kalkulator pieniądze
9

Marzą ci się niższe rachunki za ogrzewanie/chłodzenie domu? Startup z koszyka Alphabet ma na to sposób

Co zrobić, by mniej płacić za ogrzewanie domu zimą i chłodzenie go latem? Odpowiedzi na to pytanie udziela Dandelion. Nie słyszeliście o tym biznesie? Trudno się dziwić: dopiero kilka dni temu dowiedzieliśmy się o jego istnieniu. Wcześniej rozwijał się po cichu pod płaszczem korporacji Alphabet. Amerykański gigant zajmuje kolejną literę na liście, a zyskać mają nie tylko firma i klienci, ale też środowisko naturalne.

Dandelion (po polsku mniszek, dmuchawiec) jest niespodzianką. To pierwszy startup wydzielony ze struktur Alphabet od czasu Waymo. O motoryzacyjnym projekcie sporo mówiono jednak przed usamodzielnieniem, poświęcano mu mnóstwo uwagi. A Dandelion stał się pewnym zaskoczeniem: nagle dowiadujemy się, że googlersi pracują nad systemami chłodzenia i ogrzewania, dostarczania domom gorącej wody. Po usamodzielnieniu, Alphabet będzie właścicielem części udziałów w firmie, chociaż nie wiadomo, jak duży pakiet przejęto. Poinformowano też, że biznes pozyskał w ramach finansowania parę milionów dolarów, więc ma środki umożliwiające start.

alphabet google

Na czym polega ów projekt? W wielkim skrócie: na odejściu od tradycyjnych, kopalnych paliw, których nadal zużywa się sporo chociażby w domach w USA. Alternatywą ma być system wykorzystujący energię geotermalną. Zimą pobierałby ją z ziemi z pomocą plastikowych rur i przekazywał do domu, w którym pompowane byłoby ciepło. Latem natomiast pompa zmieniałaby kierunek pracy i wtłaczałaby gorące powietrze w głąb ziemi. Jednocześnie zostałyby zagwarantowane całoroczne dostawy ciepłej wody.

Ktoś stwierdzi, że takie systemy już istnieją, że Dandelion nie odkrywa Ameryki. I ma rację. Różnica ma polegać na tym, że startup opracował nową metodę instalacji sprzętu, wykonywania otworów dla wspomnianych rur. Zazwyczaj w tym procesie wykorzystuje się urządzenia stosowane do szerokich i głębokich odwiertów, Dandelion ponoć stworzył wiertło, które pracuje szybo, pomaga stworzyć relatywnie wąskie otwory i nie schodzi bardzo głęboko. Mniej pracy, a efekt podobny. O ile instalacja wykonana w tradycyjnym stylu ma kosztować średnio 60 tysięcy dolarów, o tyle Dandelion zapewnia, że z ich rozwiązaniem powinno to być 20 tysięcy dolarów. Jeśli faktycznie tak jest, można mówić o bardzo intrygującym projekcie.

ciepło i chłód geotermalny

Przedstawiciele startupu zapewniają, że ich rozwiązanie jest nie tylko tanie, ale też „zielone” i nowoczesne. Pojawia się szansa na łączenie go z innymi przedsięwzięciami korporacji Alphabet, dobrym przykładem Nest – inteligentny termostat pewnie dałoby się w ciekawy sposób zintegrować z pompą ciepła. Sporo osób może na to pójść, jeśli startup dopnie swego i zaproponuje klientom sfinansowanie usługi w taki sposób, że nie będą musieli płacić pełnej sumy podczas instalacji: rozłoży się to na raty spłacane w kolejnych miesiącach i latach. Skoro ma być oszczędnie, to powinno być z czego spłacić Dandelion.

Startup zaczyna przyjmować zamówienia w Nowym Jorku. Warto w tym miejscu podkreślić, iż najlepsze efekty mają być osiągane w miejscach, gdzie zimy są mroźne, a lata gorące. Spora szansa dla regionów, które nie są tak nasłonecznione, jak np. Kalifornia i nie mogą skorzystać w pełni z rozwoju paneli fotowoltaicznych. Na szczęście pojawia się dla nich alternatywa. Frima ma przeprowadzać rozmowę z klientem i na jej podstawie wstępnie oceniać opłacalność projektu. Potem w domu pojawia się isntalator, który odpowiada na pytania, dokonuje bardziej wiarygodnych wyliczeń i ewentualnie projektuje system. Pozostaje już tylko instalować.

PKN Orlen testuje turbiny wiatrowe, Tesla wprowadza na rynek swoje fotowoltaiczne dachówki, a Dandelion, czyli kolejna odnoga Alphabet, bierze się za energię tkwiącą w ziemi. Poszukiwania zielonej energii w pełni.

  • doogopis

    No i wlasnie w Polandzie mam takie fakdebiczowskie źródła termalne. Badania przeprowadzono z 50 lat temu w całej Polsce, dokonano odwiertów. I tyle lat sie marnuje a płacimy najwyzsze ceny za gaz niby. A te cymbały chcą elektrownie atomową budować. A energia jest wszędzie. https://uploads.disquscdn.com/images/8b2d4ccc63a43655e6079b8c930f57895a28065164023960111a0f89b26a322e.jpg

    • Szczepan

      Oczywiście, że jest wszędzie, tylko jeszcze musi się opłacać ją odzyskiwać. Ale takie „szczegóły” lubisz pomijać.

      Sprawdziłeś już z jaką prędkością płyną chmury, matołku?

    • doogopis

      Ty pewnie lubisz pomijać kto ustalił takie ceny że sie nie opłaca,bo pewnie ktoś zadbał by sie nie opłacało. Chrystusowy pojeździe! https://uploads.disquscdn.com/images/b7b7ae24d9f50213df4355d8584c23842024b5395ba25f3b51fe491fa3ffbfca.jpg tak se patrze na tą kule,myśle co za kula z tej kuli!

    • Szczepan

      To ustal swoje, droga wolna. Zostaniesz milionerem.

      To sprawdziłeś, czy dalej będziesz wklejać durne filmiki, matołku?

    • doki

      To czemu sam takiej darmowej energii nie zbierzesz i nie zaczniesz sprzedawać? Biznes życia by był.

  • airhead

    wygląda jak pompa cieplna, ale nie jestem ekpertem

    • Bo to jest pompa ciepła. Ponoć największy „myk” dotyczy technologii wiercenia, instalowania sprzętu.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Akurat nie znam się na pompach cieplnych, ale się wypowiem.

    >pompa zmieniałaby kierunek pracy i wtłaczałaby gorące powietrze w głąb ziemi.

    To chyba tak nie będzie działać. Będzie odwiert, w nim rury, a w rurach woda krążąca w obiegu zamkniętym. Powietrze nie będzie wtłaczane. Woda ma większą pojemność ciepłą od powietrza.

    >Dandelion ponoć stworzył wiertło, które pracuje szybo, pomaga stworzyć relatywnie wąskie otwory i nie schodzi bardzo głęboko.

    Wydaje mi się, że czym głębiej tym lepiej. Bo czy głębiej tym wyższa jest temperatura. Czym wyższa temperatura tym bardziej się pompa ciepła opłaca do grzania (no, ale oni też chcą nią chłodzić).

    >ziemi z pomocą plastikowych rur i przekazywał do domu

    Nie wiem czy plastik nie będzie działał jak izolator i wymiana ciepła woda-grunt nie będzie zbyt mała przy wąskim odwiercie (a mają wąskie otwory).

    Z tego co rozumiem ich tajemnica sukcesu jest wiertło. Dobrze rozumiem? Czy je opatentowali i czy właściwie da się opatentować? Bo jak nie to zaraz je Chińczycy skopiują. I google nie zarobi, bo google umi tylko na monopolu zarabiać.

    • Tak, podstawą projektu jest ponoć wiertło. Co do patentu: nawet jeśli będzie, to Chińczycy mogą skopiować ;)