30

Data aktywacji urządzeń Sony, a nie sprzedaży rozpoczyna bieg ich okresu gwarancyjnego

Napisał do nas sprzedawca pracujący w salonie jednego z operatorów komórkowych, który spotkał się z problemem, z którym nie umiał sobie poradzić, ani znaleźć odpowiedzi na związane z nim nurtujące go pytania. Temat wydał się nam interesujący i myślę, że część z was również zainteresuje, więc zajęliśmy się nim wysyłając zapytanie do Sony i UOKiK w jego sprawie.

Problem związany był z telefonem marki Sony, w takich salonach zdarzają się sytuacje, jak sam sprzedawca to ujął, że telefony „wychodzą z cennika” i trafiają do magazynu, jeśli nie zdążą ich sprzedać w określonym czasie. Jedyny sposób na odzyskanie pieniędzy za taki telefon przez salon jest jego sprzedaż na miejscu bądź na aukcji.

Rzeczony sprzedawca tak też zrobił w przypadku jednego z telefonów Sony, wystawił go na aukcji jako nowy, tłumacząc to tym, iż telefon zapakowany był oryginalnie, ze wszystkimi foliami i podbitą gwarancją dopiero w momencie sprzedaży.

Co się okazało, po dwóch latach przyszła korespondencja z Federacji Konsumentów z Rzeszowa, do której zwrócił się nabywca telefonu ze skargą, iż nabył telefon używany. Na potwierdzenie czego dołączone było pismo z serwisu Sony z informacją o aktywacji urządzenia kilka miesięcy przed sprzedażą, co uruchomiło bieg gwarancji telefonu.

Problem w tym, że warunkach gwarancji nigdzie nie jest to dookreślone i sprzedawcy często nieświadomie mogą aktywować urządzenie podczas prezentacji potencjalnym klientom.

Zaznaczę tu, bo to ważne przy ustaleniach, które dostaliśmy od Sony, że sprzedawca przyznał, iż mógł podczas jednej z takich prezentacji klientowi, połączyć telefon z WiFi na jakieś 30 sekund.

Najpierw przytoczę wypowiedź, którą dostaliśmy z UOKiK, który przedstawił, jak sprawa wygląda w kontekście przepisów i ustaw:

Mamy za mało danych, aby ocenić tę sytuację – chodzi przede wszystkim o brak treści gwarancji w zakresie terminu jej trwania. Zazwyczaj jest w niej wskazany początek biegu terminu (np. od dnia zakupu – tylko przez kogo?), jak i końcowy (np. 2 lata). Przepisy prawa (art. 577[1] k.c.) wymagają wskazania w oświadczeniu gwarancyjnym czasu trwania gwarancji (nawet jeżeli nie wprowadza innego terminu niż ten ustawowy). Domyślnie (ustawowo) to jest 2 lata od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana – art. 577 par 4 k.c.Trzeba więc porównać warunki gwarancji do stanu faktycznego (tj. kiedy zaczynają biec terminy i kiedy co się wydarzyło).

Sony również odpowiedziało, że dysponują zbyt małą ilością danych:

Przyznam, że aby można było odnieść się bezpośrednio do sytuacji, która spotkała jednego z użytkowników smartfonów Sony Mobile, musielibyśmy dysponować numerem IMEI jego Xperii. Bez tej wiedzy nie możemy precyzyjnie ustalić ani przebiegu zdarzeń, ani określić przyczyn takiego lub innego stanowiska sprzedawcy. Nie wiemy np. czy smartfon użytkowany był przez kilkadziesiąt sekund po włączeniu czy przez dłuższy okres, nie wiemy kto się na nim zalogował jako pierwszy etc.

Niemniej po zbadaniu tematu Sony podzieliło się z nami, jak to wygląda co do zasady. W toku tych wyjaśnień można wysnuć wniosek, że sprzedawca świadomie bądź nie aktywował urządzenie, a to w pewnych okolicznościach skutkuje rozpoczęciem okresu gwarancyjnego.

Co do zasady. Żeby aktywować telefon, urządzenie musi być włączone oraz musi skomunikować się z bazą danych Sony w celu wymiany danych, ściągnięcia ustawień sieciowych itp. ‒ wówczas następuje rejestracja smartfonu. Można to zrobić przy użyciu WiFi lub karty SIM. Samo włączenie smartfonu nie powoduje automatycznie jego aktywacji, a sprzedawca ‒ by pokazać klientowi nasze urządzenie ‒ nie musi łączyć się z siecią i niejako programowo nigdy tego nie robi.

Tłumaczenie sprzedawcy wydaje się logiczne ‒ tak to działa w momencie braku aktywacji urządzenia. Smartfon nie połączył się z siecią WiFi, nie nastąpiło to automatycznie. Rejestracja urządzenia w bazie danych Sony Wymaga ŚWIADOMEGO wybrania parametrów, co tym samym traktowane jest przez nas jako rozpoczęcie użytkowania.

W praktyce spotykamy się czasem z sytuacjami, gdy następuje odsprzedaż urządzeń powystawowych albo po zwrotach ze sprzedaży internetowej (choć w oficjalnych kanałach operatorskich takie telefony sprzedawane są z obniżoną ceną oraz informacją o skróconej gwarancji i rękojmi) bądź nawet użytkowania telefonów przez samych pracowników salonów czy punktów sprzedaży…

Gwarancja producenta określa obowiązki, które gwarant musi wypełnić przez 24 miesiące od daty pierwszego zakupu tego urządzenia. Jeśli Centrum Serwisowe stwierdzi rozbieżności lub niekonsekwencję logiczną w datach sprzedaży i aktywacji smartfonu, traktuje takie przypadki licząc okres gwarancyjny od daty aktywacji urządzenia i tę uznaje jako datę pierwszej sprzedaży.

Reasumując ‒ byłoby nam dużo łatwiej odnieść się do konkretnego przypadku, gdybyśmy znali numery IMEI smartfonu. W kategoriach ogólnych i zasadniczych ‒ momentem rejestracji urządzenia jest chwila jego aktywacji w systemie Sony i ta data staje się podstawą do wykonywania obowiązków gwarancyjnych poprzez Xperia Care.

Sprzedawca tłumaczył fakt włączenia smartfonu, koniecznością zaprezentowania go potencjalnym klientom w procesie sprzedaży, pokazując co potrafi czy jak wygląda menu itp.,ale jak słusznie zauważa Sony, nie było tutaj konieczne podłączanie go do sieci WiFi.

Tak więc sprawa wydaje się oczywista, martwi mnie tylko brak jasnych wytycznych, o których sprzedawcy powinni być informowani, że nie wolno na przykład łączyć się z siecią podczas prezentacji telefonów, by takie sytuacje się nie zdarzały.

  • doogopis

    „Sprzedawca tłumaczył fakt włączenia smartfonu, koniecznością zaprezentowania go potencjalnym klientom w procesie sprzedaży,”
    Ta,ile to sklepów tego nie robi wcale,albo mają jeden włączony dla ludzi. Nie wydaje mi sie by tak w sklepach robili. Chcesz zobaczyć to se zobacz gdzieś indziej.

  • Piter26

    Rękojmia i Sony może mnie że woja gwarancja cmoknąć.

    • Tylko rękojmia to nie do Sony, a do sprzedawcy, czyli w tym przypadku do operatora ;)

  • ali_cja

    Nie podzielam stanowiska Sony, że data aktywacji telefonu rozpoczyna bieg ochrony gwarancyjnej. W świetle polskiego prawa oświadczenie gwarancyjne określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego ( art. 577 § 1. Kodeksu cywilnego ). Zatem, jedynie data zawarcia umowy sprzedaży może rozpocząć bieg ochrony gwarancyjnej, a nie jakiekolwiek działanie osoby nie będącej kupującym ( w tym np. aktywacja telefonu przez sprzedawcę ).
    Jeżeli w wyniku weryfikacji okaże się, że data aktywacji jest wcześniejsza niż data zakupu urządzenia sprzedanego jako nowy produkt, to należałoby wobec klienta przyjąć początek biegu na podstawie daty z dowodu zakupu.

    • Apple również respektuje gwarancję od daty aktywacji ;)

    • ali_cja

      W zapisach : „Roczna (1) gwarancja Apple – (POLSKA) Dotyczy wyłącznie produktów Apple”, dostępnych na stronie: https://www.apple.com/legal/warranty/products/poland-universal-warranty.html jest taka oto treść:
      „…
      Uwaga: wszelkie roszczenia z tytułu rocznej ograniczonej gwarancji Apple podlegają postanowieniom niniejszej gwarancji oraz właściwym przepisom prawa cywilnego i prawa konsumenckiego.
      …”

      To my, kupujący, przyjmujemy biernie to, co wciskają nam serwisy. Z przytoczonej wyżej treści wynika, że gwarant nie wyłącza w żaden sposòb naszego prawa krajowego.

    • Ale prawo w naszym kraju, czy UE, chyba nie nakazuje dać więcej niż rok. W ogóle nie zmusza producenta do dania choćby dnia gwarancji. Wymuszane jest to na sprzedawcy.

      Masz nawet w tym samym piśmie:
      „Ważne: Roczna gwarancja Apple obowiązuje dodatkowo do ustawowych uprawnień konsumenta i w żaden sposób nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z przepisów o rękojmi za wady rzeczy sprzedanej.”

      Z Sony jest tak samo – gwarancja Sony liczy się od wcześniejszej z dat aktywacji i zakupu, a „gwarancja” sprzedawcy – od daty zakupu.

    • ali_cja

      Czy § 4. art. 577 Kodeksu cywilnego wyjaśnia sprawę : „Jeżeli nie zastrzeżone innego terminu, termin gwarancji wynosi dwa lata licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana. „?
      Rzecz wydana kupującemu, czyli w trakcie bądź po zawarciu umowy sprzedaży. A zatem, nie nawet data zakupu, ale dzień w którym przedstawiono do wydania kupującemu przedmiot umowy sprzedaży!
      Apple zawarło w Warunkach gwarancji 1 rok, nie ma natomiast zapisu o początku biegu od dnia aktywacji.

    • „kiedy rzecz została kupującemu wydana”
      Tak więc teraz jest pytanie co to za dzień. Ustawa tego nie wskazuje, a więc Sony i Apple mogą uznawać, że dzień aktywacji oznacza dzień, w którym urządzenie zostało wydane.
      Wiem, że paragon i faktura są dowodem zakupu, ale zakup =/= wydanie, prawda?

    • ali_cja

      Tu akurat nie widzę problemu.
      Umowa sprzedaży jest umową nazwaną i jej definicja została określona w Kodeksie cywilnym. Zgodnie z tą definicją umowy wzajemnej, sprzedawca zobowiązuje się do przeniesienia własności rzeczy na kupującego i wydania mu tej rzeczy, zaś nabywca zobowiązuje się do uiszczenia ceny sprzedaży i odebrania rzeczy.
      W przypadku zawarcia umowy sprzedaźy w sklepie stacjonarnym wydanie zakupionej rzeczy z reguły następuje w dniu zawarcia umowy. I tu nie powinno być wątpliwości.
      Zachodzą jednak sytuacje, gdy strony zawierają umowę sprzedaży i kupujący płaci umówioną cenę, a zakupiona rzecz zostaje wydana w późniejszym, określonym terminie. Wówczas początek biegu terminu gwarancji, jak i rękojmi, następuje w dniu wydania rzeczy kupującemu.
      Podobnie może wyglądać sytuacja przy zakupie na odległość. Początek biegu terminu wówczas powinien być liczony od dnia otrzymania rzeczy przez kupującego ( w skrócie, rzecz została przedstawiona do dyspozycji kupującego ).
      Do tego dochodzą jeszcze przepisy ogólne, wskazujące w jaki sposób należy prawidłowo obliczać bieg terminów ( zarówno początek, jak i ich zakończenie ), ale nie tego dotyczy temat artykułu.
      Miałam w rodzinie sytuację, gdy zakupiony telefon przeleżał bez aktywacji przez pół roku w szufladzie. Jak myślisz, kiedy rozpoczął się bieg ochrony gwarancyjnej?

    • Wydaje mi się, że wtedy producent wybierze sobie dogodniejszy termin, czyli ten na dowodzie zakupu. Oczywiście jeśli go przedstawisz. Bo jeśli to Xperia i zostanie wysłana przez Xperia Care, to w teorii powinni przyjąć datę aktywacji (tylko ją znają).
      Ale teraz pytanie, co gdy brak jest i dowodu zakupu i pełnej aktywacji urządzenia? Na to nie potrafię odpowiedzieć. Ale chciałbym usłyszeć odpowiedź kogoś od producenta. Ale najlepiej wszystkich (czyli przynajmniej Sony i Apple), aby sobie porównać odpowiedzi.

    • ali_cja

      Dlaczego to gwarant ma wybierać korzystniejszy dla siebie termin? Nie możesz się ograniczać tylko do pojedyńczego przypadku, np. Sony i Xperia Care. Polski ustawodawca określił początek biegu terminu i tu nie może być żadnej dowolności, w szczególności wobec kupujących będących konsumentami.
      W art. 7 ustawy z 30 maja 2014r. o prawach konsumenta ( t.j. Dz.U. z 2017r., poz. 683, 2361) ustawodawca wyraźnie określił, że konsument nie może zrzec się praw przyznanych mu w ustawie i że postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, a w ich miejsce stosuje się przepisy ustawy.
      A zatem, jeżeli ustawodawca w art. 577 Kodeksu cywilnego zdefiniował początek biegu terminu gwarancji ( licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana ), to postanowienia, wytyczne czy instrukcje producenta, serwisu są wobec konsumentów z mocy prawa – nieważne.

    • Tylko jak określić datę wydania? Może być w momencie zakupu, w momencie dostarczenia, a czasem w żadnym z nich (konkursy). Sony i Apple określiło, że data wydania = data aktywacji,
      Ustawa tej daty nie wskazuje ze 100 procentową dokładnością.

    • ali_cja

      Przepraszam, umknął mojej uwadze Twój wczorajszy wpis.
      Jak określić datę wydania?
      Data wydania zakupionej rzeczy jest zdarzeniem, ściślej – zdarzeniem prawnym rodzącym lub mogącym rodzić skutki prawne ( np. początek biegu terminu ochrony gwarancyjnej czy odpowiedzialności sprzedawcy za wady w rzeczy sprzedanej).
      Jak określić datę wydania? Kodeks cywilny precyzuje różne okoliczności, które należy uznać za chwilę wydania zakupionej rzeczy.

      – Jeżeli kupującym jest konsument, sprzedawca jest obowiązany wydać niezwłocznie rzecz kupującemu, nie później niż 30 dni od dnia zawarcia umowy, chyba że strony umówiły się inaczej.
      Źródło: art. 543 [1]. § 1. Kodeksu cywilnego

      – Jeżeli rzecz sprzedana ma być wysłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia ( np. kupiłem dla kogoś innego, zmieniłem adres dostawy itp.), to w razie wątpliwości poczytuje się, że wydanie zostało dokonane z chwilą powierzenia przez sprzedawcę zakupionej rzeczy przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy określonego rodzaju.
      Źródło: art. 544. § 1. K.c.

      – Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty kub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą wydania jej kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, ale tylko wówczas jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego.
      Źródło: art. 548 § 3. K.c.
      A zatem, jeśli to sprzedawca wybrał przewoźnika, to chwila wydania rzeczy jest chwilą jej wydania kupującemu.

      Gdzie Sony i Apple określiło, że data wydania=dacie aktywacji?

      Jeżeli nawet wskażesz źródło takich postanowień, to pamiętaj, że konsument nie może zrzec się praw przyznanychmu w ustawie. Postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, a w ich miejsce stosuje się przepis ustawy – Źródło: art. 7. ustawy z 30 maja 2014 o prawach konsumenta ( t.j. Dz.U. z 2017r., poz. 683, 2361 ).

    • „Gdzie Sony i Apple określiło, że data wydania=dacie aktywacji?” – teoretyzuje poprzez odpowiedzi ich przedstawicieli.

      Co do reszty, to prawnie masz rację. Ale znając życie prawnicy Sony/Apple udowodniliby to tak, że to jednak oni mają rację…

      Wiesz może jak pod t podchodzi pośrednik? Bo w sumie kupując gdzie indziej niż w Sony Centre, kupujemy od pośrednika.

    • ali_cja

      Myślisz, że poległabym z ich prawnikami? :)
      Do nich nawet nie docierają praktyki autoryzowanych serwisów, mają „poważniejsze” sprawy na głowie.

    • ali_cja

      Jeżeli chodzi o pośredników, to możemy rozróżnić ich dwie grupy.
      W przypadku zakupu od oficjalnych dystrybutorów producenta, czy autoryzowanych punktów sprzedaży ( autoryzowanych sprzedawców ) – dla kupujących nie ma różnicy w ochronie gwarancyjnej, rozpoczyna ona swój bieg od dnia sprzedaży detalicznej tzw. pierwotnemu nabywcy ( dzień wydania rzeczy).
      Zgoła inaczej wygląda sytuacja zakupu od pośredników sprzedających w tzw. obrocie wtórnym, ale o tym chyba tu nie mówimy.

  • ali_cja

    Jeszcze lepszy „ kwiatek „ znalazłam tutaj: http://services.sony.pl/support/files/warranty/pdf/gwarancja_sony_obowiazujaca_do_01_10_2009.pdf
    „ …
    Jeśli w okresie gwarancyjnym (liczonym od daty kupna) produkt zostanie uznany za wadliwy z powodu …
    …”
    Jak to się ma do, cytowanej wyżej przez autora, odpowiedzi Sony? Odpowiedź z UOKiK pominę milczeniem.

    • To już chyba nieaktualne: Gwarancja Sony Obowiązująca do 01.10.2009

    • ali_cja

      Dziękuję za zwrócenie uwagi. Nie używam produktów Sony, uznałam więc, że informacja ze strony producenta jest aktualna.
      Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, albowiem na stronie http://www.faxtel.com.pl/media/gwarancje/Sony.pdf w „Ogólne warunki gwarancji firmy Sony Warunki Europejskiej Gwarancji” znalazłam również taki zapis:
      „ …
      Jeśli w okresie gwarancyjnym (liczonym od daty kupna) ujawnią się wady produktu wynikające z defektu zastosowanych materiałów lub nieprawidłowego wykonania, Sony lub ACS w obszarze gwarancyjnym dokona bezpłatnej naprawy lub wymiany wadliwego produktu lub jego uszkodzonych części w przypadku gdy naprawa jest niemożliwa albo wymagałaby nadmiernych kosztów, w oparciu o warunki zamieszczone poniżej.
      … „

    • To jest Sony, nie Sony Mobile. No i tu nawet nie wiadomo z kiedy pochodzi te pismo i czy dalej jest aktualne.

      Pamiętaj, że Sony to nie tylko Xperie, ale też TV, PS4, czy Walkmany i nie wszystko da się aktywować, a więc nikt (w tym Sony) nie ma możliwości sprawdzenia daty aktywacji, stąd liczy się data na dokumencie zakupu.
      Przy Xperiach jest to możliwe, bo telefonu chyba się nie kupuje, aby leżał? Zazwyczaj się z niego korzysta lub sprzedaje dalej.

    • ali_cja

      Przyjmując, że masz rację i wcześniejsze cytowane zapisy nie dotyczą aktualnych warunków gwarancji, nie zmienia to jednak faktu, że gwarant może ignorować lub wręcz naruszać obowiàzujące przepisy w kraju zakupu.
      Art. 577 § 1. Kodeksu cywilnego mówi o uprawnieniach kupującego, a tym stajemy się dopiero w chwili zawarcia umowy sprzedaży. Kupujący, a tym bardziej kupujący będący konsumentem, nie może zostać ograniczony w swoich uprawnieniach z uwagi na okoliczności za które nie ponosi odpowiedzialności.

      Edit
      Być może tutaj https://support.sonymobile.com/pl/warranty/ trafiłam w końcu na aktualne warunki gwarancji, jeżeli nie, to proszę aktualnie uprawnionych z tytułu gwarancji do wskazanie właściwego adresu.
      W „Ograniczona gwarancja” dostępnej na wyżej wskazanej stronie nie ma już wprawdzie zapisu o „liczeniu od daty zakupu” ale jest w p.1 Warunków następujący zapis:

      „ Warunki

      Gwarancja jest ważna wyłącznie wtedy, gdy wraz z urządzeniem do naprawy lub wymiany przedstawiony zostanie dowód zakupu wystawiony przez sprzedawcę pierwszemu kupującemu. Dowód zakupu musi zawierać datę zakupu i numer seryjny. Manipulowanie przy dowolnych plombach urządzenia spowoduje utratę gwarancji. „

      Wymóg przedstawienia dowodu zakupu wystawionego przez sprzedawcę pierwszemu kupującemu, zawierającego w szczególności datę zakupu, jednoznacznie wskazuje początek biegu odpowiedzialności gwaranta.
      Gdyby okres ochrony gwarancyjnej rozpoczynał swój bieg od daty aktywacji urządzenia, to powinien być zapis w Warunkach o takim początku biegu terminu.

    • Niby data wskazuje, że aktualne, ale sam zapis nie, bo już nie potrzeba dowodu zakupu, aby oddać urządzenie Sony Mobile na gwarancję…

      No i to trochę naciąganie, że informacja „musi zawierać datę zakupu i numer seryjny.” oznacza, że ta data brana jest pod uwagę, jako data rozpoczęcia gwarancji. Wg mnie (jako, że podany jest także numer dowodu) jest to bardziej informacja dla producenta, ułatwiająca sprawdzenie w bazie danych sprzedawcy (a może i własnej), czy dokument jest prawdziwy.
      Tylko po co, jak już można bez?

    • ali_cja

      A to jest zastanawiające, że praktyka odbiega od warunków gwarancji. Kto i dlaczego ma w tym interes?
      Nagminnym problemem aktualnie jest zakup produktu jako nowego, chociaż takowym nie musi być. Oczywiście za cenę nowego fabrycznie produktu, chociaż w rzeczywistości może się zdarzyć, że płacimy nieświadomie za „składaka” czy „używkę”.
      Odprzedaż produktów ze zwrotów, po reklamacj – za cenę produktu nowego fabrycznie stało się już powszechną praktyką. Spotkałam się nawet z tzw. naprawą przedsprzedażową. I ma to miejsce nie tylko w transakcjach internetowych.

  • Kuba Sojka

    To się ogląda zdjęcia i specyfikacje smartfona w internecie, jedzie się do sklepu Saturn stacjonarny mówisie sprzedawcy przynosi pudełko ze smartfonem w środku i sprawdza się czy jest całe pudełko naklejki, ploby

    • ali_cja

      Masz prawo tak postępować, Twój wybór.
      Ja korzystam z przysługującego mi prawa ( art. 546[1]§3 Kodeksu cywilnego ) sprawdzenia przed zakupem jakości oraz kompletności rzeczy sprzedanej, a także funkcjonowania jej głównych mechanizmów i podzespołów. Ba, sprzedawca ma obowiązek zapewnienia mi odpowiednich warunków do tego sprawdzenia i umożliwienia dokonania wyboru.

    • ste_fan

      No i owszem, ale jest to przykład sprzeczności w prawach konsumenckich. Każdy chciałby produkt nowy, jednocześnie prawo dopuszcza i to co napisane wyżej i zwroty w ciągu 14 dni od zakupu. I to w praktycznie dowolnym stanie (porozrywane folie, pogubione spinki do kabli itp.). Oczywiście producent telefonu ma to później w tyle, więc sprzedawcy takiego „wymacanego” nie wymieni, ale jednocześnie klient ma prawo, więc nie można mu odmówić i później albo pozostaje po każdej takiej akcji tak doczyścić telefon, aby nadal wyglądał jak nowy albo przeceniać, tylko niech mi ktoś wyjaśni czemu jako sprzedawca mam być stratny, tylko dlatego, że prawo chroni relacje klient-sprzedawca, ale nie chroni sprzedawca-producent?
      Efekty są jak w opisywanym tekście – ktoś wymacał telefon, bo miał prawo, Sony się wypięło, sprzedawca dostaje po tyłku, choć w całej sprawie nie ma za grosz jego winy i tylko przestrzega prawo jednocześnie próbując wyżyć i opłacić ZUS-y itp.

    • ali_cja

      Nie widzę sprzeczności w prawach konsumenta. Widzę natomiast różne interesy osób, stojących po przeciwnych stronach „lady”.
      Sprzedawca chce towar sprzedać ( jak najszybciej, z jak najlepszym z zyskiem) i to jest źródłem jego utrzymania, a kupujący wydaje, bywa że ciężko, zarobione pieniądze za produkt oferowany przez sprzedawcę. Sprzedawca dostaje gotówkę „ do ręki” i od tej chwili chciałby już o sprawie zapomnieć. Przedtem jeszcze dokładnie przelicza ( ograniczmy się tu do przypadku sprzedaży gotówkowej ) pieniądze i uważnie sprawdza, czy pieniądz nie jest podrabiany/przerabiany.
      A kupujący, co mu wolno wg. sprzedawcy? Jakby mógł, to powiedziałby „zapłaciłeś, to wypad z mojego sklepu”. Dlatego ustawodawca pomógł kupującym, w szczególności konsumentom, i określił okoliczności, dzięki którym nie muszą już kupować przysłowiowego „kota w worku”. Czyli wiem, za co płacę!
      Nigdy nie zapłacę jak za nowy – za „doczyszczony” przez sprzedawcę telefon lub inny towar. Chyba, że akceptując cenę, takiego wyboru dokonałabym świadomie.
      Poruszyłeś jeszcz tzw. prawo zwrotu, przysługujące konsumentom przy umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość – myślę jednak, że dyskusja na ten temat wykraczałaby już zanadto poza ramy tematu artykułu.

  • DARO

    Nie Może być taka gwarancja bo Sony se strzeli samobója już sprzedaż mają kiepską