tysięcy odsłon, ale mi się znudziło, więc przeniosłem się na takie, które robią ich miliony :) ” chyba że jesteś mega wielbicielem swojej firmy:) Takie jest moje zdanie, po prostu nienawidzę takiego przechwalania się i tyle:) Będzie tych offtopów:)

    • http://www.ding.pl Paweł Opydo

      „chyba że jesteś mega wielbicielem swojej firmy”

      To chyba normalne, że jestem? :) Miałbym jej nie lubić? :)