24

“Twórcy gier mają devkity PlayStation 5”: wieści wyssane z palca, czy pewna informacja?

Plotki, przecieki i zapowiedzi kolejnych generacji konsol zawsze rozbudzają wyobraźnię. Naturalnym jest, że deweloperzy którzy przygotowują gry na premierę sprzętu muszą mieć dostęp do niego odpowiednio wcześniej. I plotka głosi, że są już na świecie twórcy, którzy mają w swoich rękach dev kity PlayStation 5. Plotka, której tak na dobrą sprawę nikt potwierdzić nie może, ale... właściwie to nie ma powodów, by w nią nie wierzyć.

PlayStation 5 już w rękach twórców gier?

Wiadomość o tym, że devkity PlayStation 5 są już w rękach deweloperów pochodzi od Marcusa Sellarsa. To od niego dowiedzieliśmy się o Diablo III na Switcha. To od niego też wyszła wieść, że tegoroczną odsłoną Call of Duty będzie Black Ops 4, wcześniej ujawnił też datę najnowszego Nintendo Direct (tak, to dzisiaj!). A teraz powiedział też, że są już deweloperzy, także z zewnętrznych studiów, którzy mają dostęp do PlayStation 5 — oczywiście w formie devkitu. Co oznacza, że wiedzą oni tylko mniej-więcej czego można spodziewać się sprzętowo po nowym urządzeniu. Nie mają pojęcia na temat jego wyglądu — a maszyna którą dostali, jest nieco silniejsza niż finalna wersja. Mogą jednak powoli zacząć zapoznawać się z tamtejszą architekturą i powoli zacząć tworzyć już gry, które trafią na rynek wraz z premierą sprzętu — albo krótką chwilę później.

Wróżenie z fusów czy pewne informacje o PlayStation 5?

Ludzie zarzucają mu wróżenie z fusów i sianie tzw. fake newsów, pytają o źródło. Szczerze mówiąc — podchodzę do tej informacji z dość dużą rezerwą, bo nie trzeba mieć super kontaktów w branży, aby móc podejrzewać, że Sony już od jakiegoś czasu w pocie czoła pracuje nad nową generacją swojej konsoli. Co oznacza, że faktycznie devkity mogły już trafić do jakiś twórców. Powoływanie się jednak na tajne źródła czasami wypada marnie, tym bardziej, że po słowach Sellarsa pojawiły się zarzuty, że miałby zaczerpnąć tę informację z forum ResetEra… albo po prostu wydedukować. Dlatego na miejscu wyczekujących najnowszej generacji konsol graczy — nie brałbym tego jednak za pewnik. Mimo idealnie przewidzianej daty Nintendo Direct ;-).