22

Płynniejsze, ładniejsze i dobrze zoptymalizowane — recenzja Destiny 2 na PC

Gracze pecetowi musieli naprawdę długo czekać, aż gra firmy Bungie zagości na ich platformie. Na szczęście, można już o tym zapomnieć, bo od ponad tygodnia Destiny 2 jest dostępne z poziomu Battle.Net. Czy warto było czekać na tę wersję? Odblokowany licznik FPS-ów, ładniejsze tekstury, wyższa rozdzielczość, a także obsługa myszki i klawiatury sprawiają, że to najlepsza możliwa edycja?


Paweł dość szczegółowo opisał wersję na konsole i nie chcę powielać tych samych informacji. Pod względem ogólnych mechanik, fabuły i zasad panujących w D2 nic się nie zmieniło. Wszystkie jej dobre i złe strony pozostały nietknięte. Deweloper zapowiedział już, że biorąc pod uwagę opinie fanów, ma zamiar nieco przemodelować swoje dzieło, ale nie nastawiam się na jakieś szybkie i gruntowne zmiany. Systemu danej produkcji nie da się od tak się zmienić, więc pewnie dodadzą coś do dodatku zapowiedzianego na 5 grudnia tego roku, albo jeszcze później.

Destiny 2 na PC to nadal ta sama gra

Obecnie za dużo wypada legendarnych engramów, waluta jest trochę bezużyteczna, a identyczne bronie nie wyróżniają żadnego gracza. Czy oznacza to jednak, że nie warto zainteresować się tym tytułem? Wręcz przeciwnie. Destiny 2 u swojej podstawy oferuje naprawdę wiele, a na komputerze pewne elementy wypadają jeszcze lepiej. Ważnym czynnikiem jest większa liczba FPS-ów. Dla niektórych to może nie mieć tak wielkiego znaczenia, ale w praktyce różnica jest ogromna. Kiedy włączyłem swój egzemplarz na PS4, ciągle miałem wrażenie, jakby ta gra się zacinała, a każda akcja trwała wieki. PC potrafi człowieka rozpieścić.



Mając do dyspozycji niezłego składaka, który wymaga już renowacji: Intel i5-3570, AMD RX 470 4GB, 16GB DDR3 i kilkuletniego HDD uważam, że optymalizacja w omawianym tytule jest naprawdę wysokich lotów. Bungie, któremu pomagało Vicarious Visions, znane z kilku Guitar Hero, Skylanders oraz Crash Bandicoot N. Sane Trilogy mocno zadbało o ten aspekt. Dzięki czemu przy takich ustawieniach:

Destiny 2 - ustawienia

można spokojnie mówić o płynnej rozgrywce przy rozdzielczości 1920×1080 i 60 klatkach na sekundę. Dodatkowe opcje graficzne sprawiają, że Destiny 2, które naprawdę dobrze wygląda na konsolach, w wersji pecetowej jest dopieszczona do granic możliwości. Specjalnie ustawiłem wszystko na “ULTRA” aby samemu się przekonać, czy otoczenie, które tak urzekło mnie na PS4, tutaj wypadnie jeszcze lepiej. Oprawa wizualna jest wręcz fenomenalna i robi wrażenie na każdym kroku. Gra świateł, efekty cząsteczkowe, zaawansowane animacje z konkretną fizyką. Tego jest naprawdę wiele. Nie raz zatrzymywałem się, aby podziwiać kunszt pracy twórców tejże gry.

Różnica w oprawie wizualnej jest całkiem spora

Wystarczy przyjrzeć się postaciom, aby zauważyć dbałość o detale. Lepsze cienie, odbicia, mgła czy efekty pogodowe. To wszystko wypada naprawdę świetnie nawet na moim średniaku. Dorzućmy wybuchy, wszystkie bronie, ataki specjalne i wiele więcej. Dobitnie czuć, że gra umie wykorzystać zasoby platformy. Projektanci poziomów poświęcili wiele czasu, aby dopracować każdą scenerię i to od razu rzuca się w oczy. Człowiek nie ma wrażenia, że lokacje są zbiorem tych samych assetów. To wszystko sprawia, że czuć konkretny klimat wyróżniający tą grę na tle innych. Równie dobrze wypada ścieżka dźwiękowa.

Nie odczułem jakichś wielkich różnic względem PS4. Wszystkie dźwięki i utwory już wcześniej prezentowały bardzo wysoki poziom, więc nie było sensu tego zmieniać. Nie zmienia to jednak faktu, że w soundtrack człowiek potrafi się wciągnąć. Melodie odpowiednio dopasowane pod dane sytuacje, klimatyczne brzmienia w miejscach nieco mniej zapełnionych przez adwersarzy i kapitalne głosy postaci. Mowa o naprawdę dobrej jakości. Jeżeli chodzi natomiast o Polską wersję, to całkowicie mnie ona nie przekonała i szybko powróciłem do oryginalnej, angielskiej. O ile wszystkie nazwy i teksty są w miarę dobre, tak dubbing już nie i na tym poprzestanę.



Jest płynniej, a to ma wpływ na rozgrywkę

Oprawa A/V to oczywiście nie wszystko. Wraz większą płynnością zmieniła się też sama rozgrywka. Ogólne wrażenie jakoś mocno nie różni się względem konsol, ale wszystko dzieje się szybciej. Postać lepiej reaguje podczas kontroli nad nią, natomiast wykonywanie naprawdę szybkich ruchów, obrotów czy też przybliżeń z broni jest na PC po prostu możliwe. Dochodzimy tutaj do tematu samego odrzutu. Na sprzęcie Sony każda broń zachowywała się nieco inaczej, przez co szukanie dla siebie idealnego zestawu miało spory sens. Tutaj całość mocno uproszczono. Nie trzeba się zbytnio namęczyć, aby cokolwiek trafić, przez co mniej popularna dotychczas broń — pistolety — na komputerze są mocarne.

Gracze nie biegają z karabinami, strzelbami czy półautomatami. Im wystarczy taka mała pukawka, która zadaje spore obrażenia, ale jej celność jest wręcz bezbłędna. Największy atut Destiny, czyli samo strzelanie nadal jest szalenie przyjemne, ale w pewien sposób prostsze. O wiele łatwiej pokonać wrogów, jeżeli nasz celownik idealnie ląduje na głowie oponenta. Zadawanie samych krytycznych obrażeń sprawia, że druga strona wydaje się być bez szans. Podobnie jest z resztą ekwipunku. Pomaga też w tym mała asysta celowania. Nie taka ,,przyjemna’’, jak na PS4, ale jednak jest. Nie traktuję tej zmiany jako wady. Rozgrywka przez to jest inna, bardzo typowa dla PC, ale warto by wziąć pod uwagę, że w takim razie dane bronie należałoby osłabić. Bo po co używać innych, jak egzotyczny Hand Gun czy nawet legendarny pistolet jest przepotężny?

Destiny 2

Udany debiut na Battle.net

D2 działa na platformie Blizzarda. Całkiem nietypowy pomysł, bo to pierwsza gra, która nie została stworzona przez ojców Diablo. Mimo to działa całkiem dobrze. Zdarzają się jakieś opóźnienia i przycięcia ze strony serwera, ale występują dość sporadycznie. Nie mniej niż na konsolach. Twórcy postanowili poblokować programy firm trzecich pozwalające nagrywać wideo, czy też umożliwić nałożenie na dany tytuł jakieś graficznej nakładki. Wyszła z tego spora afera, bo podobno przez to część osób została zablokowana. Ile w tym prawdy? Sam nie wiem.

Osobiście testowałem: Action!, FRAPS, OBS i AMD Relive. Dwa pierwsze nie były w stanie nic zrobić, zaś pozostałe bez problemu mogły wykonywać zrzuty ekranu i rejestrować obraz. Taki zabieg miał na celu ochronić dzieło Bungie przed oszustami. Nie wiem, czy spełnia swoje zadanie, bo w sumie żadnych podejrzanych graczy nie spotkałem, ale to też nie jest gra jak BF czy COD. Mecze PvP nie są aż tak popularne ze względu na małą ilość trybów, a biegając po planetach, raczej skupiamy się na zadaniach. Możliwe, że gdzieś tam ktoś oszukuje, ale nie mam jak tego zweryfikować. Tylko, czy trzeba było blokować dane programy? Nie jestem do tego przekonany.

Bungie musi zdecydować, dla kogo Destiny 2

Kosmiczne połączenie Diablo z FPS-em, gdzie mamy jakieś naleciałości MMO w wydaniu na PC uważam za udane. To przyjemny tytuł na dziesiątki godzin, który mam nadzieję będzie dobrze rozwijany. Za miesiąc pojawi się dodatek, co tydzień restartują się aktywności, a samych zadań jest na ten moment całkiem sporo. Samo Bungie nadal nie podjęło decyzji, dla kogo jest tak naprawdę Destiny 2. Czy dla zagorzałych graczy, czy bardziej dla tych niedzielnych? Na razie pozostaje mi obserwować, jak potoczą się losy omawianego tytułu.

Ocena: 8.5/10

  • YY

    Haha, Przesiadł się z pada na myszkę i teraz za łatwo się strzela ;)

    • W Destiny 2 to jest bardzo odczuwalne, bo nie ma odrzutu. Na konsoli celownik potrafi uciekać na wszystkie strony mimo aktywnej pomocy przy celowaniu. Na PC tego w ogóle nie ma i celownik jest praktycznie nieruchomy.

    • YY

      A to dziwnie zrobili…

    • To prawda. Mając prawie nieruchomy celownik zadawanie obrażeń krytycznych w głowę lub inne elementy ciała wrogów, o wiele szybciej takowi padają.

    • Darek B.

      ale w jakim sensie bo to jest trochę przegięcie by mówić że celownik jest nieruchomy. Odrzut jest IDENTYCZNY na myszce jak i na padzie -natomiast tu chodzi o powrót do miejsca wyjściowego – jeśli celuję w jakiś nieruchomy punkt i strzelę pięc razy hand gunem to po odrzucie myszka wraca dokładnie do tego samego punktu – na padzie leciutko odbija – w praktyce nie ma to dużego znaczenia bo i tak w Destiny jesteśmy w ciągłym ruchu a pady mają lekki aim assist.

    • Praktycznie nieruchomy nie równa się nieruchomy. Z tym leciutko odbija też bym się nie zgodził. Odrzut jest mniejszy, co podkreślili wielokrotnie twórcy. Łatwiejsze celowanie = więcej obrażeń krytycznych = szybsze pokonywanie przeciwników.

    • Darek B.

      gram jednym i drugim i porównywałem – różnica jedynie w powrocie – i to niewielka.
      Każda spluwa ma tzw. wskażnik recoil – to tak jakby w PC był nieużyteczny.
      Legendy krążą o tym odrzucie a prawda jest taka, że chyba ludzie nie zrozumieli o co chodzi.
      Sam mpowtarzasz wręcz głupotę, że na PC odrzut myszką jest nieodczuwalny – no przecież do jasnej cholery odrzuca co widać ewidentnie na byle hand gunie.
      https://www.youtube.com/watch?v=bBEGjzACIW0

    • Gram na PS4 i PC. Dla mnie różnica jest odczuwalna. Nie mówię, że nie ma odrzutu, ale sam celownik o wiele mniej się na komputerze rusza. Handgun na konsoli jest o wiele mniej używany niż na PC, głównie ze względu na to, że mamy nad nim mniejszą kontrolę. Na komputerze prawie każdy w Crucible lata z hand gunem.

    • Darek B.

      to ze jest mniej odczuwalny nie znaczy ze go nie ma – jest to specyfika myszki – facet na filmiku wyżej sam dobrze to ocenił mówiąc że trzymając myszkę mamy tendencje to automatycznego korygowania celownika.
      Wpływ recoli na padzie jest po prostu większy i bardziej odczuwalny bo trudniej go korywgować jedynm palcem na gałce niż całą ręką. Dlatego jednak wczuwka jest lepsza padem.
      Po eksperymencie z hand gunem jestem pewny że przez brak recoil Bungie miało na myśli, że celownik nie rusza się z miejsca po odrzucie bo własnie na padzie odbija. Jeszcze dzisiaj potestuje na innych broniach i moze filmik sam zrobie choć czuje że nawet jeśli to udowodnie to każdy będzie wiedział swoje…

    • Tutaj faktycznie możesz mieć rację. Samo zachowanie się ręki przy kontroli myszki jest inne, co może powodować stabilniejszą i lepszą kontrolę. Zweryfikuję to dzisiaj dla pewności :)

  • sssfrustrowany

    Szkoda tylko że end game jest skopany. Zbroje i broń mają takie same perki. Po dwóch tygodniach intensywnego grania można osiągnąć max lvl lighta i wydropić wszystkie bronie i zbroje. Potem za bardzo nie ma co robić. Dropy ze strike czy NF są daremne. Sprzęt rajdowy jedynie wygląda. Prestiżowe aktywności nie dają zadawalojących nagród. Niestety do grudniowego dodatki to się nie zmieni. Stąd też taki masowy odpływ graczy.

    • To prawda. End game musi zostać zmieniony i na szczęście, w tym temacie już Bungie działa. Gracze PC mają lepiej, bo do dodatku spokojnie mają co robić, ale PS4/XONE już nie.

    • sssfrustrowany

      Chciałbym podzielać Pana entuzjazm. Za tydzień góra dwa gracze PC zderzą się z rzeczywistością którą niestety muszą trawić gracze PS4/XOne. Pozostaje pytanie ilu tych którzy się zniechęcili wróci po dodatku. Nie mówię o preorderach, bo Ci mają 2 dodatki zapewnione.

    • Bungie musi się zdecydować, jak chce w ogóle rozwijać Destiny o czym pisałem niedawno – http://antyweb.pl/dla-kogo-destiny-2/ W tym momencie, za mało jest rzeczy dla hardkorowca, a casual może sobie odpuścić. Wydawać by się mogło, że deweloper miał plan zaspokoić wszystkich, a z nimi w 100% się nie udało. Dodatek ma szanse to naprawić, ale wcale nie musi. Niestety.

    • sssfrustrowany

      Liczę na to że naprawią end game. Mam osobisty stosunek do gierki. Ponad 2000 h w pierwszej części. Niestety druga część zawodzi. Trzymam kciuki bo chciałbym jeszcze zarywać nocki z klanem mieczując jakąś rodzinę Groty czy Atheona :)

    • To jest nas dwoje. Może aż tylu godzin w jedynce nie spędziłem, ale też chciałbym, aby dwója przeszła wymagane zmiany i mogła bawić na setki godzin.

    • Darek B.

      wiesz no – nie przebiją oczekiwań po jedynce bo nigdy już nie będzie takiego efektu nowości jak kiedyś. Miało się ochotę każdy głaz obejrzeć z każdej strony a tutaj już wszystko wiesz i pokonanie gry schodzi szybciej – aczkolwiek fakt że wszystko idzie w dwójce zbyt łatwo…Story przechodzimy na wcisniętem biegu, engramy legendarne i exotiki traktowane są bardziej jako środek do wzrostu lighta niż dumy i frajdy z jego użytkowania.Brak heroiców. Public events to prostactwo bo zawsze znajdą się ludzie z którymi się je robi zupełnei z przypadku. Ogólnie zbyt szybkie tempo wszystkiego.

    • Niestety, Bungie chciało zadowolić wszystkich i niezbyt im to wyszło. Dwójka jest przyjemna i potrafi wciągnąć, ale w końcu dochodzimy do ściany i koniec. Dodatek może sporo zmienić, ale niekoniecznie musi. Nie mieli aż tyle czasu, aby przygotować coś więcej. Stawiam, że większe zmiany pojawią się dopiero w Q1 2018.

  • Darek B.

    Śmieszne jest natomiast to, że ja w PVP na PC wciąż wole grać padem :) Manewry ruchowe oprócz obrotów wykonuje się szybciej (przy czym padem nie tak drastycznie wolniej jeśli ktoś wie jak posługiwać się gałką – obrotów nie robi się trzymając lewo i prawo lecz lekki skos do tyłu) i przy 4vs4 i dostępnym radarze szybki obrót nie jest aż tak ważny bo można się przygotować do starcia. W PVE sięgam już po myszkę.

    NIe wspomniałeś o jeszcze jednej ważnej różnicy między PC a konsolami – o społeczności – na konsolach jest ona jednorodna – mamy jeden wewnętrzny komunikator za pomocą którego każdy się łączy – na PC….masakra…..każdy chce mieć swojego discorda, teamspeaka i cholera wie co jeszcze – podział na jakieś serwery itp itd….. To jest wręcz okropne – premiuje to jedynie stałe znające się grupy które akurat siedzą na danym kanale. Zanim więc się kogoś do gry poprosi trzeba się zastanowić jak my będziemy rozmawiać i ile z tym jest zachodu – i tak z 4 lub 6 osobami…w efekcie można jedynie liczyć na dany „zestaw” ludzi i doproszenie kogoś z zewnątrz to tragedia. Na konsoli można mieć otwarty kanał i dołączą się czasem osoby z których wychodza później fajne znajomości – ktoś z Norwegii, Nigerii, Niemiec – na konsoli nie ma z tym problemu. Cała idea Guided Games na PC jest totalnie bezużyteczna.

    • Co do preferencji kontrolera każdy gra tak, jak mu wygodniej. Mnie bardziej pasuje klawiatura i myszka. Co do społeczności, to fakt, że każdy ma discorda, TS i tak dalej to norma na PC. Tak jest od bardzo dawna i mnie to osobiście nie dziwi.

    • Darek B.

      nie kwestia tego czy to kogo dziwi czy nie i czy tak było od zawsze tylko jaki ma to wpływ na społeczność konsolową i PC Destiny

    • PC dopiero będzie tworzył swoją społeczność, od tak nie połączy się z konsolami. Gracze PC są do innych rzeczy przyzwyczajeni. Nie minął nawet miesiąc, a ludzie na konsolach z Destiny mają styczność od ponad 3 lat. Dajmy temu trochę czasu.