3

Właśnie tej gry potrzebuję na Nintendo Switch

Blizzard nie należy do firm, które niepotrzebnie dmuchają bańkę wokół swojej niezapowiedzianej lub powstającej gry. Ale na pierwszy rzut oka niewinny żart na Twitterze oznacza coraz więcej. Diablo III zmierza na Nintendo Switch i kolejne źródła to potwierdzają.

A wszystko zaczęło się jakiś czas temu od tego tweeta. Co chwila włączana i wyłączana lampka z głową Diablo oznacza tylko jedno – Diablo na Nintendo Switch. Diablo III oczywiście.

Nie ukrywam, że ograna przeze mnie na premierę na PS4 Diablo III jest jedną z moich ulubionych produkcji ostatnich lat. Zarywałem przy niej noce i wstawałem wcześniej tylko po to, by jak najszybciej zaliczyć przygodę, a potem dobić do 50 poziomu. Jest coś w tej serii, że nawet niezbyt ciepło przyjęta PC-towa wersja D3 potrafiła oczarować. Znam i kocham tę serię od jej debiutu, kiedy jeszcze za czasów początków swojej szkoły średniej ślęczałem godzinami przed 14-calowym monitorem CRT (oczywiście z filtrem) i zwiedzałem podziemia ubijając wszelkiej maści stwory.

Oficjalnego potwierdzenia Diablo III na Nintendo Switch jednak wciąż nie ma

A może to tylko żart ze strony Blizzarda, którego celem było wywołanie szumu w mediach? Szum oczywiście jest, oficjalne potwierdzenie, że firma nie ma na razie planów związanych z Diablo na Switcha niestety też. Ale skoro Blizzard nie pokusił się o dużą zapowiedź, wcale nie dziwi mnie takie komentowania. Wtedy intrygujący tweet byłby bezsensowny.

Ale od czego są przecieki i tajemnicze źródła. Oczywiście nie zawsze się sprawdzają, serwis Eurogamer twierdzi jednak, że jest w posiadaniu informacji, które Diablo III na Switcha potwierdzają. Podobno port jest aktualnie produkowany, nie wiadomo natomiast, czy będzie dostępny z rozszerzeniami Reaper of Souls i Rise of the Necromancer.

Czy Diablo III na Nintendo Switch ma sens?

Oczywiście. Wersja na X360 i PS3 nie była idealna, ale w przypadku PS4 i X1 grało się świetnie. Natomiast konsolowe D3 od samego początku było dobrze skonstruowane, szczególnie w kwestii sterowania i kanapowej kooperacji. Miałem wręcz wrażenie, że więcej uwagi poświęcono padowi niż klasycznej myszce i klawiaturze. Dlatego też nie będzie najmniejszych problemów ze sterowaniem na Switchu. Przeżyję też słabszą oprawę, byle tyko nie było problemów z płynnością. Bayonetta 2, którą niedawno recenzowałem, jest natomiast doskonałym przykładem tego, że jeśli się chce, to można.

źródło