Pod koniec września zastanawiałam się jak może wypaść rywalizacja Digg i Wykopu, jeśli ten pierwszy zdecydowałby się wejść do Polski. Głosy w dyskusji były podzielone, ale raczej z przewagą opinii, że silna pozycja Wykopu ochroni go przed ewentualnym odpływem użytkowników. Większym problemem może się okazać brak ciekawych treści, ale z tym też boryka się Wykop.

W świetle ostatniego wywiadu (przeprowadzonego przez Business Week) z CEO Digga, Jay’em Adelsonem można chyba te rozważania zakończyć. Szef Digg przedstawił bowiem koncepcje ekspansji serwisu w innych krajach. Początkowo myślałam, ze Digg będzie uruchamiał lokalną wersję swojej strony w danym kraju. Okazuje się, że część zebranych ostatnio pieniędzy (ok. $28M) zostanie przeznaczona na zakup lokalnych klonów Digga (a czym jest Wykop?!). „There are Digg clones around the world in every country” mówi Jay Adelson.

Ze wspomnianego wywiadu jasno wynika, że Digg nie jest już na sprzedaż. Adelson oznajmił, że firma chce się teraz skupić na samodzielnym rozwijaniu serwisu i jak najszybszym osiągnięciu rentowności. Osiągnięciu tego celu mają sprzyjać różne posunięcia, które Digg planuje w najbliższym czasie. Wśród nich znajdziemy m.in. odnowioną wyszukiwarkę (która będzie wyświetlać bardziej adekwatne reklamy), sprzedaż reklam w RSS-ie, dyscyplinę kosztową (ciekawe jak to zrealizują biorąc pod uwagę, że mówiło się o dwukrotnym zwiększeniu zatrudnienia), zwiększenie funkcji społecznościowych (ciekawe o co, ale chodzi chyba o Facebook Connect), koncentracja na „top-line revenue” (cytuję, bo przyznam, że trochę to nie ma sensu, takie masło maślane; top-line to właśnie są przychody). Adelson twierdzi, że Digg może stać się rentowny w ciągu najbliższego roku.

Ekspansja poza USA nie jest priorytetem, więc o zakupach Digg na świecie usłyszymy (jeśli w ogóle) najwcześniej w 2009 roku (i to pewnie nie w pierwszej połowie). Może dzięki przejęciu Wykopu przez Digg doczekalibyśmy się w końcu silnika rekomendacji.

Załóżmy, że Digg zainteresuje się Wykopem. Jak myślicie ile z tych $28M może trafić do właścicieli Wykopu?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    no myślę, że przynajmniej 27 milionów.

  • http://www.webstop.pl Bartek Raciborski

    Marcin, myślę, że zdecydowanie się mylisz – po kim jak po kim, ale po Tobie takiej pomyłki się nie spodziewałem. To będzie między 24,1 a 24,6 miliona.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Marcin – będzie 26, 2 zostawią na blipa przecież

  • http://znanylekarz.pl Jakub Wróbel

    Myślę, że się nie sprzedadzą :-)

  • iskanna

    Na blipa? Raczej na flakera.

  • Azazello

    wykupią, zamkną i sklonują się sami ;)

  • http://grandoo.pl gustaw grand

    zaraz okaze sie ze digg prowadzil ksiegowosc kreatywna i bedzie na skraju bankructwa
    ale z pomoca przyjdzie mu nasz wykop i go wykupi za 1$ amerykanskiego

  • Profesor


    może z 3-5 mln zł

  • http://www.momentum.pl Jacek Gadzinowski

    28 mln? Słabo, tyle to na herbate i ciastka. Trzeba zapłacić nie mniej niż 128 mln usd!

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Jacek – nie podkręcaj już tej pseudo dyskusji :)

  • http://snufkin.jogger.pl snufkin

    Bardzo optymistycznie, od 3 do 4 mln; realnie – 2 mln wydają się rozsądne.

  • Don G.

    Drożdzyński to interesu życia chyba nie zrobi, posiadająć 20% udziałow w wykop sp.z.o.o – ledwie na małą kawalerke starczy w stanie surowym, jeśli wykop się opchnie.

  • http://www.momentum.pl Jacek Gadzinowski

    wyceniajac metoda przychodowa, powiedzmy za 1,5-2 krotnosc przychodow – nie byłby to drogi zakup wykopu :)

    ale schodzac na ziemię, jestem ciekaw kiedy bedzie rentowność digga – skoro z dyscyplina budzetowa jest na bakier. a akwizycje? kulawy kupi gluchego i sprzeda eunuchowi… no sorry, z przelewania z pustego w prozne niewiele sie uzyska.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Jacek – Digg w przeciwieństwie do wielu innych serwisów coś tam zarabia – no i CEO mówi o rentowności w przyszłym roku (a kasę od inwestorów jeszcze mają i chcą ją inwestować a nie przejadać). więc chyba nie jest to takie „puste” jak mówisz.

    Oczywiście nie mówimy tutaj o jakichś setkach milionów dochodu..

  • http://www.momentum.pl Jacek Gadzinowski

    @Greg – ok, doprecyzowujac – kiepska ta rentownosc i model biznesowy dosc trudny, uzależniony od „fochów” uzytkownikow.

    btw. smiesza brzmia te mocarstwowe plany o akwizycjach… to jest przelewanie z pustego w puste. Ale czasem zdarza sie w biznesie, ze taka taktyka sie udaje. :)
    Może w tym rzecz, ze konklomerat – monopol diggopodobnych serwisow to genialna idea.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Jacek – trochę upraszczasz. Prognozy mają dobre „Digg said it had tripled revenues over the last year”, bazę użytkowników stabilnie rosnącą, umowy reklamowe z Microsoftem (pewnie będą przedłużane).

    Ja rozumiem, że reklama stała się znienawidzonym i wyśmiewanym modelem na zarabianie ale Digg to idealne miejsce na tego typu biznes.

    Po drugie naprawdę 28 milionów dolarów to nie są drobne (mimo iż w porównaniu do niektórych szalonych inwestycji mogą tak wyglądać) a rozsądnie wydane mogą przynieść porządny zwrot z inwestycji.

    Można przecież bardzo efektywnie prowadzić biznes który przynosi 1-10 miliona dolarów zysku i jednocześnie kupić kilka ciekawych firm które wspomogą inne kierunki rozwoju firmy.

  • ;)

    wykop to powinien kupic onet i moga sie razem komentami wymieniac

    digg powinien wejsc ale ustawic jakos intelektualna poprzeczke produktu wyzej

  • http://flaker.pl/iktorn Wiktor

    @iskanna: flakera za marne dwie bańki nie oddamy. W przyszłym roku wchodzimy z nim na giełdę ;-D

    a co do wartości wykopu (sądząc po ilości postów na antywebie na temat jego sprzedaży) – słyszeliście o takim sformułowaniu „hot potato”? :P

  • http://www.momentum.pl Jacek Gadzinowski

    @Greg: Będąc dokładnym, revenues nie stanowi jeszcze o niczym, liczy się profit/grain.

    Poza tym – potrojenie, ale od jakiej wartości? (łatwo rosnąć z niskich kwot, trudniej gdy są to już większe liczby). Jak na startup – to jest to niska dynamika, raczej oczekiwałbym 15-20 krotności wzrostu przychodów r/r.
    Stabilna baza użytkowników? Alexa, i powoli google trends pokazują tendencję gaśnięcia serwisu.

    28mil? Taka kwotę łatwo przejeść (na ludzi, biura wystawny biznes), przypadków takich spółek, było w przyszłości bardzo wiele (patrząc na rynek).

    Chiałbym zobaczyć te 1-10 mln zysków w wykonaniu digga… chyba troche na to poczekamy, a może nigdy się nie doczekamy. Jestem raczej ostrożny.

  • web2

    Ten tekst z „top-line revenue” jest naprawdę komiczny. Jeśli ktoś nie wie co to znaczy to powinien sięgnąć do jakiegokolwiek słownika ekonomicznego, a nie pisać bzdury że to masło maślane. To bardzo ścisłe pojęcie.

  • Aleksandra Biolik

    @web2: a możesz się podzielić jego definicją?

  • web2

    To pojęcie jest ściśle związane z deklaracjami finansowymi. Na samej górze kalkulacji mamy gross income czyli dochód brutto. Następnie odliczane są koszty (marketing, pracownicy, koszty finansowe, itp). W efekcie na dole deklaracji otrzymujemy net income czyli dochód netto.

    Z uwagi na umiejscowienie tych danych rozróżniamy „top line revenue” czyli dochód brutto i „bottom line revenue” czyli dochód netto. Trzeba wziąć pod uwagę, że „top line revenue” to CAŁKOWITE przychody, nie ważne z czego one powstały – czy to była sprzedaż produktu, czy przyznane odszkodowanie, czy cokolwiek innego.

    Są 2 główne sposoby na poprawienie finansów:
    - poprawienie „top line revenue”, czyli wzrost przychodów, czyli ukierunkowanie się np. na większą sprzedaż,
    - poprawienie „bottom line revenue”, czyli wzrost dochodu netto, czyli ukierunkowanie się np. na obniżenie kosztów.

  • Aleksandra Biolik

    @web2: dzięki za definicję. Ja się spotkałam z tym, że mówi się samo top-line na przychody (czyli to co jest na samej górze rachunku zysków i strat), dlatego top-line revenue wydało mi się masłem maślanym